Flemingowskim damy się kondemnować i cale stawać przez cały ten trybunał nie będziemy.
Adeoque nie miałby książę kanclerz z nami na trybunale Flemingowskim do skasowania mińskiej pluralitatis decyzji oczywistego dekretu. Potem mógł się książę kanclerz obawiać, że po Flemingowskim drugi, przeciwny jemu trybunał nastąpi, który dekret nasz pluralitatis aprobować może i na niego peny wskazać. Wolał tedy książę kanclerz in hoc casu eksponować Witanowskich i ich ad evincendum zapozywać, aby na nich poenalitates spadały, a sam aby per respectum był uwolniony.
Jakoż eo fine książę kanclerz przy otrzymaniu na nas kondemnaty ani się z Witanowskimi sądził, ani ich kondemnował. Nie sądził się, boby w decyzji ten wyżej
Flemingowskim damy się kondemnować i cale stawać przez cały ten trybunał nie będziemy.
Adeoque nie miałby książę kanclerz z nami na trybunale Flemingowskim do skasowania mińskiej pluralitatis decyzji oczywistego dekretu. Potem mógł się książę kanclerz obawiać, że po Flemingowskim drugi, przeciwny jemu trybunał nastąpi, który dekret nasz pluralitatis aprobować może i na niego peny wskazać. Wolał tedy książę kanclerz in hoc casu eksponować Witanowskich i ich ad evincendum zapozywać, aby na nich poenalitates spadały, a sam aby per respectum był uwolniony.
Jakoż eo fine książę kanclerz przy otrzymaniu na nas kondemnaty ani się z Witanowskimi sądził, ani ich kondemnował. Nie sądził się, boby w decyzji ten wyżej
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 681
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
wychodziły.
18-mo. Kolekcianych upominać, by się beczki po dole nie walały, psowały.
19-mo. Pakunków swym okiem doźreć, bo kilkanaście beczek na pakunek do sta wychodzi.
20-mo. Wody uznawać, która kosztu i pilności potrzebuje.
21-mo. Do karbarii aby słoną wodę podawano, nie psując.
22-mo. Stania stolnicze wskazać, jako który godzien. Beczek i solaty od żupy dać rationem wszystkich.
23-mo. Wynoszkowego każdego przyrzeć, na czym siła zależy żupie, bo idzie o pieniądze.
24-mo. Walacką robotę, jaka w tym bywa maniera stygarów, zrozumieć.
25-mo. Z urzędnikami i robotnikiem starym rozmówić się, jakoby dolny rząd najlepiej prowadzić
wychodziły.
18-mo. Kolekcianych upominać, by się beczki po dole nie walały, psowały.
19-mo. Pakunków swym okiem doźreć, bo kilkanaście beczek na pakunek do sta wychodzi.
20-mo. Wody uznawać, która kosztu i pilności potrzebuje.
21-mo. Do karbaryi aby słoną wodę podawano, nie psując.
22-mo. Stania stolnicze wskazać, jako który godzien. Beczek i solaty od żupy dać rationem wszystkich.
23-mo. Wynoszkowego każdego przyrzeć, na czym siła zależy żupie, bo idzie o pieniądze.
24-mo. Walacką robotę, jaka w tym bywa maniera stygarów, zrozumieć.
25-mo. Z urzędnikami i robotnikiem starym rozmówić się, jakoby dolny rząd najlepiej prowadzić
Skrót tekstu: InsGór_1
Strona: 49
Tytuł:
Instrukcje górnicze dla żup krakowskich z XVI-XVIII wieku, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
instrukcje
Tematyka:
górnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1615 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Antonina Keckowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1963
.
Pan podżupek, gdy nie będzie contrarius p.bachmistrzowi, panu szkodę uczyni; gdy niewiadom dolnych otchłań nie zna się na robotach, począwszy od kopacza aż do wozaków, jak ich wiele który zrobić może; gdyby w ruinach mniejszego kosztu nie uważał wcześnie, złe naprawy psując, nowe dając, robotnikowi robót nie umiał wskazać, począwszy od stygara aż do małego urzędnika o robotę
pytając, jeśliby nadto nie zjeżdżał choć więcej niż raz w tydzień, w roboty ciesielskie i prowadzenie pieców nie wejźrzał, bo na tym fundament pożytków górnych. Miałby najpierwej wstać, na ostatku się uspokoić, wieczora rozmówić się z urzędnikami dolnemi i górnemi, roboty
.
Pan podżupek, gdy nie będzie contrarius p.bachmistrzowi, panu szkodę uczyni; gdy niewiadom dolnych otchłań nie zna się na robotach, począwszy od kopacza aż do wozaków, jak ich wiele który zrobić może; gdyby w ruinach mniejszego kosztu nie uważał wcześnie, złe naprawy psując, nowe dając, robotnikowi robót nie umiał wskazać, począwszy od stygara aż do małego urzędnika o robotę
pytając, jeśliby nadto nie zjeżdżał choć więcej niż raz w tydzień, w roboty ciesielskie i prowadzenie pieców nie wejźrzał, bo na tym fundament pożytków górnych. Miałby najpierwej wstać, na ostatku się uspokoić, wieczora rozmówić się z urzędnikami dolnemi i górnemi, roboty
Skrót tekstu: InsGór_1
Strona: 50
Tytuł:
Instrukcje górnicze dla żup krakowskich z XVI-XVIII wieku, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
instrukcje
Tematyka:
górnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1615 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Antonina Keckowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1963
Posłowie do Hospodarów, nie do Abaze posłani, którzy też już nieraz przez Posły swoje nawiedzali J. M. P. Hetmana. Wyprawiono tedy dwóch Towarzystwa zpod chorągwie hetmańskiej P. Wielonieckiego do Multańskiego, a Pana Grotowskiego do Wołoskiego Hospodarów, którzy oddawszy im visitę od J. M. P. Hetmana, mieli wskazać jakośmy zawsze pokoju przestrzegali, i żadnej przyczyny do rozerwania go niedawali, i mieli ekspostulować z niemi o to, że Basza i Gońca K. J. Mci Pana Suliszowskiego, i Posła J. Mci Pana Hetmanowego contra iura gentium zatrzymał
i teraz do granic koronnych z tak potężnemi wojskami się zbliżał. Zaczym jeśli
Posłowie do Hospodarow, nie do Abaze posłani, którzy tesz iuż nieraz przez Posły swoie nawiedzali J. M. P. Hetmana. Wyprawiono tedy dwóch Towarzystwa zpod chorągwie hetmańskiey P. Wielonieckiego do Multańskiego, a Pana Grotowskiego do Wołoskiego Hospodarow, którzy oddawszy im visitę od J. M. P. Hetmana, mieli wskazać iakośmy zawsze pokoiu przestrzegali, y żadney przyczyny do rozerwania go niedawali, y mieli expostulować z niemi o to, że Basza y Gońca K. J. Mći Pana Suliszowskiego, y Posła J. Mći Pana Hetmanowego contra iura gentium zatrzymał
y teraz do granic koronnych z tak potężnemi woiskami się zbliżał. Zaczym ieśli
Skrót tekstu: OstrorMDiarKoniec
Strona: 270
Tytuł:
Diariusz z obozu spod Kamieńca
Autor:
Mikołaj Ostroróg
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1633
Data wydania (nie wcześniej niż):
1633
Data wydania (nie później niż):
1633
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842