Chryzolity/ i drogie kamienie/ którymi Wszystek szor oprawiony było wzory pięknymi/ Nieprzystępną jasnością po stronach ciskały: I za odbiciem nazad blask słońcu wracały. Tam gdy się wielkomyślny tym rzeczom dziwuje Faeton/ i robocie dzielnej przypatruje: Ss Oto czujna poranna zorza z łoża swego Już i sama powstawszy/ od wschodu jasnego/ Otwiera szarłatowe wrota/ po przestrzeni: I dawa widzieć swoje pełnoroże sieni. Uciekają i Tt gwiazdy, które niemałymi Gromadami Jutrzenka zbiera/ a za nimi Sama się z stanowiska powolej gotuje/ I ostatnia po wszystkich z nieba ustępuje. Skoro Vv tedy obaczył Ociec/ Xx że się zatem Zaczerwieniała ziemia/ i z szerokim światem. I
Chryzolity/ y drogie kámienie/ ktorymi Wszystek szor oprawiony było wzory pięknymi/ Nieprzystępną iasnośćią po stronach ćiskáły: Y zá odbićiem názad blásk słońcu wracáły. Tám gdy się wielgomyślny tym rzeczom dźiwuie Pháeton/ y roboćie dźielney przypátruie: Ss Oto czuyna poránna zorzá z łoża swego Iuż y sámá powstawszy/ od wschodu iásnego/ Otwiera szarłátowe wrota/ po przestrzeni: Y dawa widźieć swoie pełnoroże śieni. Vćiekaią y Tt gwiazdy, ktore niemáłymi Gromádámi Iutrzenká zbiera/ á zá nimi Sámá się z stánowiska powoley gotuie/ Y ostátnia po wszystkich z niebá vstępuie. Skoro Vv tedy obaczył Oćiec/ Xx że się zátem Záczerwieniała źiemiá/ y z szerokim światem. Y
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 54
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
wiem pytam/ ale co z samych Rzymskiego dworu/ pewnych Rzymskich Katolików wiedzieć się daje/ w czym co z siebie podam/ niech wagi u ciebie Synu nie ma/ a co z nich prawdziwego wyczerpnę/ niech uporu po tobie nie doznawam. Izali tedy szkodliwemu temu twojemu odstępstwu troista Rzymskiego Biskupa Korona powodem była? i szarłatowe odzienie? śrebra/ złota/ i kamieni drogich niezliczone mnóstwo? Miast/ Zamków/ i Wsi bez liczby? w przód idących i na zadzie strzegących wielmożna ozdoba? w okrąg/ i obostronnie zbrojno stojących Drabantów gotowość? Strasznego wszechmocnego głosu/ Tak chcę/ tak rozkazuję/ gromy? Toli cię Synu w niewolą do
wiem pytam/ ále co z sámych Rzymskiego dworu/ pewnych Rzymskich Cátholikow wiedźieć się dáie/ w cżym co z śiebie podám/ niech wagi v ćiebie Synu nie ma/ á co z nich prawdźiwego wycżerpnę/ niech vporu po tobie nie doznawam. Izali tedy szkodliwemu temu twoiemu odstępstwu troista Rzymskiego Biskupá Koroná powodem byłá? y szárłatowe odzienie? śrebrá/ złotá/ y kámieni drogich niezlicżone mnostwo? Miast/ Zamkow/ y Wśi bez licżby? w przod idących y ná zádźie strzegących wielmożna ozdobá? w okrąg/ y obostronnie zbroyno stoiących Drábántow gotowość? Strásznego wszechmocnego głosu/ Ták chcę/ ták roskázuię/ gromy? Toli ćię Synu w niewolą do
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 32
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
nazwane, na ustrojenie Monarszyńskich, Książęcych, Senatorskich Osób. Przedtym sami tylko Królowie na Paludamenta zażywali Purpury, i Konsules Rzymscy, jako Królów Następcy, Królewską Majestatem mający. Stąd mówi Wirgiliusz: Purpura Regum, i Papinius: Cultusq Insignia Regum Purpureos. Do tej krwi, albo soku mieszano Speciem drzewka Coccus nazwiskiem, tojest Szarłatowego dla wyższego koloru, które i same do farbowania jest sufficiens. A tak z tej o Rybach osobliwych
