w gorzkiej zaprawiane jusze, Salamandra pieczona, żółta krakacica, Smolanę sęki, z wapnem smażona żywica. Kuropatwa pod wiecheć, wroni nos z powidłem, Sroczy ogon z bocianim przypiekany skrzydłem. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony. Babi-ząb do zatoki, wędzone brodawki, Wszywy kołtun z gnidami tylko dla zabawki. Z młodych żab galareta, chrząszcze do podlewy, Z octem, z pieprzem, z cebulą krążane cholewy, Niedopyrze duszone i sowie frykasy, Krecie sadło spuszczone pięknie do okrasy. Broda wielka na misie kaszą popluskana, Przy niej ponta niemiecka jajem pomazana. Potem wąsy tabaką brzydko usmarkane I
w gorzkiej zaprawiane jusze, Salamandra pieczona, żółta krakacica, Smolanę sęki, z wapnem smażona żywica. Kuropatwa pod wiecheć, wroni nos z powidłem, Sroczy ogon z bocianim przypiekany skrzydłem. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony. Babi-ząb do zatoki, wędzone brodawki, Wszywy kołtun z gnidami tylko dla zabawki. Z młodych żab galareta, chrząszcze do podlewy, Z octem, z pieprzem, z cebulą krążane cholewy, Niedopyrze duszone i sowie frykasy, Krecie sadło spuszczone pięknie do okrasy. Broda wielka na misie kaszą popluskana, Przy niej ponta niemiecka jajem pomazana. Potem wąsy tabaką brzydko usmarkane I
Skrót tekstu: ZbierDrużBar_II
Strona: 603
Tytuł:
Wiersze zbieranej drużyny
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
; jeśliż do piersi/ znaczne duszenie/ jakoby powrozem gardziel zaciągał; jeśliż do serca/ wnetże nudności/ drżenie serca/ ckliwość; jeśliż się też zostanie miedzy pacierzami/ ali kurcze niektórych członków. Do tego jeszcze przymieszywa się niemal zawsze ona choroba/ którą Łacinnicy zowią Pedicularem morbum, Grecy[...] a my wszywą chorobą. bo i u tych którzy mają na głowie kołtun/ niemal u każdego wszy wiele bywa: i jeśliż się nie wywije/ ale bole nieznośne czyni; tedy w guzach/ (że tak nazowię) gośćcowych/ najdują się wszy. Był to jeden chłop/ który miał wielkie bole tak w pacierzach/ jako
; iesliż do pierśi/ znácżne duszenie/ iákoby powrozem gardźiel záćiągał; iesliż do sercá/ wnetże nudnośći/ drżenie sercá/ ckliwość; iesliż się też zostánie miedzy paćierzámi/ áli kurcże niektorych cżłonkow. Do tego ieszcże przymieszywa się niemal záwsze oná chorobá/ ktorą Láćinnicy zowią Pedicularem morbum, Graecy[...] á my wszywą chorobą. bo y v tych ktorzy máią na głowie kołtun/ niemal v káżdego wszy wiele bywa: y iesliż się nie wywiie/ ále bole nieznośne cżyni; tedy w guzách/ (że ták názowię) gośćcowych/ náyduią się wszy. Był to ieden chłop/ ktory miał wielkie bole ták w paćierzách/ iáko
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 203.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
nie szłyszelismy/ o żadnej posłudze Tatarskiej. Przypomnię jednak z Chronik/ na pierwszym w stępie dwie znaczne Przygnanie Tatar do W. X. Li c li. 4. ca. 4. dw roku 1397. e którą Tatarowie Don zowią. e Tatarowie dla triumfu do Litwy przypędzeni. Tatarowie bredzą. f Tatarowiewłapciach i wszywych kożuchach do Litwy/ przygnani/ a teraz bławatno sią noszą. Rycerskie przysługi Tatarskie. Przysługi wojenne Tatar Lit: § 2. Hostiliter sed non militariter,
PIerwsza. Gdy była sławna i szczęśliwa wojna/ Króla Jagiełła/ i Witołda W. X. L. z Krzyżakami w polachGrunewaldskich w Prusiech/ a na którą
nie szłyszelismy/ o żadney posłudze Tatarskiey. Przypomnię iednak z Chronik/ ná pierwszym w stępie dwie znácżne Przygnánie Tátar do W. X. Li c li. 4. ca. 4. dw roku 1397. e ktorą Tátárowie Don zowią. e Tátárowie dla triumfu do Litwy przypędzeni. Tátárowie bredzą. f Tátárowiewłápćiách y wszywych kożuchách do Litwy/ przygnáni/ á teraz błáwátno sią noszą. Rycerskie przysługi Tátárskie. Przysługi woienne Tátar Lit: § 2. Hostiliter sed non militariter,
PIerwszá. Gdy byłá sławná y szcżęśliwá woyná/ Krolá Iagiełłá/ y Witołdá W. X. L. z Krzyżákámi w poláchGrunewaldskich w Pruśiech/ a ná ktorą
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 3
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
i na wieki imię twoje wykorzenię/ Poświęcanych twoich każę targać końmi : niech się twój Bóg gniewa/ a tobie na pomoc przybywa/ ja mocą Ojca mego Mahometa wszytkiego dokażę.
