pogańskiego boimy zagonu: Niech nas nie wiąże, niech z nas szatan nie ma plonu. Niech nam Jego herbowny puklerz portem będzie, Gdzie byśmy po tak długim wytchnąć mogli błędzie. Zruć brzydkich zbytków żagle, zruć obłudę z masztu, Słusznego gniewu swego przyczynę, a każ tu Uniżoną pokorę przy serdecznym żalu Za grzech rozpostrzeć, a tak staniemy u palu. 184 (F). Z NIECHCENIA ZGODA
Rozumiejąc z daleka, że dwu jedzie księży, Zdejmę czapkę. Aż kompan: „Znać, iżeć nie cięży, Zdjąwszy ją przed Żydami.” „O czapkę mniej — rzekę — Wżdy kontusza, jako ty, przed nim nie
pogańskiego boimy zagonu: Niech nas nie wiąże, niech z nas szatan nie ma plonu. Niech nam Jego herbowny puklerz portem będzie, Gdzie byśmy po tak długim wytchnąć mogli błędzie. Zruć brzydkich zbytków żagle, zruć obłudę z masztu, Słusznego gniewu swego przyczynę, a każ tu Uniżoną pokorę przy serdecznym żalu Za grzech rozpostrzeć, a tak staniemy u palu. 184 (F). Z NIECHCENIA ZGODA
Rozumiejąc z daleka, że dwu jedzie księży, Zdejmę czapkę. Aż kompan: „Znać, iżeć nie cięży, Zdjąwszy ją przed Żydami.” „O czapkę mniej — rzekę — Wżdy kontusza, jako ty, przed nim nie
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 86
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
lub papierem przykrytej i kretą potrzęśnionej należy blaszkę z kontryfału bitą według wymiaru szklanej tafli rozciągnąc, i wygładzić. 2do. Merkuriuszu na nią nalać, i zajęczą stopą lub innym instrumentem po całej go blaszce rozpędzić. Aby jednostainie cała blaszka w się wpiła Merkuriusz. 3tio. Takąż drugą blaszkę z kontryfału na pierwszej równo rozpostrzeć, i kartą tęgiego papieru przykryć. 4to. Taflę szklaną jednym końcem na blaszkach papierem pokrytych położywszy powoli przykładać coraz dalej przyciskając taflę, a papier zwierzchni wysuwając, poty, póki cała tafla nieprzypadnie do blaszki. 5to. Co wszystko jakim ciężarem przycisnąć, dając tylą pauzę czasu, póki dostatecznie blaszka Merkuriuszem zmacerowana nieprzylgnie
lub papierem przykrytey y kretą potrzęśnioney należy blaszkę z kontryfału bitą według wymiaru szklaney tafli rozciągnąc, y wygładzić. 2do. Merkuryuszu ná nię nalać, y zaięczą stopą lub innym instrumentem po całey go blaszce rozpędzić. Aby iednostainie cała blaszka w się wpiła Merkuryusz. 3tio. Tákąż drugą blaszkę z kontryfału ná pierwszey rowno rozpostrzeć, y kartą tęgiego papieru przykryć. 4to. Taflę szklaną iednym końcem ná blaszkach pápierem pokrytych położywszy powoli przykładáć coraz dálei przyciskaiąc taflę, á pápier zwierzchni wysuwaiąc, poty, poki cała tafla nieprzypadnie do blaszki. 5to. Co wszystko iákim ciężarem przycisnąć, dáiąc tylą pauzę czasu, poki dostatecznie blaszka Merkuryuszem zmacerowana nieprzylgnie
Skrót tekstu: BystrzInfRóżn
Strona: X4v
Tytuł:
Informacja różnych ciekawych kwestii
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
ekonomia, fizyka, matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
/ ma się do rózgi dla znieważenia imienia swego w sługach jego poświęconych. A ku temu Panowie Politycy widzicie jako ten Kometa przyszedszy do Artura/ zgasł/ i niemasz go już/ Artur jednak świeci pięknie jako zawsze: toż sobie wierze świętej przeciwko wolnościom Kościelnym/ że zgasną prędko/ nie da się mi Pan rozpostrzeć/ na uszczerbienie by namnieszje domu swego świętego. Druga ta gwiazda znaczy zimno bo nad których narodów głową Artur chodzi w zimniejszych kątach świata mieszkają. Wierzę że Ko meta przy niej wyrzuca nam na oczy oziębłość naszę wielką/ jako w miłości Pańskiego, tak i wzajemnej: snadźci o tym mówi Ewangelia święta/ gdy prawi
