W komory cztery wymierny, Pana stanisławowskiego Starosty, Małachowskiego, Przy Golędzinowie niżej; Zakonnicy troszkę wyżej Fundować się już poczęli: Kościołeczek rozpoczęli. Kościół Ojców Bernardynów w Pradze.
Zacny kościół murowany, Wieżami wyprzodkowany, Dosyć wesoły i wielki W ołtarze, w porządek wszelki; Frambugi wymurowane, Dla ganków ukształtowane. Pod wierzchem wkoło sklepisty, Dwiema drzwiami otworzysty,
Ganek dla muzyki niższy, A pozytyw na nim wyższy. Wszytek cegłą położono, Opus przystojnie złożono. Kaplica Lauretańska w Pradze
W bok Lauretańska kaplica (Przy niej cmentarz i ulica) Zmurowana nakształt takiej Drugiej w Lorecie, jednakiej. Tamta wpół kościoła z muru Stoi, wierzch biały z marmuru
W komory cztery wymierny, Pana stanisławowskiego Starosty, Małachowskiego, Przy Golędzinowie niżej; Zakonnicy troszkę wyżej Fundować się już poczęli: Kościołeczek rozpoczęli. Kościół Ojców Bernardynów w Pradze.
Zacny kościół murowany, Wieżami wyprzodkowany, Dosyć wesoły i wielki W ołtarze, w porządek wszelki; Frambugi wymurowane, Dla ganków ukształtowane. Pod wierzchem wkoło sklepisty, Dwiema drzwiami otworzysty,
Ganek dla muzyki niższy, A pozytyw na nim wyższy. Wszytek cegłą położono, Opus przystojnie złożono. Kaplica Lauretańska w Pradze
W bok Lauretańska kaplica (Przy niej cmentarz i ulica) Zmurowana nakształt takiej Drugiej w Lorecie, jednakiej. Tamta wpół kościoła z muru Stoi, wierzch biały z marmuru
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 6
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
niemi; Przy tym obraz Lauretański, Cudowny w kunście i pański, Rzymscy go tu postawili Włoszy, pięknie wystawili; Przy którym w każdą sobotę, Lub kto ma inszą robotę, Litanije odprawują, Śpiewając, kunszt wyprawują, Z pozytywem, na cześć, chwałę Bogu, Pannie na pochwałę. Pod wierzchem ganki sklepiste, Do dziedzińca otworzyste, W którym studnia żywej wody Zawsze dostatnia w przygody. Nazad chcę wyniść w przecznicę, Widzę jakąś kamienicę, Której pragną dostać sobie, Klasztorowi ku ozdobie. Wyszedłem, obaczę wieżę , Na niej dzwony; dalej bieżę, Aż tam gwardia przy bramie; Myślę, że to nie przy kramie
niemi; Przy tym obraz Lauretański, Cudowny w kunście i pański, Rzymscy go tu postawili Włoszy, pięknie wystawili; Przy którym w każdą sobotę, Lub kto ma inszą robotę, Litanije odprawują, Śpiewając, kunszt wyprawują, Z pozytywem, na cześć, chwałę Bogu, Pannie na pochwałę. Pod wierzchem ganki sklepiste, Do dziedzińca otworzyste, W którym studnia żywej wody Zawsze dostatnia w przygody. Nazad chcę wyniść w przecznicę, Widzę jakąś kamienicę, Której pragną dostać sobie, Klasztorowi ku ozdobie. Wyszedłem, obaczę wieżę , Na niej dzwony; dalej bieżę, Aż tam gwardyja przy bramie; Myślę, że to nie przy kramie
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 31
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
, bogatych kołderach, Wiodą masztelarze grzeczy One kształtne piękne rzeczy; Dla tych stajnia w Pańskim dworze Pod wałem, wielkie podwórze, Bo tu w ziemi nieskończone. Chcesz wiedzieć, jak dokończone Będą: na wierzchu mieszkania, Niedługo bez omieszkania, Takąż wyniosłością mury, Jak naprzeciwko, dogóry. Za temiż łaźnia sklepista, Przy niej dwie izbie, zamczysta; Pieca w niej nie masz, przez parę Czyni ogień jakąś wzwarę. Gdy poleją rozpalony Brama Wozownia Konie Kawalkator Łaźnia
Wodą, kamień zapalony, Wtenczas bije ciepło wielkie, Na osoby Pańskie wszelkie: Które, kiedy chcą to wpuszczą, Gdy go nie chcą, drzwi zapuszczą. To
, bogatych kołderach, Wiodą masztelarze grzeczy One kształtne piękne rzeczy; Dla tych stajnia w Pańskim dworze Pod wałem, wielkie podwórze, Bo tu w ziemi nieskończone. Chcesz wiedzieć, jak dokończone Będą: na wierzchu mieszkania, Niedługo bez omieszkania, Takąż wyniosłością mury, Jak naprzeciwko, dogóry. Za temiż łaźnia sklepista, Przy niej dwie izbie, zamczysta; Pieca w niej nie masz, przez parę Czyni ogień jakąś wzwarę. Gdy poleją rozpalony Brama Wozownia Konie Kawalkator Łaźnia