Jakoś mu się ta duma oddała/ z tego Diariusza z rozumiecie/ gdzie sobie mężne Rycerstwo Kozackie poczynało/ którego barzo mierżą/ jako Tatarzyna wszywy kożuch : skoro mu jedno Janczarów 20000: lęgło/ jako stal wojska jego łatwo drudzy się rozwinęli: DIARYVS.
ULtima Augusti Przyszło Kozaków Zaporoskich/ 8000. którzy się byli odbłąkali od Wojska Zaporoskiego. Tegoż dnia wojsko nasze wszytko wyszło w połe w sprawie wielkiej/ rozumiejąc że Tatarowie/ tegoż dnia Kozacy zrzucili Hetmana
y ná wieki imię twoie wykorzenię/ Poświącánych twoich każę tárgáć konmi : niech się twoy Bog gniewa/ á tobie ná pomoc przybywa/ ia mocą Oycá mego Máchometá wszytkiego dokaźę.
Iákoś mu sie tá dumá oddáłá/ z tego Diáriuszá z rozumiećie/ gdźie sobie mężne Rycerstwo Kozáckie poczynáło/ ktorego bárzo mierżą/ iáko Tátárzyná wszywy kożuch : skoro mu iedno Iánczárow 20000: lęgło/ iáko stal woyská ie^o^ łátwo drudzy sie rozwinęli: DIARIVS.
VLtima Augusti Przyszło Kozakow Zaporoskich/ 8000. ktorzy sie byli odbłąkáli od Woyská Zaporoskiego. Tegoż dniá woysko násze wszytko wyszło w połe w spráwie wielkiey/ rozumieiąc że Tátárowie/ tegoż dniá Kozacy zrzucili Hetmáná
Skrót tekstu: ZbigAdw
Strona: A4v
Tytuł:
Adwersaria, albo terminata sprawy wojennej
Autor:
Prokop Zbigniewski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621
w ropę albo w otok/ niechcące się zbierać/ (które Mężczyznom pospolicie bywają z zatrzymania złotych żyłek/ a Białymgłowom z choroby Miesięcznej przyródnej z zawściągnienia) odmiększa/ korzeń z ośrzodką chleba świeżego/ a z Terpentyną/ na kształt plastru uczyniony/ i plastrowany. Wszy traci/ i bębele na ciele od nich.
Chorobę wszywą/ sokiem nasienia tego ziela pomazując/ leczy i wszy gubi. Bębele także na ciele/ od nich poczynione. Wrzodom smrodliwym.
Olejek z tego nasienia wszelakie wrzody smrodliwe i cieknące bezpiecznie goi/ flajtuchy w nim maczając a w nie kładąc. Trucizno zimnym.
Truciznom zimnym a wilgotnym/ barzo się sprzeciwia/ warzony w occie
w ropę álbo w otok/ niechcące sie zbieráć/ (ktore Męsczyznom pospolićie bywáią z zátrzymánia złotych żyłek/ á Białymgłowom z choroby Mieśięczney przyrodney z záwśćiągnienia) odmiększa/ korzeń z ośrzodką chlebá świeżego/ á z Terpentyną/ ná kształt plástru vczyniony/ y plástrowány. Wszy tráci/ y bębele ná ciele od nich.
Chorobę wszywą/ sokiem naśienia teg^o^ źiela pomázuiąc/ lecży y wszy gubi. Bębele tákże ná ćiele/ od nich poczynione. Wrzodom smrodliwym.
Oleiek z te^o^ naśienia wszelákie wrzody smrodliwe y ćieknące bespiecznie goi/ fláytuchy w nim maczáiąc á w nie kłádąc. Trućizno zimnym.
Trućiznom źimnym á wilgotnym/ bárzo śię sprzećiwia/ wárzony w ocćie
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 133
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
Daemon. Herba stataria et Satarium. Herba Thuris et Herba Thurum. Pinastellum. Herba Sulphurata. Seuwfenchel. Haarstrang. Sauwfenchel. Schweffelwurtz. Haarstarck. Himmeldyll.
ZIele to/ jako u Łacinników/ tak i u nas/ rozmaite ma nazwiska. Jedni go zowią Górzyszem/ albo Górycznikiem wielkim. Drudzy Świnim Koprem: Drudzy wszywym Koprem: Inni Wieprzyńcem: Niektórzy Siarkowym/ albo siarczastym korzeniem Drudzy Jeleniem korzeniem/ jako i wtóre Peucedanum, Sarnim korzeniem/ a zwłaszcza Czechowie. Korzeń wypuszcza z siebie liście przy samej ziemi/ gęsto szczeciaste/ siwe/ cienkie/ jako szczeciny wieprzowe. Zaczym go Wieprzyńcem naszy mianują. Także świnim Koprem/ albo i świnią
Daemon. Herba stataria et Satarium. Herba Thuris et Herba Thurum. Pinastellum. Herba Sulphurata. Seuwfenchel. Haarstrang. Sauwfenchel. Schweffelwurtz. Haarstarck. Himmeldyll.
