fortalitia jako bramy; z jednego końca szańcu dwa obok stojące, środek mający otwarty na wnijście okrętów; z drugiego końca podobnież; tak działami, armatą i różną amunicją ufortyfikowane, że gdyby wszedł który nieprzyjacielski okręt, temi działami rażony z obu stron, razemby ginąć musiał; owo jakby też pod most kto chciał wicinę przepędzić, kiedy chcą przejść, most podnieść trzeba i t. d. Jakoż żaden od założenia Wenecji dotąd jeszcze nie był pod Wenecją nieprzyjaciel.
NB. Curiositas piękna: o ucieczce św. Marka, ś w. Magna i św. Izydora z Wenecji.
W Wenecji na kwartanę pół trzeci niedzieli chorowałem,
fortalitia jako bramy; z jednego końca szańcu dwa obok stojące, środek mający otwarty na wnijście okrętów; z drugiego końca podobnież; tak działami, armatą i różną ammunicyą ufortyfikowane, że gdyby wszedł który nieprzyjacielski okręt, temi działami rażony z obu stron, razemby ginąć musiał; owo jakby téż pod most kto chciał wicinę przepędzić, kiedy chcą przejść, most podnieść trzeba i t. d. Jakoż żaden od założenia Wenecyi dotąd jeszcze nie był pod Wenecyą nieprzyjaciel.
NB. Curiositas piękna: o ucieczce św. Marka, ś w. Magna i św. Izydora z Wenecyi.
W Wenecyi na kwartanę pół trzeci niedzieli chorowałem,
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 83
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
mięsa, gr: 8. Od każdego Konia i Klaczy, g. 10. Od Śledziowki Miodu pras: zł: 1. Od Skóry wyprawnej Juch: g: 6. Od sta skur Ciemcowych Kozłowych i Baranich, zł: 3. Od Sta skur Łosich, zł: 25. Szyprowie od własnej Szkuty albo Wiciny oprócz Fliśników zł: 2. Od Dubasa, zł: 1. Od Lichtana, zł: 1. Od najemnych które z Frachtu najmują, zł: 1. Rotmanie albo Sternicy, zł: 2. Flisowie od osoby, zł: 1. Od wszelakiego korzenia w tym Instruktarzu niemianowanego juxta proportionem taksę każdemu rachując po
mięsa, gr: 8. Od każdego Konia y Klaczy, g. 10. Od Sledźiowki Miodu pras: zł: 1. Od Skury wyprawney Juch: g: 6. Od sta skur Ciemcowych Kozłowych y Baranich, zł: 3. Od Sta skur Łośich, zł: 25. Szyprowie od własney Szkuty albo Wićiny oprocz Fliśnikow zł: 2. Od Dubasa, zł: 1. Od Lichtana, zł: 1. Od naiemnych które z Frachtu naymuią, zł: 1. Rotmanie albo Sternicy, zł: 2. Flisowie od osoby, zł: 1. Od wszelakiego korzenia w tym Instruktarzu niemianowanego juxta proportionem taxę każdemu rachuiąc po
Skrót tekstu: InsWybCła
Strona: 132
Tytuł:
Instruktarz wybierania cła W. X. L. na tymże Sejmie postanowiony
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia J.K. M. i Rzeczypospolitej Collegium Warszawskie Scholarum Piiarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1739
Data wydania (nie wcześniej niż):
1739
Data wydania (nie później niż):
1739
wojny, które były ab anno 1606 aż ad annum 1634; a było tak skromne, że go chłop na sobie mógł zanieść aż do Jazmy, stamtąd już dalej nie mógł, ale podwód kilka po nie przyjachało. Dawał za to obicie pan Mendel dwadzieścia beczek pszona i hreczki, coby jej nie zabrał na dwie wicinie. Siła tam u niego rzeczy do widzenia godnych, których żadne pióro nie wypisze, ani język nie wymówi, musiałby być wielki łgarz. Horlicius in Annalib. Lit.
(6) Jest doktor jeden w Kiejdanach, natione Szkot septuagenarius et ultra, o którym powiadają, ze nie umrze, aż ci wszyscy,
wojny, które były ab anno 1606 aż ad annum 1634; a było tak skromne, że go chłop na sobie mógł zanieść aż do Jazmy, stamtąd już dalej nie mógł, ale podwód kilka po nie przyjachało. Dawał za to obicie pan Mendel dwadzieścia beczek pszona i hreczki, coby jej nie zabrał na dwie wicinie. Siła tam u niego rzeczy do widzenia godnych, których żadne pióro nie wypisze, ani język nie wymówi, musiałby być wielki łgarz. Horlicius in Annalib. Lit.