Wodą, kamień zapalony, Wtenczas bije ciepło wielkie, Na osoby Pańskie wszelkie: Które, kiedy chcą to wpuszczą, Gdy go nie chcą, drzwi zapuszczą. To
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 45
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
sobie zdołu, zgóry. Tam obaczysz dwa ołtarze; W jednym są relikwijarze, Aparaty do nich wszelkie, Mają ochędóstwa wielkie. Gdzie jest ganek, tam przejźrzysto,
Dla muzyków otworzysto. Z drugą stronę drugi taki, Przez frambugi, jak jednaki. Kazalnica dość nadobna, Według kościoła podobna. Wszystek pod wierzchem sklepisty, Z malowaniem piękny, czysty; Kształtnie murowany przodek , Wydatny, piękny pojśrodek. Na wierzchu Maryja Panna Stoi wzwyż, a święta Anna Z kamienia; trochę poniżej Zakonnicy, ona wyżej. Kolumny z boków po stronach Dla ozdoby, przy patronach. Klasztor, widzę, już zaczęty, Murem wielkim rozpoczęty; Nie będzie
sobie zdołu, zgóry. Tam obaczysz dwa ołtarze; W jednym są relikwijarze, Aparaty do nich wszelkie, Mają ochędóstwa wielkie. Gdzie jest ganek, tam przejźrzysto,
Dla muzyków otworzysto. Z drugą stronę drugi taki, Przez frambugi, jak jednaki. Kazalnica dość nadobna, Według kościoła podobna. Wszystek pod wierzchem sklepisty, Z malowaniem piękny, czysty; Kształtnie murowany przodek , Wydatny, piękny pojśrodek. Na wierzchu Maryja Panna Stoi wzwyż, a święta Anna Z kamienia; trochę poniżej Zakonnicy, ona wyżej. Kolumny z boków po stronach Dla ozdoby, przy patronach. Klasztor, widzę, już zaczęty, Murem wielkim rozpoczęty; Nie będzie
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 109
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
To największa, nie docześne; Ale wiecznością przychodzi Właśnie, według prawa chodzi. Pałac Jaśnie Wielebnego J.M.Ks. Arcybiskupa Gnieźnieńskiego.
Ten pałac murem potężnym Obwiedziony jest i mężnym. Stoi wpośrodku wysoki, Murowany, dość szeroki. W tym pokoje są książęce, Obicia szumne, panięce. Na dole wszędzie sklepiste, Mieszkania pańskie zamczyste. Budynek przy kuchni drugi, Wbok trzeci, tam znajdziesz sługi, A w czwartym prałaci stoją; Po stronach stajnie się troją. Masz studnią, podwórze wielkie, W zamknieniu wygody wszelkie. I w ulicy są mieszczanie, U tych stawają dworzanie. Siedzą za prawem duchownym, Pan jest nad
To największa, nie docześne; Ale wiecznością przychodzi Właśnie, według prawa chodzi. Pałac Jaśnie Wielebnego J.M.X. Arcybiskupa Gnieźnieńskiego.
Ten pałac murem potężnym Obwiedziony jest i mężnym. Stoi wpośrodku wysoki, Murowany, dość szeroki. W tym pokoje są książęce, Obicia szumne, panięce. Na dole wszędzie sklepiste, Mieszkania pańskie zamczyste. Budynek przy kuchni drugi, Wbok trzeci, tam znajdziesz sługi, A w czwartym prałaci stoją; Po stronach stajnie się troją. Masz studnią, podwórze wielkie, W zamknieniu wygody wszelkie. I w ulicy są mieszczanie, U tych stawają dworzanie. Siedzą za prawem duchownym, Pan jest nad
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 121
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
był żywota przedłużył/ o co się on starał wszelakim sposobem: abowiem dobrym powietrzem/ pięknością fontann/ różnym miejsc położeniem/ sposobnością łowów/ daleko przechodzi wszytkie insze kraje Francuskie. Wesołości miejsca/ korespondują też obywatele szlachetnemi obyczajmi/ i rozkosznym swym życiem. Widać tam jeszcze miedzy inszemi ostatkami spaniałości Rzymskiej/ pewne rury abo Aquaedukti sklepiste/ tak wielkie/ iż mogliby nimi jachać trzej na koniech. Idą przez niemałą część ziemie/ pojśrzodkiem gór i skał przykrych. Wjednym kącie tego miasta (które jest częścią na skale/ częścią na pagórku/ częścią na równinie) wydał się na jednej skale pałac jeden w zamku obronnym/ kędy Henryk III.
