nie porwie się bić go/ ale pieska bije: z tąd ta urosła przypowieść. Kiedy Pan pieska bije, Lew pod się ogon kryje. Pięknie tego zażył/ jeden/ który ostatnią Córkę najgorszą ze wszytkich/ bowiem się jej wszyscy bali/ widząc co Siostry jej z Mężami robiły/ pojąwszy/ jednym tylko pułhakiem który tetrykowaty a pokarbowany Pachołek na sobie zawsze nabity nosił/ a do czegokolwiek Pan strzelić kazał/ i do najkochańszego psa gdy w czym Pana nie usłuchał/ i do najpiękniejszego konia/ gdy się mu przeciwił/ zaraz strzelił/ i zabił; tak (mowię) onym pułchakiem Zonę/ której nigdy przykrego słowa nie rzekł/ owszem pięknie
nie porwie się bić go/ ále pieská bije: z tąd tá urosłá przypowieść. Kiedy Pan pieska bije, Lew pod się ogon kryie. Pięknie tego záżył/ ieden/ ktory ostátnią Corkę naygorszą ze wszytkich/ bowiem się iey wszyscy báli/ widząc co Siostry iey z Mężami robiły/ poiąwszy/ iednym tylko pułhakiem ktory tetrykowáty á pokárbowány Páchołek ná sobie záwsze nábity nośił/ á do czegokolwiek Pan strzelić kazał/ y do naykocháńszego psá gdy w czym Páná nie usłuchał/ y do naypięknieyszego konia/ gdy się mu przećiwił/ záráz strzelił/ y zábił; ták (mowię) onym pułchakiem Zonę/ ktorey nigdy przykrego słowá nie rzekł/ owszem pięknie
Skrót tekstu: GorzWol
Strona: 41
Tytuł:
Gorzka wolność młodzieńska
Autor:
Andrzej Żydowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1670 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1700