Każda rzecz jako goły leżała na zyzie. Toż ociąwszy rzemieniem kilka razy udy, Wyżenę, nie chcąc w domu chować tej paskudy; Żeby, co wszyscy mają z przyrodzenia chłopi, Jak psu, o rzemień gryźć mu nie przyszło konopi. 122. PIERWEJ CHARTOM, POTEM OGAROM
Miałem gośćmi usarzów; aż też szarapatka, Jeden sąsiad mój, widząc, że się trafia gratka, W rzeczy mając potrzebę, jedzie po mszej, żeby Najadł, napił się wina, bo nie miał potrzeby. Jakby go z chlewa wywarł, żre, kieliszki scedza, Do każdego półmiska wszytkich nas uprzedza. Markotno zrazu, potem i dziwno było mi,
Każda rzecz jako goły leżała na zyzie. Toż ociąwszy rzemieniem kilka razy udy, Wyżenę, nie chcąc w domu chować tej paskudy; Żeby, co wszyscy mają z przyrodzenia chłopi, Jak psu, o rzemień gryźć mu nie przyszło konopi. 122. PIERWEJ CHARTOM, POTEM OGAROM
Miałem gośćmi usarzów; aż też szarapatka, Jeden sąsiad mój, widząc, że się trafia gratka, W rzeczy mając potrzebę, jedzie po mszej, żeby Najadł, napił się wina, bo nie miał potrzeby. Jakby go z chlewa wywarł, żre, kieliszki scedza, Do każdego półmiska wszytkich nas uprzedza. Markotno zrazu, potem i dziwno było mi,
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 74
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987