migdałowego z wodą stalowaną uczynionego/ ktochmalu/ i z pigwowym konfektem/ a przytym uczyniwszy rąk nadół rościerania i barków związanie/ tedy już trzema rodzajów lekarstw będzie to płynienie leczone. Naprzód jeśli pełność krwie będzie/ a chora młodka umiarkowania krewnego/ i do poronienia zwyczajna krwie upustem z łokcia/ abo jeśli krew będzie serwatczana i ostra/ która maciczne żeły trapi/ śrzodki okracającemi/ i purgującemi/ których od czwartego Księżyca brzemienia/ aż do siódmego zażyjesz: według Hippo: upodobania/ purgatyki takiej niech zażyje. Weź korzenia podroźnikowego/ lakryciej łot 1. liścia rzepiku/ szczawiu/ endywiej po garści 1. Rozynek drobnych łotów dwa/ korzenia paprotki
migdałowego z wodą stalowáną vczynionego/ ktochmalu/ y z pigwowym konfektem/ á przytym vczyniwszy rąk nádoł rośćieránia y bárkow związánie/ tedy iuż trzema rodzáiow lekarstw będźie to płynienie leczone. Naprzod ieśli pełność krwie będźie/ á chora młodká vmiárkowánia krewnego/ y do poronienia zwyczáyna krwie vpustem z łokćiá/ ábo ieśli krew będźie serwatczána y ostra/ ktora máćiczne żeły trapi/ śrzodki okracáiącemi/ y purguiącemi/ ktorych od czwartego Kśiężycá brzemienia/ áż do śiodmego záżyiesz: według Hippo: vpodobánia/ purgatyki tákiey niech záżyie. Weź korzenia podroźnikowego/ lákryciey łot 1. liśćia rzepiku/ szczawiu/ endiwiey po garśći 1. Rozynek drobnych łotow dwá/ korzenia páprotki
Skrót tekstu: CiachPrzyp
Strona: E3
Tytuł:
O przypadkach białychgłów brzemiennych
Autor:
Piotr Ciachowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki, traktaty
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1624
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1624
Weź chiny w talerzykach łot 1. salsy pokrajanej łot: dwa/ eodki borakowej/ z chmielu po dwie kwarcie/ warzyć aż połowa wywre ku końcowi przydawszy w węzełku prochu koralów czerwonych/ roży czerwonej/ grana rinctorum po drag: 1. Gdy uwre/ przecedzeniu cukru przydać/ i syrop uwarzyć. A jeśliby co serwatczanego w ciele obfitowało/ dobrze uczynisz/ że dasz prochu Rebarb: (abo Mechoac. i rogu jeleniego przyprawnego) drag: 1. z rożanym konfektem/ abo kolaczków diarrhod: abb: ze dwie cześci rebarbarum. Jeśliby też zastanowienie było/ jakiego zwykłego odchodu/ potrzeba wilgotności zbytnie poprawić i okrocić/ i zwolna wywieść
Weź chiny w tálerzykách łot 1. salsy pokráianey łot: dwá/ eodki borakowey/ z chmielu po dwie kwarćie/ wárzyć áż połowá wywre ku końcowi przydawszy w węzełku prochu koralow czerwonych/ roży czerwoney/ grana rinctorum po drag: 1. Gdy vwre/ przecedzeniu cukru przydać/ y syrop vwárzyć. A ieśliby co serwatczánego w ćiele obfitowáło/ dobrze vczynisz/ że dasz prochu Rhebárb: (ábo Mechoac. y rogu ieleniego przypráwnego) drág: 1. z rożánym konfektem/ ábo kolaczkow diarrhod: abb: ze dwie cześći rhebárbarum. Ieśliby też zastánowienie było/ iákiego zwykłego odchodu/ potrzebá wilgotnośći zbytnie popráwić y okroćić/ y zwolna wywieść
Skrót tekstu: CiachPrzyp
Strona: E4v
Tytuł:
O przypadkach białychgłów brzemiennych
Autor:
Piotr Ciachowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki, traktaty
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1624
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1624
papieru potrzeba/ Jakby to nam z Rejestru Bóg udzielał chleba. Już tego u nas w Polsce wierę nienowina/ Drudzy ważą i żyto/ na pytel do młyna. Mąkę zaś od Młynarza na wagę odbierze/ Stochmal co na Młynarzu pan kijem wypierze. Paniej także na wagę krupy tatarczane/ Ta w Rejestr i gomułki pisze serwatczane. Fraszki. Fortel na zlą żonę.
