. Nie dziw, że w swych nundinach prędko postąpili, Bo dzień i noc ichmość ich targując strawili.
Bruki same warszawskie gdyby snadź umiały Mówić, każdego by z was palcem ukazały. Nie mogli się Niebierscy w gospodach wczasować, Dla tych waszych włóczęgów czas spania zachować. Tak kuligiem stały się targowiny nocne, Rady wasze uchronne, promocyje mocne. Ale cóż po tych waszych nocnych targowiskach? Sami szczerze powiedzcie, co z nich macie w zyskach Azaście nie wiedzieli, że te male parta Bez pożytku waszego iść miały do czarta? ... Aleć już czas zamilczeć; z fakcyji intraty Wracam się, brat wasz Satyr, do sejmowej
. Nie dziw, że w swych nundinach prętko postąpili, Bo dzień i noc ichmość ich targując strawili.
Bruki same warszawskie gdyby snadź umiały Mówić, każdego by z was palcem ukazały. Nie mogli się Niebierscy w gospodach wczasować, Dla tych waszych włóczęgów czas spania zachować. Tak kuligiem stały się targowiny nocne, Rady wasze uchronne, promocyje mocne. Ale cóż po tych waszych nocnych targowiskach? Sami szczerze powiedzcie, co z nich macie w zyskach Azaście nie wiedzieli, że te male parta Bez pożytku waszego iść miały do czarta? ... Aleć już czas zamilczeć; z fakcyji intraty Wracam się, brat wasz Satyr, do sejmowej
Text ID: SatStesBar_II
Page: 728
Title:
Satyr steskniony z pustyni w jasne wychodzi pole
Author:
Anonim
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Subject:
politics
Humorous:
no
Release date:
1670
Release date (no earlier than):
1670
Release date (no later than):
1670
Modern edition:
yes
Title of anthology:
Poeci polskiego baroku
Editor of the modern edition:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Release date of the modern edition:
1965
Jeden zły wielu dobrych popsuje.
Choroby śmierć uprzedzają.
Zbytek potraw chorobą przypłacić trzeba.
Pańska choroba, ubogiego zdrowie.
Choremu się poprawuje, gdy śmierć bliżej przystępuje.
Umierając człowiek nie ginie.
Pan się na sługę za żywota jeży, Po śmierci równo znim w Kośnicy leży
Śmierć musi mieć swoje przyczynę.
Śmierć nie uchronna. Być Kozie na wozie. Nie pomoże Doktor, ani pieniędzy wór, ani lisia szuba, tylko podż Kuba, do wójta.
Zdechłego lwa i zające się nie boją.
Nie pomoże krukowi mydło, Ani umarłemu kadzidło.
Zdechły pies nie ukąsi. Kto zdech, tego wmiech, a skorę na górę.
Komu
Jeden zły wielu dobrych popsuie.
Choroby śmierć uprzedzają.
Zbytek potraw chorobą przypłaćić trzeba.
Pańska choroba, ubogiego zdrowie.
Choremu śię poprawuie, gdy śmierć bliżey przystępuie.
Umierając człowiek nie ginie.
Pan śię na sługę za żywota jeży, Po smierci rowno znim w Kośnicy leży
Smierć muśi mieć swoie przyczynę.
Smierć nie uchronna. Być Koźie na woźie. Nie pomoże Doctor, ani pieniędzy wor, ani liśia szuba, tylko podż Kuba, do woyta.
Zdechłego lwa y zające śię nie boją.
Nie pomoże krukowi mydło, Ani umarłemu kadźidło.
Zdechły pies nie ukąśi. Kto zdech, tego wmiech, a skorę na gorę.
