było zmianki między Pogaństwem, tylko u żydów w Biblii pod sigurami. Odpowiadam tedy, że albo ta Historia jest Apocryfa, albo jeżeli prawdziwa, tedy BÓG miłosierny ex Singulari privilegio, mając wzgląd na moralne cnoty tegoż Filozofa, i że o BOGU dobrze trzymał, i o Duszy nieśmiertelności nie dubitował, owszem pisał, rewelował mu przyszłe na Świat przyjście Mesjasza, to jest CHRYSTUSA, i wszystkie o nim credibilia, i sptawił w Duszy jego, że miał Baptismum, Flaminis albo desiderii, jako z słów wyżeji alegowanych wydaje się, a w tej suppozycyj może być zbawionym Caeterá zostawuję disputationi mądrych.
O ARYSTOTELESIE zaś ta jest Tradycja, że po
było zmianki między Pogaństwem, tylko u żydow w Biblii pod sigurami. Odpowiadam tedy, że álbo ta Historya iest Apocrypha, albo ieżeli prawdziwa, tedy BOG miłosierny ex Singulari privilegio, maiąc wzgląd na moralne cnoty tegoż Filozofa, y że o BOGU dobrze trzymał, y o Duszy nieśmiertelności nie dubitował, owszem pisał, rewelował mu przyszłe na Swiat przyiście Mesyasza, to iest CHRYSTUSA, y wszystkie o nim credibilia, y sptawił w Duszy iego, że miał Baptismum, Flaminis álbo desiderii, iáko z słow wyżeyi allegowanych wydaie się, a w tey suppozycyi może bydź zbawionym Caeterá zostáwuię disputationi mądrych.
O ARISTOTELESIE zaś ta iest Tradycyá, że po
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 145
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
na samym początku danych czerw, zł dziesięć, jako się wyżej wyraziło, lecz przez samą bojaźń żądając kombinacji z księciem kanclerzem, zaraz to wszystko przed Ignacym Paszkowskim, przyjacielem księcia kanclerza, opowiedział, przecież jakoś kazualnie o pieniądzach francuskich zamilczał. Powiedziawszy to przed Ignacym Paszkowskim, dopiero mi oznajmił, że to Paszkowskiemu rewelował. Strwożył mnie barzo. Narzekałem na brata mego za tę słów prędkość, ale już się stało, co mi dosyć zaszkodziło, jako się to niżej pokaże.
Co do Zabiełły, marszałka kowieńskiego, względem tysiąca czerw, zł mówiłem mu, iż sam zna dobrze moją sytuacją, jak łaskę hetmana wielkiego koronnego,
na samym początku danych czerw, zł dziesięć, jako się wyżej wyraziło, lecz przez samą bojaźń żądając kombinacji z księciem kanclerzem, zaraz to wszystko przed Ignacym Paszkowskim, przyjacielem księcia kanclerza, opowiedział, przecież jakoś kazualnie o pieniądzach francuskich zamilczał. Powiedziawszy to przed Ignacym Paszkowskim, dopiero mi oznajmił, że to Paszkowskiemu rewelował. Strwożył mnie barzo. Narzekałem na brata mego za tę słów prędkość, ale już się stało, co mi dosyć zaszkodziło, jako się to niżej pokaże.
Co do Zabiełły, marszałka kowieńskiego, względem tysiąca czerw, zł mówiłem mu, iż sam zna dobrze moją sytuacją, jak łaskę hetmana wielkiego koronnego,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 686
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, iż na pierwszą Kapitułę przybyło do Asyżu Braci 5000. Pokusy odganiał bijąc się powrozem, po śniegu nago tarzając. Sypianie jego na gołej ziemi, potrawy popiołem posypane; strój, jedna i to gruba podarta suknia, milczenia i płaczu ustawicznego pełen, pokory dziwnej i miłości ku bliźnim, grzechy swe by był posponowany, rewelował. Kapłanem nie był tylko Diakonem, ato iż Anioł ukazanym mu kryształowym naczyniem, czystości jak kryształ, w nim pretendował,
Miał honor noc całą mieć Chrystusa maleńkiego i Marią gośćmi. Dwa razy zbierał się iść do Pogaństwa, aby tam dla Chry- Czy stoi i dziś Z. Franciszek w grobie w Asyżu?
