/ prace/ na to się łożyło! Aby się twarz/ kark/ szyje/ cudnie wybieliło. Więc/ że druga z Natury/ żółta/ jak słonina/ Nie mogła się wybielić; czy naszasz w tym wina? A pod szyją/ co za krom/ Moda założyła? Co za towar/ w tę krupkę rogową/ wtłoczyła? Rzekłbym/ że to tu jatki/ gdzie mięso przedają; Widząc/ że tam dwie żywe pieczenie/ dychają/ Lecz wątpię by na przedaj: Bo raz wyglądają: Niby kupca patrzając; drugi raz się tają Czyli/ ostrząc Dianna/ na zwierzynę zęby Do ręki/ na pieczenie/ przywabia Jastrzęby
/ prace/ ná to się łożyło! Aby się twarz/ kárk/ szyie/ cudnie wybieliło. Więc/ że drugá z Nátury/ żołtá/ iák słoniná/ Nie mogłá się wybielić; czy nászász w tym winá? A pod szyią/ co zá krom/ Modá záłożyłá? Co zá towár/ w tę krupkę rogową/ wtłoczyłá? Rzekłbym/ że to tu iátki/ gdźie mięso przedáią; Widząc/ że tám dwie żywe pieczęnie/ dychaią/ Lecz wątpię by ná przeday: Bo ráz wyglądáią: Niby kupcá pátrzáiąc; drugi raz się táią Czyli/ ostrząc Diánná/ ná źwierzynę zęby Do ręki/ ná pieczęnie/ przywabia Iastrzęby
Skrót tekstu: ŁączZwier
Strona: D3
Tytuł:
Nowe zwierciadło
Autor:
Jakub Łącznowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
oliwne.
Flasza cenowa, garncowa, w puzdrze.
Puzdro pełne ceny, mianowicie w nim: mis wielkich 12, półmisków 12, talerzów 12, nalewka z miednicą, flasz 4, lichtarzów 2, taca dwoista na masło i solniczka.
Misa stara, cenowa, jedna.
Skrzyń żelaznych, próżnych, dwie.
Latarń rogowych, moskiewskich, cztery.
Skrzynia drewniana, okowana, próżna.
Puzdro z trzema flaszami cenowymi.
Puzdro olcowane, próżne.
Skrzyneczka okowana, próżna.
Skrzyneczka mała, żelazna, z kluczami.
W szafie mitra ksca, aksamitna, czerwona.
Baryłek dwie drewnianych z szrubami gdańskiej roboty.
Wanienek miedzianych dwie; w nich lichtarz
oliwne.
Flasza cenowa, garncowa, w puzdrze.
Puzdro pełne ceny, mianowicie w nim: mis wielkich 12, półmisków 12, talerzów 12, nalewka z miednicą, flasz 4, lichtarzów 2, taca dwoista na masło i solniczka.
Misa stara, cenowa, jedna.
Skrzyń żelaznych, próżnych, dwie.
Latarń rogowych, moskiewskich, cztyry.
Skrzynia drewniana, okowana, próżna.
Puzdro z trzema flaszami cenowymi.
Puzdro olcowane, próżne.
Skrzyneczka okowana, próżna.
Skrzyneczka mała, żelazna, z kluczami.
W szafie mitra ksca, aksamitna, czerwona.
Baryłek dwie drewnianych z szrubami gdańskiej roboty.
Wanienek miedzianych dwie; w nich lichtarz
Skrót tekstu: InwKorGęb
Strona: 115
Tytuł:
Inwentarz mienia ruchomego książąt Koreckich z lat 1637-1640
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1637 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
mogąc doczekać się długą: Sól z jednę stronę płotu, złodziej wisi z drugą. Nie mści się: maszli krzywdę, cierp do bożej łaski. Łacno mu na złych ludzi o takie przełazki. Do czasu człek bezbożny krzywdzi, broi, mąci; Mówią, że się samo złe o drzewo roztrąci. 467. ROGOWE
Wołano w Sandomierzu: od rogu sześć groszy. Panie becco cornuto, jak cię zową Włoszy, Wprzód macie od swej płacić niż od głowy czyjej. Przyjedzieli poborca po egzekucyjej, Pewnie go nikt szóstakiem z domu nie odprawi, Alboć, nieboże, nowy róg na głowę stawi. 468. WIERSZ NIEROZMYŚLNY
„
mogąc doczekać się długą: Sól z jednę stronę płotu, złodziej wisi z drugą. Nie mści się: maszli krzywdę, cierp do bożej łaski. Łacno mu na złych ludzi o takie przełazki. Do czasu człek bezbożny krzywdzi, broi, mąci; Mówią, że się samo złe o drzewo roztrąci. 467. ROGOWE
Wołano w Sandomierzu: od rogu sześć groszy. Panie becco cornuto, jak cię zową Włoszy, Wprzód macie od swej płacić niż od głowy czyjej. Przyjedzieli poborca po egzekucyjej, Pewnie go nikt szóstakiem z domu nie odprawi, Alboć, nieboże, nowy róg na głowę stawi. 468. WIERSZ NIEROZMYŚLNY
„
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 390
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
coś na kształt grzebienia, jakoby róg jakiś; a bułkę, by największą, chleba razem połyka. Tamże koń o sześciu nogach. Krowa miała coś uszy na kształt cielęcia wiszącego, przy którym rogów na kształt baranich i kozich długich osim, a drugie krótsze jakoby palce wielkie propriissime z pazurami, jeno że rogowe. Baran jeden, który sam jako pies wielki i sierść psia czerwona, jeno na grzbiecie i pod szyją dłuższa, a nogi i głowa barania. Te wszytkie 95 rzeczy żywe jeszcze, monstra naturae. Nieżywe zaś te widziałem. Primo, dzieci: jedno które się bez nóg i bez rąk, jeno
coś na kształt grzebienia, jakoby róg jakiś; a bułkę, by największą, chleba razem połyka. Tamże koń o sześciu nogach. Krowa miała coś uszy na kształt cielęcia wiszącego, przy którym rogów na kształt baranich i kozich długich osim, a drugie krótsze jakoby palce wielkie propriissime z pazurami, jeno że rogowe. Baran jeden, który sam jako pies wielki i szerść psia czerwona, jeno na grzbiecie i pod szyją dłuższa, a nogi i głowa barania. Te wszytkie 95 rzeczy żywe jeszcze, monstra naturae. Nieżywe zaś te widziałem. Primo, dzieci: jedno które się bez nóg i bez rąk, jeno
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 306
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
i Bogi insze/ co w zwyczajnych Ciemnych lesiech mieszkają/ i w polach rodzajnych. G Ortygią chęciami/ i panieństwem swojem/ Boginią samę czciła: A iż się tym strojem Jak Dianna nosiła/ siełu oszukała/ H I za Latoniąby wielom się udała: Kiedyby taka różność w tej mierze nie beła/ I Zeta rogowy/ owa złoty/ łuk nosieła. Także też oszukała i Arkadyiskiego Boga Pana/ z Licejskiej góry idącego. K Ten opasawszy w ostrą choinę wierzch głowy/ Gdy ja ujźrzał/ takimi potkał onę słowy: Nimfo/ chciej się łaskawie stawić proszącemu/ Dogodź Bogu Małżeństwa z tobą pragnącemu. Chciał był mówić i więcej/ lecz
y Bogi insze/ co w zwyczáynych Ciemnych leśiech mieszkaią/ y w polách rodzáynych. G Ortygią chęćiámi/ y pánieństwem swoiem/ Boginią samę czćiła: A iż się tym stroiem Iák Dyánná nośiłá/ śiełu oszukáłá/ H Y zá Látoniąby wielom się vdáłá: Kiedyby táka rożność w tey mierze nie bełá/ I Zetá rogowy/ owá złoty/ łuk nośiełá. Także też oszukáłá y Arkadyiskiego Bogá Páná/ z Liceyskiey gory idącego. K Ten opásawszy w ostrą choinę wierzch głowy/ Gdy ia vyźrzał/ tákimi potkał onę słowy: Nimpho/ chćiey się łaskawie stawić proszącemu/ Dogodź Bogu Małżeństwá z tobą prágnącemu. Chćiał był mowic y więcey/ lecz
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 40
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
Taż Syrynga. G Ortygryską Boginią same wielce czciła. To jest Diannę. Zowią ją tak dla tego, że Ortygia wysep, który inaczej był rzeczon, Delos, był w kochaniu u Dianny, na którym ona urodzona była. H I za tąż Latonią. Za tąż Dianną. I Ze ta rogowy/ owa złoty łuk nosiła. Pisze Poeta, że tym strojem nosiła się Syrynks, jako i Dianna: ta tylko różnica była między nimi, że Dianna złoty łuk, a Syrynks rogowy miała. K Ten opasawszy ostrą choiną wierzch głowy. Jako Bóg leśny, leśnego też stroju wzywał. L Piaszczystego Ladonu. La
Táż Syryngá. G Ortygryską Boginią sáme wielce czćiłá. To iest Dyánnę. Zowią ią tak dla tego, że Ortygia wysep, ktory ináczey był rzeczon, Delos, był w kochaniu v Dyánny, ná ktorym ona vrodzona byłá. H Y zá tąż Látonią. Zá tąż Dyánną. I Ze tá rogowy/ owá złoty łuk nośiłá. Pisze Poetá, że tym stroiem nośiłá się Syrynx, iáko y Dyánná: tá tylko rożnicá byłá między nimi, że Dyánná złoty łuk, á Syrynx rogowy miáłá. K Ten opásawszy ostrą choiną wierzch głowy. Iáko Bog leśny, leśnego też stroiu wzywał. L Piaszczystego Ládonu. Lá
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 41
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
u Dianny, na którym ona urodzona była. H I za tąż Latonią. Za tąż Dianną. I Ze ta rogowy/ owa złoty łuk nosiła. Pisze Poeta, że tym strojem nosiła się Syrynks, jako i Dianna: ta tylko różnica była między nimi, że Dianna złoty łuk, a Syrynks rogowy miała. K Ten opasawszy ostrą choiną wierzch głowy. Jako Bóg leśny, leśnego też stroju wzywał. L Piaszczystego Ladonu. Ladon jest rżeka w Arkadyej. M Jasnych swych sióstr prosiła. To jest Nimf tamtej rzeki. N Miasto Nimfy/ trzcinę wyroszczoną ścisnął. Zachwycił rękami trzcinę, w którą nagle ciało jej
v Dyánny, ná ktorym ona vrodzona byłá. H Y zá tąż Látonią. Zá tąż Dyánną. I Ze tá rogowy/ owá złoty łuk nośiłá. Pisze Poetá, że tym stroiem nośiłá się Syrynx, iáko y Dyánná: tá tylko rożnicá byłá między nimi, że Dyánná złoty łuk, á Syrynx rogowy miáłá. K Ten opásawszy ostrą choiną wierzch głowy. Iáko Bog leśny, leśnego też stroiu wzywał. L Piaszczystego Ládonu. Ládon iest rżeká w Arkádyey. M Iásnych swych siostr prośiłá. To iest Nimph támtey rzeki. N Miásto Nimphy/ trzćinę wyroszczoną śćisnął. Záchwyćił rękámi trzćinę, w ktorą nagle ćiáło iey
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 41
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
seki Kradli z-Wałów. O które Awernowe meki Mogą być potepionym ludziom tak nieznośne, Jako tyry i owe urągania głośne Tym niewinnym, czemu się dotąd nie poddają? Krukom strawy, i łupu Tatarom mieszkają? Próżno im drą Kontusze po Wałach szarając, I na noc się przynamniej z-nich nie rozbierając. Ot Oczkowe, Rogowe, Arendy, Stawscyźny, Pojemszczyny, Presudy, i Suchomelszczyzny! Ot! i teper jako im grają strojno dudki! I inne nieskończone ansy i pobudki, Tym większego przydając biednym utrapienia, Im żadnego nie widzą prócz z nieba zbawienia. Byli tak uciśnieni. lako w-cieniu wiecznym Zamknieni Aloide: albo ku słonecznym Wyglądają
seki Kradli z-Wáłow. O ktore Awernowe meki Mogą bydź potepionym ludźiom tak nieznośne, Iáko tyry i owe urągania głośne Tym niewinnym, czemu sie dotąd nie poddaią? Krukom strawy, i łupu Tátárom mieszkaią? Prożno im drą Kontusze po Wałach száraiąc, I na noc sie przynamniey z-nich nie rozbieraiąc. Ot Oczkowe, Rogowe, Arendy, Stawscyźny, Poiemszczyny, Presudy, i Suchomelszczyzny! Ot! i teper iako im graią stroyno dudki! I inne nieskończone ansy i pobudki, Tym wiekszego przydaiąc biednym utrapienia, Im żadnego nie widzą procz z nieba zbawienia. Byli tak ućiśnieni. lako w-ćieniu wiecznym Zámknieni Aloide: álbo ku słonecznym Wyglądaią
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 57
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
imponere na nią taksę dziesiątego, albo raczej dziesięciny, to jest: jeżeli Parafia uczyniłaby dziesięć tysięcy intraty, żeby tysiąc płaciła skarbowi.
Ta species podatkowania, zawiera w sobie omnia genera podatków, gdyż cokolwiek natura i gospodarska industria producit, contribueret by ad aerarium publicum, i tak miasto pogłownego, podymnego, łanowego, Rogowego od bydła, młynowego; ten jeden modus contribuendi wszystko to complectitur w sobie. I ktoźby się mógł zbraniać, uwolniony od wszytkich ciężarów, mogąc bezpiecznie, i według swojej woli, ekonomią prowadzić, nie dać na obronę Ojczyzny, i na konserwacją swojej wolności, dziesiątego grosza od wszystkiego co possidet? Ten podatek na dziedzica
imponere na nię taxę dzieśiątego, albo raczey dzieśięćiny, to iest: ieźeli Parafia uczyniłaby dzieśięć tyśięcy intraty, źeby tyśiąc płaćiła skarbowi.
Ta species podatkowánia, zawiera w sobie omnia genera podatkow, gdyź cokolwiek natura y gospodárska industrya producit, contribueret by ad aerarium publicum, y ták miásto pogłownego, podymnego, łánowego, Rogowego od bydła, młynowego; ten ieden modus contribuendi wszystko to complectitur w sobie. Y ktoźby się mogł zbraniáć, uwolniony od wszytkich ćięźarow, mogąc beśpiecznie, y według swoiey woli, ekonomią prowádźić, nie dáć na obronę Oyczyzny, y na konserwácyą swoiey wolnośći, dźieśiątego grosza od wszystkiego co possidet? Ten podatek na dźiedźica
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 130
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
tego dopuścił i do ksiąg pozwolił wpiszac; co się działo przy prawie zupełnem i przy gromadzie wszitkiej; słyszącz to Grzegorz Pułchłopek dał sobie groszem zapiszacz, a Jan Giza swym się groszem wyrzekł. Przy bytności panów soltyszów działo się.
3785. (44) A. D. 1624, d. 9 Martii. Prawo rugowe zasiadło przy obecności IMci Pana Samuela Jaworskiego i Pana Sedziego Sczesnego Snieszka i siedmi ławicznych, jako: Matis Miskowic, Sebastian Klocz, Jan Wąs, Sebastian Kozimor, Stanisław luzek, Jan Sniezek, Jan Gosztyla, i panów szoltysów: Hywana, Vasiela i Hryca, i przy obecności gromady wszytkiej. (p. 301)
tego dopuscił y do xziąg pozwolił wpiszac; czo sie działo przy prawie zupełnem y przy gromadzie wszitkiey; słyszącz tho Grzegorz Pułchłopek dał szobie groszem zapiszacz, a Iąn Giza swym się groszem wyrzekł. Przy bytnosci panow soltyszow działo sie.
3785. (44) A. D. 1624, d. 9 Martii. Prawo rugowe zasiadło przy obeczności IMci Pana Samuela Iaworskiego y Pana Sedziego Sczesnego Snieszka y siedmi ławicznych, iako: Matis Miskowic, Sobestian Klocz, Ian Wąs, Sobestian Kozimor, Stanisław luzek, Ian Sniezek, Ian Gosztyla, y panow szoltysow: Hywana, Vasiela y Hryca, y przy obecznosci gromady wszytkiey. (p. 301)
Skrót tekstu: KsJasUl_1
Strona: 438
Tytuł:
Księga gromadzka wsi Wola Jasienicka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wola Jasienicka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1602 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1602
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921