nie zwiedli. przena- gabania, to jest nawrócenia zaś na drogę prawdy z drogi błędów ludzie naszy niby cierpieli, ni potrzebowaliby. Sama tylko miłość po nich byłaby szukana, a nie i wiara, w którym postępku co Katolicy nawracaniem nazywają, i za rzecz mają zbawienną, to Heretycy rzeczą mianują nieprzyjaźliwą, i przenagabaniem tytułują. Ale jako rarzą, tak sobie świętobliwe w tym razie Katolickie postępki Heretycy niech słowy nicują. Ja to com na okazanie i na zniesienie błędów i Herezji tego Filaleta, a przy nim dwu inszych mało wyżej nazwiskiem położonych, za pomocą Bożą, Orthodoxè i Catholicè napisał, przezacnemu Wielmożności twej Imieniowi i obronie poświęcam
nie zwiedli. przená- gábánia, to iest náwrocenia záś ná drogę prawdy z drogi błędow ludźie nászy niby ćierpieli, ni potrzebowáliby. Sámá tylko miłość po nich byłáby szukána, á nie y wiárá, w ktorym postępku co Kátholicy náwracániem názywáią, y zá rzecz máią zbáwienną, to Haeretycy rzeczą miánuią nieprzyiáźliwą, y przenágábániem tytułuią. Ale iáko rarzą, ták sobie świętobliwe w tym ráźie Katholickie postępki Haereticy niech słowy nicuią. Ia to com ná okazánie y ná znieśienie błędow y Haereziy tego Philáletá, á przy nim dwu inszych máło wyżey názwiskiem położonych, zá pomocą Bożą, Orthodoxè y Catholicè nápisał, przezacnemu Wielmożnośći twey Imieniowi y obronie poświącam
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 6
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
nieumiejętność od dusze: Zła żądza cielesna od ciała: od miasta niezgoda/ od domu swar/ pospólstwo zaś ode wszystkich nieskromności ma być hamowano. Cnotę po Bogu napierwej miłować uczył/ tak mówiąc: Sama Cnota ludzie czyni bliskie Bogu. Mówił też/ Im się więcej gniewu chroni/ tym go więcej nadchodzi/ i jemu przenagabanie czyni. Tedy się sami na się poczynamy gniewać/ gdy się na swe złe gniewamy. Ale koniec gniewu jest początek pokuty. Tenci nie jest swobodny/ kogo wysoka myśl nadyma. Mąż jeśliże jest wyborny/ swymi się uczynkami sprawuje. Inszym nie może być dobrym/ ktoby sam sobie był złym. Dwie przyczynie
nieumieiętność od dusze: Zła żądza ćielesna od ćiáłá: od miástá niezgodá/ od domu swar/ pospolstwo záś ode wszystkich nieskromnośći ma być hámowano. Cnotę po Bogu napierwey miłowáć vcżył/ ták mowiąc: Sámá Cnotá ludźie cżyni bliskie Bogu. Mowił też/ Im śię więcey gniewu chroni/ tym go więcey nádchodźi/ y iemu przenágábánie cżyni. Tedy się sámi ná śię pocżynamy gniewáć/ gdy się ná swe złe gniewamy. Ale koniec gniewu iest pocżątek pokuty. Tenći nie iest swobodny/ kogo wysoka myśl nádyma. Mąż ieśliże iest wyborny/ swymi się vcżynkámi spráwuie. Inszym nie może być dobrym/ ktoby sam sobie był złym. Dwie przycżynie
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 66
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
narabiają/ dlategoć też jedno miasto po drugim/ jedna kraina po drugiej utracona bywa/ i wtaki ucisk bez pomiarkowania przychodzimy/ skąd się wywilkać/ i do pożądanego skutku rzecz dopiąć trudno. Boże racz zlaski swej wszystko nieszczęście i udręczenie wielkie oddalić! Tak Duchownym jako i Świeckim słońce się zaćmi/ i wiatr rozmaitego przenagabania/ woczy żawieje! i snadnoby na szczęście dwojakie nieszczęście nastąpić mogło/ a osobliwie strzelca/ Raka/ Kożorożca/ i Panne/ trafił. Wszakże to sam naturalne i ludzkie domysły/ a nie boskie prorokowania! CO więtszego i pewniejszego/ to miesiące i tegodni pokazują. ¤ Pierwsza Kwadra. 1. dnia Czerwca
nárabiáią/ dlategoć tesz iedno miásto po drugim/ iedná kráiná po drugiey utrácona bywa/ y wtáki ućisk bez pomiárkowánia przychodźimy/ zkąd śię wywilkáć/ y do pożądánego skutku rzecz dopiąć trudno. Boże rácz zláski swey wszystko nieszcześćie y udręczenie wielkie oddálić! Ták Duchownym iáko y Swieckim słonce śię záćmi/ y wiátr rozmáitego przenágábánia/ woczy żáwieie! y snádnoby ná szcześćie dwoiákie nieszcześćie nástąpić mogło/ á osobliwie strzelcá/ Ráká/ Koźorożcá/ y Pánne/ tráfił. Wszákże to sam náturálne y ludzkie domysły/ á nie boskie prorokowánia! CO więtszego y pewnieyszego/ to mieśiące y tegodni pokázuią. ¤ Pierwsza Kwádrá. 1. dniá Czerwcá
Skrót tekstu: FurUważ
Strona: F4
Tytuł:
Astrophiczne uważanie o ułożeniu powietrza
Autor:
Stefan Furman
Drukarnia:
Dawid Frydrych Rhetiusz
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
kalendarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664
. Alić tudzież miecz twarz jego jako piorun przebił. I tak złośliwy źle zginął. Na tej części ciała pomstę odniósł/ którą Pana swego bluźnił. Damianus Epist: 14. ad Desiderium Abbatem cap. 6. Bluźnierstwo. Przykład III. Bluźnierskimi myślami strapionego brata/ Z. Poemon cieszy. 79.
