dwie chorągwie dragonii p. Ogińskiego: oficerów 27, rajtarii i dragonii 132 przyprowadziłem hetmanowi; drudzy wycięci, prowianty moskiewskie zabrałem. Panu Bogu stąd niech chwała będzie.
Z pod Drui powracając na Rygę pod Janiszki i nakładając kilkadziesiąt mil, a to dla wziętych wiadomości, że książę Wiśniowiecki chciał nas przejmować: od strugów powracających na Ruś, miałem honoraria wielkie tak gotowych pieniędzy, jako win i rozmaitego korzenia. Podjazd księcia Wiśniowieckiego die 17 Julii pod Rygą ku Mitawie przebierającym się chciał szkodzić, aleśmy go znieśli szczęśliwie, pędząc na mil całe pięć.
20 Julii stanąłem w obozie gloriose przyjęty od swojego wojska i szwedzkiego.
5
dwie chorągwie dragonii p. Ogińskiego: oficerów 27, rajtaryi i dragonii 132 przyprowadziłem hetmanowi; drudzy wycięci, prowianty moskiewskie zabrałem. Panu Bogu ztąd niech chwała będzie.
Z pod Drui powracając na Rygę pod Janiszki i nakładając kilkadziesiąt mil, a to dla wziętych wiadomości, że książę Wiśniowiecki chciał nas przejmować: od strugów powracających na Ruś, miałem honoraria wielkie tak gotowych pieniędzy, jako win i rozmaitego korzenia. Podjazd księcia Wiśniowieckiego die 17 Julii pod Rygą ku Mitawie przebierającym się chciał szkodzić, aleśmy go znieśli szczęśliwie, pędząc na mil całe pięć.
20 Julii stanąłem w obozie gloriose przyjęty od swojego wojska i szwedzkiego.
5
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 120
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
Królowi I. M. całą Noc tak służyła, i Wiatr letni i powolny powstał, że król I. M. dnia wyż znaczonego 9. Iulii styli veteris a 19. styli Novi z Wojskiem swoim przy pomocy Boskiej przeszedł, i sam najpierwej z Bata na Lond wyskoczył, a za nim Piechota wziąwszy z Promów Strugów i Batów Działa i Szpanszreitery, które z sobą dla nacierania od Jazdy mieli, stakim porzątkiem i dyspozycją że aż miło było na to i patrzać, i było tak wiele tysięcy ludzi tak Ryżanów jako i obcych, zktórych niektórzy wieczorem z Miasta powychodzili, a drudzy z Wałów, z Zamku, z Wież z Kamienic wysokich
Krolowi I. M. cáłą Noc ták służyłá, y Wiátr letni y powolny powstał, że krol I. M. dniá wyż znáczonego 9. Iulii styli veteris á 19. styli Novi z Woyskiem swoym przy pomocy Boskiey przeszedł, y sam naypierwey z Batá ná Lond wyskoczył, á zá nim Piechotá wziąwszy z Promow Strugow y Batow Dziáłá y Szpanszreitery, ktore z sobą dla nacieránia od Iázdy mieli, stákim porzątkiem y dispozytią że aż miło było ná to y pátrzać, y było ták wiele tysięcy ludzi ták Ryżánow iáko y obcych, zktorych niektorzy wieczorem z Miástá powychodzili, á drudzy z Wáłow, z Zámku, z Wież z Kámienic wysokich
Skrót tekstu: RelRyg
Strona: 2
Tytuł:
Krótka a prawdziwa relacja o akcji wojennej [...] pod Rygą
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Gatunek:
relacje
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1701
Data wydania (nie wcześniej niż):
1701
Data wydania (nie później niż):
1701
Jak wieleś Bierkowców Pięki Wmość dzisiaj po Obiedzie odważył/ przed Obiadem tylko pułpientasta Bierkowca odważono/ jakom w Ważnicy na tablicy widział 2. Cy nanotowałeś Wmość jak wiele Lasztów Konopi wymierzono/ i jak wiele Fur wczora i zawczora z Strugów wywieziono/ powiedz mi Wmość żebym też i ja do Ksiąg moich wpisać mógł. 3. Kup Wmość odemnie te dwadzieścia i dwa Bierkowców Pięki/ ja Wmości według targu przedam 4. Pudek Pieprzu przedam Wmości za Pięć Talarów bitych/ upewniam że Wmość za te Pieniądze gdzie indziej niedostaniesz. Funt Szafranu spuszcze Wmości
Iák wieleś Bierkowcow Pięki Wmość dźisiay po Obiedźie odwazył/ przed Obiadem tylko pułpięntasta Bierkowca odważono/ iakom w Ważnicy na tablicy widźiał 2. Cy nánotowałeś Wmość iák wiele Lasztow Konopi wymierzono/ y iák wiele Fur wcżora y zawcżora z Strugow wywieźiono/ powiedz mi Wmość żebym też y ia do Ksiąg moych wpisáć mogł. 3. Kup Wmość odemnie te dwádźiescia y dwá Bierkowcow Pięki/ ia Wmośći według targu przedam 4. Pudek Pieprzu przedam Wmośći zá Pięć Tálárow bitych/ upewniam że Wmość zá te Pieniądze gdźie indźiey niedostániesż. Funt Száfranu spuszcże Wmośći
Skrót tekstu: MalczInst
Strona: 131
Tytuł:
Nova et methodica institutio in lingua polonica
Autor:
Stanisław Jan Malczowski
Drukarnia:
G.M. Nöller
Miejsce wydania:
Ryga
Region:
Inflanty
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
tysiąc Talarów którem Wmości zadał. 6. Gdybyś był Wmość rady mojej słuchał/ a tak wiele Zyta był nieskupował/ ale się raczej o Siemie Lniane i Konopie był starał/ tedybyśbył Wmość teraz więcej pożytku miał. 7. Gdybyś Wmość chciał odemnie Kupić te dziesięć Buntów Pięki/ które z przodu w Strugu leżą/ przedałbym Wmości i te sto Beczek Siemienia Lnianego. 8. Beczkę Śledzi teraz kupują po siedm Talarom bitych/ a ponieważ Wmość odemnie co Rok kupował i Pieniędzy mi swoich Życzył/ przedam Wmości za sześć Talarów bitych. 9. Wtym Worze są cztery Pury Mąki/ pytlowanej/ jeżeli Wmość chcesz ode
tysiąc Tálárow ktorem Wmości zádał. 6. Gdybyś był Wmość rády moiey słuchał/ á tak wiele Zytá był nieskupował/ ále się raczey o Sięmie Lniáne y Konopie był stárał/ tedybyśbył Wmość teraz więcey pożytku miał. 7. Gdybyś Wmość chciał odemnie Kupić te dźiesięć Buntow Pięki/ ktore z przodu w Strugu leżą/ przedałbym Wmości y te sto Beczek Sięmięnia Lnianego. 8. Beczkę Sledźi teraz kupuią po siedm Talarom bitych/ á poniewasz Wmość odemnie co Rok kupował y Pięniędzy mi swoych Zyczył/ przedam Wmosci za sześć Talarow bitych. 9. Wtym Worze są cztery Pury Mąki/ pytlowaney/ iezeli Wmość chcesz ode
Skrót tekstu: MalczInst
Strona: 135
Tytuł:
Nova et methodica institutio in lingua polonica
Autor:
Stanisław Jan Malczowski
Drukarnia:
G.M. Nöller
Miejsce wydania:
Ryga
Region:
Inflanty
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
ja Wmości/ dam po pułdziewięta Talara za kopę takowych Tarcic znaddaczą/ ale niemuszą być sękowate. 15. Jeżeli się Wmości podoba postanowiemy Kontrakt na trzy Lata na Towary Leśne/ kiedy mi Wmość co Rok cztery Płyty rozmaitej Klepki/ jako to: Wasilki/ Holenderki/ i Francuski/ wielkiej a przytym jeden Strug Pięki/ i dwa Strugi Konopnego Siemienia wystawisz/ tedy Wmości każdegl Roku zadam pułtrzecia tysiąca Talarów. 16. Jam Wmości dosyć Pieniędzy za Towary Wmości zadał/ pułdziesięta Talara za Bierkowiec/ za beczkę Konopi cztery złote/ pięć złotych za Siemię Lniane/ a za Laszt zyta trzydzieści Talarów/ kiedy Wmość tego niechcesz wziąć
ia Wmości/ dam po pułdźiewiętá Tálárá zá kopę tákowych Tárcic znaddácżą/ ále niemuszą być sękowáte. 15. Ieżeli się Wmości podoba postánowiemy Kontrakt ná trzy Látá na Towary Lesne/ kiedy mi Wmość co Rok cztery Płyty rozmáitey Klepki/ iako to: Wásilki/ Hollenderki/ y Francuski/ wielkiey a przytym ieden Strug Pięki/ y dwá Strugi Konopnego Sięmięnia wystáwisz/ tedy Wmośći káżdegl Roku zádam pułtrzecia tysiąca Talarow. 16. Iam Wmości dosyc Pieniędzy zá Towary Wmości zádał/ pułdźiesiętá Tálárá zá Bierkowiec/ zá beczkę Konopi cztery złote/ pięc złotych zá Siemię Lniane/ á za Laszt zyta trzydziesci Tálárow/ kiedy Wmość tego niechcesz wziąć
Skrót tekstu: MalczInst
Strona: 141
Tytuł:
Nova et methodica institutio in lingua polonica
Autor:
Stanisław Jan Malczowski
Drukarnia:
G.M. Nöller
Miejsce wydania:
Ryga
Region:
Inflanty
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
tobie niechaj wdzięczność swą oddawa Za twe ozdobne cnoty. Ja będę w pamięci, Pókim żyw, chował twoje nieodmienne chęci.
SIMONA SIMONIDESA SIELANKI SIELANKA PIERWSZA DAFNIS
Kozy; ucieszne kozy, ma trzodo jedyna! Tu, kędy to zarosła poziema leszczyna, Tu gryźcie list zielony, gryźcie chróścik młody, Ja tym czasem przy strugu tej ciekącej wody Przylęgę i frasunku lubo snem swobodnym, Lubo będę zabywał śpiewaniem łagodnym, Ponieważ mię tak moja Fillis wyprawiła, Że mię na wieki wolnych myśli pozbawiła. Cóż czynić? Jakie szczęście o człeka się kusi, Tak sercu bywa błogo i tym się paść musi. Okrutna Filli, tobie ani zdrowie moje, Ani
tobie niechaj wdzięczność swą oddawa Za twe ozdobne cnoty. Ja będę w pamięci, Pókim żyw, chował twoje nieodmienne chęci.
SIMONA SIMONIDESA SIELANKI SIELANKA PIERWSZA DAFNIS
Kozy; ucieszne kozy, ma trzodo jedyna! Tu, kędy to zarosła poziema leszczyna, Tu gryźcie list zielony, gryźcie chróścik młody, Ja tym czasem przy strugu tej ciekącej wody Przylęgę i frasunku lubo snem swobodnym, Lubo będę zabywał śpiewaniem łagodnym, Ponieważ mię tak moja Fillis wyprawiła, Że mię na wieki wolnych myśli pozbawiła. Cóż czynić? Jakie szczęście o człeka się kusi, Tak sercu bywa błogo i tym się paść musi. Okrutna Filli, tobie ani zdrowie moje, Ani
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 7
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
wiek trawi. Wtóra strona Zazdrość mówi: ,;Nie mistrz to, co po trosze śpiewa I co się jako morze z pieśnią nie wylewa”. Apollo zazdrość nogą potrąci i rzecze: „Wielka egipska rzeka wiele błota wlecze, A pczółki, co wdzięczny miód w Hymecie zbierają, Z małych się, a przezornych strugów napawają”. Pierwsza strona Gdzie Apollo okiem swym wejrzy, owce w wełnę Odzieją się, wymiona mleka będą pełne, Będą jagnięta swoję cząstkę wysysały I dworniczki swą także będą wydajały. Która jedno rodziła, będzie dwoje miała: Te u cycka, a drugich będzie donaszała. Wtóra stronaPan mi na stado moje pojrzał
wiek trawi. Wtóra strona Zazdrość mówi: ,;Nie mistrz to, co po trosze śpiewa I co się jako morze z pieśnią nie wylewa”. Apollo zazdrość nogą potrąci i rzecze: „Wielka egipska rzeka wiele błota wlecze, A pczółki, co wdzięczny miód w Hymecie zbierają, Z małych się, a przezornych strugów napawają”. Pierwsza strona Gdzie Apollo okiem swym wejrzy, owce w wełnę Odzieją się, wymiona mleka będą pełne, Będą jagnięta swoję cząstkę wysysały I dworniczki swą także będą wydajały. Która jedno rodziła, będzie dwoje miała: Te u cycka, a drugich będzie donaszała. Wtóra stronaPan mi na stado moje pojrzał
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 74
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
/ bądź tego pewien/ że w tej wodzie jest hałun. A jeśliż ona woda będzie zielonawa subuiridem vocāt Latini: tedy tylko sama siarka jest w niej. Zielone zaś właśnie wody pokazują swój kruszec być e: to jest/ jako zowią z Niemiecka kopr wasser/ i ten się i po brzegach onego źrzodła albo strugach najduje. Czarnawe wody i jakoby błękitne/ czyni atramenium. Najdują się i czerwone wody jako krew/ i prości ludzie mniemają/ że to jakowyś cud/ ale się takowe wody zstawają z przymieszania jakowej ziemie/ abo też glinki/ jako jest minia/ i glinek rozmaitych wiele: do tego i rdze niektóre są czerwone/
