poszczęścił, żeśmy w kilka tylko ludzi wypędzili jego tłum ludzi ze dworu rohoteńskiego i na polach z pod parkanu tak ludzi jako koni dość nastrzelaliśmy. Kozacy w opłotkach miasta stali, nie mogli przebrać się do dworu. Z mojej strony tylko jednego górala Ignacego i to cale nieszkodliwie postrzelono.
W dzień Trzech Królów ruskich rewanżowałem, poszło ze mną koni ośmdziesiąt, różnych zbieranych ludzi pp. sąsiad i moich sług; przytem czterdziestu pieszych kozaków komputowych księcia imci Wiśniowieckiego pułkownika. Szczęśliwie postąpiłem pod Możejków o godzinie 7 z rana, i nie bawiąc nad pół godziny, in fugam coegi tak samego Kaczanowskiego, jako jego sług i wołoszą;
poszczęścił, żeśmy w kilka tylko ludzi wypędzili jego tłum ludzi ze dworu rohoteńskiego i na polach z pod parkanu tak ludzi jako koni dość nastrzelaliśmy. Kozacy w opłotkach miasta stali, nie mogli przebrać się do dworu. Z mojéj strony tylko jednego górala Ignacego i to cale nieszkodliwie postrzelono.
W dzień Trzech Królów ruskich rewanżowałem, poszło ze mną koni ośmdziesiąt, różnych zbieranych ludzi pp. sąsiad i moich sług; przytém czterdziestu pieszych kozaków komputowych księcia imci Wiśniowieckiego pułkownika. Szczęśliwie postąpiłem pod Możejków o godzinie 7 z rana, i nie bawiąc nad pół godziny, in fugam coegi tak samego Kaczanowskiego, jako jego sług i wołoszą;
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 106
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
żona moja do Rohotnej z Możejkowa wzięła, vigore praetensi matrimonii, o co był nuncjaturski dekret, najechał na Rohotnę z wielką Wołoszy zaciągnionej i swojej asystencji gromadą, hostiliter, ale się mu nie powiodło, bo sparzył się na imprezie, wypędzony i ludzi natraciwszy nie mało, sam ledwie ujechał.
W dzień Trzech Królów Pańskich rewanżowałem, zebrawszy przy swojej asystencji dworskich ludzi nieco, ochoczych a łaskawych sąsiadów, na całą noc puściłem się pod Możejków, 16 Januarii stanąłem równo ze dniem w Możejkowie. Bóg sprawiedliwy vindex honoru mego dał mi go atakować, miał przy sobie ludzi dość i Wołoszę zaciągową, ale nie przyszli do sprawy. In
żona moja do Rohotnéj z Możejkowa wzięła, vigore praetensi matrimonii, o co był nuncyaturski dekret, najechał na Rohotnę z wielką Wołoszy zaciągnionéj i swojéj assystencyi gromadą, hostiliter, ale się mu nie powiodło, bo sparzył się na imprezie, wypędzony i ludzi natraciwszy nie mało, sam ledwie ujechał.
