nad głową i ta nas dogryzie, Jeżeli nas jak gołych zastanie na zyzie. Więc mamy-li wykradać stąd się pojedynkiem, Bisurmanom wydając królewicza szynkiem? Czemuż nie kupą raczej, nie w dobrym porządku Idziemy? O tym słucham waszego rozsądku”. To rzekszy, westchnie ciężko i na wszytkie strony Pojrzy, kęs przygniewniejszym, łacno postrzeżony, Na co godzi tą mową; chciał doświadczyć, czyli Wszyscy jego żołnierze skrzydła opuścili, Czyli kilku wyrodków, nie koronnych synów, Tak barzo do domowych tęskniło kominów. Bo kto znał Chodkiewicza i jego roboty, Zawsze były dalekie od mowy oto tej. Kiedy tak wszyscy stoją jako w zachwyceniu, Bo
nad głową i ta nas dogryzie, Jeżeli nas jak gołych zastanie na zyzie. Więc mamy-li wykradać stąd się pojedynkiem, Bisurmanom wydając królewica szynkiem? Czemuż nie kupą raczej, nie w dobrym porządku Idziemy? O tym słucham waszego rozsądku”. To rzekszy, westchnie ciężko i na wszytkie strony Pojźry, kęs przygniewniejszym, łacno postrzeżony, Na co godzi tą mową; chciał doświadczyć, czyli Wszyscy jego żołnierze skrzydła opuścili, Czyli kilku wyrodków, nie koronnych synów, Tak barzo do domowych tęskniło kominów. Bo kto znał Chodkiewicza i jego roboty, Zawsze były dalekie od mowy oto téj. Kiedy tak wszyscy stoją jako w zachwyceniu, Bo
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 234
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924