BRat jeden miał przenagabanie od ducha bluźnierstwa i wstydał się powiedzieć. Bo gdziekolwiek słyszał o wielkich starcach/ szedł do nich aby im to opowiedział/ ale skoro przyszedł/ wstyd mu powiedzieć nie dopuszczał. Gdy tedy często do Opata Poemona przychodził/ obaczył starzec że jakieś myśli miał/ i tak rzecze do niego. Oto często przychodzisz do mnie mając
. Alić tudźiesz miecz twarz iego iáko piorun przebił. Y tak złośliwy źle zginął. Ná tey częsći ciáłá pomstę odniosł/ ktorą Páná swego bluźnił. Damianus Epist: 14. ad Desiderium Abbatem cap. 6. Bluźnierstwo. PRZYKLAD III. Bluźnierskimi myślámi strapionego brátá/ S. Poemon cieszy. 79.
BRát ieden miał przenágábánie od duchá bluźnierstwá y wstydał sie powiedźieć. Bo gdźiekolwiek słyszał o wielkich starcách/ szedł do nich áby im to opowiedźiał/ ále skoro przyszedł/ wstyd mu powiedźieć nie dopusczał. Gdy tedy często do Opátá Poemoná przychodźił/ obaczył stárzec że iákieś myśli miał/ y ták rzecze do niego. Oto często przychodźisz do mnie máiąc
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 85
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
stateczne/ i mam na tym dosyć/ życzyć sobie/ żebym się Juli nie puszczał/ i acz nie schodzi na przykładach w tej mierze/ jednak iż X. Piotr Wincenty myśli W. M. oznajmić rzeczy do zbawienia służące/ ja ich przeminę/ a dwie na krótce przypomnię.
Jedna Indianka młoda zażywszy długiego przenagabania od jednego Indiana/ który nakoniec rzucił się do puginała chcąc ją zabić/ jeśliby nie przyzwoliła. lecz ona rzekła: Raczej mię na sztuki rozsiekaj/ a niżlibym miała stworzyciela mojego obrazić. a gdy zawołała/ on wszetecznik żeby go nie zastano precz uciekł; znowu zaś nocą wrócił się o nią kusić/ ona
státeczne/ y mam ná tym dosyć/ życzyć sobie/ żebym się Iuli nie puszczał/ y ácz nie schodźi ná przykłádách w tey mierze/ iednák iż X. Piotr Wincenty myśli W. M. oznaymić rzeczy do zbáwienia służące/ ia ich przeminę/ á dwie ná krotce przypomnię.
Iedná Indyánká młoda záżywszy długiego przenágábánia od iednego Indyaná/ ktory nákoniec rzućił się do puginałá chcąc ią zábić/ iesliby nie przyzwoliłá. lecz oná rzekłá: Ráczey mię ná sztuki rozśiekay/ á niżlibym miáłá stworzyćielá moiego obráźić. á gdy záwołáłá/ on wszetecznik żeby go nie zástano precz ućiekł; znowu záś nocą wroćił się o nię kuśić/ oná
Skrót tekstu: TorRoz
Strona: 28.
