a głowa ich Teodor Beza; ci się zmówili z Lutrami na dzień jeden, aby na Świątnice Pańskie i na Księży wpadli, Panów niektórych mając za Protektorów swej odważnej przeciw BOGU rebelii. Zaczęli od Akwitanii Prowincyj, Kościoły rabować. W Paryżu wpadli w Kościół Z Jana Ewangelisty, Hugonotty, alias Kalwini i Zwinglianie, z rabowniczą ręką. Kościół Z Medarda pełny w tedy ludu, zbrojną naszli ręką, Kaznodzieję ranili, zabrali srebro. obrazom poucinali głowy, nowi kacia, Najświętszy SAKRAMENT zdeptali świezi Judasze, taką ganiących akcję zabijali, rzucali w studnie. Zdobytemi szpadami, konno i pieszo się uwijając, te słowa repetowali: Ewangelia, Ewangelia, gdzie
a głowa ich Theodor Beza; ci się zmowili z Lutrami na dzień ieden, aby na Swiątnice Páńskie y na Xięży wpadli, Pánow niektorych maiąc za Protektorow swey odważney przeciw BOGU rebellii. Zaczęli od Akwitanii Prowincyi, Koscioły rabowáć. W Paryżu wpadli w Kościoł S Iána Ewangelisty, Hugonotty, alias Kalwini y Zwingliánie, z rabowniczą ręką. Kościoł S Medarda pełny w tedy ludu, zbroyną naszli ręką, Kaznodzieię ranili, zabrali srebro. obrazom poucinali głowy, nowi kácia, Nayświętszy SAKRAMENT zdeptali świezi Iudasze, taką ganiących ákcyę zabiiali, rzucali w studnie. Zdobytemi szpádami, konno y pieszo się uwiiaiąc, te słowa repetowali: Ewangelia, Ewangelia, gdzie
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 196
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
; zaczem chcieli negotium traktatu porzucić a iść per fortia, jakoż mieli siły po temu. Więc wszedłszy w consilium uradzili, aby infanterie i sedem marszałków założyć w Tykocinie na zimę, wojsko około siebie rozłożył, a dopiero zimą velitationibus gnębić do końca saskie wojsko; a tym sposobem infallibiliter pozbyłaby się była Polska rabowniczych wojsk saskich, jako niewczasom nieprzywykłych i bardzo znużonych już. Lecz tej rady sekret wydał Jan Frezer sekretarz konfederacji; a król wziąwszy o tem informacją, zwątpiał o pokoju i umyślił sam do Gdańska jechać, zdając in aleam belli sortes suas. Dodał większej desperacji królowi książę Dołhoruki, gdy począł za pewne głosić że konfederacja cale
; zaczém chcieli negotium traktatu porzucić a iść per fortia, jakoż mieli siły po temu. Więc wszedłszy w consilium uradzili, aby infanterye i sedem marszałków założyć w Tykocinie na zimę, wojsko około siebie rozłożył, a dopiéro zimą velitationibus gnębić do końca saskie wojsko; a tym sposobem infallibiliter pozbyłaby się była Polska rabowniczych wójsk saskich, jako niewczasom nieprzywykłych i bardzo znużonych już. Lecz téj rady sekret wydał Jan Frezer sekretarz konfederacyi; a król wziąwszy o tém informacyą, zwątpiał o pokoju i umyślił sam do Gdańska jechać, zdając in aleam belli sortes suas. Dodał większéj desperacyi królowi książe Dołhoruki, gdy począł za pewne głosić że konfederacya cale
Skrót tekstu: OtwEDziejeCzech
Strona: 294
Tytuł:
Dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696 – 1728
Autor:
Erazm Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1696 a 1728
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1728
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Józef Czech
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1849
w dyreccji pana Chanienka zostającę, po rozpuszczeniu pospolitego ruszenia spód Lublina i pod dymier traktem poleskim szłą(t’dy), tedy tego wojska dwóch kozaków, na imię Semen i Jacko, nabiegszy z niemałą kupą ludzi na wieś nazwaną Litków, w powiecie owruckim lezącą, majętność dziedziczną pana manifestującego jn vim jakowejści zdobyczy i rabowniczym sposobem wołów par trzy, szerszczą▫ gniadych trzech, strokatych dwóch, a czarny jeden▫, zabrali i szkód tak w pobranych wołach, fantach, pobiciu świny, owiec, branie pieniędzy na złotych pięcset uczynili szkody i za wojskiem pomienionym powrócili, przez co pana protestującego, jako i poddanych onego, do szkód niemałych obzałowani, których
w directieÿ pana Chanienka zostaiącę, po rospuszczeniu pospolitego ruszenia spod Lublina y pod dymier traktem poleskim szłą(t’dy), tedy tego woyska dwoch kozakow, na ymie Semen y Iacko, nabiegszÿ z niemałą kupą ludzi na wies nazwaną Litkow, w powiecie owruckim lezącą, maiętnosc dziedziczną pana manifestuiącego jn vim jakoweysci zdobyczÿ y rabowniczym sposobem wołow par trzÿ, szersczą▫ gniadych trzech, strokatych dwoch, a czarny jeden▫, zabrali y szkod tak w pobranych wołach, fantach, pobiciu swiny, owiec, branie pieniędzÿ na złotych pięcset uczynili szkody y za woyskiem pomienionym powrocili, przez co pana protestuiącego, jako y poddanÿch onego, do szkod niemałych obzałowani, ktorych
Skrót tekstu: KsOw
Strona: 55v
Tytuł:
Księga grodzka owrucka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Owrucz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo, sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678