i gęsty spadnie/ że wszytką w okolicy Monastyra pszenicę/ i żyto/ tak wytłukł/ iż zdźbła żadnego całego nie zostało/ a o miedze tak drugich Monastyrów jako i poddanych siew. bom nic prawie nie zaszkodził (widząc staruszek miły/ i skempstwu swemu tak prędką pomstę przypisawszy/ rozkazuje każdemu proszącemu odtąd chleba i warzywa dawać: dla starych zaś kalik kuchnię zbudował/ z którejby ustawicznie karmili się. Napotym jeśli który z tych chlebowych szafarzów mówił/ nie dostanie na Bracią/ nie mam skąd dać/ zwykł był mawiać Ociec Święty: zły sługo/ daj i tym którzy potrzebują/ ciebie nie stanie samego/ a Monastyr święty do pośledniego
y gęsty spádnie/ że wszytką w okolicy Monástyrá pszenicę/ y żyto/ ták wytłukł/ iż zdźbłá żadnego cáłego nie zostáło/ á o miedze ták drugich Monástyrow iáko y poddánych śiew. bom nic práwie nie zászkodźił (widząc stáruszek miły/ y skęmpstwu swemu tak prędką pomstę przypisawszy/ roskazuie każdemu proszącemu odtąd chlebá y wárzywá dawáć: dla stárych záś kálik kuchnię zbudował/ z ktoreyby vstáwicznie karmili się. Nápotym iesli ktory z tych chlebowych száfárzow mowił/ nie dostánie ná Brácią/ nie mam zkąd dáć/ zwykł był mawiáć Oćiec Swięty: zły sługo/ day y tym ktorzy potrzebuią/ ciebie nie stánie sámego/ á Monástyr święty do posledniego
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 128.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
Medyków też Filozofów zdanie, że plus nutritionis w Mięsie dla człeka, niż w korżonkach i ziołach, leguminach. Łatwiej substancyj mięśnej, w substancją mięśną Człeka zamienić się, i jego nutrire. Kircher trzyma, że Setowa Familia pobożna, dla umartwienia, fruktami ziemi żyła: Posterytas zaś Kaima, jako rozpustniejsza i mięsem, warzywem i ziołami, swoje żarłoctwo napychała.
WINA usus być musiał także jeszcze przed Potopem Świata, jako się wydaje z słów Z. Łukasza cap. 17. In diebus Nòé edebant et bibebant, usque in diem, qua intrabát Nòé in Arcam . Jak tedy Noe wszedł do Korabiu z Familią, wziął też z sobą winną
Medykow też Filozofow zdanie, że plus nutritionis w Mięsie dla człeka, niż w korżonkach y ziołach, leguminach. Łatwiey substancyi mięśney, w substancyą mięśną Człeka zamienić się, y iego nutrire. Kircher trzyma, że Sethowa Familia pobożna, dla umartwienia, fruktami ziemi żyła: Posteritas zaś Kaima, iako rospustnieysza y mięsem, warzywem y ziołami, swoie żarłoctwo napychała.