eksplikacyj patet, że Purpura zowie się inaczej Murex, inacżey Ostrum, tandem Coccus. Excellebant tincturâ, albo farbowaniem olim Sidon i Tyrus Miasta w Fenicyj: Melibaea Miasto w Lakonii, Getuli w Afryce. Stąd PURPURA ma
nazwane, na ustroienie Monarszyńskich, Xiążęcych, Senatorskich Osob. Przedtym sami tylko Krolowie na Paludamenta zażywali Purpury, y Consules Rzymscy, iako Krolow Następcy, Krolewską Maiestatem maiący. Ztąd mowi Wirgiliusz: Purpura Regum, y Papinius: Cultusq Insignia Regum Purpureos. Do tey krwi, albo soku mieszano Speciem drzewka Coccus nazwiskiem, toiest Szarłatowego dla wyższego koloru, ktore y same do farbowania iest sufficiens. A tak z tey o Rybach osobliwych
explikacyi patet, że Purpura zowie się inaczey Murex, inacżey Ostrum, tandem Coccus. Excellebant tincturâ, albo farbowaniem olim Sidon y Tyrus Miasta w Fenicyi: Melibaea Miasto w Lakonii, Getuli w Afryce. Ztąd PURPURA ma
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 631
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
przykrycie z borsukowych skor/ i przykryją z wierzchu wszystko oponą hiacyntową/ i założą drążki jej: 7. Także stół chlebów pokładnych przykryją oponą hiacyntową/ a położą na nim misy/ i przystawki/ i kubki/ i czasze do nalewania: a chleb ustawicznie na nim będzie: 8. I rozciągną na tym/ Oponę szarłatową/ a przykryją to przykryciem skor borsukowych/ i założą drążki do niego. 9. Wezmą też Oponę hiacyntową/ którą nakryją świecznik do świącenia z lampami jego/ i nożyczki jego/ o kaganki jego/ i wszystkie naczynia/ do Oliwy jego/ których używają przy nim: 10. I uwiną go ze wszystkim naczyniem jego
przykryćie z borsukowych skor/ y przykryją z wierzchu wszystko oponą hyácyntową/ y záłożą drążki jey: 7. Tákże stoł chlebow pokłádnych przykryją oponą hyácyntową/ á położą ná nim misy/ y przystáwki/ y kubki/ y czásze do nálewánia: á chleb ustáwicznie ná nim będźie: 8. Y rozciągną ná tym/ Oponę szárłatową/ á przykryją to przykryćiem skor borsukowych/ y záłożą drążki do niego. 9. Wezmą też Oponę hyácyntową/ ktorą nákryją świecznik do świącenia z lámpámi jego/ y nożyczki jego/ o kágánki jego/ y wszystkie naczynia/ do Oliwy jego/ ktorych używáją przy nim: 10. Y uwiną go ze wszystkim naczyniem jego
Skrót tekstu: BG_Lb
Strona: 140
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Liczb
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
na milę zabiera spatium. Zgoła wszytkie te Insuły w Mieście, ledwie 15. mil w okrąg zabierającym mieszczą się, każda jest figury prawie kwadratowej, skałami z morza wyglądającemi, od nawalności insultów ufortyfikowana. Ródzi się na nich proso i koral czarny, i ambra wyśmienita, z czego jest wielki prowent, jako też z Szarłatowego drzewa, z którego Obywatele Insuł mają Chleb, suknie, Domy, statki wodne. Stolicą tych Insuł Miasto Male albo Mala: Król się pisze 12. tysięcy Insuł Królem. Tuż należą do Indyj Pomorskiej Nowa Zeelandia, nowa Holandia, nowa Gwinea, Nowa Karpentaria: w których są znaczne Promontoria, albo Cabo, osobliwie
