macie nam czego wymawiać. Przyjaciół możesz mieć by najwięcej/ i nie wiem żeby tak głupia Zona być miała/ coby się gniewała o to. Miej ty przyjaciół ile na dobre nie na picie samo/ nie na zbytki/ miej (mowię) przyjaciół: byleś przyjaciółek/ podwyrzanych nie miał: bo w tym sadniste bywają Zony/ jako i wy z swojej strony. Ani bardzo młodo/ ani bardzo staro żeń się: Medium tenuere beati: Oczym/ potym powiem ci szerzej: Jako i o tym/ żebyś lub Księgi/ lub myślistwa/ lub dróg do obiezdzania czestego miernie zażywał. Bo/ przebacz mi/ kto się
maćie nám czego wymawiáć. Przyiacioł możesz mieć by náywięcey/ y nie wiem żeby ták głupia Zona bydź miałá/ coby się gniewáłá o to. Miey ty przyiaćioł ile ná dobre nie ná pićie sámo/ nie ná zbytki/ miey (mowię) przyiácioł: byleś przyiaćiołek/ podwyrzánych nie miał: bo w tym sadniste bywáią Zony/ iáko y wy z swoiey strony. Ani bárdzo młodo/ áni bárdzo stáro żeń się: Medium tenuere beati: Oczym/ potym powiem ći szerzey: Iáko y o tym/ żebyś lub Xięgi/ lub myślistwá/ lub drog do obiezdzániá czestego miernie záżywał. Bo/ przebacz mi/ kto się
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 42
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
drugi/ zapomni przysięgi/ i obowiązków swoich i tak sobie postępuje/ jak gdyby jeszcze młodzieńcem był. Niewiedzieć jak o tych rozumieć/ bo są drudzy co domowy defekt pokrywając czynią to dla konserwowania reputacji w tej mierze mniej potrzebnej. Insi zaś z szczerego zbytku co wszytko zle. I tak mówią/ kiedy też na sadnistą w tej mierze i lechcywą żonę trafisz/ cóż ona za inszy sposób może mież pomsty/ jako wet za wet oddać. na ZŁOTE JARZMO.
i trudno jej mieć za złe/ kiedy tegoż pieczywa chlebem oddaje. Bo jeśli pójdziecie z nami do prawa/ pewnie wygramy i w świeckim i w Duchownym/ W świeckim
drugi/ zápomni przyśięgi/ y obowiązkow swoich y ták sobie postępuie/ iák gdyby ieszcze młodźieńcem był. Niewiedźieć iák o tych rozumieć/ bo są drudzy co domowy defekt pokrywáiąc czynią to dla konserwowánia reputácyey w tey mierze mniey potrzebney. Inśi zaś z szczerego zbytku co wszytko zle. Y ták mowią/ kiedy tesz ná sadnistą w tey mierze y lechcywą żonę tráfisz/ cosz oná zá inszy sposob może mież pomsty/ iáko wet zá wet oddáć. ná ZŁOTE IARZMO.
