.
Colocyntis. Kolocyntyda. Mięsiste ziołko w nasieniu swojem/ Biała gdy toczysz mknie z niepokojem.
Cardamonuom Rajskie ziarnka. Rajskich kiedy chcesz ziarnek probować/ Słodycz i cierpkość w nich upatrować.
Cubebe Kubeby. Zapach przyjemny Kubeby mają/ I w smakowaniu język kąsają.
Castoreum Bobrowe stroje. Nie smaczne w uściech i żyłowate/ Przycięższym/ czarne/ i kliowate. Przytym i świeże Bobrowe stroje/ Między Lekarstwa zakupuj twoje.
Costus Kost. Koszt gdy kosztujesz morszczyzną traci/ Ma być gorzkawy/ gdy się roztrąci. Lamaniem proszek jeśli nie padnie/ Niech taki kupi/ kto nań napadnie.
Capparie Kapary. Kapary nieczcze[...] ale zupełne/ Kto umie
.
Colocyntis. Kolocyntyda. Mięśiste ziołko w naśieniu swoiem/ Biała gdy tocżysz mknie z niepokoiem.
Cardamonuom Rayskie źiarnka. Rayskich kiedy chcesz źiarnek probowáć/ Słodycż y ćierpkość w nich vpátrowáć.
Cubebe Kubeby. Zápách przyiemny Kubeby máią/ Y w smákowániu ięzyk kąsáią.
Castoreum Bobrowe stroie. Nie smácżne w vśćiech y żyłowáte/ Przyćięższym/ cżarne/ y kliowáte. Przytym y świeże Bobrowe stroie/ Między Lekárstwá zákupuy twoie.
Costus Kost. Koszt gdy kosztuiesz morszcżyzną traći/ Ma bydz gorzkáwy/ gdy się rostrąći. Lamániem proszek iesli nie padnie/ Niech táki kupi/ kto nań nápádnie.
Capparie Káppáry. Káppáry niecżcże[...] ále zupełne/ Kto vmie
Skrót tekstu: OlszSzkoła
Strona: F3
Tytuł:
Szkoła Salernitańska
Autor:
Hieronim Olszowski
Drukarnia:
Walerian Piątkowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1640
Data wydania (nie później niż):
1640
. osób.
Jam też, wprawdzie nie bez utęskienia wielkiego, w gospodzie swej siedzieć musiał, przypatrując się z żalem takim postępkom, a końca jakiegokolwiek oczekiwając, swoję, którą miał ss, pro honore K. J. M. animując i z każdy miary nie chcąc deesse debito officio meo. To mi wprawdzie przycięszym, iż dla tak długiej zwłoki nie mogę być na dzień jutrzejszy na pogrzebie nieboszczyka im. p. Piotra Opalińskiego brata swego stryjecznego; także i inszych powinnych i obcych niemało, którzy zjachać, jako się obiecali, nie będą mogli. Stąd zaraz jadę do im. p. matki i tam stąd w drogę się wybierać
. osób.
Jam też, wprawdzie nie bez utęskienia wielgiego, w gospodzie swej siedzieć musiał, przypatrując się z żalem takim postępkom, a końca jakiegokolwiek oczekiwając, swoję, którą miał ss, pro honore K. J. M. animując i z każdy miary nie chcąc deesse debito officio meo. To mi wprawdzie przycięszym, iż dla tak długiej zwłoki nie mogę być na dzień jutrzejszy na pogrzebie nieboszczyka jm. p. Piotra Opalińskiego brata swego stryjecznego; także i inszych powinnych i obcych niemało, którzy zjachać, jako się obiecali, nie będą mogli. Stąd zaraz jadę do jm. p. matki i tam stąd w drogę się wybierać
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 226
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
tego i o zagon, któryby pana nie miał, trudno i z jaką daniną ukazać się tam kłopotno; które to błogosławieństwo i pokój tak wielki i nas i tych tam krajów nie mogła dotąd żadna rzecz przerwać, aż ta niezbędna domowa niezgoda a przeklęta nienasyconych ludzi ambicja. Abowiem ten drapieżny nieprzyjaciel, lubo mu to przycięższym bywało, z daleka łupów, z których samych żyje, obmyślawać sobie, jednakże za bojaźnią anioła mocnego, tego naszego pana, i za sławą sług jego, którą z jegoż błogosławieństwa miewali, nie śmiał się porywać, choć go z onych szerokich Dzikich pól wyciskały osady nasze, gdzie przedtym pasze miewał i łacniej
tego i o zagon, któryby pana nie miał, trudno i z jaką daniną ukazać się tam kłopotno; które to błogosławieństwo i pokój tak wielki i nas i tych tam krajów nie mogła dotąd żadna rzecz przerwać, aż ta niezbędna domowa niezgoda a przeklęta nienasyconych ludzi ambicya. Abowiem ten drapieżny nieprzyjaciel, lubo mu to przycięższym bywało, z daleka łupów, z których samych żyje, obmyślawać sobie, jednakże za bojaźnią anioła mocnego, tego naszego pana, i za sławą sług jego, którą z jegoż błogosławieństwa miewali, nie śmiał się porywać, choć go z onych szerokich Dzikich pól wyciskały osady nasze, gdzie przedtym pasze miewał i łacniej
Skrót tekstu: DyskZacCz_II
Strona: 382
Tytuł:
