trybunalskiego, jako się wyżej powiedziało. Tedy książę marszałek trybunalski, dowiedziawszy się, że tenże Przesiecki, deputat połocki, na komplementa w nocy chodzywał i przede dniem do stancji swojej powracał, kazał się sześciu ludziom swoim ubrać w kapy, nazwawszy ich Bractwem Sw. Anny, i kazał powracającego z noclegu do stancji Przesieckiego przypilnować. Jakoż przypilnowali i więcej trzechset nahajów mu dali, napominając o swywolne życie, o branie z obydwóch stron w jednejże sprawie korupcji i tak go barzo zbili, że ledwo żywego porzucili. Przecież jakoś się zawlókł do stancji swojej, ale barzo chorował, musieli mu cyrulicy aż skaryfikować odbite ciało. Bali się i
trybunalskiego, jako się wyżej powiedziało. Tedy książę marszałek trybunalski, dowiedziawszy się, że tenże Przesiecki, deputat połocki, na komplementa w nocy chodzywał i przede dniem do stancji swojej powracał, kazał się sześciu ludziom swoim ubrać w kapy, nazwawszy ich Bractwem Sw. Anny, i kazał powracającego z noclegu do stancji Przesieckiego przypilnować. Jakoż przypilnowali i więcej trzechset nahajów mu dali, napominając o swywolne życie, o branie z obodwoch stron w jednejże sprawie korupcji i tak go barzo zbili, że ledwo żywego porzucili. Przecież jakoś się zawlókł do stancji swojej, ale barzo chorował, musieli mu cyrulicy aż skaryfikować odbite ciało. Bali się i
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 608
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
i materac porzucono, który za nim na koniu wożono, na którym materacu Król siadłszy, mówi do nas, dworzanów: „Ni mam się na kogo spuścić, a samem sfatygowany bardzo. Trzeba by, abym miał wczas jaki na jutrzejszą pracę. Będzie dzisiaj dawać znaki komendant wideński Szteremberg; trzeba by mi ich przypilnować, a nie mogę". Na to odzywa się IMć Pan Matczyński (który natenczas był koniuszym koronnym i dyspozytorem dworu królewskiego, a potym wojewodą ruskim. Waręż jego był dziedziczny, gdzie ojców pijarów fundował; umarł po śmierci królewskiej podczas interregnum): „Mości Królu! Trzeba się wywczasować, choć nie tak, jak
i materac porzucono, który za nim na koniu wożono, na którym materacu Król siadłszy, mówi do nas, dworzanów: „Ni mam się na kogo spuścić, a samem sfatygowany bardzo. Trzeba by, abym miał wczas jaki na jutrzejszą pracę. Będzie dzisiaj dawać znaki komendant wideński Szteremberg; trzeba by mi ich przypilnować, a nie mogę". Na to odzywa się JMć Pan Matczyński (który natenczas był koniuszym koronnym i dyspozytorem dworu królewskiego, a potym wojewodą ruskim. Waręż jego był dziedziczny, gdzie ojców pijarów fundował; umarł po śmierci królewskiej podczas interregnum): „Mości Królu! Trzeba się wywczasować, choć nie tak, jak
Skrót tekstu: DyakDiar
Strona: 56
Tytuł:
Diariusz wiedeńskiej okazji
Autor:
Mikołaj Dyakowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki, relacje
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1717 a 1720
Data wydania (nie wcześniej niż):
1717
Data wydania (nie później niż):
1720
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef A. Kosiński, Józef Długosz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Ministerstwo Obrony Narodowej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
fasonem czyniony przez ks. Fabiana nad tą ubogą egzorcyzm ranny i nadwieczorny wielkiej nauczył czarta skromności i strachu, że te świństwo po zaklęciu do naznaczonego przez egzorcystę czasu cicho być musi. Wieczorem zaś odjechał stąd IWYM pan kasztelanic gdański Czapski z IM panem Skorzewskim, kapitanem, do Warszawy, chcąc z nich pirwszy nauk kawalerowi potrzebnych przypilnować. Februarius
1. Polowałem na łosia i maciorę w Syrosieku, które w godzinie pobiwszy, do domu powróciłem. 2. Fest Matki Najświętszej Gromnicznej w Leśnym odprawił przy licznym zawżdy przy tym obrazie ludzi uciekającym się konkursie. W przytomności którego Bóg wszechmogący za intercesją matki swej oczyszczenia swego fest odprawiający, przed nieszporem na
fasonem czyniony przez ks. Fabiana nad tą ubogą egzorcyzm ranny i nadwieczorny wielkiej nauczył czarta skromności i strachu, że te świństwo po zaklęciu do naznaczonego przez egzorcystę czasu cicho być musi. Wieczorem zaś odjechał stąd JWJM pan kasztelanic gdański Czapski z JM panem Skorzewskim, kapitanem, do Warszawy, chcąc ź nich pirwszy nauk kawalerowi potrzebnych przypilnować. Februarius
1. Polowałem na łosia i maciorę w Syrosieku, które w godzinie pobiwszy, do domu powróciłem. 2. Fest Matki Najświętszej Gromnicznej w Leśnym odprawił przy licznym zawżdy przy tym obrazie ludzi uciekającym się konkursie. W przytomności którego Bóg wszechmogący za intercesją matki swej oczyszczenia swego fest odprawiający, przed nieszporem na
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 65
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
zaleca, aby była lepsza baczność na to, nie spuszczając się na p. koniuszego i trybarzów.