stusa
, iż na pierwszą Kapitułę przybyło do Assyżu Braci 5000. Pokusy odganiał biiąc się powrozem, po sniegu nago tarzaiąc. Sypianie iego na gołey ziemi, potrawy popiołem posypane; stròy, iedna y to gruba podarta suknia, milczenia y płaczu ustawicznego pełen, pokory dziwnèy y miłości ku bliźnim, grzechy swe by był posponowany, rewelował. Kapłanem nie był tylko Dyakonem, ato iż Anioł ukazanym mu kryształowym naczyniem, czystości iak kryształ, w nim pretendował,
Miał honor noc całą mieć Chrystusa maleńkiego y Maryą gośćmi. Dwa razy zbierał się iść do Pogaństwa, aby tam dla Chry- Czy stoi y dziś S. Franciszek w grobie w Assyżu?
stusa
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 4
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
, Bilichów Miasto ubiegł, spalił, w krótce Szeremisza zniósł, Torsk, Kazym, Halecz spalił. Potym Ryskiewicz ów żonę mając Moskiewkę, przez akomodacją żonie, odstąpił Lisowskiego. Zaczym on już z swoją partią aż za Stolicą Moskiewską będąc, mil 80, blisko lodowatego Morza, obawiając się aby Ryskiewicz zbieg sekretów jego nie rewelował Moskwie, skąd by Lisowskiego było nieomylne fatum, z tak dalekiego zapędu, wrócił się nazad; ale wszędzie drogi, słał sobie trupami i popiołami, wycinając i paląc Miasta. Kniaź Kurrakin raz, Pozarski drugi raz, za nim posłani, samego imienia Lisowskiego lekając się, nieodważyli się potykać, i ludzie ich desertowali
, Bilichow Miasto ubiegł, spalił, w krotce Szeremisza zniosł, Torsk, Kazym, Halecz spalił. Potym Ryskiewicz ow żonę maiąc Moskiewkę, przez akkomodacyą żonie, odstąpił Lisowskiego. Zaczym on iuż z swoią partyą aż za Stolicą Moskiewską będąc, mil 80, blisko lodowatego Morza, obawiaiąc się aby Ryskiewicz zbieg sekretow iego nie rewelował Moskwie, zkąd by Lisowskiego było nieomylne fatum, z tak dalekiego zapędu, wrocił się nazad; ale wszędzie drogi, słał sobię trupami y popiołami, wycinaiąc y paląc Miasta. Kniaź Kurrakin raz, Pozarski drugi raz, za nim posłani, samego imienia Lisowskiego lekaiąc się, nieodważyli się potykać, y ludzie ich desertowali
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 38
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Krakowie w Kościele Z. Barbary teste Bielicki, palec w Poczajowie (jak powiadają) w trunience srebrnej. Volaterranus Author Libr: 4. świadczy że jej Ciało z Nikomedii do Wenecyj było przeniesione; toć tam muszą się znajdować znaczne Relikwie.
BRIGIDY albo Brigitty albo Birgitty Szwedki 8. Października Jej Chrystus wiele o Męce swojej rewelował, na co jest Księga Revelationum. Dał jej Chrystus regułę zwaną Z. Salwatora, umarła w Rzymie Roku 1373. przeniesiona do Wadsteneńskiego Klasztoru do Szwecyj nad jeziorem Weter stojącego, który obalony: znowu w Szpital plezierowanych obrócony, a w Kościele ma leżyć Ciało jej Święte, ale w prostej szufladzie bez rewerencyj między Lutrami
Krakowie w Kościele S. Barbary teste Bielicki, palec w Pocżaiowie (iak powiadaią) w trunience srebrney. Volaterranus Author Libr: 4. swiadcży że iey Ciało z Nikomedii do Wenecyi było przeniesione; toć tam muszą się znaydować znacżne Relikwie.