/ bądz tego pewien/ że w tey wodzie iest hałun. A iesliż oná woda będzie źielonawa subuiridem vocāt Latini: tedy tylko samá śiárka iest w niey. Zielone záś własnie wody pokazuią swoy kruszec bydz ae: to iest/ iako zowią z Niemiecká kopr wasser/ y ten się y po brzegach onego źrzodłá albo strugach nayduie. Czarnawe wody y iákoby błękitne/ cżyni atramenium. Nayduią się y cżerwone wody iako krew/ y prośći ludźie mniemaią/ że to iakowyś cud/ ale się takowe wody zstawaią z przymieszánia iákowey źiemie/ abo też glinki/ iáko iest minia/ y glinek rozmáitych wiele: do tego y rdze niektore są cżerwone/
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 72.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
spuszczają się pod ziemię po nafcie/ iż trzeba po wielu wschodach barzo ciemnych tam zstępować/ muszą światło mieć z sobą; jednak gdy blisko przychodzą do nafty/ muszą światło zostawiwszy omacmie kopać onę to naftę. I nie złeć to po części mniemanie jest Agrycolę: jedno iż przydaje że musi ona materia być zapalona w samych strugach/ któremi ciecze woda/ a nie pod onemi strugami/ przeto inszy o tym pytanie czyniąc/ będzie szeroko mówić. A jakom powiedział/ iż to pytanie jest coś prawdzie podobne/ acz go nie słusznie jako się mnie zda/ nagania Andreas Baccius, a nawiętszy ten dowód/ rozumie być Baccius przeciwko Agrycole, że
spuszcżáią się pod źiemię po naphćie/ iż trzebá po wielu wschodách bárzo ćiemnych tám zstępowáć/ muszą świátło mieć z sobą; iednák gdy blisko przychodzą do naphthy/ muszą świátło zostáwiwszy omácmie kopáć onę to naphthę. Y nie złeć to po cżęśći mniemánie iest Agricolę: iedno iż przydáie że muśi oná máterya bydź zápalona w sámych strugách/ ktoremi ćiecże wodá/ á nie pod onemi strugámi/ przeto inszy o tym pytánie cżyniąc/ będźie szeroko mowić. A iákom powiedźiał/ iż to pytánie iest coś prawdźie podobne/ ácż go nie słusznie iáko się mnie zda/ nágánia Andreas Baccius, á nawiętszy ten dowod/ rozumie bydź Baccius przećiwko Agricole, że
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 107.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
i zagrzewa one wody/ który ogień im bliżej i przyleglejszym jest õnym źrzodłom/ a do tego im więtszy będzie/ tym woda cieplejsza bywa; a im dalej jest ogień odległy od wynikania onej wody/ tym też letniejsza woda wypływa z onej krynice. A gdy się on ogień i zapał ognia najduje/ cześcią w samych strugach onej wody/ częścią też i pod onym zrzodłem ogień/ gorącości swej dodaje/ i około onych wszytkich miejsc potajemny ogień jest zakryty/ że wody muszą być barzo gorące/ tak dalece/ że potrzebują tego aby były przedtym przestudzone/ a niżeliby onych kto miał używać. A iżeby to prawda była/ że pod źrzodłami
y zágrzewa one wody/ ktory ogień im bliżey y przilegleyszim iest õnym źrzodłom/ á do tego im więtszy będzie/ tym wodá ćiepleysza bywa; á im dáley iest ogień odległy od wynikánia oney wody/ tym też letnieysza wodá wypływa z oney krynice. A gdy się on ogień y zapał ogniá nayduie/ cżeśćią w samych strugách oney wody/ cżęśćią też y pod onym zrzodłem ogień/ gorącośći swey dodáie/ y około onych wszytkich mieysc potáiemny ogień iest zákryty/ że wody muszą bydź bárzo gorące/ tak dalece/ że potrzebuią tego aby były przedtym przestudzone/ á niżeliby onych kto miał vżywáć. A iżeby to prawdá była/ że pod źrzodłámi
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 113.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617