Komu
Text ID: FlorTriling
Page: 94
Title:
Flores Trilingues
Author:
Anonim
Printing house:
Johannes Zacharias Stollius
Place of publication:
Gdańsk
Region:
Pomerania and Prussia
Rhymed/Non-rhymed:
mixed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
proverbs
Humorous:
no
Release date:
1702
Release date (no earlier than):
1702
Release date (no later than):
1702
. etc , Jakoby rzekł Ponieważ czart przklęty/ główny wasz nieprzyjaciel/ a okrutny swych jeńców Tyran/ na to się usadził/ aby nie tylko tych/ których już podbitych posiadł/ ale i was samych/ którzy pod mym znakiem służycie swemi podjazdami/ i naroszczonemi zasadzkami nawiódł; szerokie puściwszy zagony przykazując swym czatom i nie uchronnym Czambułom; vt coneptis iniectisq; laqueis et catenis homines primúm trahant (quod ferè contingit) ad cupiditatem divitiarum, vnde postea facilitùs in mundani honoris ambitionem, ac demum in superbiae baratrum deturbari queant. Ibid sup. Aby wszelkim sposobem/ przynętą/ prośbą/ postrache obietnicami/ was łowili/ jakoby chęć i żądzą waszę/
. etc , Iákoby rzekł Poniewász czárt przklęty/ głowny wász nieprzyiáćiel/ á okrutny swych ieńcow Tyran/ ná to się usádźił/ áby nie tylko tych/ ktorych iuż podbitych pośiádł/ ále y wás samych/ ktorzy pod mym znákiem służyćie swemi podiázdámi/ y naroszczonemi zásadzkámi náwiodł; szerokie puśćiwszy zágony przykázuiąc swym czátom y nie uchronnym Czambułom; vt coneptis iniectisq; laqueis et catenis homines primúm trahant (quod ferè contingit) ad cupiditatem divitiarum, vnde postea facilitùs in mundani honoris ambitionem, ac demum in superbiae baratrum deturbari queant. Ibid sup. Aby wszelkim sposobem/ przynętą/ proźbą/ postráché obietnicámi/ wás łowili/ iákoby chęć y żądzą wászę/
Text ID: BujnDroga
Page: 251
Title:
Droga do domu
Author:
Michał Bujnowski
Printing house:
Akademia Societatis Iesu
Place of publication:
Wilno
Region:
Grand Duchy of Lithuania
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Subject:
religion
Humorous:
no
Release date:
1688
Release date (no earlier than):
1688
Release date (no later than):
1688
aby było przykrycie dziury wychodowej dobre ciężkie/ suknem albo wywróconą skorą obite aby przyciśnieniem broniło eks halacji faetoru. Niegodna rzecz zda się pióra i karty o prewetach pisać/ atoli moim zdaniem non postrema ma być koło tego cura bo cóż jest dom bez ochędostwa. A zaś ochędostwo być nie może bez obmyślenia potrzebnego i zgoła nie uchronnego wczasu którego kto nie opatrzy/ faetoru będzie przyczyną im się go barziej chroni. O Dachu.
OStatnia część budynku dach jest który i budynek i ludzie w nim mięszkające broni od niewczasu a tak ma być warowny/ i do nieba i do clima się stosujący zwłaszcza u nas na niepogody i śniegi trwały wnimże są uwagi
Naprzód
áby było przykryćie dźiury wychodowey dobre ćięśzkie/ suknem álbo wywroconą skorą obite áby przyćiśnieniem broniło ex halatiey faetoru. Niegodna rzecz zda sie piorá y kárty o prewetách pisáć/ átoli moim zdániem non postrema ma być koło tego cura bo coż iest dom bez ochędostwá. A záś ochędostwo być nie może bez obmyślenia potrzebnego y zgołá nie vchronnego wczásu którego kto nie opátrzy/ faetoru będźie przyczyną im się go bárziey chroni. O Dachu.