y trudno iey mieć zá złe/ kiedy tegosz pieczywá chlebem oddáie. Bo ieśli poydźiećie z námi do práwá/ pewnie wygramy y w świeckim y w Duchownym/ W świeckim
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 87
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700
, Rzec się może, litery pociągnąwszy na to. 99. MIŁE DOMA NA TOŻ CZWARTY RAZ
Miłe doma — powiedasz, mój drogi sąsiedzie; Wżdy nie wiem, częściej li kto nad cię z domu jedzie. Dość się obeszła z tobą fortuna łaskawo: Że nie masz swego, cudze zakupujesz prawo. Jako Cygan z sadnistą po jarmarkach klaczą, Tak i ty, choć już twoje ledwie nie zapłaczą, Gdyżby na każdej ognia skrzesał, tak jest chuda, Jako ksiądz po odpustach, po kiermaszach duda, Włóczysz po trybunałach, jako po kolędzie Z wilczą skórą, bo żaden bez ciebie nie będzie. Zwartowałeś po grodach wszytkie stare księgi
, Rzec się może, litery pociągnąwszy na to. 99. MIŁE DOMA NA TOŻ CZWARTY RAZ
Miłe doma — powiedasz, mój drogi sąsiedzie; Wżdy nie wiem, częściej li kto nad cię z domu jedzie. Dość się obeszła z tobą fortuna łaskawo: Że nie masz swego, cudze zakupujesz prawo. Jako Cygan z sadnistą po jarmarkach klaczą, Tak i ty, choć już twoje ledwie nie zapłaczą, Gdyżby na kożdej ognia skrzesał, tak jest chuda, Jako ksiądz po odpustach, po kiermaszach duda, Włóczysz po trybunałach, jako po kolędzie Z wilczą skórą, bo żaden bez ciebie nie będzie. Zwartowałeś po grodach wszytkie stare księgi
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 63
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
gromi przez proroki, Jedzą, słomą napycha głodne stado boki. Czemuż raczej, którzy krew za ojczyznę cedzą, Ziarna żołnierze, słomy próżniacy nie jedzą? Siła do pobożności praca przy chudobie Pomaga; wierzga ciało na owsie przy żłobie. Gdzieżby na czarny korzeń z stajnie wygnać osły, Prędzej by konie w prącej sadniste porosły. Jeszczeż by ci niech jedli, ująwszy im zbytku, Ale tamci legarci bez wszego pożytku. Krowa doi, wół orze, osieł juki dźwiga, Pies szczeka; co zarobią tamci, piecuch rzyga. 533. CHWAŁA BOGU, CIEPŁO
Widząc nago w gorącym piasku człeka, zdziwił, Pielgrzymując w Egipcie; potem
gromi przez proroki, Jedzą, słomą napycha głodne stado boki. Czemuż raczej, którzy krew za ojczyznę cedzą, Ziarna żołnierze, słomy próżniacy nie jedzą? Siła do pobożności praca przy chudobie Pomaga; wierzga ciało na owsie przy żłobie. Gdzieżby na czarny korzeń z stajnie wygnać osły, Prędzej by konie w prącej sadniste porosły. Jeszczeż by ci niech jedli, ująwszy im zbytku, Ale tamci legarci bez wszego pożytku. Krowa doi, wół orze, osieł juki dźwiga, Pies szczeka; co zarobią tamci, piecuch rzyga. 533. CHWAŁA BOGU, CIEPŁO
Widząc nago w gorącym piasku człeka, zdziwił, Pielgrzymując w Egipcie; potem
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 326
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
wina! BANKIET NIEPOSPOLITY
Były wilcze pasztety i kiełbasy lisie, Para żab szpikowanych na głębokiej misie, Źwierzciadło do rosołu, z chrzanem barskie mydło I do ostrego pieprzu wyrwanty i szydło, Obuch kwaśno, sieradzka wkuwka z fordymentem, Stary pułak z oliwą, buzdygan z cymentem. Dzwona z kół potłuczonych i dyszel skrobany, Grzbiet sadnistego szkapy pieprzem posypany. Trupia głowa z imbierem i gnaty kobele, Grzywa, ogon, kopyta, w czym smaku niewiele. W barszczu z czosnkiem latawiec i ogony smocze, I popleciony z wężów Gorgony warkocze. Salamandra pieczona, czarna krakacica, Smolne sęki i z wapnem smażona żywica. Z Pińska więdłe piskorze w litewskiej boćwinie
wina! BANKIET NIEPOSPOLITY
Były wilcze pasztety i kiełbasy lisie, Para żab szpikowanych na głębokiej misie, Źwierzciadło do rosołu, z chrzanem barskie mydło I do ostrego pieprzu wyrwanty i szydło, Obuch kwaśno, sieradzka wkuwka z fordymentem, Stary pułak z oliwą, buzdygan z cymentem. Dzwona z kół potłuczonych i dyszel skrobany, Grzbiet sadnistego szkapy pieprzem posypany. Trupia głowa z imbierem i gnaty kobele, Grzywa, ogon, kopyta, w czym smaku niewiele. W barszczu z czosnkiem latawiec i ogony smocze, I popleciony z wężów Gorgony warkocze. Salamandra pieczona, czarna krakacica, Smolne sęki i z wapnem smażona żywica. Z Pińska więdłe piskorze w litewskiej boćwinie
Skrót tekstu: MorszZWybór
Strona: 266
Tytuł:
Wybór wierszy
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1658 a 1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1975