/ ma się do rozgi dla znieważenia imieniá swego w sługách ie^o^ poświęconych. A ku temu Pánowie Politycy widźićie iako ten Kometá przyszedszy do Arturá/ zgasł/ y niemász go iuż/ Artur iednak świeći pięknie iáko zawsze: toż sobié wierze świętey przeciwko wolnościom Kośćielnym/ że zgásną prędko/ nie da się mi Pan rospostrzeć/ ná vszczerbienie by namnieszye domu swego świętego. Druga tá gwiazdá znáczy źimno bo nad ktorych narodow głową Artur chodźi w źimnieyszych kątách światá mieszkaią. Wierzę że Ko metá przy niey wyrzuca nam ná oczy oźiębłość nászę wielką/ iako w miłośći Páńskiego, tak y wzaiemney: snadźći o tym mowi Ewángelia święta/ gdy práwi
Skrót tekstu: NajmProg
Strona: D4v
Tytuł:
Prognostyk duchowny na kometę
Autor:
Jakub Najmanowicz
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
astrologia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
. O takiej chciwości piszą Króla Aleksandra: który ułyszawszy od tych Filozofów/ którzy twierdzili/ jakoby nie jeden miał być świat/ ale ich siła. Płakał mówiąc: Niestocie: A jam jeszcze i jednego świata pod swą władzą wszytkiego nie podbił. Lecz bezpieczniejsza rzecz na male przestawać/ a chciwości nie dać się rozpostrzeć. Krótkich Powieści
STILBON Filozof/ gdy Demetrius Król Macedoński dobył miasta Megary/ skąd on był: a wezwawszy go pytał/ jeśliby też żołnierze jego rzeczy nie pobrali/ chcąc mu kazać wrócić. Tak odpowiedział: Mnie moich rzeczy własnych nic nie wzięto. A też jeszczem takiego nie widział/ któryby mi mógł
. O tákiey chćiwośći piszą Krolá Alexándrá: ktory vłyszawszy od tych Filozofow/ ktorzy twierdźili/ iákoby nie ieden miał być świát/ ále ich śiłá. Płákał mowiąc: Niestoćie: A iam ieszcże y iednego świátá pod swą władzą wszytkiego nie podbił. Lecż bespiecżnieyszá rzecż ná mále przestáwáć/ á chćiwośći nie dáć się rospostrzeć. Krotkich Powieśći
STILBON Filozof/ gdy Demetrius Krol Mácedoński dobył miástá Megáry/ skąd on był: á wezwawszy go pytał/ ieśliby też żołnierze iego rzecży nie pobráli/ chcąc mu kázáć wroćić. Ták odpowiedźiał: Mnie moich rzecży własnych nic nie wźięto. A też ieszcżem tákiego nie widźiał/ ktoryby mi mogł
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 62
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
przywiodą. Czemu tak się zabieży. gdy się potężnie tym wolności naszych gwałcicielom otrząśniemy i ażeby nas nie ułowili traktatami jakimi zmyślonemi, z pilnością się bronić będziemy. Wara! dało się to nam sromotnie znać. A na ostatek niech mi się tej reguły, co żywo, nauczy, iż jeśli się duchowieństwu z fortelmi narychtowanemi rozpostrzeć damy, zsiedliśmy; bo zawsze oni tam praktyką narabiać będą a z pośród siebie wysyłać, którzyby te rzeczy głaszcząc, środkowali, a zwłaszcza, gdy się im raz poszańcowało. Na takie tedy pilne oko mieć trzeba, by nas znowu przez nogę nie przerzucieli.
przywiodą. Czemu tak się zabieży. gdy się potężnie tym wolności naszych gwałcicielom otrząśniemy i ażeby nas nie ułowili traktatami jakiemi zmyślonemi, z pilnością się bronić będziemy. Wara! dało się to nam sromotnie znać. A na ostatek niech mi się tej reguły, co żywo, nauczy, iż jeśli się duchowieństwu z fortelmi narychtowanemi rozpostrzeć damy, zsiedliśmy; bo zawsze oni tam praktyką narabiać będą a z pośród siebie wysyłać, którzyby te rzeczy głaszcząc, środkowali, a zwłaszcza, gdy się im raz poszańcowało. Na takie tedy pilne oko mieć trzeba, by nas znowu przez nogę nie przerzucieli.