Tytuł:
O rozszerzeniu wiary świętej chrześcijańskiej katolickiej w Ameryce na Nowym Świecie
Autor:
Diego de Torres
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
albo w mniejszej puścić, poddanych nieporusznych i prawo przestępujących winami pieniąznemi i garlowemi kazać. A my sami przez się, bliskich krewnych i powinnych naszych i jakichkolwiek naprawnych osób w spokojnym dzierzeniu i używaniu tych dóbr ich msciom panom Hawratyńskim małżonkom i każdemu, te prawo za wliwkiem od ich msciów mającemu, żadnego wstępu, przeszkody i przenagabania prawnego i gwałtownego czynić i zadawać nie mamy i nie będziemy mogli i potomkowie naszy nie mają i nie będą mogli. I owszem ze wszystkich dóbr naszych lezących i ruchomych i z sum pinięznych gdziekolwiek przez nas mających pomienionym ich msci panom Hawratyńskim, małżonkom, i potomkom ich msciów zapisujemy się i obligujemy z potomkami naszemi przez wszystek
albo w mnieyszey puscic, poddanych nieporusznych y prawo przestępuiących winami pieniąznemi y garlowemi kazac. A my sami przez sie, bliskich krewnych y powinnych naszych y iakichkolwiek naprawnych osob w spokoynym dzierzeniu y uzywaniu tych dobr jch ms҃ciom panom Hawratynskim małzonkom y kazdemu, te prawo za wliwkiem od ich ms҃ciow maiącemu, zadnego wstępu, przeszkody y przenagabania prawnego y gwałtownego czynic y zadawac nie mamy y nie będziemy mogli y potomkowie naszy nie maią y nie będą mogli. Y owszem ze wszystkich dobr naszych lezących y ruchomych y z sum pinięznych gdziekolwiek przez nas maiących pomienionym jch ms҃ci panom Hawratynskim, małzonkom, y potomkom jch ms҃ciow zapisuiemy sie y obliguiemy s potomkami naszemi przez wszystek
Skrót tekstu: KsŻyt
Strona: 357
Tytuł:
Księga grodzka żytomierska
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Żytomierz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1635 a 1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1644
które są na świecie nalepsze i nagorsze. Rozdział Dziewiąty. O trojakiej pomście abo karaniu. I jeśli szatani latawcami stawają się/ dowody i przykłady. Rozdział Dziesiąty. Jeśli kiedy latawcy rodzą. 2. Dla czego więtsze prześladowanie od nich białegłowy miewają/ niżeli mężczyzna. 3. Jako mogą ci poratowani być którzy od latawców przenagabanie miewają. Rozdział jedenasty. O przyczynach i sposobach posiadania ludzi od szatanów. Także lekarstwa opętanym służące. Rozdział dwunasty Jeśli ziółmi kamieńmi/ i melodią szatani mogą być od ludzi odganiani. 2. O mnimanym posiędzieniu gdy kto rozumie się być takim a nie jest. KsIĄZKA PożyteCZNA I BARDZO POTRZEBNA W SPOSÓB Dialogu o czarownicach pisana
ktore są ná świećie nalepsze y nagorsze. Rozdział Dziewiąty. O troiákiey pomście ábo karániu. Y iesli szátani latáwcámi stawáią sie/ dowody y przykłády. Rozdział Dzieśiąty. Iesli kiedy latáwcy rodzą. 2. Dla czego więtsze prześládowánie od nich białegłowy miewáią/ niżeli mężczyzná. 3. Iáko mogą ci porátowáni bydz ktorzy od latáwcow przenágábánie miewáią. Rozdział iedennasty. O przyczynách y sposobách pośiadánia ludźi od szátánow. Tákże lekárstwá opętánym służące. Rozdział dwánasty Ieśli źiołmi kámieńmi/ y melodią szátáni mogą bydz od ludzi odganiáni. 2. O mnimánym posiędźieniu gdy kto rozumie sie być tákim á nie iest. XIĄZKA POZYTECZNA Y BARDZO POTRZEBNA W SPOSOB Dyálogu o czárownicách pisána
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 24
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
jako się wspomniało/ nie ogarnione są sądy Boże. O wtórej przyczynie/ iż za cudzy mały grzech Pan Bóg szatanom dopuszcza podczas ludzi posiadać/ przywodzi przykład Grzegorz Z. o błogosławionym Elewteriusie Opacie/ który gdy czasu jednego blisko klasztoru panieńskiego nocował/ bez jego wiadomości przy drzwiach komórki jego położone dziecię które na każdą noc cierpiało przenagabanie od szatana. Co dziecię od szatana wyswobodzone jest onejże nocy/ dla bytności błogosławionego Elewteriusa. Gdy się tedy dowiedział co się stało/ a ono dziecię już było oddane do klasztoru jego/ po niemałym czasie niezmiernie się ciesząc/ z wyswobodzenia onego dziecięcia/ rzekł do braciej swojej: szatan sobie żartowałz onemi pannami/ ale
