, jak to pierwsze jego osoby szarzają się za cackiem niepewnym jako głupie dziecka przez wzgardę nieoszacowanego klejnotu swojego w tępym oku, w bezwstydnym czole, w łatwych ustach, w całej minie i ułożeniu nosząc servilis subiecti prompti tudinem.
Zygmunt: Tedy w ten sposób nie mają dobrej fantazji więcej nad owych naszych szujów, których sumnienie ratuszowa za taler bity ma na woli potrzeba i których właśnie do niewoli przykre i podłe ułożyło przyrodzenie.
Wacław: Ledwo nie tak jest, a to dlatego, że się sami w pospolitej wolności ozdobie bardzo nisko kładą i szacują, poważając bardziej konfidencyją pańską albo nowy na piersiach swoich piętna i orderu gościniec.
Zygmunt: Niewielka z
, jak to pierwsze jego osoby szarzają się za cackiem niepewnym jako głupie dziecka przez wzgardę nieoszacowanego klejnotu swojego w tępym oku, w bezwstydnym czole, w łatwych ustach, w całej minie i ułożeniu nosząc servilis subiecti prompti tudinem.
Zygmunt: Tedy w ten sposób nie mają dobrej fantazyi więcej nad owych naszych szujów, których sumnienie ratuszowa za taler bity ma na woli potrzeba i których właśnie do niewoli przykre i podłe ułożyło przyrodzenie.
Wacław: Ledwo nie tak jest, a to dlatego, że się sami w pospolitej wolności ozdobie bardzo nisko kładą i szacują, poważając bardziej konfidencyją pańską albo nowy na piersiach swoich piętna i orderu gościniec.
Zygmunt: Niewielka z
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 273
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
go nikt nie słyszy W onej wrzawie, z pieśnią swą musi siedzieć w ciszy; Choć też co pocznie, darmo: najzdrowsza nauka Nie dojdzie rządu, gdzie ją kupa kaw zahuka. Jakoż dziś rzadko widzieć takowe łabędzie, Kto na sejmy, kto pojrzy w ratuszach na sędzię; Tak u nas krzesła, jako ratuszowe ławki, Uprzedziwszy łabędziów, zasiadają kawki. Siwych starców, gdzie rozum swej wagi donosi, Młodzi, goli, bez wąsa, uprzedzą młokosi, Skoro się nieszczęśliwą ambicyją wścieką, Choćby ci mogli chodzić za tamtymi z teką. Nie dziw, że kawy z swego promowują rodu Bez wszelkiego rozumu i cnoty dowodu, Jeśli da
go nikt nie słyszy W onej wrzawie, z pieśnią swą musi siedzieć w ciszy; Choć też co pocznie, darmo: najzdrowsza nauka Nie dojdzie rządu, gdzie ją kupa kaw zahuka. Jakoż dziś rzadko widzieć takowe łabędzie, Kto na sejmy, kto pojźry w ratuszach na sędzię; Tak u nas krzesła, jako ratuszowe ławki, Uprzedziwszy łabędziów, zasiadają kawki. Siwych starców, gdzie rozum swej wagi donosi, Młodzi, goli, bez wąsa, uprzedzą młokosi, Skoro się nieszczęśliwą ambicyją wścieką, Choćby ci mogli chodzić za tamtymi z teką. Nie dziw, że kawy z swego promowują rodu Bez wszelkiego rozumu i cnoty dowodu, Jeśli da
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 242
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
kwoli winom; Perłom w oczach, w głowie się przypatrzcie rubinom, Na której już mało co włosów ma w tym czasie — A wy z trupich na swoich kładziecie musztasie. PIŁAT JEZUSA PREZENTUJE ŻYDOM (314)
W tej posturze, szyderskim odzianego strojem, Gdzie Żydzi niezliczonym czekali nań rojem, Prowadzi Piłat Pana z ratuszowej sieni I wszytkim postawiwszy w oczach na przestrzeni: „Oto człowiek” — powieda, bo tak sobie tuszy, Że serca skamieniałe do litości ruszy. Jakby rzekł: człowiek to jest, ani więcej mogą Wymyślić okrucieństwa nad bestyją srogą. „Ja w nim po prostu żadnej nie znajduję winy; Jeśli zgrzeszył, dosyć ma
kwoli winom; Perłom w oczach, w głowie się przypatrzcie rubinom, Na której już mało co włosów ma w tym czasie — A wy z trupich na swoich kładziecie musztasie. PIŁAT JEZUSA PREZENTUJE ŻYDOM (314)
