i hańbę za sławę — Uciec umyślił. Więc przez błota one Przeprawę czyni i wszystkie wniesione W okop tabory, wozy i wsze sprzęty Marsowe topi tu naród nadęty. Nawet i z siebie niemal kładzie skórę, Gdy w błotach toną chorągwie niektóre I przy nich ginie moc wojska wielkiego Dla topieliska i błota srogiego. Ledwo by tamie tej zrównały gaje, Jaka się grobla z nędznych ludzi staje. A to gdy czynią Kozacy z pilnością I z tą przez tydzień biedzą się hardością, Nie widząc żadnej Król nasz Pan poprawy Rzecze: „Długoż tak Kazimierz łaskawy Będzie na zły lud? długoż pan swojemu Będzie folgował złemu poddanemu? Czekam — i
i hańbę za sławę — Uciec umyślił. Więc przez błota one Przeprawę czyni i wszystkie wniesione W okop tabory, wozy i wsze sprzęty Marsowe topi tu naród nadęty. Nawet i z siebie niemal kładzie skórę, Gdy w błotach toną chorągwie niektóre I przy nich ginie moc wojska wielkiego Dla topieliska i błota srogiego. Ledwo by tamie tej zrównały gaje, Jaka się grobla z nędznych ludzi staje. A to gdy czynią Kozacy z pilnością I z tą przez tydzień biedzą się hardością, Nie widząc żadnej Król nasz Pan poprawy Rzecze: „Długoż tak Kazimierz łaskawy Będzie na zły lud? długoż pan swojemu Będzie folgował złemu poddanemu? Czekam — i
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 129
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
wi Hanowi Perekopskiemu do Tauryki wyprawił, tam z ludźmi swemi w koło opasany, w niewolą był wzięty: kędy Kantymir mszcząc się klęski Syna swego pod Bursztynem od Stanisława Lubomirskiego porażonego i zabitego, własnym synom swoim nad nim dopuścił się pastwić; od których tyrańsko w więzieniu zamordowany poległ: ciało jego jednak do Zołkwi sprowadzone, tamie dnia ostatniego czeka. Potoc: Centur: fol: 263. et 150. Działo się to koło roku 1640. Oiciec jego w Olesku złożony do którego Kościoła fundacyj siła się przyczynił. Dan
Mikołaj Podskarbi Wielki Koronny pierwszy Syn Stanisława Chorążego Lwowskiego, brat Jana Wojewody Ruskiego, przed tym zaś oboźny Koronny, z którym tytułem
wi Hanowi Perekopskiemu do Tauryki wyprawił, tam z ludźmi swemi w koło opásany, w niewolą był wzięty: kędy Kantymir mszcząc się klęski Syná swego pod Bursztynem od Stanisłáwa Lubomirskiego poráżonego y zábitego, włásnym synom swoim nád nim dopuścił się pastwić; od ktorych tyrańsko w więzieniu zamordowány poległ: ciáło iego iednák do Zołkwi zprowádzone, támie dniá ostátniego czeka. Potoc: Centur: fol: 263. et 150. Działo się to koło roku 1640. Oiciec iego w Olesku złożony do ktorego Kościoła fundacyi siła się przyczynił. Dan
Mikołai Podskárbi Wielki Koronny pierwszy Syn Stanisłáwa Chorążego Lwowskiego, brát Jana Woiewody Ruskiego, przed tym záś oboźny Koronny, z ktorym tytułem
Skrót tekstu: NiesKor_II
Strona: 16
Tytuł:
Korona polska, t. II
Autor:
Kasper Niesiecki
Drukarnia:
Collegium lwowskiego Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
herbarze
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1738
Data wydania (nie wcześniej niż):
1738
Data wydania (nie później niż):
1738
. Ale/ radzibyście co dobrego mieli/ a nie radzibyście wiele wy dali/ a to być nie może. Dam wam pięć. A cóż drwisz z piącią groszy/ a masz też tak wiele? Albo mnimasz/ żebych ja ryby ukradł (ukradła?) Idź tam do drugiej kopani/ tamie dostaniesz darmo. Możecie dla tego nie fukać/ wszak ryby wasze/ a pieniądze moje. Oto macie siedm/ wszak zapłacone. Dajcie ośm/ a porwoniście Panu Bogu. Wsypcie mi je w węborek. Bodajżeście je zdrowi strawili. Chwała Bogu/ żeś się wżdy wrócił/ (wróciła.) Pani/ nie wierzycie
. Ale/ rádźibyśćie co dobrego mieli/ á nie rádźibyśćie wiele wy dáli/ á to bydź nie może. Dam wam pięć. A coż drwisz z piąćią groszy/ á masz też ták wiele? Albo mnimasz/ żebych ia ryby ukradł (ukrádłá?) Idź tám do drugiey kopáni/ támie dostániesz dármo. Możećie dla tego nie fukáć/ wszák ryby wásze/ á pieniądze moie. Oto maćie siedm/ wszák zápłácone. Dayćie ośm/ á porwoniśćie Pánu Bogu. Wsypćie mi ie w węborek. Bodayżeśćie ie zdrowi ztrawili. Chwałá Bogu/ żeś się wżdy wroćił/ (wroćiłá.) Pani/ nie wierzyćie
Skrót tekstu: VolcDial
Strona: 40
Tytuł:
Viertzig dialogi
Autor:
Nicolaus Volckmar
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
rozmówki do nauki języka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612