W dzień Trzech Królów Pańskich rewanżowałem, zebrawszy przy swojéj assystencyi dworskich ludzi nieco, ochoczych a łaskawych sąsiadów, na całą noc puściłem się pod Możejków, 16 Januarii stanąłem równo ze dniem w Możejkowie. Bóg sprawiedliwy vindex honoru mego dał mi go attakować, miał przy sobie ludzi dość i Wołoszę zaciągową, ale nie przyszli do sprawy. In
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 211
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
Wojsko koronne i litewskie, ordynowane na kwatery do Kowna, przydany pro securitate majori regiment konny szwedzki z pułkownikiem Dykierem. Ten wprzódy maszerując trafił pod samemi Olkienikami niespodziewanie na podjazd Moskwy, której z Nitawy było 3,000 wyszło pod komendą generała Baura, i ośmnaście chorągwi litewskich pod komendą Zaranka i Sinicki z dragonią litewską. Mieli to rewanżować za Olicką i napaść na kwatery wojska koronnego i litewskiego w lidzkim powiecie stojących, ale się nie nadało. Spotkały się wojska z sobą i ucierały formalnie, z obu stron ognia do siebie dając, tymczasem koronne i litewskie wojska nastąpiły, za ujrzeniem których, zaraz i Moskwa i Litwa republikańska uchodziła z wielką swoją klęską aż
Wojsko koronne i litewskie, ordynowane na kwatery do Kowna, przydany pro securitate majori regiment konny szwedzki z pułkownikiem Dykierem. Ten wprzódy maszerując trafił pod samemi Olkienikami niespodziewanie na podjazd Moskwy, któréj z Nitawy było 3,000 wyszło pod komendą generała Baura, i ośmnaście chorągwi litewskich pod komendą Zaranka i Sinicki z dragonią litewską. Mieli to rewanżować za Olicką i napaść na kwatery wojska koronnego i litewskiego w lidzkim powiecie stojących, ale się nie nadało. Spotkały się wojska z sobą i ucierały formalnie, z obu stron ognia do siebie dając, tymczasem koronne i litewskie wojska nastąpiły, za ujrzeniem których, zaraz i Moskwa i Litwa republikańska uchodziła z wielką swoją klęską aż
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 240
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
, Żelazem, Ogniem, Trucizną się pogubili. Azdrubala Zona gdy Kartago oblężona była, z Dziećmi się na ogień rzuciła. Kleopatra Zmiję do piersi przysadziła. Sardanapal i Amri Król Izraelski na ogień obsessy, poskakali naniecony. Wanda Księżna Polska, częścią na ofiarę Bogom, częścią obawiając się Niemców, choć zwyciężonych, żeby nie rewanżowali, w Wisłę pod Krakowem rzuciła się.
WOJNY KONIEC POKOJ, alias Wojna Matką jest Pokoju, a ta częstokroć Słoniowej Natury, ledwo czasem w lat dziesięć urodzi, hunc partum multo sangvine partum. Nie mało potu na gorącach, krwi w potyczkach wylać potrzeba, niżeli Pacis Oliva wyrośnie komu: między grzmotami perły,
, Zelazem, Ogniem, Trucizną się pogubili. Azdrubala Zona gdy Carthago oblężona była, z Dziećmi się na ogień rzuciła. Kleopatra Zmiię do piersi przysadziła. Sardanapal y Amri Krol Izraélski na ogień obsessy, poskakali naniecony. Wanda Xiężna Polska, częścią na ofiarę Bogom, częścią obawiaiąc się Niemcow, choć zwyciężonych, żeby nie rewanżowali, w Wisłę pod Krakowem rzuciła się.
WOYNY KONIEC POKOY, aliàs Woyna Matką iest Pokoiu, a ta częstokroć Słoniowey Natury, ledwo czasem w lat dziesięc urodzi, hunc partum multo sangvine partum. Nie mało potu na gorącach, krwi w potyczkach wylać potrzeba, niżeli Pacis Oliva wyrośnie komu: między grzmotami perły,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 434
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
I gdyby był w tym czasie victoriîs insolescens Wódz ten udał się ku Rzymowi, ta Głowa świata suâ ruinâ adorasset Victorem. Lecz on opanowawszy szczęśliwie Kampanią Włoską Prowincją, i Miasto Kapuę równą olim Rzymowi deliciarum locum, tam jest trochę effaeminatus, od Marcella w siłach umniejszony, bo 6 tysięcy urwał mu wojska. Ale on rewanżując, zniąsł Centoniusza, potym Fulwiusza Flakka, potym trzykroć Marcella Romula atakował, zawsze victor, a jeszcze inną batalią tak fortunatus, że Marcellowi temu i Kryspinowi koledze jego, życie wydarł w potyczkach. Jeden Fabius Maximus lentè sobie z nim postępował; stąd Cunctator nazwany, zawsze i długo deliberujący, ale rady jego zbawienne Ojczyźnie
