skubą. 555. SCJATYKA
Mając potrzebę z jednym widzieć się prałatem (Już słońce trzy godziny świeciło nad światem, Już, myślę, swoje dotąd odprawił pacierze), Idę, aż chusty z mydła dziewka w sieni pierze: „Czym się bawi jegomość?” „Trzeci dzień — odpowie — Jako go w łóżku trzyma słabiusieńkie zdrowie.” Pytam, co za choroba. „Dziś od cyrulika Słyszałam, że go boli to, co szczy, a wtyka.” Tam do diabła z niemocą! pomyśliwszy sobie Idę; jeszczem o takiej nie słyszał chorobie. 556. ApENDIKs DO PANEGIRYKU KRÓLA JEGOMOŚCI
Kiedyby mi też syn mój nie
skubą. 555. SCJATYKA
Mając potrzebę z jednym widzieć się prałatem (Już słońce trzy godziny świeciło nad światem, Już, myślę, swoje dotąd odprawił pacierze), Idę, aż chusty z mydła dziewka w sieni pierze: „Czym się bawi jegomość?” „Trzeci dzień — odpowie — Jako go w łóżku trzyma słabiusieńkie zdrowie.” Pytam, co za choroba. „Dziś od cyrulika Słyszałam, że go boli to, co szczy, a wtyka.” Tam do diabła z niemocą! pomyśliwszy sobie Idę; jeszczem o takiej nie słyszał chorobie. 556. APPENDIX DO PANEGIRYKU KRÓLA JEGOMOŚCI
Kiedyby mi też syn mój nie
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 429
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
nie będę pachołkiem. I wina mogę tyle do piwnice kupić, Choćby się z przyjacielem w domu co dzień upić. Każ tyle z tejże flasze nalać, co i sobie: Kto mocniejszą ma głowę, doświadczym na próbie. Czymeś Waszmość dziś, jutro ja być mogę” — powiem. Wymawia się z grymasem słabiusieńkim zdrowiem. „Szlacheckie zdrowie — rzekę — pańska jest choroba; I mnieć też zbytek wadzi, pijmyż piwo oba.” 84. KTO OCHOTNIE DAJE, DWA RAZY DAJE
Stargowawszy wieś między Dunajcem a między Wisłą, niedostało mi do kupna pieniędzy, Więc proszę przyjaciela, co był w nie bogatem, Żeby mi
nie będę pachołkiem. I wina mogę tyle do piwnice kupić, Choćby się z przyjacielem w domu co dzień upić. Każ tyle z tejże flasze nalać, co i sobie: Kto mocniejszą ma głowę, doświadczym na próbie. Czymeś Waszmość dziś, jutro ja być mogę” — powiem. Wymawia się z grymasem słabiusieńkim zdrowiem. „Szlacheckie zdrowie — rzekę — pańska jest choroba; I mnieć też zbytek wadzi, pijmyż piwo oba.” 84. KTO OCHOTNIE DAJE, DWA RAZY DAJE
Stargowawszy wieś między Dunajcem a między Wisłą, niedostało mi do kupna pieniędzy, Więc proszę przyjaciela, co był w nie bogatem, Żeby mi
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 55
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987