przyodziane.
Mróz lody czyniący, odzianych dobrze nie inkomodujący. Dwudziesta Zagadka
Nie mam gęby, a ranię, tchorzów blaskiem straszę, Krzyżem się uzbroiwszy, wielu w życiu gaszę.
Szabla Tchorzom straszna Dwudziesta pierwsza Zagadka
Bez Słońca nic nie mogę, wieczorem umieram, Jestem odzwiernym zawsze, do prac drzwi otwieram.
Dzień jest od Słońco, dlatego po zachodzie jego. ginący. Dwudziesta druga Zagadka.
Jestem Murzynem czarnym, Kalisz mi jest własny. Nie jeden z galantonów, bardzo na mnie kwaśny.
Znaczy Błoto wszelką rzecz walające, od którego Kalisz Miasto zowie się. Dwudziesta trzecia Zagadka. *Sierp jest Miesiąc na Nowiu:koło, Miesiąc w Pełni,
przyodziane.
Mroz lody czyniący, odzianych dobrze nie inkommoduiący. Dwudziesta Zagadka
Nie mam gęby, a ranię, tchorzow blaskiem straszę, Krzyżem się uzbroiwszy, wielu w życiu gaszę.
Szabla Tchorzom straszna Dwudziesta pierwsza Zagadka
Bez Słońca nic nie mogę, wieczorem umieram, Iestem odzwiernym zawsze, do prac drzwi otwieram.
Dzień iest od Słonco, dlatego po zachodzie iego. ginący. Dwudziesta druga Zagadka.
Iestem Murzynem czarnym, Kalisz mi iest własny. Nie ieden z galantonow, bardzo na mnie kwaśny.
Znaczy Błoto wszelką rzecz walaiące, od ktorego Kalisz Miasto zowie się. Dwudziesta trzecia Zagadka. *Sierp iest Miesiąc na Nowiu:koło, Miesiąc w Pełni,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1204
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755