ziarna podług wyżej wyrażonego opisania czterema złotemi płacony być ma.
§ 2. Czas Ewakuacyj pomienionego wojska pocznie się pierwszego dnia po podpisie i ratyfikacyj traktatu, i trwać będzie aż do dwudziestu piąciu dni inclusivé, a po wyiściu tego terminu, już za Granicami Koronn: znajdować się powinny koniecznie wszystkie wojska Saskie.
§ 3. Przyobiecuje się też z strony J. K. Mci i wojska Saskiego, iż te Kolumny, albo Partie Saskie ku Granicom się ciągnące nie we Dworach Szlacheckich, Duchownych, ani Wsiach, Miastach, i Domach, ale w polach Obozami stawać będą, sianem i słomą tylko się kontentując, a na których miejscach Miast, Miasteczek
źiarna podług wyżey wyrażonego opisania czterema złotemi płacony bydź ma.
§ 2. Czas Ewakuacyi pomienionego woyska pocznie się pierwszego dnia po podpiśie y ratyfikacyi traktatu, y trwać będźie aż do dwudźiestu piąćiu dni inclusivé, á po wyiśćiu tego terminu, iuż za Granicami Koronn: znaydować się powinny koniecznie wszystkie woyska Saskie.
§ 3. Przyobiecuie się też z strony J. K. Mći y woyska Saskiego, iż te Kolumny, albo Partye Saskie ku Granicom się ćiągnące nie we Dworach Szlacheckich, Duchownych, ani Wśiach, Miastach, y Domach, ale w polach Obozami stawać będą, śianem y słomą tylko się kontentuiąc, á na ktorych mieyscach Miast, Miasteczek
Skrót tekstu: TrakWarsz
Strona: B2V
Tytuł:
Traktat Warszawski dnia trzeciego Nowembra 1716 roku zkonkludowany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1717
teraźniejszego Traktatu warują bezpieczeństwo, ale i to dokładają, iż jeżeliby kto (czego Boże uchowaj) Najjaśniejszych Królewiczów Ichmciów do nienależytego Prawe pociągał, honorowi. Osobom, albo Dobrom gwałt, i urazę jaką uczynił, wolną windykacją krzywd wszelakich, czy to w Trybunale, czy też w Sądach niniejszym Traktatem postanowionych deklarowali, i przyobiecują: pretensyom względem summ, tak na Ekonomiach Koronnych, W. X. L. i Prowincyj, które do nich należą, zaległych, jako też tym, które dokumentami osobliwemi mają być dedukowane, salvo tenorePactorum Conventorum, ale Królewiczom Ichmciom od Rzpltej J. K. M. respectivé praevia deductione causae debendi przez Przyjacielskie
teraźnieyszego Traktatu waruią beśpieczeństwo, ále y to dokładaią, iż ieżeliby kto (czego Boże uchoway) Nayiaśnieyszych Krolewiczow Jchmćiow do nienależytego Práwe pociągał, honorowi. Osobom, albo Dobrom gwałt, y urazę iaką uczynił, wolną windykacyą krzywd wszelakich, czy to w Trybunale, czy też w Sądach ninieyszym Traktatem postanowionych deklarowali, y przyobiecuią: pretensyom względem summ, tak na Ekonomiach Koronnych, W. X. L. y Prowincyi, ktore do nich należą, zaległych, iako też tym, ktore dokumentami osobliwemi maią bydź dedukowane, salvo tenorePactorum Conventorum, ale Krolewiczom Jchmćiom od Rzpltey J. K. M. respectivé praevia deductione causae debendi przez Przyiaćielskie
Skrót tekstu: TrakWarsz
Strona: Iv
Tytuł:
Traktat Warszawski dnia trzeciego Nowembra 1716 roku zkonkludowany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1717
W tym, jak wiele kto wiedzieć i dorozumieć się może, do jakiego celu Francja zmierza, niech przy obydwóch
myślach indecisumnierostrzygnięte to zostanie, jednak supponit IMPan marszałek, że nie dla prywatnych spraw w trybunale, a w większych in statu Reipublice okurencji praestarew wydarzeniach o większym dla państwa znaczeniu okazać nam dobroczynną Francja przyobiecuje pomoc.
9-no: że WMPan przyganiasz IMPanu marszałkowi nie być parcjalistą, reprezentując w tym inhonestatem moderni saeculiże WMPan zarzucasz IMPanu marszałkowi, iż nie deklaruje się zdecydowanie na rzecz jednej ze stron, dowodząc, że w obecnych czasach to nie przystoi.
(Nota bene: tak nigdy w liście do marszałkowej kowieńskiej nie pisałem
W tym, jak wiele kto wiedzieć i dorozumieć się może, do jakiego celu Francja zmierza, niech przy obodwoch
myślach indecisumnierostrzygnięte to zostanie, jednak supponit JMPan marszałek, że nie dla prywatnych spraw w trybunale, a w większych in statu Reipublicae okurencji praestarew wydarzeniach o większym dla państwa znaczeniu okazać nam dobroczynną Francja przyobiecuje pomoc.
9-no: że WMPan przyganiasz JMPanu marszałkowi nie być parcjalistą, reprezentując w tym inhonestatem moderni saeculiże WMPan zarzucasz JMPanu marszałkowi, iż nie deklaruje się zdecydowanie na rzecz jednej ze stron, dowodząc, że w obecnych czasach to nie przystoi.
(Nota bene: tak nigdy w liście do marszałkowej kowieńskiej nie pisałem
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 840
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
czem w żłobieś położony: Żebyś był w niebo rychło wprowadzony Z padołu płaczu/ i nędznego świata Zażywał zemną złocistego lata. Żebyś był w niebie Królewiczem/ V Ojca mego milego Dziedzicem. Grzesznicy czemu nie naśladujecie: Którzy być w niebie u Boga pragniecie: Z ochotą: za tobą pójdziemy/ Służyćci wiernie przyobiecujemy. Tylko nas ratuj w naszym niedostatku/ Na tym biednego już świata ostatku. Anielskie Symfonia Dwudziesta pierwsza.
OI JEzu mój Synu drogi/ Nawiedzasz ten chlew ubogi: Gdzie bydlęta stawają/ I swe spoczynki mają. Nie jest to pałac Królewski/ * Ani pokoj Archanielski/ Synu mój umysł twój/ kochany/ Nawiedzać
cżem w żłobieś położony: Zebyś był w niebo rychło wprowádzony Z padołu płacżu/ y nędznego świátá Zażywał zemną złoćistego latá. Zebyś był w niebie Krolewicżem/ V Oycá mego milego Dźiedźicem. Grzesznicy cżemu nie náśláduiećie: Ktorzy być w niebie v Bogá prágniećie: Z ochotą: zá tobą poydźiemy/ Służyćći wiernie przyobiecuiemy. Tylko nas rátuy w nászym niedostátku/ Ná tym biednego iuż świátá ostátku. Anyelskie Symphonia Dwudźiesta pierwsza.
OI IEzu moy Synu drogi/ Nawiedzasz ten chlew vbogi: Gdźie bydlętá stawáią/ I swe spocżynki máią. Nie iest to páłac Krolewski/ * Ani pokoy Archányelski/ Synu moy vmysł twoy/ kochány/ Náwiedzáć
Skrót tekstu: ŻabSymf
Strona: D2
Tytuł:
Symfonie anielskie
Autor:
Jan Żabczyc
Drukarnia:
Marcin Filipowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1631
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1631
raz w tydzień przywieść pozwalam w poniedziałek. 33-tio. Choćby było w miejście Lwówku Żydów mieszkańców 100 lub 200 lub więcej, większej sumy nie dadzą, nad tę sumę, która niżej jest wyrażona. Za to tedy, że im protekcyją daję i pozwalam w miejście moim w Lwówku handlu przy wzwiż opisanych wolnościach, przyobiecuję im, dobrowolnie sami przez wszelkiego przymusu każdego roku począwszy od świętego Jana Chrzciciela w 1725-tym 2000 zł currentis in Regno monetą lub w szelągach, lub w białej monecie z aufgeltem na dwie raty, to jest na Boże Narodzenie 1000 i na świętego Jana Chrzciciela drugi 1000 submituje się cała synagoga oddawać. Na co się dla lepszej
raz w tydzień przywieść pozwalam w poniedziałek. 33-tio. Choćby było w miejście Lwówku Żydów mieszkańców 100 lub 200 lub więcej, większej sumy nie dadzą, nad tę sumę, która niżej jest wyrażona. Za to tedy, że im protekcyją daję i pozwalam w miejście moim w Lwówku handlu przy wzwyż opisanych wolnościach, przyobiecuję im, dobrowolnie sami przez wszelkiego przymusu każdego roku począwszy od świętego Jana Chrzciciela w 1725-tym 2000 zł currentis in Regno monetą lub w szelągach, lub w białej monecie z aufgeltem na dwie raty, to jest na Boże Narodzenie 1000 i na świętego Jana Chrzciciela drugi 1000 submituje się cała synagoga oddawać. Na co się dla lepszej
Skrót tekstu: JewPriv_II_Lw
Strona: 120
Tytuł:
Jewish Privileges in the Polish Commonwealth, t. II, Lwówek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Lwówek
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
przywileje, akty nadania
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1725
Data wydania (nie wcześniej niż):
1725
Data wydania (nie później niż):
1725
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Jewish privileges in the Polish commonwealth