WIele takich niewiastek co przysobie mają/ Diabła/ jedno go w sobie czasem cicho tają: Ale gdy jej w nos wlezie wiele złego broi/ Drugi Diabeł tak skrzętny krzyża się nie boi. Ktoby się ustrzec nie mógł takiej złej przygody/ Weźmi święcone kropidło i kociołek
pápieru potrzebá/ Iakby to nam z Reyestru Bog vdźielał chlebá. Iuż tego v nas w Polscze wierę nienowiná/ Drudzy ważą y żyto/ ná pytel do młyná. Mąkę záś od Młynárzá ná wagę odbierze/ Stochmal co na Młynárzu pan kiiem wypierze. Pániey tákże na wagę krupy tátárcżáne/ Tá w Reyestr y gomułki pisze serwatczáne. Frászki. Fortel ná zlą żonę.
WIele tákich niewiastek co przysobie máią/ Diabłá/ iedno go w sobie czásem ćicho táią: Ale gdy iey w nos wleźie wiele złego broi/ Drugi Dyabeł ták skrzętny krzyżá się nie boi. Ktoby się vstrzedz nie mogł tákiey złey przygody/ Weźmi święcone kropidło y koćiołek
Skrót tekstu: FraszSow
Strona: A3v
Tytuł:
Fraszki Sowiźrzała nowego
Autor:
Jan z Kijan
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
in Diabete etc. Tym dawszy pokoj, podają się sposoby do utemperowania pragnienia; pochodzącego z suchości żołądka. Na to osobliwie służy Tyzanna z Figamy i Ródzenkami warzona; przydając zawsze lapid prunell i Julepu Rożanego według smak, albo też Syropu z octu zrobionego. Item. Na to Spiritus Vitrioli z wodą Podróżnikową, albo Serwatczaną służy. dla podróżnych pod czas gorący, na pragnienie. Weś pieprzu, Hanyszku po pół dragmy, Lujrecjej dwa łoty, Fiałkowego korzenia ćwierć łota, cukru funt, zrób z tego proszek subtelny, gdy go chcesz zażyć, weś wody kwartę, wsyp do niej tego proszku, spuł łyżki, przelej z naczenia
in Diabete etc. Tym dawszy pokoy, podáią się sposoby do utemperowánia prágnienia; pochodzącego z suchości żołądká. Ná to osobliwie służy Tyzánná z Figámy y Rodzenkámi wárzona; przydáiąc záwsze lapid prunell y Iulepu Rożánego według smák, álbo też Syropu z octu zrobionego. Item. Ná to Spiritus Vitrioli z wodą Podrożnikową, álbo Serwatczáną służy. dla podrożnych pod czás gorący, ná prágnienie. Weś pieprzu, Hányszku po puł drágmy, Lujrecyey dwá łoty, Fiałkowego korzenia ćwierć łotá, cukru funt, zrob z tego proszek subtelny, gdy go chcesz zázyć, weś wody kwartę, wsyp do niey tego proszku, zpuł łyszki, przeley z naczenia
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 199
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
owe nabawią nie jednego France. Więc kaszel Jego Mości a w piersiach go dusi/ Aż mój wskok do Koktóra/ aż do Włocha musi: Bo Polak nie zrozumie tej Patiencji/ Bo sam nigdy nie jadał Włoskiej Limoniej. Dobrasz gęś z czarnąniuchą choć i beż Migdałów/ Niepotrzeba Doktorów ani Urynałów. Jako unas prostych Serwatczana jucha/ To przeleci rpzez zadek miasto złego Ducha: Wolicie wy Zaby jeść/ abo i Ślimaki/ Bogdaj drugi oszalał i z jego przysmaki/ Nalepsza sztuka mięsa/ nadziewane prosie/ A może to być zawsze/ kiedy kto dba o się. Ktemu kwaśna kapusta/ dobra jest Słoniną/ Jeśliże by zła kwaśna