BRIGIDY albo Brigitty albo Birgitty Szwedki 8. Pazdziernika Iey Chrystus wiele ò Męce swoiey rewelował, na co iest Księga Revelationum. Dał iey Chrystus regułę zwaną S. Salwatora, umarła w Rzymie Roku 1373. przeniesiona do Wadsteneńskiego Klasztoru do Szwecyi nad ieziorem Weter stoiącego, ktory obalony: znowu w Szpital plezierowanych obrocony, á w Kościele ma leżyć Ciało iey Swięte, ále w prostey szufladzie bez rewerencyi między Lutrami
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 131
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
Poligamos, Bluźnierców, donoszą, łapają, mówiąc: w Imię Świętej Inkwizycyj. Porwany bywa od wszytkiego co ma, włosy mu obrzynają; fortunę jego taksują, przedają Nie zaraz złapany idzie na examen; po którym dekret wypada Kiedy zaś uwolniony bywa, po swojej emundacyj stamtąd, tedy juramentem obligowany bywa, aby nikomu nie rewelował, co się tam z nim działo, owszem powinien chwalić Świętą sprawiedliwość. Procesje z takiemi czynią z wyznaniem Wia- Całego Świata, praecipue o Hiszpanii
ry świętej. Stąd się zowie ta ceremonia Actus Fidei; vulgo: Auto de Fe.
HISZPANI dla gnuśności wrodzonej, czyli że mają za dyshonor servilia czynić Opera, mało bardzo
Polygamos, Bluzniercow, donoszą, łapaią, mowiąc: w Imie Swiętey Inkwizycyi. Porwany bywa od wszytkiego co ma, włosy mu obrzynaią; fortunę iego taxuią, przedaią Nie zaraz złápany idzie na examen; po ktorym dekret wypada Kiedy zaś uwolniony bywa, po swoiey emundacyi ztamtąd, tedy iuramentem obligowány bywa, aby nikomu nie rewelował, co się tam z nim działo, owszem powinien chwalić Swiętą sprawiedliwość. Processye z takiemi czynią z wyznaniem Wia- Całego Swiata, praecipuè o Hiszpanii
ry swiętey. Ztąd się zowie ta ceremonia Actus Fidei; vulgo: Auto de Fe.
HISZPANI dla gnusności wrodzoney, czyli że maią za dishonor servilia czynić Opera, mało bardzo
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 171
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
(jak oni wierzyli) Bożek ich widział. W ręce prawej miał 4. strzały. Bywał i Geografia Generalna i partykularna
inaczej strojony na tronie siedzący, zasłoną purpurową zapuszczony, na której trupie głowy wyszywane były. Zaden Bałwan nad tego, u Meksykanów nie był tak straszny, z racyj, aby niecnót światu nie rewelował. Co lat cztery, była Solennitas ku czci tego Bożka.
Jeszcze nie daleko Meksyku Miasta pod Cholulą Miastem drugim był Bałwan Kupiecki Quecalcoalt, to jest wąż bogato ubrany, w Kościele na wysokim stojący Oltarzu, w złoto, srebro, klejnoty, lite materie i pióra piękne strojny; twarz mający ptaka drapieżnego z dziubem czerwonym
(iak oni wierzyli) Bożek ich widział. W ręce prawey miał 4. strzały. Bywał y Geografia Generalna y partykularna
inaczey stroiony na tronie siedzący, zasłoną purpurową zapuszczony, na którey trupie głowy wyszywane były. Zaden Bałwan nad tego, u Mexikanow nie był tak straszny, z racyi, aby niecnót światu nie rewelował. Co lat cztery, była Solennitas ku czci tego Bożka.
Ieszcze nie daleko Mexiku Miasta pod Cholulą Miastem drugim był Bałwan Kupiecki Quetzalcoalt, to iest wąż bogato ubrany, w Kościele na wysokim stoiący Oltárzu, w złoto, srebro, kleynoty, lite materye y pióra piękne stroyny; twarz maiący ptaka drapieżnego z dziubem czerwonym
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 579
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
mu się zdało Do nóg upaść w każdym słowie mnie strwożonej przy tej mowie. Biskup traktuje z wielką submisyją. ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Łzami, kiedy chce, szafuje, zwłaszcza, gdy to deklaruje: „Byłaby to wielka strata, gdybym przez cię pozbył brata. Bo się na to resolwował, kiedy mi to rewelował, Że swój zamysł tu kierował, poco mię z sobą wokował.
