Moja nie harast; ty nie będziesz żywy.” Pies mówi: „Nie dbaj, panie brat, na oczy! Skoro się pomkniem, wszytko to precz skoczy.” A wtem pan puści mężne siły swoje, Rozerwał wilki i psy wnet na dwoje. Lalasz! za nimi, jak tu pójdą gończy, Wilcy sierzcianych zbywają opończy. Skórze lżej czyniąc, biorą i po grzbiecie, Źle się, panowie bracia, pilnujecie! Bo psi do rowów; nu kłapać zębami Na stróżów pańskich, potem modlitwami Proszą o pokój, na wilki składają, A do błota się chwostem przytykają. Najbarziej przecię winią psa starszego, A patrzą, gdzie by
Moja nie harast; ty nie będziesz żywy.” Pies mówi: „Nie dbaj, panie brat, na oczy! Skoro się pomkniem, wszytko to precz skoczy.” A wtem pan puści mężne siły swoje, Rozerwał wilki i psy wnet na dwoje. Lalasz! za nimi, jak tu pójdą gończy, Wilcy sierzcianych zbywają opończy. Skórze lżej czyniąc, biorą i po grzbiecie, Źle się, panowie bracia, pilnujecie! Bo psi do rowów; nu kłapać zębami Na stróżów pańskich, potem modlitwami Proszą o pokój, na wilki składają, A do błota się chwostem przytykają. Najbarziej przecię winią psa starszego, A patrzą, gdzie by
Skrót tekstu: BiałJBratBar_I
Strona: 588
Tytuł:
Brat Tatar albo liga wilcza ze psem na gospodarza do czasów terażniejszych stosująca
Autor:
Jan Białobłocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1652
Data wydania (nie wcześniej niż):
1652
Data wydania (nie później niż):
1652
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965