cienia nie czynił. A kiedyby do podziału jakiego na równe między nich części przyszło, co już projektują nieraz, obaczylibyśmy natenczas, jakby upaść nam nie dali. Ale darmo słów na remonstracyją tak fałszywych i nierozsądnych nie trawmy maksym, które naturalne samego zdrowego rozumu potępia światło. Nie ci tedy, którzy tak rezonują, tej dobrze myślą Ojczyźnie, nie ci ją z tej wydobędą toni, ale ci, którzy kiedykolwiek potrafią, aby ordynaryjne jej sejmy i rady były zawsze skuteczne. § 21 KONKLUZYJA CZĘŚCI PIERWSZEJ
Jako to wielkiej importancji rzecz jest starać się, aby skuteczny sposób utrzymywania sejmów ordynaryjnych wynaleźć.
W pierwszej więc, którą kończę,
cienia nie czynił. A kiedyby do podziału jakiego na równe między nich części przyszło, co już projektują nieraz, obaczylibyśmy natenczas, jakby upaść nam nie dali. Ale darmo słów na remonstracyją tak fałszywych i nierozsądnych nie trawmy maksym, które naturalne samego zdrowego rozumu potępia światło. Nie ci tedy, którzy tak rezonują, tej dobrze myślą Ojczyźnie, nie ci ją z tej wydobędą toni, ale ci, którzy kiedykolwiek potrafią, aby ordynaryjne jej sejmy i rady były zawsze skuteczne. § 21 KONKLUZYJA CZĘŚCI PIERWSZEJ
Jako to wielkiej importancyi rzecz jest starać się, aby skuteczny sposób utrzymywania sejmów ordynaryjnych wynaleźć.
W pierwszej więc, którą kończę,
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 163
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
posyłano białejgłowie; i Wci, choć-eś dziecięciem była, przydanoMeGalman. O tom tedy tylko mówił, że nie dosyć samego w takich drogachM.Chevalier,ale trzeba było mieć jaką stateczną białągłowę, a to najbardziej dla ludzi, którymże się przeciwić nie trzeba, Wć piszesz: "Niech gadają i rezonują,chacun selon są fantaisie". To prawda, ale ja na tym cierpię; osobliwie, że i dotąd z suspicji u ludzi wyniść nie mogę, bo wszyscy po staremu rozumieją (i dlatego mi są niechętnymi, co jest z wielką mojądesavantage), że jakobym to ja miał Wci trzymać w tamtym
posyłano białejgłowie; i Wci, choć-eś dziecięciem była, przydanoMmeGalman. O tom tedy tylko mówił, że nie dosyć samego w takich drogachM.Chevalier,ale trzeba było mieć jaką stateczną białągłowę, a to najbardziej dla ludzi, którymże się przeciwić nie trzeba, Wć piszesz: "Niech gadają i rezonują,chacun selon są fantaisie". To prawda, ale ja na tym cierpię; osobliwie, że i dotąd z suspicji u ludzi wyniść nie mogę, bo wszyscy po staremu rozumieją (i dlatego mi są niechętnymi, co jest z wielką mojądesavantage), że jakobym to ja miał Wci trzymać w tamtym
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 388
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962