Ukrainne zasiadło Nowe Koniecpole, I Tykicz ochmatowski, i te Sine Wody, Gdzie swe przeprawy mają ordyńskie narody, I rybna Desna, i Sem, który w Baturynie Trzydzieści i siedm w jednym kół obraca młynie, I Suła, co łożysko swoje ma pod Rumnem, I Worskło, co graniczy z Moskwicinem dumnem I przez saletrne płynie hadziackie osady, I Psoł, co się przez trzcinne przedziera zawady, I Oreł bliższy Krymu z kodackim Samarem, Kołmak i Merło sławny obozem niestarem, Albo i Dniestr chocimską pamiętny rozprawą, I Prut cecorską wiecznie nam sromotny krwawą, Seret i Zbrucz, i Smotrycz kamienieckie wały Opasujący, i Stryj od podgórskiej skały,
Ukrainne zasiadło Nowe Koniecpole, I Tykicz ochmatowski, i te Sine Wody, Gdzie swe przeprawy mają ordyńskie narody, I rybna Desna, i Sem, który w Baturynie Trzydzieści i siedm w jednym kół obraca młynie, I Suła, co łożysko swoje ma pod Rumnem, I Worskło, co graniczy z Moskwicinem dumnem I przez saletrne płynie hadziackie osady, I Psoł, co się przez trzcinne przedziera zawady, I Oreł bliższy Krymu z kodackim Samarem, Kołmak i Merło sławny obozem niestarem, Albo i Dniestr chocimską pamiętny rozprawą, I Prut cecorską wiecznie nam sromotny krwawą, Seret i Zbrucz, i Smotrycz kamienieckie wały Opasujący, i Stryj od podgórskiej skały,
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 176
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
tego/ jakoby prędko płynęła przez ono miejsce/zkądby mogła nabyć takowych przymiotów/ częścią gdy będzie raz popędzona od wiatru/ albo też od czego innego: drugim razem zaś leniwiej popłynie/ gdyż woda czasem prędzej płynie/ czasem też pomału. A na ostatek/ ona woda płynąc po onej ziemi albo siarczystej/ albo też saletrnej/ musiałaby za czasem ustawicznie płynąc/ z sobą po trosze porywając onej materii/ wszystkę wylizać i wyniszczyć/ jako to widziemy/ gdy kto na popiół albo na wapno gaszone/ leje wodę/ tedy za ustawicznem laniem onej wody/ spływa precz on popiół albo wapno/ i prawie nic nie zostaje. Tożby musiało
tego/ iakoby prędko płynęłá przez ono mieysce/zkądby mogła nabydź takowych przymiotow/ cżęśćią gdy będżie raz popędzoná od wiátru/ álbo też od cżego inne^o^: drugim rázem zaś leniwiey popłynie/ gdyż wodá cżasem prędzey płynie/ cżasem też pomału. A ná ostátek/ ona woda płynąc po oney ziemi albo śiarcżystey/ álbo też saletrney/ muśiałaby zá cżasem vstáwicżnie płynąc/ z sobą po trosze porywaiąc oney materiey/ wszystkę wylizać y wyniszcżyć/ iako to widźiemy/ gdy kto na popioł albo na wapno gaszone/ leie wodę/ tedy za vstáwicżnem laniem oney wody/ zpływa precż on popioł álbo wapno/ y práwie nic nie zostaie. Tożby muśiáło
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 57.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
ku temu wiej więcej, żeby była wyżej na piądź niż ziemia, i niechaj tak stoi 24 godziny. Już tedy wyjmiesz czop z dna, żeby kapało do wanny G, którą nazywają studnią, póty, aż przestanie kapać. I znowu także przepuścisz przez kadź, a potym schowaj osobno, aż ta woda będzie saletrna. Uczyniwszy to puścisz drugą wodę i schowasz osobno, a wyrzucisz precz tę ziemię i nakładziesz drugiej. Puść tedy pierwszą i drugą wodę saletrną, jako i pierwy, i tak wiele razów przepusczaj, aż będzie kąsała język. Włóż też i jaje w nią, a kiedy nie pójdzie na dno, ta będzie własna próba
ku temu wiej więcy, żeby była wyżej na piądź niż ziemia, i niechaj tak stoi 24 godziny. Już tedy wyjmiesz czop z dna, żeby kapało do wanny G, którą nazywają studnią, póty, aż przestanie kapać. I znowu także przepuścisz przez kadź, a potym schowaj osobno, aż ta woda będzie saletrna. Uczyniwszy to puścisz drugą wodę i schowasz osobno, a wyrzucisz precz tę ziemię i nakładziesz drugiej. Puść tedy pierwszą i drugą wodę saletrną, jako i pierwy, i tak wiele razów przepusczaj, aż będzie kąsała język. Włóż też i jaje w nię, a kiedy nie pójdzie na dno, ta będzie własna próba
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 436
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
, żeby kapało do wanny G, którą nazywają studnią, póty, aż przestanie kapać. I znowu także przepuścisz przez kadź, a potym schowaj osobno, aż ta woda będzie saletrna. Uczyniwszy to puścisz drugą wodę i schowasz osobno, a wyrzucisz precz tę ziemię i nakładziesz drugiej. Puść tedy pierwszą i drugą wodę saletrną, jako i pierwy, i tak wiele razów przepusczaj, aż będzie kąsała język. Włóż też i jaje w nią, a kiedy nie pójdzie na dno, ta będzie własna próba. I wiej tę wodę mocną w kocieł, a kiedy wezwre i, ujmiesz ognia i zbierzesz precz szymowiny i zachowasz je. I znowu
, żeby kapało do wanny G, którą nazywają studnią, póty, aż przestanie kapać. I znowu także przepuścisz przez kadź, a potym schowaj osobno, aż ta woda będzie saletrna. Uczyniwszy to puścisz drugą wodę i schowasz osobno, a wyrzucisz precz tę ziemię i nakładziesz drugiej. Puść tedy pierwszą i drugą wodę saletrną, jako i pierwy, i tak wiele razów przepusczaj, aż będzie kąsała język. Włóż też i jaje w nię, a kiedy nie pójdzie na dno, ta będzie własna próba. I wiej tę wodę mocną w kocieł, a kiedy wezwre y, ujmiesz ognia i zbierzesz precz szymowiny i zachowasz je. I znowu
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 436
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969