OStátnia część budynku dách iest ktory y budynek y ludźie w nim mięszkaiące broni od niewczásu á ták ma być wárowny/ y do niebá y do climá się stosuiący zwłaszczá v nas ná niepogody y śniegi trwały wnimże są vwagi
Náprzod
Text ID: NaukaBud
Page: D3
Title:
Krótka nauka budownicza
Author:
Anonim
Printing house:
Wdowa i Dziedzice Andrzeja Piotrowczyka
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
scientific-didactic texts
Genre:
textbooks
Subject:
architecture, construction engineering
Humorous:
no
Release date:
1659
Release date (no earlier than):
1659
Release date (no later than):
1659
nie był żywot tych ludzi/ tylko ustawiczne dzieło wojenne. Nie trzeba się tedy dziwować/ że ich Prawa są ostre/ Starszyna groźna/ Pan cale jednowładny i wyższy nad Prawo/ obyczaje niemal wszytkie jeden mają cel/ powagę i moc nieograniczoną tego co nimi władnie/ prowadzą za sobą uciśnienie poddanych/ które jest nie uchronne wszędy/ gdziekolwiek władzą panującego nie ma inszego mimo samę jego wolą hamulca. By namniej i tego nie trzeba w podziwieniu mieć/ że się mają za szczęśliwych w swojej niewoli/ i że się w swoich okowach kochają/ ponieważ im są tak przyrodzone/ jako każdemu stworzeniu ten pokarm/ którym się od urodzenia żywi. Ale
nie był żywot tych ludźi/ tylko vstáwiczne dźieło woienne. Nie trzebá się tedy dźiwowáć/ że ich Práwá są ostre/ Stárszyná groźna/ Pan cále iednowładny y wyższy nád Práwo/ obyczáie niemal wszytkie ieden máią cel/ powagę y moc nieográniczoną tego co nimi władnie/ prowádzą zá sobą vćiśnienie poddánych/ ktore iest nie vchronne wszędy/ gdźiekolwiek władzą pánuiącego nie ma inszego mimo sámę iego wolą hámulcá. By namniey y tego nie trzebá w podźiwieniu mieć/ że się máią zá szczęśliwych w swoiey niewoli/ y że się w swoich okowách kocháią/ poniewasz im są ták przyrodzone/ iáko kożdemu stworzeniu ten pokarm/ ktorym się od vrodzenia żywi. Ale
Text ID: RicKłokMon
Page: 3
Title:
Monarchia turecka
Author:
Paul Ricot
Translator:
Hieronim Kłokocki
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
mixed
Type of text:
factual literature
Genre:
accounts of events
Subject:
exoticism, lifeway and customs
Humorous:
no
Release date:
1678
Release date (no earlier than):
1678
Release date (no later than):
1678
Państwa swojego Turcy zakładają: o niej też najpierwiej w Rozdziale następującym mówić będę. Księga Pierwsza, ROZDZIAŁ II. Zupełna i nieograniczona władza Cesarza Tureckiego jest najpierwszym filarem Państwa.
ZAłożyli Turcy/ jakom namienił wprzeszłym Rozdziale/ najpierwszy fundament rządu swojego na gruncie Marsowym/ wojskowe/ to jest/ surowe/ prędkie/ i nie uchronne przyjąwszy prawo/ które ich tak do woli Hetmanów i Wodzów zniewoliło/ że się naostatek Panami pełnomocnymi/ żywot i dobra ich podług upodobania swego szafując/ stali: Cokolwiek Mieczem zdobyli/ odwagą zdrowia własnego/ wszytko podnogi Panów swoich rzucali. I tymci kształtem one wesołe pola Aziej/ rozkoszne równiny Tempe/ i Traciej
Państwá swoieg^o^ Turcy zákładáią: o niey też naypierwiey w Rozdźiale następuiącym mowić będę. Xięgá Pierwsza, ROZDZIAŁ II. Zupełna y nieográniczona władza Cesárzá Tureckiego iest naypierwszym filarem Páństwá.
ZAłożyli Turcy/ iákom námienił wprzeszłym Rozdźiale/ naypierwszy fundáment rządu swoiego ná grunćie Mársowym/ woyskowe/ to iest/ surowe/ prędkie/ y nie vchronne przyiąwszy práwo/ ktore ich ták do woli Hetmanow y Wodzow zniewoliło/ że się náostátek Pánámi pełnomocnymi/ żywot y dobrá ich podług vpodobánia swego száfuiąc/ stáli: Cokolwiek Mieczem zdobyli/ odwagą zdrowiá własnego/ wszytko podnogi Pánow swoich rzucáli. Y tymći kształtem one wesołe polá Aziey/ roskoszne rowniny Tempe/ y Thráciey
Text ID: RicKłokMon
Page: 4
Title:
Monarchia turecka
Author:
Paul Ricot
Translator:
Hieronim Kłokocki
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
mixed
Type of text:
factual literature
Genre:
accounts of events
Subject:
exoticism, lifeway and customs
Humorous:
no
Release date:
1678
Release date (no earlier than):
1678
Release date (no later than):
1678
credet sine custode tantum opus stare? et nunc siderum cursum discursumque fortuiti impetûs opus esse? Hujus consiliô huic mundo providetur ut in concussus eat, actus suos explicet. Sen: lib: II. Quaest: cap: XLV. Rozdział X. ROZDZIAŁ X. Drugi dowód, albo pobudka do statecznej cierpliwości, jest nie uchronnej potrzeby władza i moc; która się naprzód pokazuje w rzeczach samych.