(6) Jest doktor jeden w Kiejdanach, natione Szkot septuagenarius et ultra, o którym powiadają, ze nie umrze, aż ci wszyscy,
Skrót tekstu: SzemTorBad
Strona: 283
Tytuł:
Z nowinami torba kursorska
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
w jezierze jakiegoś węgorza w poły opasanego i w kryzach niemieckich około szyje. Rybitwi nie śmieli do niego, aż Tatarzyn z Waki obrał się i tenże go z skóry obłupił. Jest ta skóra w cerkwi nalewajkowskiej w Wilnie, mięso w nim było tak twarde, jako w żyle wołowej. Był na długość jako dwie wicinie, a wzmięsz jako śledziówka. Zacharias Sienkiewic not: Mednicen: in suis observat.
(31) Roku 1617. W Kalabriej zrodził się był w jednym wełwederze groch tak wielki u niejakiego Baptysty Dziulego, co z jednego ziarna była spora misa. Kupił go był kilka ćwierci jeden kupiec z Ankony, ale mu go już
w jezierze jakiegoś węgorza w poły opasanego i w kryzach niemieckich około szyje. Rybitwi nie śmieli do niego, aż Tatarzyn z Waki obrał sie i tenże go z skóry obłupił. Jest ta skóra w cerkwi nalewajkowskiej w Wilnie, mięso w nim było tak twarde, jako w żyle wołowej. Był na długość jako dwie wicinie, a wzmięsz jako śledziówka. Zacharias Sienkiewic not: Mednicen: in suis observat.
(31) Roku 1617. W Kalabryej zrodził sie był w jednym wełwederze groch tak wielki u niejakiego Baptysty Dziulego, co z jednego ziarna była spora misa. Kupił go był kilka czwierci jeden kupiec z Ankony, ale mu go już
Skrót tekstu: SzemTorBad
Strona: 308
Tytuł:
Z nowinami torba kursorska
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
. Powrócili osocznicy moi z tą srodze nowiną, gdyż miasto ubitej krowy od niedźwiedzia taż jest zjedziona od wilków, którzy o tej porze czasu chyba w myśliwych wpaść mogą ręce. 25. Poczt dwie - warszawską i bialską - odebrałem. Nad wieczorem zaś szyper mój Jan Słobocki, mijając Orłów z memiż trzynastą wicinami, dał mi znać o nich, czy bym widzieć nie chciał przechodzące. Eiusdem posłańce moi przybiegli, jeden dając znać o IWYM pani wojewodzinej pomorskiej, matce i dobrodzice naszej, że szczęśliwie i zdrowo stanęła w Możajkowie, drugi oznajmując o IWYM panu wojewodzicu pomorskim, staroście sobowidzkim, bracie najmłodszym żony mojej, kawalerze z
. Powrócili osocznicy moi z tą srodze nowiną, gdyż miasto ubitej krowy od niedźwiedzia taż jest zjedziona od wilków, którzy o tej porze czasu chiba w myśliwych wpaść mogą ręce. 25. Poczt dwie - warszawską i bialską - odebrałem. Nad wieczorem zaś szyper mój Jan Słobocki, mijając Orłów z memiż trzynastą wicinami, dał mi znać o nich, czy bym widzieć nie chciał przechodzące. Eiusdem posłańce moi przybiegli, jeden dając znać o JWJM pani wojewodzinej pomorskiej, matce i dobrodzice naszej, że szczęśliwie i zdrowo stanęła w Możajkowie, drugi oznajmując o JWJM panu wojewodzicu pomorskim, staroście sobowidzkim, bracie najmłodszym żony mojej, kawalerze z
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 35
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
. 25. Polowałem na lisy, których piąciu dostałem 26. Nader z Berlina fatalną odebrałem wiadomość, że król jegomość tameczny nie zważając że na blankietach sobie napisali Żydzi sumę kasiera bywszego u mnie, za słuszny dług uznał i sumę na ratę zabraną najjaśniejszemu elektorowi jegomości Palatino Raeni należącą Żydom wespół z towarami na wicinach będącymi, też memi, oddał, w czym szkoduję więcej piąciukroć stu tysięcy przez sąd monarchy, który to podobno mści się, żem onego mi czynionych dawniej nie przyjął propozycji: 1mo, feltmarszałkostwo z rejmentem, jakim zechcę, 2do, vice regem Branderburgii i Prus funkcją, 3tio, siostrę swą najmłodszą, bym