iáko sie wspomniáło/ nie ogárnione są sądy Boże. O wtorey przyczynie/ iż za cudzy máły grzech Pan Bog szátánom dopuscza podczás ludźi pośiadáć/ przywodźi przykłád Grzegorz S. o blogosłáwionym Elewteryuśie Opáćie/ ktory gdy czásu iednego blisko klasztoru pánieńskiego nocował/ bez iego wiádomośći przy drzwiách komorki iego położone dźiećię ktore ná kożdą noc cierpiáło przenágábánie od szátáná. Co dźiećię od szátáná wyswobodzone iest oneyże nocy/ dla bytnośći błogosłáwionego Elewteryusá. Gdy sie tedy dowiedźiał co sie stáło/ á ono dźiecię iuż było oddáne do klásztoru iego/ po niemáłym czáśie niezmiernie sie ciesząc/ z wyswobodzenia onego dźiećięćiá/ rzekł do bráciey swoiey: szátan sobie żártowałz onemi pánnámi/ ále
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 113
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
przymusiwszy/ ono wszakże leczenie nie byłoby ludzkie. Przeto jeśli sam Pan Bg czarów nie uleczy/ nie godzi się lekarstwa zinąd żadnym sposobem szukać. Nadto kościelne Egzorcyzmy nie zawsze bywają pomocne do ukrócenia szatanów: co się tknie wszelkich chorób cielesnych/ a to za tajemną sprawą sądów Bożych. Zawze wszakże bywają skuteczne przeciw przenagabaniu szatańskiemu/ w tych rzeczach/ dla których osobliwie są postanowione/ to jest: przeciw opętanym/ i w Egzorcizowaniu dziatek. A jeśliby kto rzekł. Jeśli dla grzechu P. Bóg daje moc szatanowi na człowieka? tedy gdy przestaje grzech/ ma ustawać i moc. lecz to miejsca nie ma. Częstokroć abowiem karanie
przymuśiwszy/ ono wszákże leczenie nie byłoby ludzkie. Przeto iesli sam Pan Bg czárow nie vleczy/ nie godźi sie lekárstwá zinąd żadnỹ sposobem szukác. Nádto kośćielne Exorcismy nie záwsze bywáią pomocne do vkrocenia szátánow: co sie tknie wszelkich chorob ćielesnych/ á to zá táiemną spráwą sądow Bożych. Záwze wszákże bywáią skutecżne przećiw przenágábániu szátáńskiemu/ w tych rzeczách/ dla ktorych osobliwie są postánowione/ to iest: przeciw opętánym/ y w Exorcizowániu dźiatek. A iesliby kto rzekł. Iesli dla grzechu P. Bog dáie moc szátánowi ná człowieká? tedy gdy przestáie grzech/ ma vstáwáć y moc. lecż to mieysca nie ma. Częstokroć ábowiem karánie
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 179
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
godzi leczyć czarów/ ale raczej mają być zaniechane tak/ puściwszy je na woką Bożą/ który je może wniwecz obrócić/ według swego upodobania. Na drugą stronę mówiąc poweidamy. Iż jako P. Bóg/ i przyrodzenie nieobfitują w rzeczach zbytecznych/ tak dostateczni są w rzeczy potrzebne. Przeto wierni Boży przeciw takiemu przenagabaniu szatańskiemu/ muszą mieć lekarstwa/ nie tylko ochraniające/ o których mówiliśmy w pierwszej części/ ale też i leczące: bo inaczej ludzie od Pana Boga nie dobrze by byli obwarowani/ i sprawy szatańskie zdałyby się mocniejsze być nad sprawy Boże. Do tego glosa na ono miejsce Jobowe. Niemasz mocy na ziemi
godźi lecżyć cżárow/ ále rácżey máią być zániecháne ták/ puśćiwszy ie ná woką Bożą/ ktory ie może wniwecż obroćić/ według swego vpodobánia. Ná drugą stronę mowiąc poweidamy. Iż iáko P. Bog/ y przyrodzenie nieobfituią w rzeczách zbytecżnych/ ták dostáteczni są w rzeczy potrzebne. Przeto wierni Boży przećiw tákiemu przenágábániu szátáńskiemu/ muszą miec lekárstwá/ nie tylko ochraniáiące/ o ktorych mowilismy w pierwszey częśći/ ále też y lecżące: bo inácżey ludźie od Páná Bogá nie dobrze by byli obwárowáni/ y spráwy szátáńskie zdáłyby sie mocnieysze być nád spráwy Boże. Do te^o^ glosá ná ono mieysce Iobowe. Niemász mocy ná źiemi
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 179
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614