wysiedzieć. Nie chciał jednak odjachać pierwej z tamtej strony, Aż beł jego zmarły pan przy niem pogrzebiony; Kazał i Klorydana pogrześć jednem razem Z Dardynellem pospołu, a stamtąd zarazem Obrócił się i jachał tam, gdzie mu kazała, A ta z niem w niskiem domu pasterskiem została. PIEŚŃ XIX.
XXVI.
Tak litością wspłonęła nagle, tak pałała, Kiedy go leżącego napierwej ujźrzała; Potem widząc piękną twarz i gładką jagodę, Obyczaje i grzeczność i jego urodę, Poczuła, że ją gryzł mól z nienagła zakryty I zajął się w niej płomień miłości obfity, Który w niej z lekka palił serce zapalone, W ogniu ciężkiej miłości wszytko utopione.
wysiedzieć. Nie chciał jednak odjachać pierwej z tamtej strony, Aż beł jego zmarły pan przy niem pogrzebiony; Kazał i Klorydana pogrześć jednem razem Z Dardynellem pospołu, a stamtąd zarazem Obrócił się i jachał tam, gdzie mu kazała, A ta z niem w nizkiem domu pasterskiem została. PIEŚŃ XIX.
XXVI.
Tak litością wspłonęła nagle, tak pałała, Kiedy go leżącego napierwej ujźrzała; Potem widząc piękną twarz i gładką jagodę, Obyczaje i grzeczność i jego urodę, Poczuła, że ją gryzł mól z nienagła zakryty I zajął się w niej płomień miłości obfity, Który w niej z lekka palił serce zapalone, W ogniu ciężkiej miłości wszytko utopione.
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 92
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905