się boi, Uchodzi z Kazimierzem między swe Teutony, Który się do paryskiej dla nauk Sorbony Stamtąd udał i żywot chcąc wieść pod zakonem W cysterskim Kluniaku mnichem diakonem Został. A tu tymczasem w Polsce mieszanina Bez króla, i ta była największa przyczyna, Że Polacy tak długo szukać go musieli, Aż naleźli i prośbą papieża ujęli, Że go i absolwował z ślubu zakonnego I powrócić mu kazał do państwa własnego Pod prawem posłuszeństwa. Któż tu nie osądzi, Że sam Bóg światem włada i fortuną rządzi, Gdy ojczyznę, tron, żonę, tułacz, mnich, diakon, Nalazł, wziął, pojął, z łaską, chwałą i nad zakon.
się boi, Uchodzi z Kazimierzem między swe Teutony, Ktory się do paryskiej dla nauk Sorbony Stamtąd udał i żywot chcąc wieść pod zakonem W cysterskim Kluniaku mnichem diakonem Został. A tu tymczasem w Polszczę mieszanina Bez krola, i ta była największa przyczyna, Że Polacy tak długo szukać go musieli, Aż naleźli i proźbą papieża ujęli, Że go i absolwował z ślubu zakonnego I powrocić mu kazał do państwa własnego Pod prawem posłuszeństwa. Ktoż tu nie osądzi, Że sam Bog światem włada i fortuną rządzi, Gdy ojczyznę, tron, żonę, tułacz, mnich, diakon, Nalazł, wziął, pojął, z łaską, chwałą i nad zakon.
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 297
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
być z wielką szkodą i niebezpieczeństwem koronnym, którzy już, gdzieby mieli tę kuratelę, o potwierdzenie lenna, o które się byli poczęli starać u Rzpltej, gdyż ta prowincja post decessum feudalium nie tylko ad regem, sed et ad regnum miała devolvi aliquo commodo Reipublicae, opuszczą to staranie gdyżby już absolute tę prowincją ujęli, a zatym trzeba się bać, żeby jej in ius hereditarium sobie nie uzurpował ten dom i wendykował. Trzeba tedy mądrze golić, a w zanadrze węża nie puszczać. Curatela est ius regium; sine consensu ordinum nie mogła się puścić tanto periculo, praesertim dismembratio nis secuturae et abalienationis a Regno provinciarum.Sum-wziętą każe
być z wielką szkodą i niebezpieczeństwem koronnym, którzy już, gdzieby mieli tę kuratelę, o potwierdzenie lenna, o które się byli poczęli starać u Rzpltej, gdyż ta prowincya post decessum feudalium nie tylko ad regem, sed et ad regnum miała devolvi aliquo commodo Reipublicae, opuszczą to staranie gdyżby już absolute tę prowincyą ujęli, a zatym trzeba się bać, żeby jej in ius hereditarium sobie nie uzurpował ten dom i wendykował. Trzeba tedy mądrze golić, a w zanadrze węża nie puszczać. Curatela est ius regium; sine consensu ordinum nie mogła się puścić tanto periculo, praesertim dismembratio nis secuturae et abalienationis a Regno provinciarum.Sum-wziętą każe
Skrót tekstu: DyskRokCz_II
Strona: 433
Tytuł:
38. Dyskurs około rokoszu, przez zjazd lubelski in diem sextam Augusti miedzy Sendomierzem a Pokrzywnicą roku 1606 uchwalonego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
Nie pamiętają na kaptury przodków swoich, na obowiązki swoje i ten świeży rokoszowy, na podpisy swoje, sumnieniem podciwością zahartowane, gdzie obiecaliśmy sobie sub fide, honore et con scientiis przy prawiech, wolnościach stać do gardł i majętności, obiecaliśmy rokosz kontynuować i skończyć statecznie, obiecaliśmy przy tych wodzach, co się ujęli, stać i przy sobie też i nie odstępować się; daliśmy tem, co ważyli koszty wielkie i zdrowia pro republica, asekuracje nagrody pod Lublinem. Tego wszytkiego odbiegają ci, co sejmu chcą, a zaraz tracą i adnihilują kaptury wszytkie, obowiązki, do których zawżdy ucieczka w każdem Rzpltej gwałcie; tracą rokosz,
Nie pamiętają na kaptury przodków swoich, na obowiązki swoje i ten świeży rokoszowy, na podpisy swoje, sumnieniem podciwością zahartowane, gdzie obiecaliśmy sobie sub fide, honore et con scientiis przy prawiech, wolnościach stać do gardł i majętności, obiecaliśmy rokosz kontynuować i skończyć statecznie, obiecaliśmy przy tych wodzach, co się ujęli, stać i przy sobie też i nie odstępować się; daliśmy tem, co ważyli koszty wielkie i zdrowia pro republica, asekuracye nagrody pod Lublinem. Tego wszytkiego odbiegają ci, co sejmu chcą, a zaraz tracą i adnihilują kaptury wszytkie, obowiązki, do których zawżdy ucieczka w każdem Rzpltej gwałcie; tracą rokosz,
Skrót tekstu: PękosSkryptCz_III
Strona: 289
Tytuł:
Skrypt na tych, którzy rokoszu nie pragną a sejmu się napierają.
