od nas różnymi/ i nasze wszytko bluźniącymi. Czyli z Rzymiany jedno i toż znami wierzącymi/ i w Kościeleswym mającymi. K. Z. A. D. Omyłki tak poprawisz.
FOl. 2. Ozajmił/ Oznajmił. Fol. 5. z łasti/ z łaski. Fol. 6. ubłagalnią/ ubłagalną. Fol. 8. jak/ Tak. Fol. 9. a z łaski/ z łaski. Fol. 10. wszelkiego/ wielkiego. Fol. 11. umarły/ umarłym. Fol. 12. Prawowiernem/ Prawowiernym. Fol. 14. Tracącej/ Tracący. Fol. 15. uwasz/ uważ że
od nas rożnymi/ y násze wszytko bluźniącymi. Czyli z Rzymiány iedno y toż známi wierzącymi/ y w Kośćieleswym máiącymi. K. S. A. D. Omyłki ták popráwisz.
FOl. 2. Ozaymił/ Oznáymił. Fol. 5. z łásti/ z łáski. Fol. 6. vbłagálnią/ vbłagálną. Fol. 8. iák/ Ták. Fol. 9. á z łáski/ z łáski. Fol. 10. wszelkiego/ wielkiego. Fol. 11. vmárły/ vmárłym. Fol. 12. Práwowiernem/ Práwowiernym. Fol. 14. Trácącey/ Trácący. Fol. 15. vwasz/ vważ że
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 204
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
szyje, Każdą jako piorunem Niebiekim zabije. Tak się i on zawiesił z tamtej Miasta strony, Wszytkie jego na oko strychując obrony. Zaczym ani w piwnicy kto się mógł kryjomy Już utaić: leciały porywane domy, Baszty, Cerkwie, parkany straszliwą ruiną. Nawet w-którym Azylu nadzieje jedyną Biedni mieli, Ofiary Boże Wielki Twoje Ubłagalne sprawując, w- Kościelne podwoje Kule biły, i miejsca nie było żadnego Do głowy im skłonienia nigdziej już wolnego. Nakoniec przez kopane kryjomo poniki, Do miasta się skradali, gdyby nie Lawniki Butbler postrzegł, i zaraz pilnując tej Wieże Która Bramy z-tej strony Wieśniowieckiej strzeże, Nazad ich nie popedził ognia im dodawszy,
szyie, Każdą iako piorunem Niebiekim zábiie. Tak sie i on záwiesił z tamtey Miasta strony, Wszytkie iego na oko strychuiąc obrony. Zaczym áni w piwnicy kto sie mogł kryiomy Iuż utaić: lećiały porywáne domy, Baszty, Cerkwie, parkany straszliwą ruiną. Nawet w-ktorym Azylu nadźieie iedyną Biedni mieli, Ofiary Boże Wielki Twoie Ubłagálne sprawuiąc, w- Kośćielne podwoie Kule biły, i mieyscá nie było żadnego Do głowy im skłonienia nigdźiey iuż wolnego. Nakoniec przez kopane kryiomo poniki, Do miasta sie skradali, gdyby nie Lawniki Butbler postrzegł, i zaraz pilnuiąc tey Wieże Ktora Bramy z-tey strony Wieśniowieckiey strzeże, Nazad ich nie popedźił ognia im dodawszy,
Skrót tekstu: TwarSWoj
Strona: 77
Tytuł:
Wojna domowa z Kozaki i z Tatary
Autor:
Samuel Twardowski
Drukarnia:
Collegium Calissiensis Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
poczęt/ i narodzon okrywa/ i przed obliczem Bożym zasłania.
37 Co wierzysz gdy mówisz: Umęczon jest?
Wierzę iż on po wszytek czas żywota swego/ a nawięcej czasu męki swojej/ gniew Boga Ojca przeciw grzechom wszytkiego narodu ludzkiego/ na ciele i naduszy swej wytrzymał: aby tak swoją meką jako jedyną ofiarą ubłagalną ciała i dusze nasze od wiecznego potępienia wybawił/ a nam łaskę Bożą/ sprawiedliwość i wieczny żywot pozyskał.
38 Dla czego od Piłata był sądzon?
Aby niewinnym będąc/ a przez sędziego świeckiego za winnego skazan i osądzon/ nas od sądu Bożego srogiego (który nas minąć nie miał) wyzwolił.
39 A iż był
poczęt/ y národzon okrywa/ y przed obliczem Bożym zásłánia.
37 Co wierzysz gdy mowisz: Vmęczon iest?
Wierzę iż on po wszytek czas żywotá swego/ á nawięcey czásu męki swoiey/ gniew Bogá Oycá przećiw grzechom wszytkiego narodu ludzkiego/ ná ciele y náduszy swey wytrzymał: áby ták swoią meką iáko iedyną ofiárą vbłagalną ćiałá y dusze násze od wiecznego potępienia wybáwił/ á nam łáskę Bożą/ spráwiedliwość y wieczny żywot pozyskał.
38 Dla czego od Piłatá był sądzon?
Aby niewinnym będąc/ á przez sędziego świeckiego zá winnego skazan y osądzon/ nas od sądu Bożego srogiego (ktory nas minąc nie miał) wyzwolił.