W tej posturze, szyderskim odzianego strojem, Gdzie Żydzi niezliczonym czekali nań rojem, Prowadzi Piłat Pana z ratuszowej sieni I wszytkim postawiwszy w oczach na przestrzeni: „Oto człowiek” — powieda, bo tak sobie tuszy, Że serca skamieniałe do litości ruszy. Jakby rzekł: człowiek to jest, ani więcej mogą Wymyślić okrucieństwa nad bestyją srogą. „Ja w nim po prostu żadnej nie znajduję winy; Jeśli zgrzeszył, dosyć ma
Skrót tekstu: PotZacKuk_I
Strona: 579
Tytuł:
Nowy zaciąg ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
wiele tysięcy Obywatelów Syrakuzańskich, bo całe miasto wzruszyć niemogło, dysponowanymi machinami sam Król Hero zepchnął na morze. Na co zadumiany Król z całym miastem rzekł. Od tąd cokolwiek Archimedes powie choć niepodobnego, wierzyć trzeba. Jeżeli wiara się ma dać Historykom. W roku 1686. Piotr Beber w siedmiu pomocników całą drewnianą wieżą Ratuszową Krakowską z dwiema zegarowymi cymbałami na 12. łokci w górę nad mur podniósł, i podwyższywszy muru, znowu ją osadził, bez wielkich zawodów i kosztu. Wszystkie którekolwiek się znajdują Machiny do ulżenia ciężaru, redukują siędo czterech tylko pryncypalnych machin, które w sobie zamykając, różnej denominacyj i figur czynią instrumenta. A są te
wiele tysięcy Obywatelow Syrakuzańskich, bo cáłe miasto wzruszyć niemogło, dysponowánymi machinami sam Krol Hero zepchnął ná morze. Ná co zadumiany Krol z cáłym miastem rzekł. Od tąd cokolwiek Archimedes powie choć niepodobnego, wierzyć trzeba. Jeżeli wiara się ma dáć Historykom. W roku 1686. Piotr Beber w siedmiu pomocnikow całą drewnianą wieżą Ratuszową Krakowską z dwiema zegarowymi cymbałami ná 12. łokci w gorę nad mur podniosł, y podwyższywszy muru, znowu ią osadził, bez wielkich zawodow y kosztu. Wszystkie ktorekolwiek się znaiduią Machiny do ulżenia ciężaru, redukuią siędo czterech tylko pryncypalnych machin, ktore w sobie zámykáiąc, rożney denominácyi y figur czynią instrumenta. A są te
Skrót tekstu: BystrzInfElem
Strona: R3v
Tytuł:
Informacja elementarna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
fizyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
w różnych fozach staroświeckich i nowomodnych a parte serwisów z swymi garniturami nowomodnych. 8. Karylion z wielkich dzwonów, którem w Krzeczu odlać kazał, wiedeńczyka sprowadziwszy umyślnie, wiedzącego choć droższe, ale cale inne materie, które do harmat i zwonów wchodzą. Z tych tedy jest robiony, sztuk 24 w nim. Na ratuszową lub zamkową wieżę on dać zamyślam. 9. Pomarańczarnia w trzech rumach wielkich murowanych, której równą nikt mi tu ni w grubości drzew, ni w gatunkach owoców i kwiatów nie pokaże, a jeszcze barziej w liczbie. 10. Milicja w różnym gatunku, której chyba w liczbie monarcha przewyższy, lecz ni w porządku należącym
w różnych fozach staroświeckich i nowomodnych a parte serwisów z swymi garniturami nowomodnych. 8. Karylion ź wielkich dzwonów, którem w Krzeczu odlać kazał, wiedeńczyka sprowadziwszy umyślnie, wiedzącego choć droższe, ale cale inne materie, które do harmat i zwonów wchodzą. Z tych tedy jest robiony, sztuk 24 w nim. Na ratuszową lub zamkową wieżę on dać zamyślam. 9. Pomarańczarnia w trzech rumach wielkich murowanych, której równą nicht mi tu ni w grubości drzew, ni w gatunkach owoców i kwiatów nie pokaże, a jeszcze barziej w liczbie. 10. Milicja w różnym gatunku, której chiba w liczbie monarcha przewyższy, lecz ni w porządku należącym
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 171
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak