/ posiekać/ a w pułgarncu studziennej wody/ piwa abo wina według upodobania chorego/ przydawszy w cynowej konwi zaszputnowanej/ albo w flaszy cynowej dobrze zaszrubowanej/ w kotle ukropu wrzącego przez cztery godziny warzyć/ przecedzić/ a tego po piąciu abo sześciu łyżek rano i na noc rannym pić dawać ciepło. Z rusznice postrzelonym.
Ruszniczny proch w ranach zapalony/ gdzieby trudno ugasić z postrzału/ wziąć ze dwie garści Przywrotu/ dwie garści Bylice czerwonej/ i Białej/ Muszcu abo Muszetrza kwiatu modrego po pułtory garści/ Barwinku/ Niedośpiałku/ Wężowego tranku/ Gruszczycki po garści/ korzenia wodnej trzciny/ trzy łoty Jałowcowych jagodek zhruba przerażonych dwa łoty/ Zwycięży
/ pośiekáć/ á w pułgárncu studźienney wody/ piwá ábo winá według vpodobánia choreg^o^/ przydawszy w cynowey konwi zászputnowáney/ álbo w flászy cynowey dobrze zászrubowáney/ w kotle vkropu wrząceg^o^ przez cztery godźiny wárzyć/ przecedźić/ á tego po piąćiu ábo sześćiu łyżek ráno y ná noc ránnym pić dáwáć ćiepło. Z rusznice postrzelonym.
Ruszniczny proch w ránách zápalony/ gdźieby trudno vgáśić z postrzału/ wźiąć ze dwie gárśći Przywrotu/ dwie gárśći Bylice czerwoney/ y Białey/ Muszcu ábo Muszetrza kwiátu modreg^o^ po pułtory gárśći/ Bárwinku/ Niedośpiałku/ Wężowego tránku/ Grusczycki po gárśći/ korzenia wodney trzćiny/ trzy łoty Iáłowcowych iagodek zhrubá przeráżonych dwá łoty/ Zwyćięży
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 327
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
i chętnie się im stawiono; ludzie zasię J. K. M. koni kilkadziesiąt, którzy uchodzili z Finlandii krajem Moskwy, pojmano i dano do więzienia. Skąd umysł tego nowego kniazia dobrze znać; ba, i z inszych rzeczy: zamki na pograniczu opatrują, budują, zdobywa się i na usarze, i na ruszniczną jazdę, i z każdej miary daje znać, że nie dba o przymierze z J. K. M., owszem, chciałby podobno szczęścia pokusić. Przeto co z instrukcji przełożeło się wmciam, że na sejmie albo o wojnie z nim, albo o pokoju trzeba co postanowić, to nie barzo się ma do
i chętnie się im stawiono; ludzie zasię J. K. M. koni kilkadziesiąt, którzy uchodzili z Finlandyi krajem Moskwy, pojmano i dano do więzienia. Skąd umysł tego nowego kniazia dobrze znać; ba, i z inszych rzeczy: zamki na pograniczu opatrują, budują, zdobywa się i na usarze, i na ruszniczną jezdę, i z każdej miary daje znać, że nie dba o przymierze z J. K. M., owszem, chciałby podobno szczęścia pokusić. Przeto co z instrukcyi przełożeło się wmciam, że na sejmie albo o wojnie z nim, albo o pokoju trzeba co postanowić, to nie barzo się ma do
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 217
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
, gdyby ich nie było czym nabijać na obrażenie nieprzyjaciela i obronienie się jemu. Może mi kto doświadczony mówić — kędy nie będzie kule, może się nabić sztuka kawalcami żelaznymi, gwoździami, łańcuchami, kamieńmi, drągami, postronkami, kulami ruszniczemi albo muszkietowymi, a na ostatek niech leje cynę w domu i zrobi 50 kul rusznicznych, które by włożył do działa na zabicie wszystkich w obozie sułtana Solimana, który umarł, a nie postrzegł się ten mądry, że wdał się we dwie rzeczy ostateczne. I jako godzien jest wielki sławy dla industryjej, który chce zażywać podczas niedostatku kul do nabicia sztuki, tak godzien nagany wielki, dlatego, że nie
, gdyby ich nie było czym nabijać na obrażenie nieprzyjaciela i obronienie się jemu. Może mi kto doświadczony mówić — kędy nie będzie kule, może się nabić sztuka kawalcami żelaznymi, gwoździami, łańcuchami, kamieńmi, drągami, postronkami, kulami ruszniczemi albo muszkietowymi, a na ostatek niech leje cynę w domu i zrobi 50 kul rusznicznych, które by włożył do działa na zabicie wszystkich w obozie sułtana Solimana, który umarł, a nie postrzegł się ten mądry, że wdał się we dwie rzeczy ostateczne. I jako godzien jest wielki sławy dla industryjej, który chce zażywać podczas niedostatku kul do nabicia sztuki, tak godzien nagany wielki, dlatego, że nie
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 146
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
bo ponieważ Hajducki strój jawnie statum plebeium diftinguit, chłopa prostego, albo wiesniaka znacząc. Przetoż każdy jako Szlachcić, tak miejskiego rodu przystojny Człowiek za ohydę sobie w pieszej wojnie bierze hajduckiego kroju pogardę, i w szeregu tak nieszlachetną społeczność, z kąd oraz grzecznemu humorowi od pieszej wojny[...] et niemały bywa. Sposób rozbierania Knotów Rusznicznych, które Niemcy Lontami nażywają.
KNotów robienia nie wielkie Misterstwo, robią się z lnianek, albo raczej z kłacza, które od lnu odchodzi, lubo mieszano z kłaczem konopnym, albo też (w niedostatku lnu) z samych konopnych zgrzebi, które powróżnikom dawszy nakręcic, na kształt stryczków (w zmiąsz na dobry palec,
bo ponieważ Háyducki stroy iáwnie statum plebeium diftinguit, chłopá prostego, álbo wiesniaká znácząc. Przetosz káżdy iako Szláchćić, ták mieyskiego rodu przystoyny Cźłowiek zá ochydę sobie w pieszey woynie bierze háyduckiego kroiu pogárdę, y w szeregu ták nieszláchetną społeczność, z kąd oraż grzecznemu humorowi od pieszey woyny[...] et niemały bywa. Sposob rozbieránia Knotow Rusznicznych, ktore Niemcy Lontami náżywáią.
KNotow robienia nie wielkie Misterstwo, robią się z lnianek, álbo ráczey z kłácza, ktore od lnu odchodźi, lubo mieszáno z kłáczem konopnym, álbo tysz (w niedostatku lnu) z sámych konopnych zgrzebi, ktore powroznikom dawszy nákręćic, ná kształt stryczkow (w zmiąsz ná dobry palec,
Skrót tekstu: FredPiech
Strona: D3
Tytuł:
Piechotne ćwiczenie
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Jerzy Forster
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1660
Data wydania (nie wcześniej niż):
1660
Data wydania (nie później niż):
1660