WINA usus bydź musiał także ieszcze przed Potopem Swiata, iáko się wydaie z słow S. Łukasza cap. 17. In diebus Nòé edebant et bibebant, usque in diem, qua intrabát Nòé in Arcam . Iak tedy Noé wszedł do Korabiu z Familią, wziął też z sobą winną
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1063
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
sprawnej miętkiej ziemi; do czego służy plewami grunt nawożony. Żeby wielka rosła, nać jej przedeptywać potrzeba. Wszystkie nowalie ogródne, ba i zboża same lubią ziemię gnojną: gnojem tedy nawozić radzi Pliniusz naturalista, gdy wiatr wieje od zachodu ekwinokcjalnego, i gdy miesiąc jest na schodzie, i to suchy. Nasiona jarzyny albo warzywa, co idą do kuchni, siać należy na wschodzie. Generalnie sciendum o kwiatach, aby uważać, lunacje miesiąca, aspekty niebieskie. Skrapianie ziół ma być znana, a te najlepsze, południowe, wieczorne nie bardzo. P P P
POle albo rola, na Podolu Ukrainie, i na różnych miejscach bardzo jest do obfitości
sprawney miętkiey ziemi; do czego służy plewami grunt nawożony. Zeby wielka rosła, nać iey przedeptywać potrzeba. Wszystkie nowalie ogrodne, ba y zboza same lubią ziemię gnoyną: gnoiem tedy nawozić radzi Pliniusz naturalista, gdy wiatr wieie od zachodu ekwinokcyalnego, y gdy miesiąc iest na schodzie, y to suchy. Nasiona iarzyny albo warzywa, co idą do kuchni, siać należy na wschodzie. Generalnie sciendum o kwiatach, aby uważać, lunacye miesiąca, aspekty niebieskie. Skrapianie zioł ma bydź znana, á te naylepsze, południowe, wieczorne nie bardzo. P P P
POle albo rola, na Podolu Ukrainie, y na rożnych mieyscach bardzo iest do obfitości
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 440
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
któraby niebyła swym własnym Rzemieślnikiem zrobiona. Cechy piwowarskie mają takie Przywileje, że nie tylko obcego piwa intra maenia Miasta niewożą ale i o dwie mile circum-circa nie tylko po swoich ale i po Szlacheckich wsiach szynkują. I lubo w tym zda się aggravatio stanu Szlacheckiego, ale tym sposobem i wielka rekompensa, że warzywa z ogrodów lepiej spieniężą w tych Miastach, niż u nas pszenice i żyta, Ze są miasta ludne. Przytym wszelkie Generationes Rodziców, non aggravant w Sąmsiedzkich Państwach, tym sposobem. Iż najprzód Szlachecka młodź wychowawszy się w domu do lat dziwiąci, idzie do Szkół na fundacje, które prawie, quodvis territorium ma dla
ktoraby niebyła swym własnym Rzemieśnikiem zrobiona. Cechy piwowárskie maią tákie Przywileie, że nie tylko obcego piwa intra maenia Miasta niewożą ále y o dwie mile circum-circa nie tylko po swoich ále y po Szlacheckich wsiach szynkuią. Y lubo w tym zda się aggravatio stanu Szlacheckiego, ále tym sposobem y wielka rekompensa, że wárzywa z ogrodow lepiey zpieniężą w tych Miástach, niż u nas pszenice y żyta, Ze są miasta ludne. Przytym wszelkie Generationes Rodzicow, non aggravant w Sąmsiedzkich Państwách, tym sposobem. Iż náyprzod Szláchecka młodź wychowáwszy się w domu do lát dziwiąci, idzie do Szkoł ná fundacye, ktore práwie, quodvis territorium ma dla
Skrót tekstu: GarczAnat
Strona: 119
Tytuł:
Anatomia Rzeczypospolitej Polskiej
Autor:
Stefan Garczyński
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1753
Data wydania (nie wcześniej niż):
1753
Data wydania (nie później niż):
1753
. Oracz w tam tym kraju nie ruszy się pługiem, nie wyrywa zaroślin, ani lemięszem uprawia roli. Jak Nil opłynie, skiby tylko odwala, i piasku przymięsza, aby zbytnie grunt nie wysadzał, po tym sieje bez pracy, i prawie bez kosztu. We dwa Miesiące, już ci się zielenieją zboża, i warzywa sieją za zwyczaj, w Październiku, i Listopadzie, w ten czas, jak wody ustępują, a w Marcu, i Kwietniu zbierają. Lib. 1. pag. 30 et lib. 5. p. 313.
Jeden grunt w tymże samym Roku, na trzy albo cztery służy pożytki. Sieją naprzód ogórki
. Oracz w tam tym kraiu nie ruszy się pługiem, nie wyrywa zaroślin, áni lemięszem upráwiá roli. Jak Nil opłynie, skiby tylko odwala, y piásku przymięszá, áby zbytnie grunt nie wysadzał, po tym sieie bez pracy, y prawie bez kosztu. We dwá Miesiące, iuż ći się zielenieią zboża, y warzywá sieią za zwyczay, w Pázdzierniku, y Listopadzie, w ten czás, iák wody ustępuią, á w Marcu, y Kwietniu zbieráią. Lib. 1. pag. 30 et lib. 5. p. 313.
Jeden grunt w tymże samym Roku, ná trzy albo cztery służy pożytki. Sieią naprzod ogorki
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 84
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
w ten czas, jak wody ustępują, a w Marcu, i Kwietniu zbierają. Lib. 1. pag. 30 et lib. 5. p. 313.
