m się kontentował. Potym ten brat o pułnocy weseląc się umarł. Przyszłej tedy Niedziele święta Birgitta zachwycona w duchu słyszała: O córko/ iż panowie i mistrzowie niechcą przysdź do mnie pokorni: przeto zbieram ubogie i nieuki do królestwa niebieskiego. Abowiem ten ubogi i nieuk nalazł dzisia mądrość nad Salomona/ bogactwa które nie wiotszeją/ i koronę której zawsze przybywa a nigdy przybywać nie przestanie. Powiedz też temu bratu który mu za swoję pokutę służył w chorobie/ iż dla tej posługi będzie wybawiony od pokus/ i będzie miał serce mężne do rzeczy duchownych/ koniec też wesoły/ i będzie czuł w królestwie Lazarzowym. Lib: 6. cap:
m sie contentował. Potym ten brat o pułnocy weseląc sie vmárł. Przyszłey tedy Niedźiele święta Birgittá záchwycona w duchu słyszałá: O corko/ iż pánowie y mistrzowie niechcą przysdź do mnie pokorni: przeto zbieram vbogie y nievki do krolestwa niebieskiego. Abowiem ten vbogi y nievk nálazł dźiśia mądrość nád Sálomoná/ bogáctwá ktore nie wiotszeią/ y koronę ktorey záwsze przybywa á nigdy przybywáć nie przestánie. Powiedz też te^v^ brátu ktory mu zá swoię pokutę służył w chorobie/ iż dla tey posługi będźie wybáwiony od pokus/ y będźie miał serce mężne do rzeczy duchownych/ koniec też wesoły/ y będźie czuł w krolestwie Lázárzowym. Lib: 6. cap:
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 115
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
tyje Pospolite dobro, zdrowsze mu stare prawa, i zwyczaje. Kto mówi nierządem Polska stoi, sam ma nierząd w głowie. Jedź do Rzymu, nam zostaw Wioski, i przysłowie. Jako blawatne teraz towary, tak niektórych powstały dowcipy, które w pożorze mają blaski, i blasku siła, lecz za jednym używaniem: wiotszeją, tak niektórzy przy udatnych rzkomo rozumach, kształtnie i dowcipnie czynią, albo radzą, ale niegruntownie i niepożyteczno, dobra rada mniej pozoru rada miewa, ale w samym skutku wesoła. Biegłe czasem, i uczone, ale źle ułożone w głowie dowcipy, podobne bywają do korzennej szkatuły, gdy się w kupę strafunku pomiesza,
tyie Pospolite dobro, zdrowsze mu stare práwá, y zwyczáie. Kto mowi nierządem Polská stoi, sam ma nierząd w głowie. Iedź do Rzymu, nam zostaw Wioski, y przysłowie. Iáko blawatne teraz towary, ták niektorych powstáły dowćipy, ktore w pożorze máią bláski, y blásku śiłá, lecz zá iednym vżywániem: wiotszeią, ták niektorzy przy vdatnych rzkomo rozumach, kształtnie y dowćipnie czynią, albo rádzą, ale niegruntownie y niepożyteczno, dobra rádá mniey pozoru rádá miewa, ale w sámym skutku wesoła. Biegłe czasem, y vczone, ale źle vłożone w głowie dowćipy, podobne bywáią do korzenney szkátuły, gdy się w kupę ztráfunku pomiesza,
Skrót tekstu: FredPrzysł
Strona: E2v
Tytuł:
Przysłowia mów potocznych
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Jerzy Forster
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659