Skrót tekstu: List2KontrybCz_III
Strona: 204
Tytuł:
List II, w którym jest dyskurs o tej kontrybucyej pp. duchownych.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
za lament zachodzi me uszy? Ty to żałosna Matko/ z pokrajanej duszy/ Krwawych dobywasz mieczów: Ach nieludzkie prawo/ O nadewszytkie insze okrutniejsza sprawo. Jednegoż[...] Męki Pańskiej.
Umarł Chrystus. O zbytku zapomni swejwoli: Wiąż chciwość/ nie popuszczaj namiętnościom kwoli. Umarł Chrystus. Już dalej serdeczna ochota Niemoże się rozpostrzeć: Już i mnie żywota/ Niezycz śmierci. Daj tylo Chryste krzywdę swoję Wysłowić ostateczną: a potym już moję Weś/ kiedy raczysz/ duszę/ nic niedbam o ciało/ Byle mi w łasce twojej umrzeć się dostało. Przebicie boku Pańskiego.
Unus militũ lancea latus eius aperuit. Ioan: 19.
CZasu
zá láment záchodźi me vszy? Ty to żáłosna Mátko/ z pokráiáney duszy/ Krwáwych dobywasz mieczow: Ach nieludzkie práwo/ O nádewszytkie insze okrutnieysza spráwo. Iednegoż[...] Męki Páńskiey.
Vmarł Chrystus. O zbytku zápomni sweywoli: Wiąż chćiwość/ nie popuszczay námiętnośćiom kwoli. Vmarł Chrystus. Iuż dáley serdeczna ochotá Niemoże się rozpostrzeć: Iuż y mnie żywotá/ Niezycz smierći. Day tylo Chryste krzywdę swoię Wysłowić ostáteczną: á potym iuż moię Weś/ kiedy raczysz/ duszę/ nic niedbam o ćiáło/ Byle mi w łásce twoiey vmrzeć się dostáło. Przebićie boku Páńskiego.
Unus militũ lancea latus eius aperuit. Ioan: 19.
CZásu
Skrót tekstu: RożAPam
Strona: 97.
Tytuł:
Pamiątka krwawej ofiary Pana Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa
Autor:
Abraham Rożniatowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
darów Bożych godnemu i sposobnemu, małą zaś pieczęć zatrzymał przy tymże ks. Tylickim, biskupie warmieńskim, za pozwoleniem stanów do drugiego sejmu. Kontentował się wprawdzie tym ostatnim kanclerz, lecz pierwszem, to jest, marszałkiem dyskontentował barzo, a tym więcej, że i doczekać go z tym nie chciano. Lecz i czasu rozpostrzeć się z takową swoją żałością nie miał, bo tegoż dnia sejm się był zaczął, na który on nazajutrz był przyjachał; przeto zadusił na ten czas on gniew w sobie, nadzieję jeszcze mając, że go w pieczęci pocieszyć miano; zaczym odprawił się tak on sejm nienagorzej Po którym, gdy za śmiercią ks
darów Bożych godnemu i sposobnemu, małą zaś pieczęć zatrzymał przy tymże ks. Tylickim, biskupie warmieńskim, za pozwoleniem stanów do drugiego sejmu. Kontentował się wprawdzie tym ostatnim kanclerz, lecz pierwszem, to jest, marszałkiem dyskontentował barzo, a tym więcej, że i doczekać go z tym nie chciano. Lecz i czasu rozpostrzeć sie z takową swoją żałością nie miał, bo tegoż dnia sejm się był zaczął, na który on nazajutrz był przyjachał; przeto zadusił na ten czas on gniew w sobie, nadzieję jeszcze mając, że go w pieczęci pocieszyć miano; zaczym odprawił sie tak on sejm nienagorzej Po którym, gdy za śmiercią ks
Skrót tekstu: DyskZacCz_II
Strona: 359
Tytuł:
Dyskurs o zawziętych teraźniejszych zaciągach, skąd in Republica urosły, i o postępku sejmu 1606
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
Demosteneś, zdziwiłby się Arystoteles, Isocrates nie stałby za figę, Cicero[...] wpsnąc[...] bye umiał, a Plinius zazierałby z daleka (jako więc mówią) do kuchnie. Lec że prostora nie pozwala, dobrą dysposicją serca mego wdzięcznie chciej przyjąć proszę. Do tego też pola zastąpione nie masz się jako rozpostrzeć, lepiej siedzieć w pokoju, niż bez honoru i sławy, nie skończyć zaczętej sprawy. Przypadnieli co na rękę, ja Wmci. będę stawić po prostu, bez wszelakich kolorów, bez przysad, bez złota, bez diamentów, bez szafirów, bez rubinów, koralów, purpury, liliej, kwiecia, gałęzi,