Jeden grunt w tymże samym Roku, na trzy albo cztery służy pożytki. Sieją naprzód ogórki i rzeżuchy, potym zboże, a po żniwach różne warzywa, których Egipt używa. A jako w Egipcie słońce zbyt dopieka, a dżdżu bardzo skąpo, snadno zrozumieć, że wilgoć ziemi prędko by oschła, zboże i warzywa spalone by były, od tak dogórywających promieni, gdyby kanałów i sadzawek pełno nie było, które przez żyły i rowy swoje skrapiają, odwilżają, i chłodzą
w ten czás, iák wody ustępuią, á w Marcu, y Kwietniu zbieráią. Lib. 1. pag. 30 et lib. 5. p. 313.
Jeden grunt w tymże samym Roku, ná trzy albo cztery służy pożytki. Sieią naprzod ogorki y rzeżuchy, potym zboże, á po żniwách rożne warzywá, ktorych Egipt używa. A iáko w Egypcie słońce zbyt dopieká, á dzdżu bardzo skąpo, snádno zrozumieć, że wilgoć ziemi prędko by oschła, zboże y warzywa spálone by były, od ták dogorywáiących promieni, gdyby kanáłow y sadzawek pełno nie było, ktore przez żyły y rowy swoie skrapiáią, odwilżáią, y chłodzą
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 84
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
.
Jeden grunt w tymże samym Roku, na trzy albo cztery służy pożytki. Sieją naprzód ogórki i rzeżuchy, potym zboże, a po żniwach różne warzywa, których Egipt używa. A jako w Egipcie słońce zbyt dopieka, a dżdżu bardzo skąpo, snadno zrozumieć, że wilgoć ziemi prędko by oschła, zboże i warzywa spalone by były, od tak dogórywających promieni, gdyby kanałów i sadzawek pełno nie było, które przez żyły i rowy swoje skrapiają, odwilżają, i chłodzą niwy i ogrody. Nil niemniej wyżywia bydła, które wielki także Egiptowi sprawują dochód, wypuszczają je na zieleninę w Listopadzie, co trwa aż do Marca. Wyrazić niepodobna
.
Jeden grunt w tymże samym Roku, ná trzy albo cztery służy pożytki. Sieią naprzod ogorki y rzeżuchy, potym zboże, á po żniwách rożne warzywá, ktorych Egipt używa. A iáko w Egypcie słońce zbyt dopieká, á dzdżu bardzo skąpo, snádno zrozumieć, że wilgoć ziemi prędko by oschła, zboże y warzywa spálone by były, od ták dogorywáiących promieni, gdyby kanáłow y sadzawek pełno nie było, ktore przez żyły y rowy swoie skrapiáią, odwilżáią, y chłodzą niwy y ogrody. Nil niemniey wyżywiá bydłá, ktore wielki także Egyptowi sprawuią dochod, wypuszczáią ie ná zieleninę w Listopádzie, co trwa aż do Marcá. Wyraźić niepodobná
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 84
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
był mięszkania w Egipcie, i jego zwyczajów, naśladowali Bożka Apis. Drugie także dwa cielce wystawione od Jeroboama Króla, na dwóch końcach granic Królestwa Izraelskiego, bo i ten dość długo się zamięszkał w Egipcie. Nic dosyć było, aby Egipcjanie kadzidła oddawali zwierzętom, ale w szaleństwie tak głęboko utonęli, że i niektórym ogrodowym warzywom Bóstwo przyznawali. Wyrzuca im to dowcipnie, nader uszczypliwy Poeta: Quis nescit Volusi Bithinice, qualia demens AEgyptus portenta colit? crocodilon adorat. Pars haec, illa pavet saturam serpentibus ibim Effigies sacri nitet aurea cercopitheci Dimidio magicae resonant, ubi Memnone chordae Atq; vetus Thebe centum jacet obruta portis. Illic caeruleos his piscem fluminis
był mięszkánia w Egypcie, y iego zwyczaiow, náśladowáli Bożká Apis. Drugie tákże dwá cielce wystáwione od Jeroboáma Krolá, ná dwoch końcách gránic Krolestwá Izraelskiego, bo y ten dość długo się zamięszkáł w Egypcie. Nic dosyć było, aby Egypcyánie kadzidła oddawali zwierzętom, ále w szaleństwie ták głęboko utonęli, że y niektorym ogrodowym wárzywom Bostwo przyznawáli. Wyrzuca im to dowćipnie, náder uszczypliwy Poetá: Quis nescit Volusi Bithinice, qualia demens AEgyptus portenta colit? crocodilon adorat. Pars haec, illa pavet saturam serpentibus ibim Effigies sacri nitet aurea cercopitheci Dimidio magicae resonant, ubi Memnone chordae Atq; vetus Thebe centum jacet obruta portis. Illic caeruleos his piscem fluminis
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 118
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
ale Egipcjanie, Grekowie, Rzymianie, to jest Narody najpolerowniejsze, najprzezacniejsze, najbitniejsze, i we wszym najudatniejsze.
Wszystkie nas uczą, jak sobie wysoce szacować mamy uprawianie roli, gospodarstwo ziemne, i trzody bo pierwsze niewspominając lnów, ni konopi, z których się płótna robią, użycza nam, zboża, owoców, warzywa, nietylko obfitej, ale rozkosznej żywności, drugie zaś oprócz miąs wyśmienitych, któremi stoły nasze zastawują, wszystkie ręczne roboty ożywiają, i handle skor, sukna, i wełny na odzieżą, wspomagają.
Umysł, i prawdziwy cel Monarchów jest ochraniać, i utrzymywać polnych robotników, i wieśniaków, bo ci rzeczywiście dzienne upały
ále Egypcyánie, Grekowie, Rzymianie, to iest Narody naypolerownieysze, nayprzezácnieysze, náybitnieysze, y we wszym nayudátnieysze.
Wszystkie nás uczą, iák sobie wysoce szacować mámy upráwianie roli, gospodarstwo ziemne, y trzody bo pierwsze niewspominaiąc lnow, ni konopi, z ktorych się płotná robią, użycza nam, zbożá, owocow, warzywa, nietylko obfitey, ále roskoszney żywnośći, drugie zaś oprocz miąs wyśmienitych, ktoremi stoły násze zástáwuią, wszystkie ręczne roboty ożywiáią, y handle skor, sukná, y wełny ná odzieżą, wspomagáią.
Umysł, y práwdziwy cel Monarchow iest ochraniáć, y utrzymywać polnych robotnikow, y wieśniákow, bo ći rzeczywiśćie dzienne upały
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 144
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
w Egipcie, z którego nasienia przedtym chleb robiono. Był znowu inszy Lotus w Afryce, od którego poszli Latofagi, którzy żyli owocem tego drzewa, owocem bardzo rozkosznym, a jeżeli wierzyć mamy Homerowi: ci którzy go pożywali, zapominali słodyczy Ojczyzny swojej, jako tego doświadczył Ulisses, powróciwszy z Troi. Owo zgoła wszystkie warzywa, i owoce wyśmienite w Egipcie się rodziły, i same, jako Pliniusz twierdzi, wystarczyć by były mogły, na wyżywienie ludu, taki smak w nich, i taka obfitość była. Jakoż rzemieślnik nie żył prawie niczym inszym, jako ci czynili, co około Piramid pracowali. Proximus byssyno mulierum maximè deliciis genito. Ezech
w Egypcie, z ktorego násieniá przedtym chleb robiono. Był znowu inszy Lotus w Affryce, od ktorego poszli Latophagi, ktorzy żyli owocem tego drzewá, owocem bardzo roskosznym, á ieżeli wierzyć mamy Homerowi: ći ktorzy go pożywali, zapomináli słodyczy Oyczyzny swoiey, iáko tego doświádczył Ulisses, powroćiwszy z Troi. Owo zgołá wszystkie warzywá, y owoce wyśmienite w Egypcie się rodziły, y same, iako Pliniusz twierdzi, wystarczyć by były mogły, ná wyżywienie ludu, táki smak w nich, y taká obfitość była. Jákoż rzemieślnik nie żył práwie niczym inszym, iako ći czynili, co około Piramid pracowáli. Proximus byssyno mulierum maximè deliciis genito. Ezech
Skrót tekstu: RolJabłADziej
Strona: 150
Tytuł:
Dziejopis starożytny Egipcjanów, Kartainców, Assyryjczyków, Babilonców, Medów, Persów, Macedończyków i Greków
Autor:
Charles Rollin
Tłumacz:
Józef Aleksander Jabłonowski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743