którego wzdłuż było łokci 30 Fulgosus.
W Makrze koło Jordanu rzeki, tak srogi znajdował się Smok, że dwaj Jeźdzcy na koniu, jeden siedzący z jednej strony, drugi z drugiej strony koło niego, widzieć siebie nie mogli. Łuska na nim jako taroza wielka, Teste Strabone. Tenże świadczy, że w Indyj widywano Smoków na 80 łokci, a czasem na 140 długich.
WĘZE osobliwe są in Orbe terrarum. Na Insule Taprobanie w Indyj, znajduje się Wężów rodzaj dziwny, że jest kwadrangularnej formy, z każdej strony po jednej głowie z okiem, tojest na wschód Słońca, Południe, Zachód, i na Pułnoc patrzące, którędy jedna
ktorego wzdłuż było łokci 30 Fulgosus.
W Makrze koło Iordanu rzeki, tak srogi znaydował się Smok, że dway Iezdzcy na koniu, ieden siedzący z iedney strony, drugi z drugiey strony koło niego, widzieć siebie nie mogli. Łuska na nim iako taroza wielka, Teste Strabone. Tenże świadczy, że w Indyi widywano Smokow na 80 łokci, a czasem na 140 długich.
WĘZE osobliwe są in Orbe terrarum. Na Insule Taprobanie w Indyi, znayduie się Wężow rodzay dziwny, że iest kwadrangularney formy, z każdey strony po iedney głowie z okiem, toiest na wschod Słońca, Południe, Zachod, y na Pułnoc patrzące, ktorędy iedna
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 599
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
czas Chorążego W. X. L. potym Kasztelana Wileńskiego, z Rzymu tu złożony. Twierdzi Baroniusz z Cyryla Aleksandryjskiego, Grzegorza Nyseńskiego, i Bazylego, że jest umęczony ten Zachariasz, iż Mesjasza opowiadał.
ZYGMUNTA Z Króla Burgundii Męczennika 2. Maja. W Studnię na miejscu Bella jest wrzucony gdzie przez lat trzy światło widywano; objawiony Opatowi Agauneńskiemu, wzięty do SS. Męczenników Agduneńskiego Kościoła, przyłączony jest. Żył około Roku 515. Głowę jego jeden Idzikowski Ślepowrończyk Polak u Książęcia w Burgundii (jest w Francyj ten Kraj) z Agaunum miasta przywiozł do Ojczyzny, w Krelowie dziedzictwie swoim Kościół fundowawszy, tam złożył; która potym do Katedry Płockiej
czas Chorążego W. X. L. potym Kasztelana Wileńskiego, z Rzymu tu złożony. Twierdzi Baroniusz z Cyrilla Alexandryiskiego, Grzegorza Nyseńskiego, y Bazylego, że iest umęczony ten Zacharyasz, iż Mesyasza opowiadał.
ZYGMUNTA S Krola Burgundii Męczennika 2. Maia. W Studnię na mieyscu Bella iest wrzucony gdzie przez lat trzy światło widywano; obiawiony Opatowi Agauneńskiemu, wzięty do SS. Męczennikow Agduneńskiego Kościoła, przyłączony iest. Zył około Roku 515. Głowę iego ieden Idzikowski Slepowrońcżyk Polak u Xiążęcia w Burgundii (iest w Francyi ten Kray) z Agaunum miasta przywiozł do Oyczyzny, w Krelowie dziedzictwie swoim Kościoł fundowawszy, tam złożył; ktora potym do Katedry Płockiey
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 200
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
ś: Sakrament w ustach mając całują osobę ową. Nie urodzaj chcąc oddalić, Najświętszą Hostią kruszą na kawałki, rozsiewają po polu, jako piszą Hollenus i Grillandus.
To jeszcze addendum, że czarownice na święta te, Z. Jura alias Jerzego, na Zielone Świątki, na Z. Jan w nocy chodzą (jak widywano) nagie, wrot, drzwi, odzwierza ustrugują po trzaseczce, rzucają w szkopeł, rosę zbierają zrana na drodze; którędy bydło idzie spola, swoje zakopują czary, dla odebrania krowom mleka; czasem wodę gdzie bydło pije, na tenże koniec czarują etc. Zrzynają w ogrodach wysadki, gdy są świeżo
ś: Sakrament w ustach maiąc całuią osobę ową. Nie urodzay chcąc oddalić, Nayświętszą Hostyą kruszą na kawałki, rozsiewaią po polu, iako piszą Hollenus y Grillandus.
To ieszcze addendum, że czarownice na swięta te, S. Iura alias Ierzego, na Zielone Swiątki, na S. Ian w nocy chodzą (iak widywano) nagie, wrot, drzwi, odzwierza ustruguią po trzaseczce, rzucaią w szkopeł, rosę zbieraią zrana na drodze; ktorędy bydło idzie zpola, swoie zakopuią czary, dla odebrania krowom mleka; czasem wodę gdzie bydło piie, na tenże koniec czaruią etc. Zrzynaią w ogrodach wysadki, gdy są swieżo
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 245
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
lecz w nim dla pokus nocnych/ które się tam schodziły/ zmieszkać nie możono/ i już przez trzy lata pusto stał. Wyprawieni tam byli od Biskupa z Strassburgu dwaj kapłani/ aby spatrzyli jeśliżby mogli go uspokoić. Ci przybywszy na ono miejsce/ zrozumieli/ iż tam w nocy/ a podczas też i we dnie widywano pochodnią gorającą/ która z narzekaniem żałosnym/ uwijała się barzo prędko po onym domu: i powiadano też/ że barzo podobna była jednemu marszałkowi książęcemu/ nie dawno przedtym zmarłemu. Pomyślili tedy kapłani/ iż pewnie dusza onego człowieka tam cierpiała/ i że potrzebowała pomocy. Namówili się tedy/ iż naprzód wodą święconą/ i
lecz w nim dla pokus nocnych/ ktore się tám schodźiły/ zmieszkáć nie możono/ y iuż przez trzy látá pusto stał. Wypráwieni tám byli od Biskupá z Strassburgu dwáy kápłani/ áby zpátrzyli iesliżby mogli go vspokoić. Ci przybywszy ná ono mieysce/ zrozumieli/ iż tám w nocy/ á podczás też y we dnie widywano pochodnią goráiącą/ ktora z nárzekániem żáłosnym/ vwiiáłá się bárzo prędko po onym domu: y powiádano też/ że bárzo podobna byłá iednemu márszałkowi kśiążęcemu/ nie dawno przedtym zmárłemu. Pomyślili tedy kápłani/ iż pewnie duszá onego człowieká tám ćierpiáłá/ y że potrzebowáłá pomocy. Námowili się tedy/ iż naprzod wodą święconą/ y
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 72
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
się pieniądze palą, gdy takie ognie widzą. Atoli czasem być może, ze i z zakopanych pieniędzy jako mineralnej gorącej materyj, te pochodzą ekshalacje.
Drugi ogień jest nazywany Lambens. Jest także ekshalacja libka tłusta z gorącego temperamentu i potu czyli zwierząt czyli człowieka pochodząca, na sierci i włosach się paląca. Którą częstokroć widywano na głowie Askaniusza. O którym napisał Poeta. Ascanii lambere visa comas, et circum tempora pasci flamma. Podobneż skry się pokazują, gdy kto pod włos w ciemności głaszcze kota.
Trzeci ogień jest nazwany Castor i Polluks, albo Helena. Są ekshalacje morskie, z komocyj fluktów, powietrza, lub zimna antyperystatycznie zapalone
się pieniądze palą, gdy tákie ognie widzą. Atoli czasem być może, ze y z zakopanych pieniędzy iáko mineralney gorącey materyi, te pochodzą exchalacye.
Drugi ogień iest názywany Lambens. Jest tákże exchalacya libka tłusta z gorącego temperamentu y potu czyli zwierząt czyli człowieka pochodząca, ná sierci y włosach się paląca. Ktorą częstokroć widywano ná głowie Askaniusza. O ktorym nápisał Poeta. Ascanii lambere visa comas, et circum tempora pasci flamma. Podobneż skry się pokazuią, gdy kto pod włos w ciemności głaszcze kota.
Trzeci ogień iest názwany Castor y Pollux, álbo Helena. Są exchalacye morskie, z kommocyi fluktow, powietrza, lub zimna antyperystatycznie zapalone
Skrót tekstu: BystrzInfElem
Strona: S4v
Tytuł:
Informacja elementarna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
fizyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
z osobliwej woli swej używać raczy/ jako się tak wielą znacznych przykładów pokazało. I nie masz się czemu dziwować/ jako Pan Bóg do przeznaczenia rzeczy wielkich i rzadkich/ znaku według przyrodzenia zwyczajnego ma używać. Bo azaż tęcza niebieska nie jest też rzecz według biegu przyrodzonego zwyczajna? którą często na powietrzu/ i przed potopem widywano? a przedsię ją sobie Bóg obrać raczył za znak tego/ iż walnym potopem świata więcej zatopić nie ma. Bo tak rzekł do Noego: To znak przymierza, który daję miedzy mną i wami. Luk mój położę na obłochach, i będzie znakiem przymierza, miedzy mną, a miedzy ziemią. A gdy okryję obłokami
z osobliwey woli swey vżywáć raczy/ iáko się ták wielą znácznych przykłádow pokazáło. Y nie mász się czemu dźiwowáć/ iáko Pan Bog do przeznáczenia rzeczy wielkich y rzadkich/ znáku według przyrodzenia zwyczáynego ma vżywáć. Bo ázaż tęczá niebieska nie iest też rzecz według biegu przyrodzonego zwyczáyna? ktorą często ná powietrzu/ y przed potopem widywano? á przedsię ią sobie Bog obráć raczył zá znák tego/ iż wálnym potopem świátá więcey zátopić nie ma. Bo ták rzekł do Noego: To znák przymierza, ktory dáię miedzy mną y wámi. Luk moy położę ná obłochách, y będzie znákiem przymierza, miedzy mną, á miedzy ziemią. A gdy okryię obłokámi
Skrót tekstu: BemKom
Strona: 18.
Tytuł:
Kometa to jest pogróżka z nieba na postrach, przestrogę i upomnienie ludzkie
Autor:
Mateusz Bembus
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619