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jacob Goldberg
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Jerozolima
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Nauk Izraela
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2001
starożytnością Jastrzębców, sława obojego z przedniejszemi sparentelowanego Domu (boć miratur sua quemq; domus)w jednę jakoby latorośl idzie w przewładnych ręku I. O. Książęcia Arcybiskupa Prymasa tej Korony Polskiej, którego szczęśliwa Ojczystych i Prymacjalnych Krzyżów é bono Patriae koniunkcja non triste minatur auguriam, ale jak Orłowi Polskiemu, tak Jastrzębcowi obfite przyobiecuje błogosławieństwo, i jedne drugich większe szczęśliwości. Mówić cokolwiek na pochwałę rodzonej krwi mojej nie godzi mi się ani pro Domo mea być Tulliuszem. Dosyć na tym, iż chwalebną Junoszów pamięć Avunculus excitat Hector. Nie ujdzie oczekiwania podobnych ozdób IgMC Pana Łowczego nutrita faustis sub penetralibus indoles, polerowana obcym i domowym Światem dexteritas; Albowiem
starożytnośćią Iástrzębcow, sława oboiego z przednieyszemi sparentelowanego Domu (boć miratur sua quemq; domus)w iednę iákoby latorośl idźie w przewładnych ręku I. O. Xiążęćiá Arcybiskupa Prymasa tey Korony Polskiey, ktorego szczęśliwá Oyczystych y Prymácyálnych Krzyżow é bono Patriae koniunkcya non triste minatur auguriam, ale iák Orłowi Polskiemu, ták Iástrzębcowi obfite przyobiecuie błogosławieństwo, y iedne drugich większe szczęśliwośći. Mowić cokolwiek ná pochwałę rodzoney krwi moiey nie godźi mi sie ani pro Domo mea być Tulliuszem. Dosyć ná tym, iż chwalebną Iunoszow pamięć Avunculus excitat Hector. Nie uydźie oczekiwania podobnych ozdob IgMC Páná Łowczego nutrita faustis sub penetralibus indoles, polerowana obcym y domowym Swiátem dexteritas; Albowiem
Skrót tekstu: DanOstSwada
Strona: 15
Tytuł:
Swada polska i łacińska t. 1, vol. 2
Autor:
Jan Danejkowicz-Ostrowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1745
Data wydania (nie wcześniej niż):
1745
Data wydania (nie później niż):
1745
W. M. PP. że jeżeli mu zawsze pretiosior aurô sangvis erat, pogotowiu nic milszego nie będzie, jako custodia cari pignoris. Obaczy Niebo, które tę przyjaźń arcanîs nodîs wiązało, przyzna kto grzeczny, że nie gdzie indziej ta Dama, tylko w złotych Łowczego siatkach z swoją i swoich pociechą uwięznąć miała. Przyobiecuje Jejmości Pannie tę wiarę, której nic lubrica moribus aetas nie naruszyła to poszanowanie, które równie z Cnoty jak z Urodzenia zawołanej powinien Godności, tę miłość której godna summorum faemina voto digna virum. Co wszystko dożywotnie przy winnych usługach swoich na zawsze oświadczać będzie, cum hoc Terassae tessera, Tu prima voluptas, Tu postrema mihi
W. M. PP. że ieżeli mu zawsze pretiosior aurô sangvis erat, pogotowiu nic milszego nie będźie, iako custodia cari pignoris. Obaczy Niebo, ktore tę przyiaźń arcanîs nodîs wiązało, przyzná kto grzeczny, że nie gdźie indźiey ta Dámá, tylko w złotych Łowczego śiatkach z swoią y swoich poćiechą uwięznąć miałá. Przyobiecuie Ieymośći Pánnie tę wiárę, ktorey nic lubrica moribus aetas nie naruszyłá to poszanowánie, ktore rownie z Cnoty iák z Urodzenia zawołaney powinien Godnośći, tę miłość ktorey godna summorum faemina voto digna virum. Co wszystko dożywotnie przy winnych usługach swoich ná záwsze oświadczáć będźie, cum hoc Terassae tessera, Tu prima voluptas, Tu postrema mihi
Skrót tekstu: DanOstSwada
Strona: 16
Tytuł:
Swada polska i łacińska t. 1, vol. 2
Autor:
Jan Danejkowicz-Ostrowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1745
Data wydania (nie wcześniej niż):
1745
Data wydania (nie później niż):
1745
partis citatae, znajdowały; że zas rwiąca się do przysięgi utraque pars sufficientia do tejże motywa nie miała, praesens iudicium ad consensum partium decernit, aby na tej zgubie utraque pars szkodowała, t. i. pars actorea czyniąca sobie pretensji flo. 30 podymuje szkody w zło. 20, pars zas citata przyobiecuje wypłacić zło. 10, to jednak pars citata sobie waruje, aby jej actorea złodzieystwa żadnego nigdy nie zadawała, i nikt inny, pod karaniem dworskim.