był żywotá przedłużył/ o co się on stárał wszelákim sposobem: ábowiem dobrym powietrzem/ pięknośćią fontan/ roznym mieysc położeniem/ sposobnośćią łowow/ dáleko przechodźi wszytkie insze kráie Fráncuskie. Wesołośći mieyscá/ corresponduią też obywátele szláchetnemi obyczáymi/ y roskosznym swym żyćiem. Widáć tám iescze miedzy inszemi ostátkámi spániáłośći Rzymskiey/ pewne rury ábo Aquaedukti sklepiste/ ták wielkie/ iż mogliby nimi iácháć trzey ná koniech. Idą przez niemáłą część źiemie/ poyśrzodkiem gor y skał przykrych. Wiednym kąćie tego miástá (ktore iest częśćią ná skále/ częśćią ná págorku/ częśćią ná rowninie) wydał się ná iedney skále páłac ieden w zamku obronnym/ kędy Henryk III.
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 38
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
i dla zawiewania dżdżu i śniegu obwaruje i wywiedzie.
Item. Trzy sklepy średnie, kamieniem zasklepione warownie, koszowe, wysoko wydane, wytynkowane, wyflikowane, także z drzwiami i okny ciosowemi, według potrzeby położy i ochędoży.
Item. Schody na górę ciosowe, przy których ganek albo szale, ze spodu i z wierzchu sklepistą, z balasami kamiennemi, słupami i wroty, jako najgrzeczniej postawi.
Item. Sień, we środku kamienice sklepistą całą cegłą, wytynkowaną, z flikowaniem i z rzeźbą herbów, ochędożną.
Item. Z tej sieni izbę stołową i z służbą, przy której rzezanie, ile może być okazałe, uczyni.
Item.
i dla zawiewania dżdżu i śniegu obwaruje i wywiedzie.
Item. Trzy sklepy średnie, kamieniem zasklepione warownie, koszowe, wysoko wydane, wytynkowane, wyflikowane, także z drzwiami i okny ciosowemi, według potrzeby położy i ochędoży.
Item. Schody na górę ciosowe, przy których ganek albo szale, ze spodu i z wierzchu sklepistą, z balasami kamiennemi, słupami i wroty, jako najgrzeczniej postawi.
Item. Sień, we środku kamienice sklepistą całą cegłą, wytynkowaną, z flikowaniem i z rzeźbą herbów, ochędożną.
Item. Z tej sieni izbę stołową i z służbą, przy której rzezanie, ile może być okazałe, uczyni.
Item.
Skrót tekstu: UmKamGęb
Strona: 370
Tytuł:
Umowa o budowę kamienicy z 1606 r.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kamieniec Podolski
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
umowy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
wysoko wydane, wytynkowane, wyflikowane, także z drzwiami i okny ciosowemi, według potrzeby położy i ochędoży.
Item. Schody na górę ciosowe, przy których ganek albo szale, ze spodu i z wierzchu sklepistą, z balasami kamiennemi, słupami i wroty, jako najgrzeczniej postawi.
Item. Sień, we środku kamienice sklepistą całą cegłą, wytynkowaną, z flikowaniem i z rzeźbą herbów, ochędożną.
Item. Z tej sieni izbę stołową i z służbą, przy której rzezanie, ile może być okazałe, uczyni.
Item. Z tejże sieni naprzeciwko postawi drugą izbę, a z niej komnatę sklepioną cegłą całą, z okny i drzwiami ciosowemi
wysoko wydane, wytynkowane, wyflikowane, także z drzwiami i okny ciosowemi, według potrzeby położy i ochędoży.
Item. Schody na górę ciosowe, przy których ganek albo szale, ze spodu i z wierzchu sklepistą, z balasami kamiennemi, słupami i wroty, jako najgrzeczniej postawi.