8-vo. Pp. stygarowie i warcabni ażeby byli samej presse tylko pilnujący usługi skarbowej, nie biorąc na siebie urzędów miejskich, bo w tym jest niedozór, ile tych czasów, gdzieby mu trzeba skarbowej usługi i powinności przypilnować i zjechać na dół, to on za interesami miejskiemi uganiać się musi. Który by się protunc takowy znajdował, relegetur ab officio, a inszy capax constituatur. Ażeby codziennie zjeżdżali koleją na dół za robotnikiem i mieli należytą atendencyją, żeby nadaremno robotnik łoju nie wypalał, jako się trafiało, ale tylko pro usu et fructu
zaleca, aby była lepsza baczność na to, nie spuszczając się na p. koniuszego i trybarzów.
8-vo. Pp. stygarowie i warcabni ażeby byli samej presse tylko pilnujący usługi skarbowej, nie biorąc na siebie urzędów miejskich, bo w tym jest niedozór, ile tych czasów, gdzieby mu trzeba skarbowej usługi i powinności przypilnować i zjechać na dół, to on za interesami miejskiemi uganiać się musi. Który by się protunc takowy znajdował, relegetur ab officio, a inszy capax constituatur. Ażeby codziennie zjeżdżali koleją na dół za robotnikiem i mieli należytą atendencyją, żeby nadaremno robotnik łoju nie wypalał, jako się trafiało, ale tylko pro usu et fructu
Skrót tekstu: InsGór_3
Strona: 75
Tytuł:
Instrukcje górnicze dla żup krakowskich z XVI-XVIII wieku, cz. 3
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
instrukcje
Tematyka:
górnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1706 a 1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1743
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Antonina Keckowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1963
żadnego nie mogą być sposobne pożytku; umyślne w kużni każać zrobić żelazo, nakształt Lemiesza tylko aby było spore, do kilku i więcej par Wołów zaprzężenia, i według spadku miejsce do osuszenia upatrzywszy, porząnnie rowem przeorać, tyle razy, ile sama tego wyciągać będzie potrzeba. Pokładu na Zimę na pokrackach na Jare zboża przypilnować. Chwastu który zwykły na różnych miejscach Dziewki do dojenia z żynać, aby ostatków niedojadłych, na oborę nie miotano przestrzegać: bo z tego nawozu pola zaszpecają się chwastami. Gdy się w której szczupła znajduje Majętności robocizna, i gdy Dwór na pustych zasiewa łąkach, nie ciemiężąc oranie poddanych, Dworskiemi suplementować pługami. Przy brzegu
żadnego nie mogą bydź sposobne pożytku; vmyslne w kużni káżáć zrobić źelázo, nákształt Lęmieszá tylko áby było spore, do kilku y więcey par Wołow záprzężęnia, y według spadku mieysce do osuszenia vpatrzywszy, porząnnie rowem przeoráć, tyle rázy, ile sámá tego wyćiągáć będźie potrzebá. Pokładu ná Zimę ná pokrackách ná Iáre zbożá przypilnowáć. Chwastu ktory zwykły ná rożnych mieyscách Dźiewki do doienia z żynáć, áby ostátkow niedoiádłych, ná oborę nie miotáno przestrzegáć: bo z tego nawozu polá zászpecáią się chwastámi. Gdy się w ktorey szczupła znáyduie Máiętnośći roboćizná, y gdy Dwor ná pustych zaśiewa łąkách, nie ćięmiężąc oránie poddánych, Dworskiemi supplementowáć pługámi. Przy brzegu