Y gdyby był w tym czasie victoriîs insolescens Wodz ten udał się ku Rzymowi, ta Głowa świata suâ ruinâ adorasset Victorem. Lecz on opanowawszy szczęśliwie Kampanią Włoską Prowincyą, y Miasto Kapuę rowną olim Rzymowi deliciarum locum, tam iest trochę effaeminatus, od Marcella w siłach umnieyszony, bo 6 tysięcy urwał mu woyska. Ale on rewanżuiąc, zniąsł Centoniusza, potym Fulwiusza Flakka, potym trzykroć Marcella Romula attakował, zawsże victor, a ieszcze inną batalią tak fortunatus, że Marcellowi temu y Kryspinowi kolledze iego, życie wydarł w potyczkach. Ieden Fabius Maximus lentè sobie z nim postępował; ztąd Cunctator nazwany, zawsze y długo deliberuiący, ale rady iego zbawienne Oyczyznie
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 573
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, a Żyd fałszywy Prorok od Syna Giżydowego stracony, a Obrazom przepuszczono: Roku 732. ciż Saraceni do Francyj na Króla Karola Martella (to jest Młot Saraceński) z Hiszpanii od Eudona Książęcia Akwitanii ewokowani, od Martella na trzy kroć 70. tysięcy, inni piszą na 575. tysięcy zbici; lecz w krótce rewanżując, ciż Saraceni znowu w padli do Francyj, od tegoż Martella w Turonie Mieście pobici, to wytopieni na Okrętach Morską nawałnością pod Narboną: Roku 733. z całej Hiszpanii na niego zebrali się, ale do szczętu zbici, więcej o Francją nie kusili się. Tiberiusz II. Cesarz wieku mego Dwa kroć sto
, á Zyd falszywy Prorok od Syná Giżidowego stracony, á Obrazom przepuszczono: Roku 732. ciż Saráceni do Fráncyi ná Krola Károla Martellá (to iest Młot Saráceński) z Hiszpanii od Eudona Xiążęcia Akwitanii ewokowáni, od Martella ná trzy kroć 70. tysięcy, inni piszą ná 575. tysięcy zbici; lecz w krotce rewánżuiąc, ciż Saráceni znowu w padli do Fráncyi, od tegoż Martella w Turonie Mieście pobici, to wytopieni ná Okrętach Morską náwałnością pod Narboną: Roku 733. z całey Hiszpánii ná niego zebráli się, ale do szczętu zbici, więcey o Fráncyą nie kusili się. Tiberyusz II. Cesarz wieku mego Dwá kroć sto
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 719
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
rycerz, nigdy się na dom Czartoryskich i Poniatowskich, które się trzymały w kupie i znaczyły jednym nazwiskiem „Familia”, porwać nie odważył. Anusia, przyczyna kłótni między familiami, poszła za mąż do Węgier za grafa Esterhazego, majętnego pana. Z Potockich ani z Tarłów, dumnych tchórzów, żaden nie miał serca pojedynkiem rewanżować śmierci wojewody, i tak zamachy wielkie, domową wojną grożące, powoli czas uspokoił.
Wiadomości z placu przyniesione do Warszawy dwoiste były: jedni mówili, że wojewoda, zaślepiony pasją, nacierając bez uwagi na Poniatowskiego, z jego ręki zginął; drudzy twierdzili, że niejaki Korf, rodem Kurlandczyk, major w regimencie saskim
rycerz, nigdy się na dom Czartoryskich i Poniatowskich, które się trzymały w kupie i znaczyły jednym nazwiskiem „Familia”, porwać nie odważył. Anusia, przyczyna kłótni między familiami, poszła za mąż do Węgier za grafa Esterhazego, majętnego pana. Z Potockich ani z Tarłów, dumnych tchórzów, żaden nie miał serca pojedynkiem rewanżować śmierci wojewody, i tak zamachy wielkie, domową wojną grożące, powoli czas uspokoił.
Wiadomości z placu przyniesione do Warszawy dwoiste były: jedni mówili, że wojewoda, zaślepiony pasją, nacierając bez uwagi na Poniatowskiego, z jego ręki zginął; drudzy twierdzili, że niejaki Korff, rodem Kurlandczyk, major w regimencie saskim
Skrót tekstu: KitPam
Strona: 45
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jędrzej Kitowicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
Tekst uwspółcześniony:
tak