USzykowawszy pierwsze szeręgi, i w nich postanowiwszy Wodzem, Przeznaczenie Boże wyprowadzam teraz szyk śrzedni mocny i barzo potężny, pod komendą nieuchronnej potrzeby, śmiele go tedy nazwać mogę pułkiem piorunowym. Potężna bowiem w nim siła i nieprzełamana nigdy, która podbija pod się
credet sine custode tantum opus stare? et nunc siderum cursum discursumque fortuiti impetûs opus esse? Hujus consiliô huic mundo providetur ut in concussus eat, actus suos explicet. Sen: lib: II. Quaest: cap: XLV. Rozdział X. ROZDZIAŁ X. Drugi dowod, albo pobudka do stateczney cierpliwości, iest nie uchronney potrzeby władza i moc; która się naprzód pokazuie w rzeczach samych.
USzykowawszy pierwsze szeręgi, i w nich postanowiwszy Wodzem, Przeznaczenie Boże wyprowadzam teraz szyk śrzedni mocny i barzo potężny, pod kommendą nieuchronney potrzeby, śmiele go tedy nazwać mogę pułkiem piorunowym. Potężna bowiem w nim siła i nieprzełamana nigdy, która podbija pod się
Text ID: KryszStat
Page: 59
Title:
Stateczność umysłu
Author:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Printing house:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Place of publication:
Warszawa
Region:
Mazovia
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
dialogues
Humorous:
no
Release date:
1769
Release date (no earlier than):
1769
Release date (no later than):
1769
spytany, coby też na świecie było najpotężniejszego, odpowiedział: Dura necessita, quae omnia vincit . Ciężka potrzeba, która zwycięża wszystko. A ta się rodzi ex providentia, z Boskiego przeznaczenia, którą Grecki Filozof tak opisał: Est firma sanctio et immutabilis providentiae potestas: Jest (mówi) mocne postanowienie, i nie uchronna przeznaczenia władza. Ta tedy dwojako interesuje się do publicznego i prywatnego nieszczęścia. A fato et à rebus ipsis. Od wyroku i od rzeczy samych. W rzeczach samych dowiodę teraz, jako zostaje. Wszystkie stworzone rzeczy, wrodzoną sobie mają naturę, być odmiennemi, skazitelnemi, i do końca swego ciągnącemi; Jako żelazu wrodzona
spytany, coby też na świecie było naypotężnieyszego, odpowiedział: Dura necessita, quae omnia vincit . Cięszka potrzeba, która zwycięża wszystko. A ta się rodzi ex providentia, z Boskiego przeznaczenia, którą Grecki Filozof tak opisał: Est firma sanctio et immutabilis providentiae potestas: Jest (mówi) mocne postanowienie, i nie uchronna przeznaczenia władza. Ta tedy dwoiako interessuie się do publicznego i prywatnego nieszczęścia. A fato et à rebus ipsis. Od wyroku i od rzeczy samych. W rzeczach samych dowiodę teraz, iako zostaie. Wszystkie stworzone rzeczy, wrodzoną sobie maią naturę, być odmiennemi, skazitelnemi, i do końca swego ciągnącemi; Jako żelazu wrodzona
Text ID: KryszStat
Page: 60
Title:
Stateczność umysłu
Author:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Printing house:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Place of publication:
Warszawa
Region:
Mazovia
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
dialogues
Humorous:
no
Release date:
1769
Release date (no earlier than):
1769
Release date (no later than):
1769
