równo znamienitsze/ Lugduński w Roku 1273. i Ferarski/ abo Florencki w Roku 1439. odprawowane. Z których na pierwszym był Cesarz Grecki Michael Palęolog z wilą Greków/ i jedność z Rzymiany uczynił. jedności tej z początku barzo sprzeciwił się Patriarcha na on czas Konstantynopolski Joannes Bekus: i wiele dla tego bied od Cesarza ucierpieć/ z stolice zrzucony/ i do więzienia wsadzony być zezwolił raczej/ niżli na uczynioną przez Cesarza Unią pozwolić. Ale gdy posłane sobie od Cesarza SS. Doktorów Cerkiewnych o Pochodzeniu Ducha Z. i od Syna/ świadectwa z pilnością przeczytał. i z ksiąg Doktorskich o rzeczy tej SS. Ojców nauce uważnie się przypatrzył/
rowno známienitsze/ Lugduński w Roku 1273. y Ferárski/ ábo Florentski w Roku 1439. odpráwowáne. Z ktorych ná pierwszym był Cesarz Graecki Micháel Pálęolog z wilą Graekow/ y iedność z Rzymiány vczynił. iednośći tey z początku bárzo sprzećiwił sie Pátryárchá ná on cżás Konstántynopolski Ioánnes Bekus: y wiele dla tego bied od Cesárzá vćierpieć/ z stolice zrzucony/ y do więźienia wsádzony bydź zezwolił ráczey/ niżli ná vcżynioną przez Cesárzá Vnią pozwolić. Ale gdy posłáne sobie od Cesárzá SS. Doktorow Cerkiewnych o Pochodzeniu Duchá S. y od Syná/ świádectwá z pilnośćią przeczytał. y z kśiąg Doktorskich o rzeczy tey SS. Oycow náuce vważnie sie przypátrzył/
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 137
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
począł: znał ten zaiste co to Bóg, bo i znał dla miłości Bożej, co bliźni. Jakoż go P. Bóg uznał za swego? jako to mu Pan Bóg nagrodził? został Patronem przeciwko tej chorobie; Uprosił i to sobie, aby go żywego robacy toczyli, a to przeto żeby mógł więcej dla Chrystusa ucierpieć, znał Pana JEZUSA w-bolach swoich. ale go też uznał Chrystus za swojego cognosco meas, bo w-sam Wielki piątek kiedy w-Pasyj te słowa czytano: Inclinato capite tradidit Spiritum, Głowę nachyliwszy oddał ducha, ten Błogosławiony skonał. Uznaj nas tak Panie za swoich przez wszystko życie nasze, a Świętym
począł: znał ten záiste co to Bog, bo i znał dla miłośći Bożey, co bliźni. Iákoż go P. Bog vznał zá swego? iáko to mu Pan Bog nágrodźił? został Patronem przećiwko tey chorobie; Uprośił i to sobie, áby go żywego robacy toczyli, á to przeto żeby mogł więcey dla Chrystusá vcierpieć, znał Paná IEZUSA w-bolách swoich. ále go też vznał Christus zá swoiego cognosco meas, bo w-sam Wielki piątek kiedy w-Pásyi te słowá czytano: Inclinato capite tradidit Spiritum, Głowę náchyliwszy oddał duchá, ten Błogosłáwiony zkonał. Uznay nas ták Pánie zá swoich przez wszystko żyćie násze, á Swiętym
Skrót tekstu: MłodzKaz
Strona: 58
Tytuł:
Kazania i homilie
Autor:
Tomasz Młodzianowski
Drukarnia:
Collegium Poznańskiego Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1681
kubła nierządu Babilonu wielkiego. Dla tego się w ręce Pogańskie dostała/ aby ustawicznie krzyżowi podlegając/ szkarademi i duszę gubiącemi rozkoszami nieznikczemniała. Dla tego w niewolą wydana jest/ aby będąc ku ciałem zniewolona/ duszę wolną w dzień sądny miała. Powiedzcież mi o aż nader hardzi Babilońscy dworzanie/ co pożyteczniej Wschodniej Cerkwi ucierpieć było/ dzisiejsząli Turecką niewolą/ czyli władzę Papieską nad sobą? Odpowiecie/ Rzymskiemu Papieżowi pokorzyć się i posłusznej być/ lepiej było. O i barzo waszym omamionym a nie Bożym sprawiedliwym sądem/ chociaj tego i owego władza jako żywo z sobą się zrównać niemoże. Oprócz że obadwa Tyrani/ i jedna/ a nie
kubłá nierządu Bábilonu wielkiego. Dla tego się w ręce Pogáńskie dostáłá/ áby vstawicżnie krzyżowi podlegáiąc/ szkárádemi y duszę gubiącemi roskoszámi nieznikcżemniáła. Dla tego w niewolą wydána iest/ áby będąc ku ćiáłem zniewolona/ duszę wolną w dźień sądny miałá. Powiedzćież mi ô áż náder hárdźi Bábilońscy dworzanie/ co pożytecżniey Wschodniey Cerkwi vćierpieć było/ dźiśieysząli Turecką niewolą/ cżyli władzę Papieską nád sobą? Odpowiecie/ Rzymskiemu Papieżowi pokorzyć się y posłuszney być/ lepiey było. O y bárzo wászym omamionym á nie Bożym spráwiedliwym sądem/ choćiay tego y owego władza iáko żywo z sobą się zrownáć niemoże. Oprocż że obádwá Tyrani/ y iedna/ á nie
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 85
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
Męczenniczką. 3. Do tego Męczennicy to cierpieli/ co ludzie cierpią: a naświętsza Panna płeć zwyciężyła/ i człowieka w sobie/ i ucierpiała nad ludzie/ abowiem nie tylko matką była człowieka/ ale i Boga; nie tylko bolała że człowiek Syn umierał Bóg i cierpiał: bo acz śmierć Bóstwa nie tykała/ które ucierpieć nie może; ale krzywda tykała Boga/ który ex communione idiomatum Bóg cierpiał/ i dla tegoż Bogarodzica cierpiała nad ludzie wszytkie więcej. 4. Daj to/ iż Panna naświętsza na ciele swym nic nie ucierpiałna/ miała jednak zasługę korony męczeńskiej/ jakoby też ucierpiała. Przebiła się przez ufiec żołnierzów Rzymskich/ do Syna
Męczenniczką. 3. Do tego Męczennicy to ćierpieli/ co ludźie ćierpią: á naświętsza Pánná płeć zwyćiężyłá/ y człowieká w sobie/ y vćierpiáłá nád ludźie/ ábowiem nie tylko mátką byłá człowieká/ ále y Bogá; nie tylko boláłá że człowiek Syn vmierał Bog y ćierpiał: bo ácz śmierć Bostwá nie tykáłá/ które vćierpieć nie może; ále krzywdá tykáłá Bogá/ ktory ex communione idiomatum Bog ćierpiał/ y dla tegoż Bogárodźicá ćierpiáłá nád ludźie wszytkie więcey. 4. Day to/ iż Pánná naświętsza ná ćiele swym nic nie vćierpiáłná/ miáłá iednák zasługę korony męczeńskiey/ iákoby też vćierpiáłá. Przebiłá się przez vfiec żołnierzow Rzymskich/ do Syná
Skrót tekstu: BirkOboz
Strona: 27
Tytuł:
Kazania obozowe o Bogarodzicy
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
sobą/ i bicze/ którymi więc i młode karze. Do Anioła Śmirneńskiego wskazano: Wiem o utrapieniu twoim, i o ubóstwie twoim, aleś ty bogaty, i zbluzniony jesteś od tych, którzy się Żydami zowią, a nie są nimi, ale są bożnicą szatańską: nie bój się nic z tego co masz ucierpieć, etc. Bądźże wiernym aż do śmieci, a dam ci koronę żywota. Rzecze Pan młody: jakoż to? cóżem winien? o cóż mię Pan Bóg karze? I Anioły Bóg nawiedza/ i w nich drogi nieprawości maca; ciebie nie ma karać człowieka złego/ zuchwałego podczas? Nie znasz ty
sobą/ y bicze/ którymi więc y młode karze. Do Anyołá Smirneńskiego wskazano: Wiem o vtrapieniu twoim, y o vbostwie twoim, áleś ty bogáty, y zbluzniony iesteś od tych, ktorzy się Zydámi zowią, á nie są nimi, ále są bożnicą szátáńską: nie boy się nic z tego co masz vćierpieć, etc. Bądźże wiernym áż do śmieći, á dam ći koronę żywotá. Rzecze Pan młody: iákoż to? cożem winien? o coż mię Pan Bog karze? Y Anyoły Bog náwiedza/ y w nich drogi niepráwośći máca; ćiebie nie ma káráć człowieká złego/ zuchwáłego podczás? Nie znasz ty
Skrót tekstu: BirkOboz
Strona: 80
Tytuł:
Kazania obozowe o Bogarodzicy
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
serce tam, gdzie by umrzeć miło. Od morskich nawałności, co w ziemię huczały, Przywiodłeś w port pożądny z nami okręt cały, Łaski Twej, którzy z nami płynęli, nie znali, Abowiem czterech przy nas okrętów stradali. Kiedyś potem tam dał być, gdzie się tak widziało, I dla dobrych ucierpieć cokolwiek się miało, Wojska kilka tysięcy głód i mór zepsował, A mnieś i tam, Panie mój, przecię Ty folgował. Jeszcześ nawet i tam nam tak zdarzył ćwiczenie,
Aby snadniej, gdy żyć dasz, człek miał wyżywienie. Nie da pamięć chęci Twych liczyć inszych, Panie, Co myśl mą często
serce tam, gdzie by umrzeć miło. Od morskich nawałności, co w ziemię huczały, Przywiodłeś w port pożądny z nami okręt cały, Łaski Twej, którzy z nami płynęli, nie znali, Abowiem czterech przy nas okrętów stradali. Kiedyś potem tam dał być, gdzie się tak widziało, I dla dobrych ucierpieć cokolwiek się miało, Wojska kilka tysięcy głód i mór zepsował, A mnieś i tam, Panie mój, przecię Ty folgował. Jeszcześ nawet i tam nam tak zdarzył ćwiczenie,
Aby snadniej, gdy żyć dasz, człek miał wyżywienie. Nie da pamięć chęci Twych liczyć inszych, Panie, Co myśl mą często
Skrót tekstu: ArciszLamBar_I
Strona: 380
Tytuł:
Lament
Autor:
Krzysztof Arciszewski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
Waszej Królewskiej Mości, widząc się w swojej doskonałej powadze wielowładną Waszej Królewskiej Mości utrzymanej ręką, w tym właśnie najuciemiężliwszym czasie, gdy mu wolność w ustanowieniu swobody, w wydaniu sprawiedliwych wyroków mocą wydrzeć chciała dufająca w siły uciemiężliwe dla niższych wyniosłość.
Widziałeś zwykłym twym, Najjaśniejszy Panie, przejrzeniem, co cierpiała i co miała ucierpieć strażnica praw i stróżów swoboda. Coś tam, Panie Miłościwy, wczesną temu wszystkiemu zabiegł opatrznością, dopiero masz w nas oczywistych różnej trybunałów fortuny i przez ustawiczną przytomność, i przez powtórzone na deputackim urzędzie dla ojczyzny usługi nieprzenajętych świadków i serc trybunalskiego koła tłumaczów, którzy wszyscy z jak największym Majestatu Waszej Królewskiej Mości uszanowaniem, doznaną
Waszej Królewskiej Mości, widząc się w swojej doskonałej powadze wielowładną Waszej Królewskiej Mości utrzymanej ręką, w tym właśnie najuciemiężliwszym czasie, gdy mu wolność w ustanowieniu swobody, w wydaniu sprawiedliwych wyroków mocą wydrzeć chciała dufająca w siły uciemiężliwe dla niższych wyniosłość.
Widziałeś zwykłym twym, Najjaśniejszy Panie, przejrzeniem, co cierpiała i co miała ucierpieć strażnica praw i stróżów swoboda. Coś tam, Panie Miłościwy, wczesną temu wszystkiemu zabiegł opatrznością, dopiero masz w nas oczywistych różnej trybunałów fortuny i przez ustawiczną przytomność, i przez powtórzone na deputackim urzędzie dla ojczyzny usługi nieprzenajętych świadków i serc trybunalskiego koła tłumaczów, którzy wszyscy z jak największym Majestatu Waszej Królewskiej Mości uszanowaniem, doznaną
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 743
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
święci Boży P. Boga swego bez przysady miłują: chcąc dogodzić woli jego świętej: i dobry przykład dać bliźniemu swemu/ nie szukając co jest swego. A to nie mniej wstrzymywając się od namilszych i wdzięcznych ciału lubości/ lub i pozwolonych: jako i cierpliwie przeciwne i ciężkie rzeczy/ i owszem pragnąć jako nawięcej co ucierpieć; byleby tylko dogodzić miłości P. Boga i Ojca swego/ tudzież zbudowaniu bliźniego swego; wypełniając jako najdoskonalej wszelką wolę i upodobanie miłośnika swego jedynego: Przykład tego mamy w Świetym wszytkich świętych Chrystusie Zbawicielu naszym który on pokazać raczył/ miedzy innemi w on czas/ gdy od Samarytanki wody trochę w onym pragnieniu swoim prosił/
święći Boży P. Bogá swego bez przysady miłuią: chcąc dogodźić woli iego świętey: y dobry przykłád dáć bliźniemu swemu/ nie szukaiąc co iest swego. A to nie mniey wstrzymywáiąc się od namilszych y wdźięcznych ćiału lubośći/ lub y pozwolonych: iáko y ćierpliwie przećiwne y ćięszkie rzeczy/ y owszem prágnąć iako nawięcey co vćierpieć; byleby tylko dogodźić miłośći P. Bogá y Oycá swego/ tudźiesz zbudowániu bliźniego swego; wypełniaiąc iáko naydoskonaley wszelką wolę y vpodobanie miłośniká swego iedynego: Przykłád tego mamy w Swietym wszytkich świętych Chrystuśie Zbáwićielu nászym ktory on pokázáć ráczył/ miedzy innemi w on czás/ gdy od Samarytánki wody trochę w onym pragnieniu swoim prośił/
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 50
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
JEzusa pokorniuchnego; wstanie rano albo o pułnocy/ wnet mu się tenże JEzus CHrystus pokaże nocy le na modlitwie Bożej trwający. A jeśli mu tęskno będzie/ jako to ciałem obłożonemu; pokaże mu do tego pot swój krwawy/ którym się oblewał dla miłości jego/ będąc na modlitwie Bożej: przydzie mu co przykrego ucierpieć; zawoła do niego JEZUS ukrzyżowany PRAGNE, to jest więcej cierpieć/ dla ści twojej/ lubo już dosyć aż nazbyt było: traoją czasem duszę jego jakieżkolwiek dezolacie; usłyszy znowu wołającego tegoż oblubieńca swego: Boże mój, Boże mój czemuś mię opuścił? A tak lzejsze mu będzie to wszytko/ co jest
IEzusá pokorniuchnego; wstánie ráno albo o pułnocy/ wnet mu sie tenże IEzus CHrystus pokaże nocy le na modlitwie Bożey trwáiący. A ieśli mu teskno będźie/ iáko to ćiáłem obłożonemu; pokáże mu do tego pot swoy krwáwy/ ktorym się oblewał dlá miłośći iego/ będąc na modlitwie Bożey: przydźie mu co przykrego vćierpieć; záwołá do niego IEZVS vkrzyzowány PRAGNE, to iest więcey ćierpieć/ dla śći twoiey/ lubo iuż dosyć áż názbyt było: tráoią czasem duszę iego iakieżkolwiek desolácie; vsłyszy znowu wołáiącego tegoż oblubieńcá swego: Boże moy, Boże moy czemuś mię opuśćił? A tak lzeysze mu będźie to wszytko/ co iest
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 59
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
zmęczonego i ukrzyżowanego.
ZApewnie Dobrodzieja naszego tak wielkiego i przedziwnego ile z nas/ uczcimy: jeśli te pięć Punktów o Męce jego przenadroższej uważymy: i co do nas na krzyżu wołający mówi: przysłuchiwać się pilnie postaramy. Punkt Pierwszy. Uważ kto to/ i jaki ten który dla ciebie/ i dla miłości twojej chciał ucierpieć tak niesłychane i niepojęte męki/ na ciele najniewinniejszym/ i Duszy naszlachetniejszej a wiedz iż Ile do Natury ludzkiej. Familią i rodzajem szlachetny z zacnych Patriarchów, Proroków, Królów, Arcykapłanów, Książąt krwie pochodzący. Sławą prześwietny. Nauczyciel prawdy. I lekarz ułomności naszej. Ile do Natury Boskiej, 1. Bóg Wszechmogący,
zmęczonego y vkrzyżowánego.
ZApewnie Dobrodźieiá nászego ták wielkiego y przedźiwnego ile z nas/ vczćimy: ieśli te pięć Punktow o Męce iego przenádroższey vwáżymy: y co do nas na krzyżu wołaiący mowi: przysłuchiwać się pilnie postaramy. Punkt Pierwszy. Vważ kto to/ y iáki ten ktory dlá ćiebie/ y dlá miłośći twoiey chćiał vćierpieć ták niesłychane y niepoięte męki/ ná ćiele náyniewinnieyszym/ y Duszy nászlachetnieyszey a wiedz iż Ile do Natury ludzkiey. Fámilią i rodzáiem szlachetny z zacnych Pátryarchow, Prorokow, Krolow, Arcykapłanow, Xiążąt krwie pochodzący. Sławą prześwietny. Nauczyćiel práwdy. Y lekarz vłomnośći nászey. Ile do Natury Boskiey, 1. Bog Wszechmogący,
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 122
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650