Dyskurs o zawziętych teraźniejszych zaciągach, skąd in Republica urosły, i o postępku sejmu 1606
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
bo tam Zagrodnici siedzieć będą. Folwarków wszystkich doprawiać, a roliy co najwięcej przyczyniać. Może być Ruszcz pożyteczny gdy się za zboża i Ryby do mieszka kłaść będzie. Jako pismem naznaczam opiekuny Ich Mci Pany Bracią swą: tak i usilną prośbą proszę, że gdy co przydzje stanowić w tej majętności, yesliby Ich Mściom było przycięższym yachać do Małżonki mojej, niechżeby wyjechali P. Kampanowski, P. Łączki, P. Bąkowski, yednak
żonę nieopusczać, i pieczę dokładać we wszystkim. Długów jako naprędzy zbywać, o Posagach myślić, nieuczyni się krzywda dziewkom moim, gdy się im dobra wyprawa da. S tym murowaniem Zamku tego przypusczam to na
bo tam Zagrodnici siedzieć będą. Folwarków wszystkich doprawiać, a roliy co naywięcey przyczyniać. Może bydź Ruszcz pożyteczny gdy się za zboża y Ryby do mieszka kłaść bendzie. Jako pismem naznaczam opiekuny Ich Mći Pany Bracią swą: tak y usilną proźbą proszę, że gdy co przydzye stanowić w tey maiętności, yesliby Ich Mściom było przycięższym yachać do Małżonki moiey, niechżeby wyjechali P. Kampanowski, P. Łączki, P. Bąkowski, yednak
żonę nieopusczać, y pieczę dokładać we wszystkim. Długów yako naprędzy zbywać, o Posagach myślić, nieuczyni się krzywda dziewkom moim, gdy się ym dobra wyprawa da. S tym murowaniem Zamku thego przypusczam tho na
Skrót tekstu: KoniecATest
Strona: 220
Tytuł:
Testament
Autor:
Aleksander Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
testamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
: Prawda to jest/ iżbym był z nich miał to/ co Turek powiada i daleko więcej; Lecz ja upatruję barziej co inszego/ niżeli i tak wielki mój pożytek. Uważam bowiem/ skądby oni takie summy zbierali? ponieważ się ani gospodarstwem bawią; nie orzą/ nie sieją/ ani inszych/ co przycięższym są/ robot ponoszą; ale na nie pospolicie Chrześcijan najmująj zażywają; przetoż nie ujźrzysz Żyda Kowalem/ Cieślą/ Mularzem/ Brukarzem/ Grabarzem/ bo mu się to wszytko jeszcze w Egipcie uprzykrzyło: ale tylko/ Złotnikiem/ Kuśnierzem/ Krawcem/ Szmuklerzem/ abo też gdy się lichwą i kramową machlaniną zapomoże/ Arendarzem
: Prawdá to iest/ iżbym był z nich miał to/ co Turek powiáda y dáleko więcey; Lecz ia vpátruię bárźiey co inszego/ niżeli y ták wielki moy pożytek. Vważam bowiem/ zkądby oni tákie summy zbieráli? ponieważ się áni gospodárstwem báwią; nie orzą/ nie śieią/ áni inszych/ co przyćięższym są/ robot ponoszą; ále ná nie pospolićie Chrześćian náymuiąy záżywáią; przetoż nie vyźrzysz Zydá Kowalem/ Cieślą/ Mularzem/ Brukárzem/ Grábárzem/ bo mu się to wszytko ieszcze w Egyptćie vprzykrzyło: ále tylko/ Złotnikiem/ Kuśnierzem/ Kráwcem/ Szmuklerzem/ ábo też gdy się lichwą y kramową máchlaniną zápomoże/ Arendarzem
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Eiijv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
/ w Wieluniu/ w Krakowie/ więc na Jarmarkach/ Toruńskim/ Gnieźnieńskim/ Leczyckim/ Lowickim/ w Warszawie/ w Lublinie/ i w inszych Miastach/ jedno gwałtem nic obchodź się z Kupcem/ ani mu nie laj/ słusznie kup/ bo mu się nie godzi darmo dać. Prawdać to jest/ że to przycięższym na Cudzoziemskiego będzie Kupca/ któremu w zwyczaj weszło było/ że do niego Polak przywiozł towar/ i woły/ i inszy dobytek przygnał/ któremu jako chciał płacił/ bo to wiedział/ nazad wywożąc/ abo żywcem wyganiając/ samby się towar jadł/ i mieli Forty/ Niemcy/ gdy im woły przygnano/ abo insze
/ w Wieluniu/ w Krákowie/ więc ná Iármárkách/ Toruńskim/ Gnieźnieńskim/ Leczyckim/ Lowickim/ w Wárszáwie/ w Lublinie/ y w inszych Miástách/ iedno gwałtem nic obchodź się z Kupcem/ áni mu nie lay/ słusznie kup/ bo mu się nie godzi dármo dáć. Prawdáć to iest/ że to przyćięższym ná Cudzoźiemskiego będzie Kupcá/ ktoremu w zwyczay weszło było/ że do niego Polak przywiozł towar/ y woły/ y inszy dobytek przygnał/ ktoremu iáko chćiał płacił/ bo to wiedział/ názad wywożąc/ abo żywcem wyganiaiąc/ samby się towar iadł/ y mieli Forty/ Niemcy/ gdy im woły przygnano/ ábo insze
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 104.
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622