3619. (949) Sprawa szósta — Stanęli coram iudicio praesenti Kasper Korda i Błażej Slazyk, z których Błażej Slazyk upraszał coram iudicio, aby zgoda jego z Kasprem
partis citatae, znaydowały; że zas rwiąca sie do przysiegi utraque pars sufficientia do teyze motywa nie miała, praesens iudicium ad consensum partium decernit, aby na tey zgubie utraque pars szkodowała, t. i. pars actorea czyniąca sobie praetensyi flo. 30 podymuie szkody w zło. 20, pars zas citata przyobiecuie wypłacic zło. 10, to iednak pars citata sobie waruie, aby iey actorea złodzieystwa zadnego nigdy nie zadawała, y nikt inny, pod karaniem dworskim.
3619. (949) Sprawa szosta — Stanęli coram iudicio praesenti Kasper Korda y Błazey Slazyk, z ktorych Błazey Slazyk upraszał coram iudicio, aby zgoda iego z Kasprem
Skrót tekstu: KsKasUl_3
Strona: 396
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 3
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1702 a 1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1702
Data wydania (nie później niż):
1750
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
króla. Przetoż Grabia de Atol/ i niektórzy inszy/ brzydząc się nieznosną jego ambicją/ porzucili go: lecz mu nie schodziło na Ministrach Kalwińskich/ którzy k wolnemu/ wprowadzili do zboru Kalwińskiego tę nową naukę/ której też i dziś używają/ to jest/ iż już małżeństwo jest ważne/ gdy mężczyzna z białągłową przyobiecują się pojąć acz prostym słowem: choćby też nastąpiła potym nowa obietnica/ jawna i poprzysiężoną i złączeniem cielesnym utwierdzona. Takci oni zwykli przyszywać swoję Teologią i sumnienie od okazji i do zamysłów. Słuszna była zaiste/ żeby przez nauke bękartską/ dostąpił też Korony Bastard. A co jeszcze więtsza/ Joannes Leno/ i Georgius
krolá. Przetoż Grábiá de Attol/ y niektorzy inszy/ brzydząc się nieznosną iego ámbitią/ porzućili go: lecz mu nie schodźiło ná Ministrách Kálwińskich/ ktorzy k wolnemu/ wprowádźili do zboru Kálwińskiego tę nową náukę/ ktorey też y dźiś vżywáią/ to iest/ iż iuż małżeństwo iest ważne/ gdy mężczyzná z białągłową przyobiecuią się poiąć ácz prostym słowem: choćby też nástąpiłá potym nowa obietnicá/ iáwna y poprzyśiężoną y złączeniem ćielesnym vtwierdzona. Tákći oni zwykli przyszywáć swoię Theologią y sumnienie od occásiey y do zamysłow. Słuszna byłá záiste/ żeby przez náuke bękártską/ dostąpił też Korony Bástárd. A co iescze więtsza/ Ioánnes Leno/ y Georgius
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 83
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
przyrzekłem mu. Próbując dawniej nabyte od p. p. Sapiehów harmaty, jedna z nich pękła, radziwiłłowskiego nie wytrzymawszy prochu, jako srodze nieprzyjaznego. Eademdie pożegnał mię IM pan starosta wiski do Białego Stoku tendens iter suum. 31. IM pan Lewicki, plenus gaudis z konferowanego mu pisarstwa przemyskiego, pożegnał mię, przyobiecując mi życzliwość swoję, na której i innym nie zbywało, nim do pożądanych dograbolili funkcji. Po otrzymanych zaś inną mi piosnkę spiwali, której od tego nie spodziwam się kawalera, piękne w nim widząc cnoty. Junius
1. Żona moja sana et incolumis powróciła z Dobrzyniewa, za co niech Bóg będzie pochwalon,
przyrzekłem mu. Próbując dawniej nabyte od p. p. Sapiehów harmaty, jedna ź nich pękła, radziwiłłowskiego nie wytrzymawszy prochu, jako srodze nieprzyjaznego. Eademdie pożegnał mię JM pan starosta wiski do Białego Stoku tendens iter suum. 31. JM pan Lewicki, plenus gaudis z konferowanego mu pisarstwa przemyskiego, pożegnał mię, przyobiecując mi życzliwość swoję, na której i innym nie zbywało, nim do pożądanych dograbolili funkcji. Po otrzymanych zaś inną mi piosnkę spiwali, której od tego nie spodziwam się kawalera, piękne w nim widząc cnoty. Junius
1. Żona moja sana et incolumis powróciła z Dobrzyniewa, za co niech Bóg będzie pochwalon,
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 74
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak