poszło w zwyczaj, uchyliwszy prawa, Że król i kilkunastom jeden urząd dawa, Co go nic nie kosztuje, barzo tanio ceni, Kto się prosić nie wstyda, podpisać nie leni; Stąd rzadko prosty szlachcic na sejmikach naszych, Pełno łowczych, cześników, stolników, podczaszych), I ci, o głos w kościele uprzedzając swary, Żonę jeden, drugi się położył na mary. Wdowie chodzi o tytuł, z pilnością się kręci, Żeby się nie zalęgły mole w jej pieczęci; O swój także przywilej turbuje się wdowiec, Bo i jemu z pieczęci dawno spadł pokrowiec. Cóż czynią? Uchyliwszy kęs bożej bojaźni, Ociec na marach, urząd
poszło w zwyczaj, uchyliwszy prawa, Że król i kilkunastom jeden urząd dawa, Co go nic nie kosztuje, barzo tanio ceni, Kto się prosić nie wstyda, podpisać nie leni; Stąd rzadko prosty szlachcic na sejmikach naszych, Pełno łowczych, cześników, stolników, podczaszych), I ci, o głos w kościele uprzedzając swary, Żonę jeden, drugi się położył na mary. Wdowie chodzi o tytuł, z pilnością się kręci, Żeby się nie zalęgły mole w jej pieczęci; O swój także przywilej turbuje się wdowiec, Bo i jemu z pieczęci dawno spadł pokrowiec. Cóż czynią? Uchyliwszy kęs bożej bojaźni, Ociec na marach, urząd
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 190
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
tedy prosząc, abym pocieszną nowiną W. K. Mść, Pana miłościwego mego, prędko obesłał wierność poddaństwa mego i t. d. OD PANA HETMANA DO KRÓLA JEGO MOŚCI
, w obozie pod Grudziądzem, dnia 25. Sierpnia 1628.
Jako nieprzyjaciel prędko ku Grudziądzowi pospieszył, tak i na naszym pospiechu nieschodziło uprzedzając nieprzyjaciela. Zdarzył P. Bóg, że go P. Budziszowski, posłany z przedniemi ludźmi, długo u przeprawy przez Ossę trzymał. Zaczemem i ja we wtorek przeszły ku wieczorowi do niego przyszedł i wojsko niemal wszystko Waszej Król. Mści ze wtorku na środę przez most się na tę stronę przeprawiło. Co widząc nieprzyjaciel trzy
tedy prosząc, abym pocieszną nowiną W. K. Mść, Pana miłościwego mego, prętko obesłał wierność poddaństwa mego i t. d. OD PANA HETMANA DO KRÓLA JEGO MOŚCI
, w obozie pod Grudziądzem, dnia 25. Sierpnia 1628.
Jako nieprzyjaciel prętko ku Grudziądzowi pospieszył, tak i na naszym pospiechu nieschodziło uprzedzając nieprzyjaciela. Zdarzył P. Bóg, że go P. Budziszowski, posłany z przedniemi ludźmi, długo u przeprawy przez Ossę trzymał. Zaczémem i ja we wtorek przeszły ku wieczorowi do niego przyszedł i wojsko niemal wszystko Waszéj Król. Mści ze wtorku na środę przez most się na tę stronę przeprawiło. Co widząc nieprzyjaciel trzy
Skrót tekstu: KoniecSListy
Strona: 112
Tytuł:
Listy Stanisława Koniecpolskiego Hetmana
Autor:
Stanisław Koniecpolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1672
Data wydania (nie wcześniej niż):
1672
Data wydania (nie później niż):
1672
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
. Jeśli kto napomina/ w napominaniu; kto rozdawa/ w szczerości; kto przełożony jest/ w pilności; kto czyni miłosierdzie/ niech czyni z ochotą. 9. MIłość niech będzie nie obłudna. Miejcie w obrzydliwości złe/ imując się dobrego. 10. Miłością braterską jedni ku drugim skłonni bądźcie: Uczciwością jedni drugich uprzedzając. 11. W pracy nie leniwi: Duchem pałający: PAnie służący. 12. W nadziejej się weselący: W ucisku cierpliwi: W modlitwie ustawiczni. 13. Potrzebam świętych udzielający: Gościnności naśladujący. 14. Dobrorzeczcie tym/ którzy was prześladują: Dobrorzeczcie/ a nie przeklinajcie. 15. Weselcie się z weselącymi;
. Jesli kto nápomina/ w nápominániu; kto rozdawa/ w szcżerośći; kto przełożony jest/ w pilnośći; kto cżyni miłośierdźie/ niech cżyni z ochotą. 9. MIłość niech będźie nie obłudna. Miejćie w obrzydliwośći złe/ jimując śię dobrego. 10. Miłośćią bráterską jedni ku drugim skłonni bądźćie: Ucżćiwośćią jedni drugich uprzedzájąc. 11. W pracy nie leniwi: Duchem pałájący: PAnie służący. 12. W nádźiejey śię weselący: W ućisku ćierpliwi: W modlitwie ustáwicżni. 13. Potrzebam świętych udźielájący: Gośćinnośći náśládujący. 14. Dobrorzecżćie tym/ ktorzy was prześládują: Dobrorzecżćie/ á nie przeklinajćie. 15. Weselćie śię z weselącymi;
Skrót tekstu: BG_Rz
Strona: 171
Tytuł:
Biblia Gdańska, List do Rzymian
Autor:
św. Paweł
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
mogą się tak ślicznej nawierzyć ozdobie. Odymają się znacznie barwą góry nową, Jakoby zabóść w niebo swoją chciały głową. Igra po łąkach ślicznie śmiejących się Flora, Gdy ją ranna przybierze w perły Aurora, I śmie się równać słońcu rozlicznych barw glancem, Kiedy złotym do góry pomyka kagańcem: Oto z chęcią, wszytkie swe uprzedzając drużki, Wita cię, cny Starosto, równianką łanuszki. Albo nie wiesz? i Marsa, chociaż patrzy krzywo, Wracając z wiktoryją bez lauru ckliwo. TALIA
Piękna Flora na łąkach, gdy pod równym lasem Miece kwiecie różnych farb po ziemi nawiasem. Pódźże do sadzonego we flader dziardynu: Nie ujźrzysz tam kuniczu,
mogą się tak ślicznej nawierzyć ozdobie. Odymają się znacznie barwą góry nową, Jakoby zabóść w niebo swoją chciały głową. Igra po łąkach ślicznie śmiejących się Flora, Gdy ją ranna przybierze w perły Aurora, I śmie się równać słońcu rozlicznych barw glancem, Kiedy złotym do góry pomyka kagańcem: Oto z chęcią, wszytkie swe uprzedzając drużki, Wita cię, cny Starosto, równianką łanuszki. Albo nie wiesz? i Marsa, chociaż patrzy krzywo, Wracając z wiktoryją bez lauru ckliwo. TALIA
Piękna Flora na łąkach, gdy pod równym lasem Miece kwiecie różnych farb po ziemi nawiasem. Pódźże do sadzonego we flader dziardynu: Nie ujźrysz tam kuniczu,
Skrót tekstu: PotSielKuk_I
Strona: 110
Tytuł:
Sielanka
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1676
Data wydania (nie wcześniej niż):
1676
Data wydania (nie później niż):
1676
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
dary/ tak drogie klejnoty/ i tak nie oszacowane dobra/ które im szczodrobliwa szczodrobliwego Pana ręka/ gratis dawać raczy/ na czaczek błyszczącego się szkła bogactw/ rozkoszy/ pompy i pokoju na tym świecie krótkiego i nie pewnego przefrymarczywszy/ szeroką i przestronną do wiecznego zatracenia wiodącą drogą/ z weselem i z ochotą jeden drugiego uprzedzając/ bieżą. A jeszcze co dziwniejsza/ ci sami którzy by ich (za powierzeniem sobie nad nimi rządu i Pasterstwa) od tego nieszczesnego przedsięwzięcia odwodzić i hamowac mieli/ Autorami ich zginienia i wodzami w tej zatracenia drodze się im stali. Któż da, z Prorokiem rzekę/ Głowie mojej wody, a oczom moim studnicę
dáry/ ták drogie kleynoty/ y ták nie oszácowáne dobrá/ ktore im szczodrobliwa szcżodrobliwego Paná ręká/ gratis dáwáć racży/ ná cżácżek błyszcżącego się szkłá bogactw/ roskoszy/ pompy y pokoiu ná tym świećie krotkiego y nie pewnego przefrymárcżywszy/ szeroką y przestronną do wiecżnego zátrácenia wiodącą drogą/ z weselem y z ochotą ieden drugiego vprzedzáiąc/ bieżą. A ieszcże co dźiwnieysza/ ći sámi ktorzy by ich (zá powierzeniem sobie nád nimi rządu y Pásterstwá) od tego nieszcżesnego przedśięwźięćiá odwodźić y hámowác mieli/ Authorámi ich zginienia y wodzámi w tey zátrácenia drodze się im stáli. Ktoż da, z Prorokiem rzekę/ Głowie moiey wody, a ocżom moim studnicę
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 13
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
, że już po przyjęciu bronienia mego tradycji czynić nie będzie, tedy kazałem w karczmie obiad gotować, a tymczasem szlachty ze dwudziestu nadjechało i tak uczęstowanych i sędziego, i szlachtę ekspediowałem, a sam aż do powrotu Josiela Żyda, tenutora bulkowskiego, zabawiłem. Prosto potem z Bulkowa pobiegłem do Wołczyna, uprzedzając moją relacją księcia podkanclerzego, a tymczasem nastąpiły święta Bożego Narodzenia, na które byłem w Wołczynie.
Po bronieniu moim w Bulkowie wydano pozew do trybunału na kadencją nowogródzką Sołłohubowej, wojewodzinie brzeskiej, o kontrawencją, a ojcu memu jako zastawnemu posesorowi Bulkowa.
Nastąpiły potem roczki decembrowe, na których gdyśmy byli na namowie,
, żę już po przyjęciu bronienia mego tradycji czynić nie będzie, tedy kazałem w karczmie obiad gotować, a tymczasem szlachty ze dwudziestu nadjechało i tak uczęstowanych i sędziego, i szlachtę ekspediowałem, a sam aż do powrotu Josiela Żyda, tenutora bulkowskiego, zabawiłem. Prosto potem z Bulkowa pobiegłem do Wołczyna, uprzedzając moją relacją księcia podkanclerzego, a tymczasem nastąpiły święta Bożego Narodzenia, na które byłem w Wołczynie.
Po bronieniu moim w Bulkowie wydano pozew do trybunału na kadencją nowogródzką Sołłohubowej, wojewodzinie brzeskiej, o kontrawencją, a ojcu memu jako zastawnemu posesorowi Bulkowa.
Nastąpiły potem roczki decembrowe, na których gdyśmy byli na namowie,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 318
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
stateczność i afekt swój pokazywać zaczął.
Co do gniewu, turbując się o to, byłem u Karasia, cześnika buskiego, marszałka dworu Poniatowskiego, kasztelana kraków-
skiego, mego poufałego przyjaciela. Powiedziałem mu o wszystkim, radząc się, co mam czynić. Życzył mi pisać do księcia kanclerza i oznajmić o wszystkim, uprzedzając go swoją relacją, nim kto inny złośliwie oskarży. Uczyniłem tak, a oraz pisałem do Sosnowskiego, pisarza lit., w którym liście i Góreckiego ode mnie nie proszonego ani dziękowanego fakcje, nie tak z faworu dla mnie, jako barzej ze złości ku Szelucie, czynione wyraziłem. Mogłem ci go
stateczność i afekt swój pokazywać zaczął.
Co do gniewu, turbując się o to, byłem u Karasia, cześnika buskiego, marszałka dworu Poniatowskiego, kasztelana krakow-
skiego, mego poufałego przyjaciela. Powiedziałem mu o wszystkim, radząc się, co mam czynić. Życzył mi pisać do księcia kanclerza i oznajmić o wszystkim, uprzedzając go swoją relacją, nim kto inny złośliwie oskarży. Uczyniłem tak, a oraz pisałem do Sosnowskiego, pisarza lit., w którym liście i Góreckiego ode mnie nie proszonego ani dziękowanego fakcje, nie tak z faworu dla mnie, jako barzej ze złości ku Szelucie, czynione wyraziłem. Mogłem ci go
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 358
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
Proroka Samuela, i o tym czyni relacją Królowi takową: Vir senex ascendit, et ipse amictus est palliô, opowiedział przez nią Królowi odpadnienie Królestwa od niego, i śmierć. Te jednak wskrzeszenie, nie sprawie, i mocy owej czarownicy przypisać należy, ale mocy Wszechmocności BOGA, któremu samemu służy moc wskrzeszania umarłych. Który uprzedzając te zamysły baby, kazał ożyć Samuelowi, aby opowiedział Królestwa od Saula, a jego samego od życia odpadnienie. Tak uczynił BÓG i z Baalamem Prorokiem fałszywym, mającym z czarta złości Izraelitom złorzeczyć, a on błogosławił, nie złorzeczył. Zamysły także niegodziwe Ochoziasza Króla Izraęlskiego zganku spadlego z wielkim potłuczeniem uprzedził BÓG przez Eliasza
Proroka Samuela, y o tym czyni relácyą Krolowi takową: Vir senex ascendit, et ipse amictus est palliô, opowiedział przez nią Krolowi odpadnienie Krolestwa od niego, y śmierć. Te iednák wskrzeszenie, nie sprawie, y mocy owey czarownicy przypisać należy, ále mocy Wszechmocności BOGA, ktoremu samemu służy moc wskrzeszania umárłych. Ktory uprzedzaiąc te zamysły baby, kazał ożyć Samuelowi, aby opowiedział Krolestwa od Saula, á iego samego od życia odpadnienie. Tak uczynił BOG y z Baalamem Prorokiem fałszywym, maiącym z czarta złości Izraelitom złorzeczyć, á on błogosławił, nie złorzeczył. Zamysły także niegodziwe Ochoziasza Krola Izràęlskiego zganku spadlego z wielkim potłuczeniem uprzedził BOG przez Eliasza
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 227
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
. Gregorius Turonensis oczywisty świadek pisze w Księdze 4. w Historyj drzewek w Rozdziale 9. że przy Jerycho mieście znajdowało się drzewo wydające owoc jak dynię, grubą i twardą skorą pokryte, a wposrzodku tegoż owocu jest bardzo subtelna delikatna wełna, z której cienkie przędą nici.
AMYGDALUS Mygdałowe drzewo, kwitnie w Styczniu wszystkie uprzedzając. Jeżeli ma obfity na sobie kwiat, obfitość roku oznajmuje. AEnigma albo zagadka jest takowa w Piśmie Świętym Ecclesiastae cap. 12. v. 5. o nim. Zakwitnie mig- O Drzewach i Drzewkach Historia naturalna.
dał, i utyje szarańcza, ugasnie kapar. Tłumacze Pisma Z. osobliwie Eucherius tak wykłada: Osiwieje
. Gregorius Turonensis oczywisty swiadek pisze w Księdze 4. w Historyi drzewek w Rozdziale 9. że przy Iericho mieście znaydowało się drzewo wydaiące owoc iak dynię, grubą y twardą skorą pokryte, á wposrzodku tegoż owocu iest bardzo subtelna delikatna wełna, z ktorey cienkie przędą nici.
AMYGDALUS Mygdałowe drzewo, kwitnie w Styczniu wszystkie uprzedzaiąc. Ieżeli ma obfity na sobie kwiat, obfitość roku oznaymuie. AEnigma albo zagadka iest takowa w Pismie Swiętym Ecclesiastae cap. 12. v. 5. o nim. Zakwitnie mig- O Drzewach y Drzewkach Historya naturalna.
dał, y utyie szarancza, ugasnie kappar. Tłumacze Pisma S. osobliwie Eucherius tak wykłada: Osiwieie
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 322
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ex voto nawiedzić pod prętekstem nabożeństwa, tak się w tę drogę wyprawiwszy, że wszytkie bogactwa co ich jeno było w skarbach Konstantynopolskich, złota i srebra pozłamawszy z sobą był wziął, nagotował. O czym dowiedziawszy się Baszowie, Mówity i Duchowieństwo przedniejsze gdy go sam od tak szkodliwego sobie przedsięwzięcia odwieść żadną miarą nie mogli, uprzedzając czas wyjazdu jego Szpagijów nań zemknęli, którzy z Janczary się skupiwszy, d. 18. Maja tumultem wielkim na Szarai nastąpili i posłali do niego aby tej drogi koniecznie zaniechał, ukazując mu to, że niemając gruntownego pokoju z nami, niebezpieczno i nieprzystoi Cesarzowi tak daleko się oddalać od stołecznego miejsca, tego
ex voto nawiedzić pod prętextem nabożeństwa, tak się w tę drogę wyprawiwszy, że wszytkie bogactwa co ich ieno było w skarbach Constantinopolskich, złota y srebra pozłamawszy z sobą był wziął, nagotował. O czym dowiedziawszy się Baszowie, Mowity y Duchowieństwo przednieysze gdy go sam od tak szkodliwego sobie przedsięwzięcia odwieść żadną miarą nie mogli, uprzedzaiąc czas wyiazdu iego Szpagijow nań zemknęli, którzy z Janczary się skupiwszy, d. 18. Maja tumultem wielkim na Szarai nastąpili y posłali do niego aby tey drogi koniecznie zaniechał, ukazuiąc mu to, że niemaiąc gruntownego pokoiu z nami, niebespieczno y nieprzystoi Cesarzowi tak daleko się oddalać od stołecznego mieisca, tego
Skrót tekstu: SulListyKoniec
Strona: 231
Tytuł:
List z Constantinopola do J. M. P. Podczaszego Koronnego i Hetmana Polnego
Autor:
Stanisław Suliszowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
listy
Gatunek:
relacje
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842