Autor:
Prokop Pękosławski
Miejsce wydania:
Jędrzejów
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
teraz nie obiecują, wiemy, jedno swoje wiślickie sancita (które są własne quid pro quo), łupież wymiotowy, cienie, łuskę bez jądra. Nie baczą się i w tem, quae securitas zostawa honorumzdrowia, fortunarum, owszem metus pomsty tajemnej i jawnej, odsadzenia a praemiis virtutum tym, co się pro Republica ujęli. Nie baczą się, że wszytkie errores, corruptelae, nierządy zostaną, łotrowie, francikowie górę dopieroż wezmą, cnota podeptana zostanie, szlachta i szlachectwo u diabła, posłowie i sejmy i trybunały — wszytko to successive zniosą i będą ultima prioribus peiora, owo zgoła controversio Reipublicae będzie in deterius. Ato wszyscy podjęli
teraz nie obiecują, wiemy, jedno swoje wiślickie sancita (które są własne quid pro quo), łupież wymiotowy, cienie, łuskę bez jądra. Nie baczą się i w tem, quae securitas zostawa honorumzdrowia, fortunarum, owszem metus pomsty tajemnej i jawnej, odsadzenia a praemiis virtutum tym, co się pro Republica ujęli. Nie baczą się, że wszytkie errores, corruptelae, nierządy zostaną, łotrowie, francikowie górę dopieroż wezmą, cnota podeptana zostanie, szlachta i szlachectwo u dyabła, posłowie i sejmy i trybunały — wszytko to successive zniosą i będą ultima prioribus peiora, owo zgoła controversio Reipublicae będzie in deterius. Ato wszyscy podjęli
Skrót tekstu: PękosSkryptCz_III
Strona: 291
Tytuł:
Skrypt na tych, którzy rokoszu nie pragną a sejmu się napierają.
Autor:
Prokop Pękosławski
Miejsce wydania:
Jędrzejów
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
miały, stanęła. Jeśliby już fata nasze to nam osądziły i namby przyniosły, my jednak nieszczęśliwi synowie, przeklęte potomstwo dobrych onych przodków zostaćbyśmy wiecznie musieli, bo chcącym a Pana Boga proszącym, statecznie o ojczyznę zastawiającym się nie tylko fata, ale góry i skały przestępować i równinami pewnie stawać się muszą, jeślibyśmy ujęli się tego pługa, mocno trzeba tentare, ważyć się, wszytkiemi na to udać się siłami, Pana Boga prosząc i jemu eventum oddając; tak ujdziemy wszytkiego i hańby wiecznej, i powinności naszej winni nie zostaniemy. Jakokolwiek sors z Bożej wolej temu koniec przyniesie, kiedy, quod potuimus et debuimus, fecimus, jużechmy
miały, stanęła. Jeśliby już fata nasze to nam osądziły i namby przyniosły, my jednak nieszczęśliwi synowie, przeklęte potomstwo dobrych onych przodków zostaćbyśmy wiecznie musieli, bo chcącym a Pana Boga proszącym, statecznie o ojczyznę zastawiającym się nie tylko fata, ale góry i skały przestępować i równinami pewnie stawać się muszą, jeślibyśmy ujęli się tego pługa, mocno trzeba tentare, ważyć się, wszytkiemi na to udać się siłami, Pana Boga prosząc i jemu eventum oddając; tak ujdziemy wszytkiego i hańby wiecznej, i powinności naszej winni nie zostaniemy. Jakokolwiek sors z Bożej wolej temu koniec przyniesie, kiedy, quod potuimus et debuimus, fecimus, jużechmy
Skrót tekstu: PękosSkryptCz_III
Strona: 294
Tytuł:
Skrypt na tych, którzy rokoszu nie pragną a sejmu się napierają.
Autor:
Prokop Pękosławski
Miejsce wydania:
Jędrzejów
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
skazi Pan to miasto/ ale się zdało w oczach zięciów jego jakoby żartował. 15.
A Gdy weszła zorza/ przymuszali Aniołowie Lota/ mówiąc: Wstań/ weźmi żonę twoję/ i dwie córki twoje/ które tu są: byś snadź niezginął w nieprawości miasta tego. 16. A gdy się ociągał/ ujęli mężowie oni rękę jego/ i rękę żony jego/ i rękę dwu corek jego/ (abowiem mu Pan folgował) i wywiedli go/ i postawili go przed miastem. 17. I gdy je wywiedli precz/ rzekł jeden: Jeśli chcesz/ zachowaj duszę twoję/ a nie oglądaj się na zad/ ani stawaj
zkáźi Pan to miásto/ ále śię zdáło w oczách źięćiow jego jákoby żártował. 15.
A Gdy weszłá zorza/ przymuszáli Anjołowie Lotá/ mowiąc: Wstań/ weźmi żonę twoję/ y dwie corki twoje/ ktore tu są: byś snadź niezginął w niepráwośći miástá tego. 16. A gdy śię oćiągał/ ujęli mężowie oni rękę jego/ y rękę żony jego/ y rękę dwu corek jego/ (ábowiem mu Pan folgował) y wywiedli go/ y postáwili go przed miástem. 17. Y gdy je wywiedli precz/ rzekł jeden: Iesli chcesz/ záchowaj duszę twoję/ á nie oglądaj śię ná zad/ áni stawaj
Skrót tekstu: BG_Rdz
Strona: 17
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Rodzaju
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
tysięcy, nad Wisłą. Tam się przywitawszy na koniech, żałowali pp. senatorowie tych wszytkich trudności początku, żałowali i prowadzenia tych wszytkich spraw takiego, żałowali i takowego żałosnego, do jakiego się zanosi, końca; dziwowali się, że za mediacją IMP. krakowskiego w podaniu deputatów taką uczynili zwłokę, że im traktowania moc ujęli, że się sami z pod Sędomierza ruszyli; prosili, aby jeszcze obejźrzeli się na miłość potomności, na samych siebie, na Rzpltą, na pana, któremu wiarę obowiązali, na Boga, który patrzy z nieba, a tym rzeczom spokojny uczynili koniec, które tak nieszczęsnego wyglądają pogrzebu. Prosili, aby nieżyczliwym sąsiadom tej
tysięcy, nad Wisłą. Tam się przywitawszy na koniech, żałowali pp. senatorowie tych wszytkich trudności początku, żałowali i prowadzenia tych wszytkich spraw takiego, żałowali i takowego żałosnego, do jakiego się zanosi, końca; dziwowali się, że za medyacyą JMP. krakowskiego w podaniu deputatów taką uczynili zwłokę, że im traktowania moc ujęli, że się sami z pod Sędomierza ruszyli; prosili, aby jeszcze obejźrzeli się na miłość potomności, na samych siebie, na Rzpltą, na pana, któremu wiarę obowiązali, na Boga, który patrzy z nieba, a tym rzeczom spokojny uczynili koniec, które tak nieszczęsnego wyglądają pogrzebu. Prosili, aby nieżyczliwym sąsiadom tej
Skrót tekstu: OpisDostCz_III
Strona: 161
Tytuł:
Opisanie prawdziwe i dostateczne rozwiedzienia rokoszu pod Janowcem
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
da Pan Bóg, sławniejsza i tem też uczciwsza będzie szczerość tedy moja, albo już odtąd nie będę mówił tylko moja, ale nas wszytkich, cośmy na ten rokosz zezwalali. To naprzód niech ma za dostateczne świadectwo, żeśmy to z potrzeby wielkiej uczynieli, cośmy się za te prawa nasze tą niezwyczajną drogą ujęli byli, świadectwo (mówię) samego KiMci, który w harendze wiślickich artykułów zeznawa to, że »stan szlachecki ze wszech prawie państw koronnych i W. Księstwa Litewskiego, postrzegając praw i wolności swoich, w wielkim zatrwożeniu ujmując się za nie, gorące instancje u nas czynili, abyśmy żądości ich miejsce u siebie
da Pan Bóg, sławniejsza i tem też uczciwsza będzie szczerość tedy moja, albo już odtąd nie będę mówił tylko moja, ale nas wszytkich, cośmy na ten rokosz zezwalali. To naprzód niech ma za dostateczne świadectwo, żeśmy to z potrzeby wielkiej uczynieli, cośmy się za te prawa nasze tą niezwyczajną drogą ujęli byli, świadectwo (mówię) samego KJMci, który w harendze wiślickich artykułów zeznawa to, że »stan ślachecki ze wszech prawie państw koronnych i W. Księstwa Litewskiego, postrzegając praw i wolności swoich, w wielkim zatrwożeniu ujmując się za nie, gorące instancye u nas czynili, abyśmy żądości ich miejsce u siebie
Skrót tekstu: ZebrzApolCz_III
Strona: 213
Tytuł:
Apologia abo sprawota szlachcica polskiego.
Autor:
Zebrzydowski Mikołaj
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
; jednak skąd i ci ludzie mieli okazją tego ujęcia się za wolności swoje, jeśli nie z nas, albo i tego swego zbieżenia się do Wiślice mimo zwyczajne i prawem opisane zjazdy pochop skąd wzięli, jeśli nie z uniwersału rokoszu naszego? Jeśli tedy ci ludzie dobrze uczynili, że się tą niezwyczajną drogą za wolności swe ujęli byli, tedy my jeszcze lepiej, cośmy to naprzód uczynieli. Jeśli ci ludzie, którzy po wielekroć panu chęć, miełość i wiarę swą z odważeniem majętności, dostatków, zdrowia nawet swego (jako im to pan przyznawa) oświadczyli, jeśli oni (mówię) wdzięczności te od pana odnosić mają, aby je podług
; jednak skąd i ci ludzie mieli okazyą tego ujęcia się za wolności swoje, jeśli nie z nas, albo i tego swego zbieżenia się do Wiślice mimo zwyczajne i prawem opisane zjazdy pochop skąd wzięli, jeśli nie z uniwersału rokoszu naszego? Jeśli tedy ci ludzie dobrze uczynili, że się tą niezwyczajną drogą za wolności swe ujęli byli, tedy my jeszcze lepiej, cośmy to naprzód uczynieli. Jeśli ci ludzie, którzy po wielekroć panu chęć, miełość i wiarę swą z odważeniem majętności, dostatków, zdrowia nawet swego (jako im to pan przyznawa) oświadczyli, jeśli oni (mówię) wdzięczności te od pana odnosić mają, aby je podług
Skrót tekstu: ZebrzApolCz_III
Strona: 213
Tytuł:
Apologia abo sprawota szlachcica polskiego.
Autor:
Zebrzydowski Mikołaj
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
regni portio, albo co i król August anno 1550. że ordo militarisprimas partes habet in regno hoc‚ położywszy jeszcze i to, co nam stanowi szlacheckiemu w deklaracjej artykułów wiślickich KiM. przyznawać raczy, żeśmy się prawie że wszech państw koronnych i W. kstwa Litewskiego w tym naszym wielkim zgromadzeniu za wolność pospolitą ujęli byli, a na ostatek uważywszy i to, że ten zabieg tak wielkiej gromady, który my rokoszem zowiemy, stał się nie na sejmie, albo za jakimi uniwersałami KiMci, ale za naszymiż własnymi, w której gromadzie albo rokoszu, jako przedtym przodkowie naszy z okazji jakich egzorbitancyj z pany swymi rokowali, tak
regni portio, albo co i król August anno 1550. że ordo militarisprimas partes habet in regno hoc‚ położywszy jeszcze i to, co nam stanowi szlacheckiemu w deklaracyej artykułów wiślickich KJM. przyznawać raczy, żeśmy się prawie że wszech państw koronnych i W. kstwa Litewskiego w tym naszym wielkim zgromadzeniu za wolność pospolitą ujęli byli, a na ostatek uważywszy i to, że ten zabieg tak wielkiej gromady, który my rokoszem zowiemy, stał się nie na sejmie, albo za jakimi uniwersałami KJMci, ale za naszymiż własnymi, w której gromadzie albo rokoszu, jako przedtym przodkowie naszy z okazyej jakich egzorbitancyj z pany swymi rokowali, tak
Skrót tekstu: ZebrzApolCz_III
Strona: 234
Tytuł:
Apologia abo sprawota szlachcica polskiego.
Autor:
Zebrzydowski Mikołaj
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1607
Data wydania (nie wcześniej niż):
1607
Data wydania (nie później niż):
1607
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918