, którą całuje milion razy w imaginacji we wszystkie ciała jej śliczności, bo się inaczej podobno godzić nie będzie. - Pisałem razów kilka o karmin i inne farby; alem i to napisał, że się więcej uprzykrzać nie będę, ponieważ się i pisać, i posyłać nic nie godzi. O kupcu i cebulkach tulipanowych i innego kwiecia nic nie słychać. Prosiłbym M. de Hauteville, aby mi poszukał zegarka na kształt M. des Nojers, co oby był złoty, nie bardzo wielki, bijący, z puzderkiem pięknym. Niech mi oznajmi, wiele posłać za niego albo tu komu oddać. A Żółkiew, 7 VI 1668
, którą całuje milion razy w imaginacji we wszystkie ciała jej śliczności, bo się inaczej podobno godzić nie będzie. - Pisałem razów kilka o karmin i inne farby; alem i to napisał, że się więcej uprzykrzać nie będę, ponieważ się i pisać, i posyłać nic nie godzi. O kupcu i cebulkach tulipanowych i innego kwiecia nic nie słychać. Prosiłbym M. de Hauteville, aby mi poszukał zegarka na kształt M. des Noyers, co oby był złoty, nie bardzo wielki, bijący, z puzderkiem pięknym. Niech mi oznajmi, wiele posłać za niego albo tu komu oddać. A Żółkiew, 7 VI 1668
Skrót tekstu: SobJListy
Strona: 309
Tytuł:
Listy do Marysieńki
Autor:
Jan Sobieski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1665 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Czytelnik"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962