. 25. Polowałem na lisy, których piąciu dostałem 26. Nader z Berlina fatalną odebrałem wiadomość, że król jegomość tameczny nie zważając że na blankietach sobie napisali Żydzi sumę kasiera bywszego u mnie, za słuszny dług uznał i sumę na ratę zabraną najjaśniejszemu elektorowi jegomości Palatino Raeni należącą Żydom wespół z towarami na wicinach będącymi, też memi, oddał, w czym szkoduję więcej piąciukroć stu tysięcy przez sąd monarchy, który to podobno mści się, żem onego mi czynionych dawniej nie przyjął propozycji: 1mo, feltmarszałkostwo z rejmentem, jakim zechcę, 2do, vice regem Branderburgii i Prus funkcją, 3tio, siostrę swą najmłodszą, bym
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 85
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
Pan Bóg/ że nad potrzebę swoję możem urodzajów/ i inszych rzeczy Cydzoziemskim krajom/ przez same porty Gdański/ i Elbląski do trzynastu Milionów/ a różnemi inszemi drogami lądem/ do piąci Milionów drugich uprzedać. To uczyni in summa ośmnaście Milionów. A z Wielkiego X. Lit. do Królewca/ aza mało towarów na Wicinach wodą/ także lądem ziemią/ wosków/ skor/ łojów/ u inszych towarów/ jako drzewa rozmaitego/ nie małymi gromadami pochodzi/ za co wszystko pieniądze z Królewca wynoszą do Państw Koronnych. Więc Portoria drugie wodne/ jako Warta do Szczecina / Ryga/ i insze w Ziemi Iflantskiej. Czego iż Regestrów Celnych tamtych krajów
Pan Bog/ że nád potrzebę swoię możem vrodzáiow/ y inszych rzeczy Cydzoźiemskim kráiom/ przez sáme porty Gdański/ y Elbląski do trzynastu Millionow/ á rożnemi inszemi drogámi lądem/ do piąći Millionow drugich vprzedać. To vczyni in summa ośmnaśćie Millionow. A z Wielkiego X. Lith. do Krolewcá/ áza máło towárow ná Wićinách wodą/ tákże lądem źiemią/ woskow/ skor/ łoiow/ u inszych towárow/ iáko drzewá rozmáitego/ nie máłymi gromádámi pochodzi/ zá co wszystko pięniądze z Krolewcá wynoszą do Państw Koronnych. Więc Portoria drugie wodne/ iáko Wártá do Sczećiná / Rygá/ y insze w Ziemi Iflantskiey. Czego iż Regestrow Celnych támtych kráiow
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 13.
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
też na pewny z tamecznemi Kupcami kontrakt, i postanowienie. Jednak wprzód kretką obrachować miawszy na pamięci kapitał, a on koszt swój i zysk doma porachowawszy, dopiero w Imię Pańskie z swoim na defluitatią pospieszyć ładunkiem. Statki wszelkie na tę defluitatią, mają być, Szkuty,Dubasy, Komiegi, Byki, Kozy, Wiciny, Lichtony, Galery, Czołny ze wszystkiemi potrzebami porząnne, płytko a według czasu budowane, udychtowane, ośmolanę często, aby się podczas wielkiego gorąca nie z sychały statki. Trafty aby były nośnego i suchego drzewa, dobrze zbijane i opatrzonę. Naczynia i potrzeby wszelkie, co tylko do w zwysz pomienionych należy statków,
też ná pewny z támecznemi Kupcámi kontrákt, y postánowienie. Iednák wprzod kretką obráchowáć miawszy ná pámięći kápitał, á on koszt swoy y zysk domá poráchowawszy, dopiero w Imię Páńskie z swoim ná defluitatią pospieszyć łádunkiem. Státki wszelkie ná tę defluitatią, máią bydż, Szkuty,Dubasy, Komiegi, Byki, Kozy, Wićiny, Lychtony, Gálery, Czołny ze wszystkiemi potrzebámi porząnne, płytko á według czásu budowáne, vdychtowáne, osmolanę często, áby się podczás wielkiego gorącá nie z sycháły státki. Tráfty áby były nośnego y suchego drzewá, dobrze zbiiáne y opátrzonę. Naczynia y potrzeby wszelkie, co tylko do w zwysz pomięnionych należy státkow,
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 62
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675