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 5
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Ożdownia, aby o podal innych budynków była zbudowana dla ognia (strzeż BOŻE) przypadku. Na zwarzeniu też piwa wiele należy, bo, nie zwarzywszy słusznie, to ludżyom żywot odmie; ani przebierać dla prędkiego na karczmy odbycia, a według szynku, i potrzeby wystarczać, tak dla ludzkiej wygody jako też i dla samej przypilnować Intraty, aby było zawsze dobre; bo to konsiderować potrzeba, ze, choć z mniejszym zyskiem, kiedy częstym, to się nagrodzi. Gdzie są dobre, zyżne, i łagodne piwa, jako daleko takie Miasta, Miasteczka, i Wsi słyną? Osobliwa to każdej Dziedziny sława, i fortuna, i każdego Gospodarza pochwała
Ożdownia, áby o podal innych budynkow byłá zbudowána dla ogniá (strzez BOŻE) przypadku. Ná zwárzeniu też piwá wiele należy, bo, nie zwárzywszy słusznie, to ludżiom żywot odmie; áni przebieráć dla prędkiego ná kárczmy odbyćia, á według szynku, y potrzeby wystárczáć, ták dla ludzkiey wygody iáko też y dla samey przypilnowáć Intraty, áby było záwsze dobre; bo to considerowáć potrzebá, ze, choć z mnieyszym zyskiem, kiedy częstym, to się nágrodźi. Gdżie są dobre, zyżne, y łágodne piwá, iáko dáleko tákie Miástá, Miasteczká, y Wśi słyną? Osobliwa to kázdey Dżiedźiny sławá, y fortuná, y káżdego Gospodarzá pochwałá
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 19
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
,
Nie tylko też to ludzie: i bydło choruje Pod czas: zaczym lekarstwa swego potrzebuje Mieć je tedy dla niego, i dla ludzi trzeba Rozmaite? nagródży je Bóg chojnie z nieba Bo czasem trafi się kto chorobą złożony We wsi, ten wnet lekarstwem będzie, uzdrowiony, SIEW OGRÓDNY.
Ogródnego też siewu, dobrze przypilnować I zagony po liczbie, dobrze upatrować Plewienie onych pomnieć, tylko siać jak komu Potrzeba zniesie; piędzią mierząc się w swym domu NASIENIA.
Zbierać potym nasienia, zebrane pochować Na takim miejscu, żeby się mogły dochować. JARZYNY.
Toż będzie z dojrzałemi czynić Jarzynami Wykopawszy nakryć je ziemią, lub piaskami W jakim lochu
,
Nie tylko też to ludźie: y bydło choruie Pod czás: záczym lekarstwá swego potrzebuie Mieć ie tedy dla niego, y dla ludźi trzebá Rozmáite? nágrodżi ie Bog choynie z niebá Bo czásem tráfi się kto chorobą złożony We wśi, ten wnet lekárstwem będźie, vzdrowiony, SIEW OGRODNY.
Ogrodnego też śiewu, dobrze przypilnowáć Y zagony po liczbie, dobrze vpátrowáć Plewienie onych pomnieć, tylko śiać iák komu Potrzebá znieśie; piędźią mierząc się w swym domu NASIENIA.
Zbieráć potym náśienia, zebráne pochowáć Ná tákim mieyscu, żeby się mogły dochowáć. IARZYNY.