ná milę zábiera spatium. Zgoła wszytkie te Insuły w Mieście, ledwie 15. mil w okrąg zábieráiącym mieszczą się, każda iest figury práwie kwádratowey, skałami z morza wyglądaiącemi, od náwalności insultow ufortyfikowána. Rodźi się na nich proso y korál czarny, y ambrá wyśmienita, z czego iest wielki prowent, iako też z Szárłatowego drzewá, z ktorego Obywátele Insuł maią Chleb, suknie, Domy, statki wodne. Stolicą tych Insuł Miasto Male albo Mala: Krol się pisze 12. tysięcy Insuł Krolem. Tuż náleżą do Indyi Pomorskiey Nowa Zeelandya, nowá Hollandya, nowá Gwinea, Nowá Karpentaria: w ktorych są znáczne Promontoria, albo Cabo, osobliwie
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 625
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
25. A odpowiadając wszystek lud/ rzekł: Krew jego na nas i na dziatki nasze. 26. Tedy im wypuścił Barabbasza: ale JEzusa ubiczowawszy/ wydał go aby był ukrzyżowany. 27. TEdy żołnierze Starościni przywiódłszy JEzusa na ratusz/ zebrali do niego wszystkę rotę. 28. A zewlekszy go/ przyodziali go płaszczem szarłatowym. 29. I uplotłszy koronę z ciernia/ włożyli na głowę jego; i dali trzcinę w prawą rękę jego: a upadając przed nim na kolana/ naśmiewali się z niego/ mówiąc: Bądź pozdrowiony Królu Żydowski. 30. A plując nań/ wzięli onę trzcinę/ i bili go w głowę jego. Rozd
25. A odpowiádájąc wszystek lud/ rzekł: Krew jego ná nas y ná dźiatki násze. 26. Tedy im wypuśćił Bárábbaszá: ále IEzusa ubicżowawszy/ wydał go áby był ukrzyżowány. 27. TEdy żołnierze Stárośćini przywiodszy IEzusa ná ratusz/ zebráli do niego wszystkę rotę. 28. A zewlekszy go/ przyodźiali go płaszcżem szárłatowym. 29. Y uplotłszy koronę z ćiernia/ włożyli ná głowę jego; y dáli trzćinę w práwą rękę jego: á upadájąc przed nim ná koláná/ náśmiewali śię z niego/ mowiąc: Bądź pozdrowiony Krolu Zydowski. 30. A plując náń/ wźięli onę trzćinę/ y bili go w głowę jego. Rozd
Skrót tekstu: BG_Mt
Strona: 35
Tytuł:
Biblia Gdańska, Ewangelia według św. Mateusza
Autor:
św. Mateusz
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
się hojnie/ Padli: dźwigających się szabla zajechała Tego w żebra/ Forobanta w gardziel namacała. Lecz nie w ręcz z Aktórydą Erytem postąpił/ Który był nań z berdyszkiem szerokiem nastąpił: W obie ręce porwawszy kruż od złota spory/ Na którym stały obwysz znamienite wzory/ Chrosnął go: ten Linał krwią z gęby szarłatową/ I w ziemię na wznak padszy tłukł martwiącą głową. Dalej Polidemona Semiramowića/ Abara Kaukaskiego/ więc Sperchesowica Liceta z długowłosym elicem uchodził/ W kąż Klilta z Flegiaszem; i po trupie chodził. Fineus w tęcz siępodkać nie śmiały wymierzył Oszczepem: który mmelny bląd w Idę uderzył/ Darmo/ ni bijącego/
się hoynie/ Pádli: dźwigáiących się száblá záiecháłá Tego w źiebrá/ Phorobantá w gardźiel námácáłá. Lecz nie w ręcz z Aktorydą Erytem postąpił/ Ktory był nań z berdyszkiem szerokiem nastąpił: W obie ręce porwawszy kruż od złotá spory/ Ná ktorym stały obwysz známienite wzory/ Chrosnął go: ten Linał krwią z gęby szárłatową/ Y w źiemię ná wznák padszy tłukł martwiącą głową. Daley Polidemoná Semirámowićá/ Abárá Kaukáskiego/ więc Sperchesowicá Lycetá z długowłosym elicem vchodźił/ W kąż Kliltá z Phlegiaszem; y po trupie chodźił. Phineus w tęcz siępodkáć nie śmiáły wymierzył Oszczepem: ktory mmelny bląd w Idę vderzył/ Dármo/ ni biiącego/
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 107
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636