Tam mię zaraz tym zastraszył: „Gdyby tego Bóg nie zdarzył, Jużby mię Polska nie miała, leć w cudze kraje zagnała, Luboby mi tam potrzeba szablą dobijać się chleba, Leć milej niewczas ponosić, niż konfuzyją odnosić! Powiada
mu się zdało Do nóg upaść w każdym słowie mnie strwożonej przy tej mowie. Biskup traktuje z wielką submisyją. ŻYCIA JEDNEJ SIEROTY
Łzami, kiedy chce, szafuje, zwłaszcza, gdy to deklaruje: „Byłaby to wielka strata, gdybym przez cię pozbył brata. Bo się na to resolwował, kiedy mi to rewelował, Że swój zamysł tu kierował, poco mię z sobą wokował.
Tam mię zaraz tym zastraszył: „Gdyby tego Bóg nie zdarzył, Jużby mię Polska nie miała, leć w cudze kraje zagnała, Luboby mi tam potrzeba szablą dobijać się chleba, Leć milej niewczas ponosić, niż konfuzyją odnosić! Powiada
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 141
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
potrafi. Cóż dzień dystyngwuje jeżeli nie przeciwna noc? co lato dystyngwuje wdzięczne jeźli nie przykra zima? w samych nawet Planetach, jakie nieupatrujemy przeciwności? dopieroż po przestępstwie Adama, jakie zaraz w Raju dyfidencje stały się, gdy Adam jednę tylko mając Ewę, składa winę na nią, Ewa na węża; któż rewelował ludzką pierwszym Rodzicom śmierć, jeżeli nie wojna, między Ródzeństwem. A zatym każdy to zważyć może, że wojna razem z pierwszych Rodziców grzechem początek swój wzięła, i gdyby był Adam zostawał in statu innocentiae toby wszystkie contrarietates tak moderowane w nim były, żeby się sobie niesprzeciwiały, i w swojej sferze zostawałaby
potrafi. Coż dzień dystyngwuie ieżeli nie przeciwna noc? co lato dystyngwuie wdzięczne ieźli nie przykra zima? w samych nawet Planetach, iakie nieupatruiemy przeciwności? dopieroż po przestępstwie Adama, iakie zaraz w Raiu diffidencye stały się, gdy Adam iednę tylko maiąc Ewę, składa winę na nią, Ewa ná węża; ktoż rewelował ludzką pierwszym Rodzicom śmierć, ieżeli nie woyna, między Rodzenstwem. A zatym każdy to zważyć może, że woyna razem z pierwszych Rodzicow grzechem początek swoy wzięła, y gdyby był Adam zostawał in statu innocentiae toby wszystkie contrarietates tak moderowane w nim były, żeby się sobie niesprzeciwiały, y w swoiey sferze zostawałaby
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 163
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753
asystowali, Filistynowie, trzydzieści tysięcy, Ludu Izraelskiego trupem położyli, Obóz cały znieśli, Arkę Pańską wzięli, przy której Synów Helego zabili. O czym stary dowiedziawszy się Ojciec Heli, z stołka spadł i nagle umarł, Matka, zaś abortum passa, że zaś grzechy Synów Ojca Helego Pan BÓG tą klęską skarał, to rewelował przed czaszem młodemu Samuelowi, o czym Helemu za własną rekwizycją Pana BOGA musiał opowiedzieć. A zasz nie jeden Ojciec doznał tego że gdy Pan Syn w Cudzych krajach rozwiezie się, Pan Ojciec na fortunie ponosi szkodę, i przeto peregrynacje Synów ze zdrowia, a Ojców z fortuny wyzuwać zwykły; Ale w tej materyj nieszerzę
asystowali, Filistynowie, trzydzieści tysięcy, Ludu Jzraelskiego trupem położyli, Oboz cały znieśli, Arkę Pańską wzięli, przy ktorey Synow Helego zabili. O czym stary dowiedziawszy się Oyciec Heli, z stołka spadł y nagle umarł, Matka, zaś abortum passa, że zaś grzechy Synow Oyca Helego Pan BOG tą klęską skarał, to rewelował przed czaszem młodemu Samuelowi, o czym Helemu za własną rekwizycyą Pana BOGA musiał opowiedzieć. A zasz nie ieden Oyciec doznał tego że gdy Pan Syn w Cudzych kraiach rozwiezie się, Pan Oyciec na fortunie ponosi szkodę, y przeto peregrynacye Synow ze zdrowia, á Oycow z fortuny wyzuwać zwykły; Ale w tey materyi nieszerzę
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 194
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753