Toż będźie z doyrzáłemi czynić Iárzynámi Wykopawszy nákryć ie źiemią, lub piaskámi W iákim lochu
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 92
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
te osobliwie pod Leszczyną się znajdują: z Sadowy Ogrodów jak najlepiej je powybierać, gdyż one zwykły suszyć drzewa. Z Makowin, z chmieliny, popioły palić, i one do ługuw, dla chust prania zachować. Tkaczom przykazać, aby na płótna, i na obrusy, gotowe mieli naczynia: Prządek, aby cienko przędły przypilnować. Kury pośladem karmić i gołębie: z larego żyta gorzałki palić, tak prostą jako i dobrą. Zboża wszelakiego na nasiewy, i na domową zostawiwszy potrzebę, komu przynagla potrzeba, i kto się bez tego obejśćdź nie może, bo na ten czas bywa droższe, za dobrej drogi, do miasta zwozić nasypanie,
te osobliwie pod Leszczyną się znáyduią: z Sádowy Ogrodow iák naylepiey ie powybieráć, gdyż one zwykły suszyć drzewá. Z Mákowin, z chmieliny, popioły palić, y one do ługuw, dla chust pránia záchowáć. Tkaczom przykázáć, áby ná płotná, y ná obrusy, gotowe mieli naczynia: Prządek, áby ćienko przędły przypilnowáć. Kury pośládem karmić y gołębie: z lárego żytá gorzałki palić, ták prostą iako y dobrą. Zboza wszelákiego ná naśiewy, y ná domową zostáwiwszy potrzebę, komu przynagla potrzebá, y kto się bez tego obeyśćdź nie może, bo ná ten czás bywa droższe, zá dobrey drogi, do miástá zwoźić násypánie,
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 96
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
i ryb, ponaprawowac. Pszczoły na inne przenaszać miejsce, a tak się z nimi obchodzić, pilnie przestrzegając, jako wyżej o Pasiekach albo Pszczelniku fol. 38. opisano. Bydła wszelakie na osadę Obory, Owczarnie, i chlewów, w tym Mięsiącu skupować może. Przez te tedy dni, w tym Miesiącu wzwyż pomienionym przypilnować Gospodarstwa, dla swego lepszego, i pożytku, w niwczym nie omieszkując. EkonomIKI ZIEMIAŃSKIEJ PRAKTYKA MIESIĘCZNA. FEBRVARYVS, Luty. Dni ma XXVIII. Znak na Niebie RYBY.
GOspodarski dozór i zabawy podobnie jak i w Styczniu odprawować, które Gospodarze mieć mają około Ról, Pol, Łąk, Ogrodów, przekopy czyniąc
y ryb, ponápráwowác. Psczoły ná inne przenaszáć mieysce, á ták się z nimi obchodźić, pilnie przestrzegáiąc, iáko wyżey o Pásiekách álbo Psczelniku fol. 38. opisano. Bydłá wszelákie ná osádę Obory, Owczárnie, y chlewow, w tym Mięśiącu skupowáć może. Przez te tedy dni, w tym Mieśiącu wzwyż pomienionym przypilnowáć Gospodárstwá, dla swego lepszego, y pożytku, w niwczym nie omieszkuiąc. OEKONOMIKI ZIEMIANSKIEY PRAKTYKA MIESIĘCZNA. FEBRVARIVS, Luty. Dni ma XXVIII. Znák ná Niebie RYBY.
GOspodárski dozor y zabáwy podobnie iák y w Styczniu odpráwowáć, ktore Gospodarze mieć máią około Rol, Pol, Łąk, Ogrodow, przekopy czyniąc
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 97
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
drzew szczepienia mieć staranie, i stosować się, jako się wyżej opisało. Raków łowić zakazać, bo wtym Miesiącu mnożą się, toż się ma rozumieć i o wszelkiej rybie, aby Stawów nie tykano, tylko się z sadzawek sustentować, jeśli sobie gospodarz zawczasu, przysposobił narybków nie wypleniając Stawowych. Wszelkiego nasienia larego w polu przypilnować, aby wcześnie zasiano. Śnieg w Kwietniu jest rolom pożyteczny, jakoby je nawozem nawiozł. Bydło z łąk zganiać (od ś. Jerzego,) aby na siano i napotraw wolne zapuszczać łąki. Przędziwa na Święty Marek, (kto opożnił,) siać może, osobliwie konopie. O Liskach albo gąsienicach znowu przypominom
drzew sczepienia mieć stáránie, y stosowáć się, iáko się wyżey opisało. Rákow łowić zákazáć, bo wtym Mieśiącu mnożą się, toż się ma rozumieć y o wszelkiey rybie, áby Stáwow nie tykano, tylko się z sadzáwek sustentowáć, ieśli sobie gospodarz záwczásu, przysposobił narybkow nie wypleniáiąc Stáwowych. Wszelkiego náśienia lárego w polu przypilnowáć, áby wcześnie záśiano. Snieg w Kwietniu iest rolom pożyteczny, iákoby ie nawozem náwiozł. Bydło z łąk zgániáć (od ś. Ierzego,) áby ná śiáno y nápotraw wolne zápuszczáć łąki. Przędźiwá ná Swięty Márek, (kto opożnił,) śiáć moźe, osobliwie konopie. O Liskách álbo gąśienicách znowu przypominom
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 103
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675