Item. Sień, we środku kamienice sklepistą całą cegłą, wytynkowaną, z flikowaniem i z rzeźbą herbów, ochędożną.
Item. Z tej sieni izbę stołową i z służbą, przy której rzezanie, ile może być okazałe, uczyni.
Item. Z tejże sieni naprzeciwko postawi drugą izbę, a z niej komnatę sklepioną cegłą całą, z okny i drzwiami ciosowemi
Skrót tekstu: UmKamGęb
Strona: 370
Tytuł:
Umowa o budowę kamienicy z 1606 r.
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kamieniec Podolski
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
umowy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVIII w.
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Gębarowicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1973
paproszyć, solić, na sztuki rozbierać, warzyć, wędzić, piec, smażyć etc. Według umiejętności dobrego Kuchmistrza. B. Kucharz ochoczy, zawinąwszy rękawy, i kolistym opasawszy się fartuchem, pocznie ostrzyć, nóz pytając, warzoną czyli pieczoną chce jeść zwierzynę, odpowiedając rzekę, diabła z czosnkiem w barszcz, śmierć w sklepistym nagotuj Pastecie, a Kupidyna daj pieczysto, naśpikowawszy sFrancuska, pięknie chędogo. Usłyszawszy straśliwą sentencją wackowaci Więznikowie, krzykną płaczliwym głosem, miej miłosierdzie waleczny Bochatyrze, daruj nas żywotem, daruj gardłem, niechciej patrzać na męki nasze; odmień dekret, wybaw od wrzącego barszczu, oddal sklepisty Paszt, nie kaz udzcu szpikować
páproszyć, solić, ná sztuki rozbieráć, wárzyć, wędźić, piec, smáżyć etc. Według vmieiętnośći dobrego Kuchmistrzá. B. Kucharz ochoczy, zawinąwszy rękawy, y kolistym opasawszy się fártuchem, pocznie ostrzyć, noz pytáiąc, wárzoną czyli pieczoną chce ieść zwierzynę, odpowiedáiąc rzekę, diabłá z czosnkiem w barszcz, śmierć w sklepistym nágotuy Pástećie, á Kupidyná day pieczysto, náśpikowawszy zFráncuská, pieknie chędogo. Vsłyszawszy stráśliwą sententią wáckowáći Więznikowie, krzykną płáczliwym głosem, miey miłośierdźie waleczny Bochátyrze, dáruy nás żywotem, dáruy gárdłem, niechćiey pátrzać ná męki násze; odmień dekret, wybaw od wrzącego barszczu, oddal sklepisty Pászt, nie kaz vdzcu szpikowáć
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 34
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
z czosnkiem w barszcz, śmierć w sklepistym nagotuj Pastecie, a Kupidyna daj pieczysto, naśpikowawszy sFrancuska, pięknie chędogo. Usłyszawszy straśliwą sentencją wackowaci Więznikowie, krzykną płaczliwym głosem, miej miłosierdzie waleczny Bochatyrze, daruj nas żywotem, daruj gardłem, niechciej patrzać na męki nasze; odmień dekret, wybaw od wrzącego barszczu, oddal sklepisty Paszt, nie kaz udzcu szpikować z Francuska, strzymaj się od wyschłego śpiku kościstej śmierci, nie łakniej udzców papinkowatych, jedynego synaczka Wenery, niechciej abyć nawięzło w zęby z opalonego miejsca mego Szatańskiego, A my spolnie wszyscy za okazany Akt dobrodziejstwa obowięzujemy się osobie twojej dosyć zawsze czynić, na skinienie oka każdemu
z czosnkiem w barszcz, śmierć w sklepistym nágotuy Pástećie, á Kupidyná day pieczysto, náśpikowawszy zFráncuská, pieknie chędogo. Vsłyszawszy stráśliwą sententią wáckowáći Więznikowie, krzykną płáczliwym głosem, miey miłośierdźie waleczny Bochátyrze, dáruy nás żywotem, dáruy gárdłem, niechćiey pátrzać ná męki násze; odmień dekret, wybaw od wrzącego barszczu, oddal sklepisty Pászt, nie kaz vdzcu szpikowáć z Fráncuská, strzymay się od wyschłego śpiku kośćistey śmierći, nie łákniey vdzcow pápinkowátych, iedynego synaczká Wenery, niechćiey ábyć náwięzło w zęby z opalonego mieyscá mego Szátáńskie^o^, A my spolnie wszyscy zá okazány Akt dobrodźieystwá obowięzuiemy się osobie twoiey dosyć záwsze czynić, ná skinienie oká káżdemu
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 35
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695