owe nábáwią nie iednego Fránce. Więc kászel Iego Mośći á w pierśiách go duśi/ Aż moy wskok do Koktorá/ áż do Włochá muśi: Bo Polak nie zrozumie tey Pátientiey/ Bo sam nigdy nie iádał Włoskiey Limoniey. Dobrasz gęś z czarnąniuchą choć y beż Migdałow/ Niepotrzebá Doktorow áni Vrynałow. Iáko vnas prostych Serwatczána iuchá/ To przeleći rpzez zádek miásto złego Duchá: Wolićie wy Záby ieśc/ ábo y Slimaki/ Bogday drugi oszalał y z iego przysmáki/ Nálepsza sztuká miesá/ nádźiewáne prośie/ A może to być záwsze/ kiedy kto dba o sie. Ktemu kwáśna kápustá/ dobra iest Słoniną/ Ieśliże by zła kwáśna
Skrót tekstu: NowSow
Strona: Cv
Tytuł:
Nowy Sowiźrzał abo raczej Nowyźrzał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
/ Bo ognia mało. Paniej w garnuszku trochę piwa zgrzano/ I to rozlano. Do stołu każą w Południe gotować/ By postnikować. Gotuj do stołu Pan na chłopca woła/ Po piwo Goła. Goła się tacza/ ledwo iże żywa/ Zgrzanego piwa. Wnet na półmisku przyniosą Gorczyce/ Do połowice. Ktemu Jęczmienia Serwatczana kasza/ Pociecha nasza. Jeszcze Pan pyta/ jeśli macie dosyć/ Każe ją nosyć. Masz diabła nosić słudzy cicho szepcą/ Mówią iż niechcą. Chleb aż pociaskiem z pieca wygarnują/ Zle go pytlują. Pan zaś czeladzi rozkazał do siana/ Jako i zrana. Idą spluwając/ drugiemu drzy serce/ Co
/ Bo ogniá máło. Pániey w garnuszku trochę piwa zgrzano/ Y to rozlano. Do stołu każą w Południe gotowáć/ By postnikowáć. Gotuy do stołu Pan ná chłopcá wołá/ Po piwo Goła. Goła się tacza/ ledwo iże żywá/ Zgrzanego piwá. Wnet ná połmisku przyniosą Gorczyce/ Do połowice. Ktemu Ięczmienia Serwatczána kászá/ Poćiechá nászá. Ieszcze Pan pyta/ ieśli maćie dośić/ Każe ią nosyć. Masz dyabłá nośić słudzy ćicho szepcą/ Mowią iż niechcą. Chleb áż poćiaskiem z piecá wygárnuią/ Zle go pytluią. Pan záś czeladźi roskazał do śiáná/ Iáko y zráná. Idą spluwáiąc/ drugiemu drzy serce/ Co
Skrót tekstu: NowSow
Strona: D2
Tytuł:
Nowy Sowiźrzał abo raczej Nowyźrzał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
księdzu despekt wyrządził, a na złe zarobił; Księdza zaś poduszczam na to, żeby klechę pobił. I tak oni z sobą będą chodzić w odpowiedzi, Pachołka przy nich zostawię, niechaj w sercu siedzi. Drugiego w kącie posadzę, gdzie siadają baby, Żeby się wszytko swarzyły, bo to towar słaby. O gomółkę serwatczaną jedna drugiej łaje, Czasem ich siedm załeb idą o mizerne jaje. Trzeciego pachołka poślę kędy miedzy mnichy, Upatrując, kto nabożny, który też jest cichy. To drugiego nań poduszczę, będę mu doradzał, Żeby drugim w nabożeństwie, jako mógł, przeszkadzał. Jeśli ich zwadzić nie mogę, przynamniej to sprawię
księdzu despekt wyrządził, a na złe zarobił; Księdza zaś poduszczam na to, żeby klechę pobił. I tak oni z sobą będą chodzić w odpowiedzi, Pachołka przy nich zostawię, niechaj w sercu siedzi. Drugiego w kącie posadzę, gdzie siadają baby, Żeby się wszytko swarzyły, bo to towar słaby. O gomółkę serwatczaną jedna drugiej łaje, Czasem ich siedm załeb idą o mizerne jaje. Trzeciego pachołka poślę kędy miedzy mnichy, Upatrując, kto nabożny, który też jest cichy. To drugiego nań poduszczę, będę mu doradzał, Żeby drugim w nabożeństwie, jako mógł, przeszkadzał. Jeśli ich zwadzić nie mogę, przynamniej to sprawię
Skrót tekstu: SejmPiek
Strona: 38
Tytuł:
Sejm piekielny straszliwy
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1903