będzie siano zimie. Jeśli go schudzi sałata, Na sienie będzie u kata. Woli w Polsce lada schaby Niż tu ostrygi i żaby; Woli zraz pieczeni spory Niżeli kaulafijory. 90 (N). KRÓL ŻYWY ZA MalowANEGO
Grał Zygmunt karty z senatory dwiema, A choć trzeciego króla w garści nie ma, Każe na trynkę; dotrzymują owi: Ten ufa krępej, a tamten flusowi. Pokażą kartę; król pieniądze zobie. Senatorowie, pojrzawszy po sobie: „Trzeba trzeciego.” A ów z tym wyleci: „Albom ja nie król i nie Zygmunt Trzeci?” Pochwalą koncept, choć, że go przypłacą, Większą w nim
będzie siano zimie. Jeśli go schudzi sałata, Na sienie będzie u kata. Woli w Polszczę leda schaby Niż tu ostrygi i żaby; Woli zraz pieczeni spory Niżeli kaulafijory. 90 (N). KRÓL ŻYWY ZA MALOWANEGO
Grał Zygmunt karty z senatory dwiema, A choć trzeciego króla w garści nie ma, Każe na trynkę; dotrzymują owi: Ten ufa krępej, a tamten flusowi. Pokażą kartę; król pieniądze zobie. Senatorowie, pojźrawszy po sobie: „Trzeba trzeciego.” A ów z tym wyleci: „Albom ja nie król i nie Zygmunt Trzeci?” Pochwalą koncept, choć, że go przypłacą, Większą w nim
Text ID: PotFrasz4Kuk_I
Page: 241
Title:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Genre:
epigrams
Humorous:
no
Release date:
1669
Release date (no earlier than):
1669
Release date (no later than):
1669
Modern edition:
yes
Title of anthology:
Dzieła
Editor of the modern edition:
Leszek Kukulski
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Release date of the modern edition:
1987
mogę, zdrój łez nie odmoczy. MIKULICZÓW (troje M) 113. POCZĄTEK
Literą M żołnierzów Grecy i Rzymianie Znaczą, bo miles — żołnierz, kładący ją na nie; Stąd widzą tąż złożoną we troje literę, Że w Polsce na koronnych herbów weszła sferę. Mężny Mars, Mądre Muzy, do tej znoszą trynki, Myśliwy Merkuryjusz, swoje upominki W dom Mikuliczów, którzy świętym się Mikułą Szczycą, postawiwszy krzyż nad herbem kopułą: Wielki to patriarcha dawnych i tych wieków Naszej Rusi, i w Moskwie, i u wszytkich greków. 114. KAZANIE RUSKIE O ŚWIĘTYM MIKULE
Miał pop kazanie na dzień świętego Mikuły, Kędy dawszy mu wszytkie
mogę, zdrój łez nie odmoczy. MIKULICZÓW (troje M) 113. POCZĄTEK
Literą M żołnierzów Grecy i Rzymianie Znaczą, bo miles — żołnierz, kładący ją na nie; Stąd widzą tąż złożoną we troje literę, Że w Polszczę na koronnych herbów weszła sferę. Mężny Mars, Mądre Muzy, do tej znoszą trynki, Myśliwy Merkuryjusz, swoje upominki W dom Mikuliczów, którzy świętym się Mikułą Szczycą, postawiwszy krzyż nad herbem kopułą: Wielki to patryjarcha dawnych i tych wieków Naszej Rusi, i w Moskwie, i u wszytkich greków. 114. KAZANIE RUSKIE O ŚWIĘTYM MIKULE
Miał pop kazanie na dzień świętego Mikuły, Kędy dawszy mu wszytkie
Text ID: PotPoczKuk_III
Page: 448
Title:
Poczet herbów szlachty
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Genre:
rolls of arms
Humorous:
no
Release date:
1696
Release date (no earlier than):
1696
Release date (no later than):
1696
Modern edition:
yes
Title of anthology:
Dzieła
Editor of the modern edition:
Leszek Kukulski
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Release date of the modern edition:
1987
nie żołądkowi potrawa. Jako bowiem schorzały żołądek by nalepszą potrawę odmiata od siebie: a gdy ozdrowieje/ chleb z rzeżuchą je smaczno/ jako ktoś napisał: tak też niechciwemu żołądkowi/ każda rzecz nie smaczna/ a chciwemu każda smaczna. Skąd się zamyka/ że do rozkosznego smaku/ nie tak wiele potraw smacznych/ i trynków drogich potrzeba/ jako chciwego i zdrowego żołądka. Czego u dzisiejszych rozkoszników nie najdziesz/ którzy caluczki dzień u więtszą część nocy jedząc pijąc marnie trawią: A u takich gdzież przyrodzona chciwość żołądkowa być może: Jeśli się czasem opilcom obżercom jeść abo pić w onych srogich zbytkach zachcywa/ tedy to z choroby nie ze zdrowia
nie żołądkowi potráwá. Iáko bowiem zchorzáły żołądek by nalepszą potráwę odmiáta od śiebie: á gdy ozdrowieie/ chleb z rzeżuchą ie smáczno/ iáko ktoś nápisał: ták też niechciwemu żołądkowi/ każda rzecz nie smáczna/ á chćiwemu każda smáczna. Zkąd się zámyka/ że do roskosznego smáku/ nie ták wiele potraw smácznych/ y trynkow drogich potrzebá/ iáko chćiwego y zdrowego żołądká. Czego v dźisieyszych roskosznikow nie naydźiesz/ ktorzy cáluczki dźień u więtszą część nocy iedząc piiąc márnie trawią: A v tákich gdźiesz przyrodzona chćiwość żołądkowa być może: Ieśli się czásem opilcom obżercom ieść ábo pić w onych srogich zbytkách záchcywa/ tedy to z choroby nie ze zdrowia
Text ID: StarPopr
Page: 22
Title:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Author:
Szymon Starowolski
Printing house:
Franciszek Cezary
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
writings on political and social topics
Subject:
politics
Humorous:
no
Release date:
1625
Release date (no earlier than):
1625
Release date (no later than):
1625