alias Marchionotus, albo Margrabstwo jest częścią szóstą Belgii. Siódma część tegoż Belgium albo Prowincja Powiat Mechliński mający pod sobą wsi 9. Stołeczne jego Miasto Mechelon, tojest Mechlinum albo Mechlinia, nad rzeką Dyle. Tu na wieży Dzwonki kuranty wydzwaniają, tu armaty, dzwony leją. Tuż Miasto Nivelle u Łacinników Nivigella nad rzeką Serne. Tu jest Kanoniczek 42, z czterech Herbów się wywodzących. Za Miastem wolno im po świecku chodzić, po trzy, po cztery razem mieszkają. Jest tu i Kapituła Kanoników wraz śpiewających z kanoniczkami. Ksieni na oboch Kapitułach prezyduje, i jest Panią tego Miasta. Naratuszu tutejszym chłop żelazny godziny młotem wybija.
alias Marchionotus, álbo Margrabstwo iest częścią szostą Belgii. Siodma część tegoż Belgium albo Prowincya Powiat Mechliński maiący pod sobą wsi 9. Stołeczne iego Miasto Mechelon, toiest Mechlinum albo Mechlinia, nad rzeką Dyle. Tu na wieży Dzwonki kuranty wydzwaniaią, tu armaty, dzwony leią. Tuż Miasto Nivelle u Lacinnikow Nivigella nad rzeką Serne. Tu iest Kanoniczek 42, z czterech Herbow się wywodzących. Za Miastem wolno im po swiecku chodzić, po trzy, po cztery razem mieszkaią. Iest tu y Kapituła Kanonikow wraz spiewaiących z kanoniczkami. Xięni na oboch Kapitułach prezyduie, y iest Panią tego Miasta. Naratuszu tuteyszym chłop żelazny godziny młotem wybiia.
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 237
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
Wnet ja tę — rzecze Mleczko — uspokoję sporkę: Kogoż wyżej sadzają, matkę czyli córkę? Mleko rodzi śmietanę, więc tym uczcić matkę; Niech maślonkę posiada, nie mnie, i serwatkę. Wszytko to moje córki; jako która godna, Niech siedzi; wżdy najwyżej przecie, pierworodna.” Słysząc Maślicki z Sernym: „Siądźmyż my na rogu, Bo masło bez śmietany, ser nie bez twarogu. Gdyby tu Serwatkowski z Maślankowskim jedli, Pewnie by nas u stołu tego nie posiedli.” 110 (N). BARANOWSKI Z KOZŁOWSKIM
Baranowski z Kozłowskim u stołu się wadzą, Że jednemu przed drugim wyższe miejsce dadzą. „
Wnet ja tę — rzecze Mleczko — uspokoję sporkę: Kogoż wyżej sadzają, matkę czyli córkę? Mleko rodzi śmietanę, więc tym uczcić matkę; Niech maślonkę posiada, nie mnie, i serwatkę. Wszytko to moje córki; jako która godna, Niech siedzi; wżdy najwyżej przecie, pierworodna.” Słysząc Maślicki z Sernym: „Siądźmyż my na rogu, Bo masło bez śmietany, ser nie bez twarogu. Gdyby tu Serwatkowski z Maślankowskim jedli, Pewnie by nas u stołu tego nie posiedli.” 110 (N). BARANOWSKI Z KOZŁOWSKIM
Baranowski z Kozłowskim u stołu się wadzą, Że jednemu przed drugim wyższe miejsce dadzą. „
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 581
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
: Coll. S Thomae Decani Infulati opatrzona. Której Burse czyńsze i dochody/ na dobrach i majętnościach dziedzicznych Jaśnie Wielm. niegdy Jakuba Sobieskiego/ Kasztelana Krak. i jego Potomków zapisane są/ a drugie na Lesieczanach/ majętności I. M. P. Marcina Boneckiego/ także na Hrossynie/ Jej M. P. Sernej w Chełmińskiej Ziemi/ Grodowymi zapisy obwarowane: a po te lata/ dla buntów Kozackich i Tatarskich/ za powodem i zdradą Chmielnickiego te majętności iż spustoszały/ czyńsze też zatrzymane są. Viget in eo Contubernio, vsus Latinae Linguae perpetuus; Pietatis verò matutina ac vespertina Officia, ac Litaniarum decantatio religiosè admodùm obseruantur. Ac praeter
