z swoimi Rakowiany dysputuje nie z ludźmi uczonemi. Dobrzeż o takich Apostoł ś. napisał: Koniec przykazania, miłość z czystego serca, i sumnienia dobrego, i wiary nieobłudnej. Od których niektórzy, obłądziwszy się obrócili się ku próżnomowności, chcąc być nauczycielmi zakonu, nie rozumiejąc ani co mówią, ani co twierdzą. Takuchny właśnie jest P. M. wie dobrze co mu już dawno na te brednie odpowiedziano/ a przecię je powtarza/ że nie ma co inszego mówić/ musi się próżnemi i marnemi słowy zabawiać. Syn Boży Bogu Ojcu równy. Col: 2. 8. Wyznanie P. M. Stworzenie z[...] dne nie może być
z swoimi Rákowiány disputuie nie z ludźmi vczonemi. Dobrzeż o tákich Apostoł ś. nápisał: Koniec przykázania, miłość z czystego sercá, y sumnienia dobrego, y wiáry nieobłudney. Od ktorych niektorzy, obłądźiwszy się obroćili się ku proznomownośći, chcąc być nauczyćielmi zakonu, nie rozumieiąc áni co mowią, áni co twierdzą. Tákuchny własnie iest P. M. wie dobrze co mu iuż dawno ná te brednie odpowiedźiano/ á przećię ie powtarza/ że nie ma co inszego mowić/ muśi się proznemi y márnemi słowy zábáwiáć. Syn Boży Bogu Oycu rowny. Col: 2. 8. Wyznánie P. M. Stworzenie z[...] dne nie może być
Skrót tekstu: SkarMes
Strona: 54
Tytuł:
Mesjasz nowych Arianów wedle Alkoranu Tureckiego
Autor:
Piotr Skarga
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
jako przeciwko sobie równemu/ i poczciwość my wyrządza. Nie idzie to tedy za tym/ aby sługa miał być we wszytkim Panu równy/ że mu w Szlachectwie równy. Bo jako nie rzeczesz/ gdy się jedno włośmi czarnemi na głowie do siebie ludzi dwoje trafią/ jeśli insze członki i twarzy inaksze mają/ że to takuchnych dwoje ludzi: tak też nie możesz rzec/ żeby sługa dlatego był równy Panu/ że się Szlachectwem do niego trafił/ jeśli Pan więtszy stan nadeń ma/ więtszy rozum/ więtszy porządek/ więtszy dostatek/ i więtszą Kondycją/ dla której ów sługa/ a ten Panem. A tak Szlachectwo ustępować ma posłuszeństwu.
iáko przećiwko sobie rownemu/ y poczćiwość my wyrządza. Nie idźie to tedy zá tym/ áby sługá miał być we wszytkim Pánu rowny/ że mu w Szláchectwie rowny. Bo iáko nie rzeczesz/ gdy sie iedno włosmi czarnemi ná głowie do śiebie ludźi dwoie tráfią/ iesli insze członki y twarzy ináksze máią/ że to tákuchnych dwoie ludźi: ták też nie możesz rzec/ żeby sługá dlatego był rowny Pánu/ że sie Szlachectwem do niego tráfił/ ieśli Pan więtszy stan nádeń ma/ więtszy rozum/ więtszy porządek/ więtszy dostátek/ y więtszą Kondicyą/ dla ktorey ow sługá/ á ten Pánem. A ták Szláchectwo vstępowáć ma posłuszeństwu.
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 92
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625