, i nie wiedzieć kędy się podzieje: Pokazawszy tedy takie odmiany i walki miedzy żywiołami, snadnie się uspokoim, kiedy powie- trze, głód, i wojna, śmierci i zginienia służebnicy uskramiają złość naszę, i gaszą w nas wszelkie zawziętości. Czas też panujący nad wszystkim jakoby ramie najwyższego Sędziego wydaje wyroki, i potrzebę nie uchronną ogłasza, aby każda rzecz brała swój koniec. Nie znajdziemy teraz sławnych naukami Atenów; wojennej Sparty: bogatych w Egipcie Tebańskich mieszkańców; zginęło sto miast Kreteńskich, Centrum Urbium Creta; potężna Rzeczpospolita Kartago, Numancja, Korynt, ledwo swoje imiona w Księgach zostawiwszy, same nie wiedzieć gdzie się podziały, tak dalece, że
, i nie wiedzieć kędy się podzieie: Pokazawszy tedy takie odmiany i walki miedzy żywiołami, snadnie się uspokoim, kiedy powie- trze, głód, i woyna, śmierci i zginienia służebnicy uskramiaią złość naszę, i gaszą w nas wszelkie zawziętości. Czas też panuiący nad wszystkim iakoby ramie naywyższego Sędziego wydaie wyroki, i potrzebę nie uchronną ogłasza, aby każda rzecz brała swoy koniec. Nie znaydziemy teraz sławnych naukami Atenow; woienney Sparty: bogatych w Egypcie Thebańskich mieszkańcow; zgineło sto miast Kreteńskich, Centrum Urbium Creta; potężna Rzeczpospolita Karthago, Numancya, Korynt, ledwo swoie imiona w Księgach zostawiwszy, same nie wiedzieć gdzie się podziały, tak dalece, że
Text ID: KryszStat
Page: 68
Title:
Stateczność umysłu
Author:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Printing house:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Place of publication:
Warszawa
Region:
Mazovia
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
dialogues
Humorous:
no
Release date:
1769
Release date (no earlier than):
1769
Release date (no later than):
1769
poganie według zaślepienia swego chcieli wyrazić, że każdego natura jest wyrokiem człowiekowi, i dla tego jako bydle jakie, a nie jako człowiek rozumny miałby iść za powodem natury swojej. Część I. Fatum violentum: Wyrok gwałtowny.
Który starodawni mieć chcieli: Necessitatem rerum omnium actionumque, quam nulla vis rumpat. Potrzebę nie uchronną rzeczy i spraw wszystkich, której żadna moc nie złamie, w czym jawny się błąd pokazuje, kiedy przymuszenie także jakieś woli ludzkiej być rozumieli, że się temu odjąć cale nie mogła. Z tym wszystkim wymówieni być poniekąd mogą, jeżeli według Sekty Stoickiej Filozofów, rozporządzenie woli Boskiej przez ten wyrok być rozumieli, jako Seneka
poganie według zaślepienia swego chcieli wyrazić, że każdego natura iest wyrokiem człowiekowi, i dla tego iako bydle iakie, á nie iako człowiek rozumny miałby iść za powodem natury swoiey. Część I. Fatum violentum: Wyrok gwałtowny.
Który starodawni mieć chcieli: Necessitatem rerum omnium actionumque, quam nulla vis rumpat. Potrzebę nie uchronną rzeczy i spraw wszystkich, którey żadna moc nie złamie, w czym iawny się błąd pokazuie, kiedy przymuszenie także iakieś woli ludzkiey być rozumieli, że się temu odiąć cale nie mogła. Z tym wszystkim wymówieni być poniekąd mogą, ieżeli według Sekty Stoickiey Filozofow, rozporządzenie woli Boskiey przez ten wyrok być rozumieli, iako Seneka
Text ID: KryszStat
Page: 78
Title:
Stateczność umysłu
Author:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Printing house:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Place of publication:
Warszawa
Region:
Mazovia
Rhymed/Non-rhymed:
non-rhymed
Type of text:
persuasive texts
Genre:
dialogues
Humorous:
no
Release date:
1769
Release date (no earlier than):
1769
Release date (no later than):
1769