39 A iż był
Skrót tekstu: RybMKat
Strona: 21
Tytuł:
Katechizmy
Autor:
Maciej Rybiński
Drukarnia:
Andrzej Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619
. 17. UCzynisz też Ubłagalnią ze złota czystego: półtrzecia łokcia będzie długość jej/ a półtora łokcia szerokość jej. 18. I uczynisz dwa Cheruby złote: z ciągnionego złota uczynisz je na obu końcach uz tądlnie. 19. A uczynisz Cheruba jednego/ na jednym końcu/ a Cheruba drugiego na drugim końcu: na Ubłagalni uczynicie Cheruby/ na obu końcach jej. 20. A będą mieć Cherubowie skrzydła rozciągnione z wierzchu/ zakrywając skrzydłami swemi ubłagalnią: a twarzy ich będą obrócone jednego ku drugiemu/ ku uz tądlni będą twarzy Cherubów: 21. I włożysz uz tądlnią na wierzch skrzynie/ a do skrzynie włożysz świadectwo któreć dam. 22.
. 17. UCzynisz też Ubłágálnią ze złotá czystego: połtrzećiá łokćiá będźie długość jey/ á połtorá łokćiá szerokość jey. 18. Y uczynisz dwá Cheruby złote: z ćiągnionego złotá uczynisz je ná obu końcách uz tądlnie. 19. A uczynisz Cherubá jednego/ ná jednym końcu/ á Cherubá drugiego ná drugim końcu: ná Ubłágálni uczynićie Cheruby/ ná obu końcách jey. 20. A będą mieć Cherubowie skrzydłá rozćiągnione z wierzchu/ zákrywájąc skrzydłámi swemi ubłágálnią: á twárzy ich będą obrocone jednego ku drugiemu/ ku uz tądlni będą twárzy Cherubow: 21. Y włożysz uz tądlnią ná wierzch skrzynie/ á do skrzynie włożysz świádectwo ktoreć dám. 22.
Skrót tekstu: BG_Wj
Strona: 81
Tytuł:
Biblia Gdańska, Księga Wyjścia
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
ty wspominasz/ i do Liturgiej przykładać chcesz bo dosyć jest na tych Modlitwach/ w których się wszystkie potrzeby Cerkiewne zamykają/ które w Liturgiach naszych Ruskich z Apostołskich Liturgij/ przez Świętych/ Bazylego/ i Chryzostoma wzięte i podane są A na cóż nam te/ różnemi czasy przyczynione Orationes, kiedy w tej Apostołskiej Liturgiej doskonałą ubłagalną Ofiarę Żywych i Zmarłych grzechy oczyszczającą/ i SAKRAMENT Wiernym godnie pożywającym/ poświęcanie dającą/ prawdziwie mamy. Wszak więcej i Rzymska Msza/ choć tak wiele Modlitw do siebie przyczyniła/ nad to w sobie mieć nie może. A że ta Liturgia/ która na Boże Narodzenie/ taż i na Wielkanoc/ i na insze
ty wspominasz/ y do Liturgiey przykłádáć chcesz bo dosyć iest ná tych Modlitwách/ w ktorych się wszystkie potrzeby Cerkiewne zámykáią/ ktore w Liturgiách nászych Ruskich z Apostolskich Liturgiy/ przez Swiętych/ Bázylego/ y Chryzostomá wźięte y podáne są A ná coż nam te/ roznemi czásy przyczynione Orationes, kiedy w tey Apostolskiey Liturgiey doskonáłą vbłágálną Ofiárę Zywych y Zmárłych grzechy oczyszczáiącą/ y SAKRAMENT Wiernym godnie pożywáiącym/ poświęcánie dáiącą/ práwdźiwie mamy. Wszák więcey y Rzymska Msza/ choć ták wiele Modlitw do siebie przyczyniłá/ nád to w sobie mieć nie może. A że tá Liturgia/ ktora ná Boże Národzenie/ táż y ná Wielkanoc/ y ná insze
Skrót tekstu: MohLit
Strona: 111
Tytuł:
Lithos abo kamień z procy prawdy [...] wypuszczony
Autor:
Piotr Mohyła
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1644
Data wydania (nie później niż):
1644
tysięcy. Zbliżyło się też Krzyżackie wojsko 80000. wytworniejszego wojska z obojga stron świat nie widział, rzędy, tarcze, puklerze pałały złotem, animusze nieuskromioną unaszały się ochotą. Król pod namiotem o świtanej dobie słuchał Mszy, i Witoldowi raz po raz upominającemu żeby się miał do szyku przeciwko już już następującemu, nieprzyjacielowi, od ubłagalnej ofiary, aż się zakończyła, oderwać się nie dał. W tym przybywa dwóch posłów od W. Mistrza z dwoma gołemi mieczami, z których pierwszy ten pełny dumnego animuszu komplement wyrzekł: Królu! W. Mistrz Krzyżacki posyła dwa miecze, tobie jeden, bratu Witoldowi drugi, żebyś sobą nie trwożył, jeśli mało
tyśięcy. Zbliżyło śię też Krzyżackie woysko 80000. wytwornieyszego woyska z oboyga stron świat nie widźiał, rzędy, tarcze, puklerze pałały złotem, animusze nieuskromioną unaszały śię ochotą. Krol pod namiotem o świtaney dobie słuchał Mszy, y Witoldowi raz po raz upominającemu żeby śię miał do szyku przećiwko już już następującemu, nieprzyjaćielowi, od ubłagalney ofiary, aż śię zakończyła, oderwać śię nie dał. W tym przybywa dwoch posłow od W. Mistrza z dwoma gołemi mieczami, z których pierwszy ten pełny dumnego animuszu komplement wyrzekł: Krolu! W. Mistrz Krzyżacki posyła dwa miecze, tobie jeden, bratu Witoldowi drugi, żebyś sobą nie trwożył, jeśli mało
Skrót tekstu: HylInf
Strona: 61
Tytuł:
Inflanty w dawnych swych i wielorakich aż do wieku naszego dziejach i rewolucjach
Autor:
Jan August Hylzen
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750