Demostheneś, zdźiwiłby się Arystoteles, Isocrátes nie stałby zá figę, Cicero[...] wpsnąc[...] bye vmiał, á Plinius zaźierałby z dáleká (iáko więc mowią) do kuchnie. Lec że prostorá nie pozwala, dobrą dispositią sercá mego wdźięcznie chćiey przyiąć proszę. Do tego też polá zástąpione nie mász się iáko rospostrzeć, lepiey śiedźieć w pokoiu, niż bez honoru y sławy, nie skończyć záczętey spráwy. Przypádnieli co ná rękę, ia Wmći. będę stáwić po prostu, bez wszelákich kolorow, bez przysad, bez złotá, bez diámentow, bez száfirow, bez rubinow, koralow, purpury, liliey, kwiećiá, gáłęzi,
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 11
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
wozu wysokiego/ I wręcz broniabłyszczącą tnąc na bezpiecznego/ Widzi miecz/ tarcz z szyszakiem na porząd przebijać/ A na stwai działym ciele żelazo się zwijać. NIe zniósł dalej: w przeciwna twarz uwiodszy broni/ Trzy cztery kroć głowićą parzy go po skroni/ Na uchodzącym jedzie/ wali/ szyki myli: Ani się rozpostrzeć da. strach owego chyli: W oczu się zamierzchnęło. W tymże jak uchodzi Na wspak: w pojśrzodku pola na kamień ugodzi. Nań wegnanego Cygna/ Achiles przeszynął Siłą na wznak potężną/ i na ziemię zwinął. Gdzie piersi przycisnąwszy/ tarczą/ i kolany sznur szyszakowy ścisnął/ który zawiązany Węzłem pod brodą
wozu wysokiego/ Y wręcz broniabłyszczącą tnąc na beśpiecznego/ Widźi miecz/ tarcz z szyszakiem ná porząd przebiiáć/ A ná stwai dźiałym ćiele żelazo się zwiiáć. NIe zniosł dáley: w przećiwna twarz vwiodszy broni/ Trzy cztery kroć głowićą párzy go po skroni/ Na vchodzącym iedźie/ wáli/ szyki myli: Ani się rospostrzeć da. strach owego chyli: W oczu się zámierzchnęło. W tymże iák vchodźi Ná wspák: w poyśrzodku pola ná kámień vgodźi. Nan wegnánego Cygná/ Achiles przeszynął Siłą ná wznak potężną/ y ná źiemię zwinął. Gdźie pierśi przyćisnąwszy/ tárczą/ y kolány sznur szyszakowy śćisnął/ ktory zawiązány Węzłem pod brodą
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 298
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
martwych powstał/ aby ją każdemu pokazował. Co się cierpliwości i dobroci katolickiej tycze/ azaż to mała? że z nimi (bez mała nie rzekę) jako z braty pospolitują/ a oni/ co myślą/ i coby czynili by śmieli/ sami dobrze wiedzą. Więc iż się to w tej złości/ rozpostrzeć nie mogą/ gdzie indziej z Konspiracjej złośliwej/ despekty Katolikom czynić każą/ a tu w Polsce/ ustawiczne praktyki czynią. Obaczysz tu łaskawy Czytelniku/ co się w tym Roku. 608. stało/ a jako ja to wiem krociuchnoć powiem/ szedłem z Torunia/ jako wędrowny/ i nadydę tego to Jonatasa i
martwych powstał/ áby ią każdemu pokázował. Co się ćierpliwośći y dobroći kátholickiey tycze/ ázaż to máła? że z nimi (bez máłá nie rzekę) iako z bráty pospolituią/ á oni/ co myślą/ y coby czynili by śmieli/ sámi dobrze wiedzą. Więc iż się to w tey złośći/ rospostrzeć nie mogą/ gdźie indźiey z Konspirácyey złośliwey/ despekty Kátholikom czynić każą/ á tu w Polscze/ vstáwiczne práktyki czynią. Obaczysz tu łáskáwy Czytelniku/ co się w tym Roku. 608. stáło/ á iáko ia to wiem kroćiuchnoć powiem/ szedłem z Toruniá/ iako wędrowny/ y nadydę tego to Ionátásá y
Skrót tekstu: MirJon
Strona: 3
Tytuł:
Jonathas zmartwychwstał
Autor:
Florian Mirecki
Drukarnia:
wdowa Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609