: Coll. S Thomae Decani Infulati opátrzona. Ktorey Burse czyńsze y dochody/ ná dobrách y máiętnośćiách dźiedźicznych Iáśnie Wielm. niegdy Iákubá Sobieskiego/ Kásztellaná Krák. y iego Potomkow zápisáne są/ á drugie ná Leśieczánách/ máiętnośći I. M. P. Marćiná Boneckiego/ tákże ná Hrossynie/ Iey M. P. Serney w Chełmińskiey Ziemi/ Grodowymi zapisy obwárowáne: á po te látá/ dla buntow Kozáckich y Tátárskich/ zá powodem y zdrádą Chmielnickieg^o^ te máiętnośći iż spustoszáły/ czyńsze też zátrzymáne są. Viget in eo Contubernio, vsus Latinae Linguae perpetuus; Pietatis verò matutina ac vespertina Officia, ac Litaniarum decantatio religiosè admodùm obseruantur. Ac praeter
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 26
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
metryki. Wszytko mogą pieniądze; aż na sejmie drugiem Gorszym niźli repulsa mażemy ich rugiem. Nie tym wielki Zamoyski kształtem, nie tym stylem,
Którego z Scypionem równam i z Kamillem, Honor szlachecki z dobrem pospolitym ceni: Kto się w szturmie opali, kto krwią zarumieni, Nie dla wziątku, do swoich przypuszczał klejnotów Sernych, Pachołowieckich, Szydłowskich, Polotów. Takich i pod Żółkiewskim, i pod Chodkiewiczem W kompucie krwią szlachectwa nabytego liczem. Dziś, żal się Boże, lada Szot i zamsik z miasta, Kto się tylko nie leni, mchem orlim porasta. 8. DO TEGOŻ
Herby szlachty koronnej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, gniazda cnót
metryki. Wszytko mogą pieniądze; aż na sejmie drugiem Gorszym niźli repulsa mażemy ich rugiem. Nie tym wielki Zamoyski kształtem, nie tym stylem,
Którego z Scypionem równam i z Kamillem, Honor szlachecki z dobrem pospolitym ceni: Kto się w szturmie opali, kto krwią zarumieni, Nie dla wziątku, do swoich przypuszczał klejnotów Sernych, Pachołowieckich, Szydłowskich, Polotów. Takich i pod Żółkiewskim, i pod Chodkiewiczem W kompucie krwią szlachectwa nabytego liczem. Dziś, żal się Boże, leda Szot i zamsik z miasta, Kto się tylko nie leni, mchem orlim porasta. 8. DO TEGOŻ
Herby szlachty koronnej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, gniazda cnót
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 394
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
którym natenczas 80 niemal szlachty, samych gospodarzów, częścią żywcem wzięto, częścią na błotach i bagnach jako kaczki z pistoletów i fuzyjej strzelano. Pruscy to najpierwej czynili okrucieństwo, przeszło rocznej swojej wetując od Polaków surowości. Poległo tam niemało, jakom rzekł, bełskiej szlachty, mimo inszych, Dłotowski, miecznik bełski, Franciszek Serny, Nagórski, Gorajski, Sulimowski, Jankowski, między nimi najstarszy w leciech Stefan Iłowiecki, pobici i inszych wiele, których wiekopomna okryła pamięć.
Król sam w ciżbie ledwie się przeprawił, za nim zaś co żywo cisnęło się. A wtym pod ciężarem most rozerwał się, co postrzegłszy piechoty w szańcach i arma¬ Rok 1656
którym natenczas 80 niemal slachty, samych gospodarzów, częścią żywcem wzięto, częścią na błotach i bagnach jako kaczki z pistoletów i fuzyjej strzelano. Pruscy to najpierwej czynili okrucieństwo, przeszło rocznej swojej wetując od Polaków surowości. Poległo tam niemało, jakom rzekł, bełskiej slachty, mimo inszych, Dłotowski, miecznik bełski, Franciszek Serny, Nagórski, Gorajski, Sulimowski, Jankowski, między nimi najstarszy w leciech Stefan Iłowiecki, pobici i inszych wiele, których wiekopomna okryła pamięć.
Król sam w ciżbie ledwie się przeprawił, za nim zaś co żywo cisnęło się. A wtym pod ciężarem most rozerwał się, co postrzegłszy piechoty w szańcach i arma¬ Rok 1656
Skrót tekstu: JemPam
Strona: 211
Tytuł:
Pamiętnik dzieje Polski zawierający
Autor:
Mikołaj Jemiołowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1683 a 1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1683
Data wydania (nie później niż):
1693
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Dzięgielewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"DIG"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2000