A minąwszy bokiem miejsce nie przebyte, nawrócić znowu duktu od E, do C na krzyż, przechodząc tyle łokci po EC, wiele ich było na BD. Toż postawiwszy na Tablicy, linią BC, równą samej DE, według Własności 31 Zabawy 6 kończ twój dukt, od C, ku E, tak jakobyśbył ustępku w bok nie czynił. Skale nie używaj na łańcuchy, abo pręty; ale na łokcie. Gdyż nie tak znaczną omyłka w łokciu, jeżeli go zskali nie dobierzesz, jako w pręcie, abo włańcuchu. Zwłaszcza iż masz podany sposób w Nauce 99. Zabawy 2 robienia takowej skali, którą nie będąc szersza
A minąwszy bokiem mieysce nie przebyte, náwroćić znowu duktu od E, do C na krzyż, przechodząc tyle łokći po EC, wiele ich było na BD. Toz postáwiwszy ná Tablicy, liniią BC, rowną samey DE, według Własnośći 31 Zábawy 6 kończ twoy dukt, od C, ku E, tak iakobyśbył vstępku w bok nie czynił. Skalé nie vżyway ná łańcuchy, abo pręty; ále ná łokćie. Gdyż nie ták znáczną omyłká w łokćiu, ieżeli go zskali nie dobierzesz, iáko w pręćie, ábo włáńcuchu. Zwłaszcza iż masz podány sposob w Náuce 99. Zábáwy 2 robienia tákowey skali, ktorą nie będąc szersza
Skrót tekstu: SolGeom_II
Strona: 98
Tytuł:
Geometra polski cz. 2
Autor:
Stanisław Solski
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
do kosza włoży niżeli drobnego.
Godni z takim kurzeniem węgla szubienice/ Tac yzdradni węglarze/ abo od kuźnice Odkazania: by drudzy nimi się karali/ I takiego szkodnego węgla nie działali.
Które namniej nie grzeje w piecu/ tylko pała. Jako drwa przesuszone: Zaczym się nie mała Szkoda dzieje w kuźnicy/ i wielki ustępek: Zginieć prace twojej zyski/ i zarobek wszytek.
Więc i w tym też nie mała takieższkoda będzie/ Gdy do Huty nie pełny kosz z tym węglem przydzie. Bo ono miąssze węgle tak w koszu ustrmione/ Nie może być do huty pełno przywieżone.
Jest natakie lichwiarze zdawna ustawona/ Jeszcze od starych mistrzów osobliwa
do koszá włoży niżeli drobnego.
Godni z tákim kurzeniem węgla szubienice/ Tác yzdrádni węglarze/ ábo od kuźnice Odkazánia: by drudzy nimi sie karáli/ Y tákiego szkodnego węgla nie dźiáłáli.
Ktore namniey nie grzeie w piecu/ tylko pała. Iáko drwá przesuszone: Zácżym sie nie máłá Szkodá dźieie w kuźnicy/ y wielki vstępek: Zginieć prace twoiey zyski/ y zarobek wszytek.
Więc y w tym też nie máła tákieższkodá będźie/ Gdy do Huty nie pełny kosz z tym węglem przydźie. Bo ono miąssze węgle ták w koszu vstrmione/ Nie może bydź do huty pełno przywieźone.
Iest nátákie lichwiarze zdawna vstáwona/ Iescze od stárych mistrzow osobliwa
Skrót tekstu: RoźOff
Strona: K4v
Tytuł:
Officina ferraria
Autor:
Walenty Roździeński
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
hutnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
ale rada nasza przecię niepróżnowała o ich zgubie.
26. Septem. Baptysta Venellius, z południa do naszego Obozu przybył/ przyniost od Wezera Baszelisty/ w których radzil I. M. Panu Hetmanowi nieśmiejąc się z tym odkryć/ że nos sumus Troes abyśmy się nie ukazili pokoja prosić/ a Wielmożności swej ustępek uczynić/ a to który znając potrzebę swą/ namawia w liściech ukłonić się o pokoj/ a posłać w tym człowieka roztropnego/iako mówią Grekowie Daemonatẽ, bo już im dokuczało/ głód powietrze/ ludu zgubienie/ serca utra cenie bo weyźrzeli/ Katoblesowy w oczy/ cicho było tego dnia i nic nie nacierali/
ale rádá nászá przećię nieprożnowáłá o ich zgubie.
26. Septem. Báptystá Venellius, z południá do nászego Obozu przybył/ przyniost od Wezerá Bászelisty/ w ktorych rádźil I. M. Pánu Hetmánowi nieśmieiąc się z tym odkryć/ że nos sumus Troes abysmy sie nie vkaźili pokoiá prośić/ á Wielmożnośći swey vstępek vczynić/ á to ktory znáiąc potrzebę swą/ námawia w liśćiech vkłonić sie o pokoy/ á posłáć w tym człowieká rostropnego/iáko mowią Graekowie Daemonatẽ, bo iuż im dokuczáło/ głod powietrze/ ludu zgubienié/ sercá vtrá cenie bo weyźrzeli/ Kátoblesowy w oczy/ ćicho było tego dniá y nic nie náćieráli/
Skrót tekstu: ZbigAdw
Strona: C2v
Tytuł:
Adwersaria, albo terminata sprawy wojennej
Autor:
Prokop Zbigniewski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621