początek w prawy. Przyczyna tego jest/ że kiedyby tłusto wprawować się począł/ tedyby abo sobie przetłustość folgował/ i nauczyłby się ladajako robić/ abo jeśli chciwy/ stargałby w sobie sadło/ i zerwałby się/ i byłby abo słaby/ abo chory/ a pewnie do śmierci suchorlawy.
Przetoż schudziwszy go/ jako się rzekło/ dzień kilka przed samym wzięciem na pole/ poprawić mu znowu obroku/ żeby niemal wśrednim ciele pierwszą wprawę począł/ a potym pracować im często/ a po trosze/ a karmić dobrze że pracując ciało na się będzie brał/ tedy i tłusty będzie/ i lekkim
pocżątek w práwy. Przycżyná tego iest/ że kiedyby tłusto wpráwowáć sie pocżął/ tedyby ábo sobie przetłustość folgował/ y náuczyłby sie ládáiáko robić/ ábo iesli chćiwy/ stárgałby w sobie sádło/ y zerwałby sie/ y byłby ábo słáby/ abo chory/ á pewnie do śmierći suchorláwy.
Przetoż zchudźiwszy go/ iáko sie rzekło/ dźień kilká przed sámym wzięćiem ná pole/ popráwić mu znowu obroku/ żeby niemal wśrednim ćiele pierwszą wpráwę pocżął/ á potym prácowáć im cżęsto/ á po trosze/ á karmić dobrze że prácuiąc ćiáło ná się będźie brał/ tedy y tłusty będźie/ y lekkim
Skrót tekstu: OstrorMyśl1618
Strona: 2
Tytuł:
Myślistwo z ogary
Autor:
Jan Ostroróg
Drukarnia:
Bazyli Skalski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
myślistwo, zoologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
śmieniem z tą się bestią potkać. Po wtóre wiadomość krajów, w których się poluje, stanie za największy klejnot podczas niepokoju w Ojczyźnie.
Jako to zaczynający z tym polem ma się wprzód z temperamentem swym dobrze rozsądzić, czy zdrowie onego tę pracę wytrzyma. Najpirwej ma się sam zarzec pijatyki i ludzi sobie podobnych dobrze piąciu suchorlawych, młodych, ochoczych i raźnych. Dla tychże dziesięć koni miernej miary, psów gończych sfor dwie i suka dla gniazda. Pokurciów dwunastu po charcicach wołoskich z kundlem stanowionych obrywaczem, nie z tym, co się do łba niedźwiedziowi bierze, ale z tym, co zadu pilnuje, prosząc go siedzić, a w tym
śmieniem z tą się bestią potkać. Po wtóre wiadomość krajów, w których się poluje, stanie za największy klejnot podczas niepokoju w Ojczyźnie.
Jako to zaczynający z tym polem ma się wprzód z temperamentem swym dobrze rozsądzić, czy zdrowie onego tę pracę wytrzyma. Najpirwej ma się sam zarzec pijatyki i ludzi sobie podobnych dobrze piąciu suchorlawych, młodych, ochoczych i raźnych. Dla tychże dziesięć koni miernej miary, psów gończych sfor dwie i suka dla gniazda. Pokurciów dwunastu po charcicach wołoskich z kundlem stanowionych obrywaczem, nie z tym, co się do łba niedźwiedziowi bierze, ale z tym, co zadu pilnuje, prosząc go siedzić, a w tym
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 201
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
piękności i przymioty przynależeć mają obojom: wszakoż iż przedsię jedno jest czyniące/ a drugie cierpiące/ dla tego nieco różności potrzebuje. Aby tedy klacza wzrostu znajdowana była pięknego co najwyższego/ jedno nie nóg wysokich/ zadu rozbitego/ a jako zową mułowatego/ brzucha i boków wielkich/ podługowatych/ jelita szerokiego/ naostatek nie suchorlawego/ ale mięsistego wszędzie ciała. A to dla tego/ aby źrzebię nosząc/ więtsze prace wycierpieć/ a potym porodziwszy z dostatkiem mleka dodawać mogła. Lecz tego samego dosyć nie będzie/ gdyby też i to co się wyższej rozbierało o piękności i o dobroci końskiej/ i w klaczach nie upatrowało/ gdyż do potomstwa
pięknośći y przymioty przynależeć máią oboiom: wszákoż iż przedsię iedno iest czyniące/ á drugie ćierpiące/ dla tego nieco rożnośći potrzebuie. Aby tedy kláczá wzrostu znáydowána byłá pięknego co naywyższego/ iedno nie nog wysokich/ zádu rozbitego/ á iáko zową mułowátego/ brzuchá y bokow wielkich/ podługowátych/ ielitá szerokiego/ náostátek nie suchorláwego/ ále mięśistego wszędźie ćiáłá. A to dla tego/ áby źrzebię nosząc/ więtsze prace wyćierpieć/ á potym porodźiwszy z dostátkiem mleká dodáwáć mogłá. Lecz tego sámego dosyć nie będźie/ gdyby też y to co się wyższey rozbieráło o pięknośći y o dobroći końskiey/ y w kláczách nie vpátrowáło/ gdyż do potomstwá
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Cijv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603