ZIele to/ iáko v Láćinnikow/ ták y v nas/ rozmáite ma názwiská. Iedni go zowią Gorzyszem/ álbo Gorycznikiem wielkim. Drudzy Swinim Koprem: Drudzy wszywym Koprem: Ini Wieprzyńcem: Niektorzy Siárkowym/ álbo śiárczástym korzeniem Drudzy Ieleniem korzeniem/ iáko y wtore Peucedanum, Sárnim korzeniem/ á zwłasczá Czechowie. Korzeń wypuscza z śiebie liśćie przy sámey źiemi/ gęsto sczećiáste/ śiwe/ ćienkie/ iáko sczećiny wieprzowe. Záczym go Wieprzyńcem nászy miánuią. Tákże świnim Koprem/ álbo y świnią
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 195
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
rowy Uciekał śpieszno: a w dolnych zwierzyńcach Tułał się błędny po kiściastych trzcińcach. Poszedłem dalej gdzie na wielkiej fali/ Długimi rzędy tablice wisiały: Na nich siedm grzechów śmiertelnych obrazy Prawe źwierciadła duszy mojej skazy. Napierwszej. Pycha w złocistej koronie Siedziała strojną na wysokim tronie. Bogactwo złote w ręku piastowała/ A wszywe nogą ubóstwo deptała. Tuż przy niej siostra stała/ zapalczywie Z miedzi wyryta/ a oczy swe chciwie Na cudze dobro wszędzie obracała/ A tytuł taki INVIDIA miała. Gnuśne lenistwo na szczudle się wlecze/ Bicz służby Bożej okrutnie je siecze. Dwaj charci przy nim/ ospałym jednego/ Zowią: a chramym co przy boku
rowy Vćiekał śpieszno: a w dolnych źwierzyńcach Tułał się błędny po kiśćiastych trzćińcach. Poszedłem daley gdźie na wielkiey fali/ Długimi rzędy tablice wiśiały: Ná nich śiedm grzechow śmiertelnych obrázy Práwe źwierćiadłá duszy moiey skázy. Napierwszey. Pychá w złoćistey koronie Siedźiáłá stroyną ná wysokim thronie. Bogáctwo złote w ręku piástowáłá/ A wszywe nogą vbostwo deptáłá. Tuż przy niey siostra stałá/ zápálczywie Z miedźi wyryta/ a oczy swe chćiwie Ná cudze dobro wszędźie obracáłá/ A tytuł táki INVIDIA miáłá. Gnuśne lenistwo ná sczudle się wlecze/ Bicz służby Bożey okrutnie ie śiecze. Dwáy charći przy nim/ ospałym iednego/ Zowią: a chramym co przy boku
Skrót tekstu: TwarKŁodz
Strona: D2
Tytuł:
Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca
Autor:
Kasper Twardowski
Drukarnia:
Drukarnia dziedziców Jakuba Siebeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
z brzozy rzniętem Dla złych ludzi karania, pręt zowiemy prętem; Ale skoro ich w kupę kilkadziesiąt złoży — Aż miotła, która z śmieci cały dom chędoży. Jednak jeżeli znowu rozsypie się drobno, Traci przezwisko miotły każdy pręt osobno I ni nacz się nie godzi, tylko w piec, bo suchy, Abo więc wszywe trzepać kuśnierzom kożuchy. Ludzie są pręty miastom; wsi, powiaty, miasta Pospolitej rzeczy, z tych w jedno ciało zrasta I w jednę miotłę, która, cokolwiek ją szpeci, Wszelkich grzechów plugawe precz wymiata śmieci; Jeśli się też wewnętrzną rozsypie niezgodą, I miasto, i królestwo zginie swoją szkodą. Sprawiedliwość w zwierzchności
z brzozy rzniętem Dla złych ludzi karania, pręt zowiemy prętem; Ale skoro ich w kupę kilkadziesiąt złoży — Aż miotła, która z śmieci cały dom chędoży. Jednak jeżeli znowu rozsypie się drobno, Traci przezwisko miotły każdy pręt osobno I ni nacz się nie godzi, tylko w piec, bo suchy, Abo więc wszywe trzepać kuśnierzom kożuchy. Ludzie są pręty miastom; wsi, powiaty, miasta Pospolitej rzeczy, z tych w jedno ciało zrasta I w jednę miotłę, która, cokolwiek ją szpeci, Wszelkich grzechów plugawe precz wymiata śmieci; Jeśli się też wewnętrzną rozsypie niezgodą, I miasto, i królestwo zginie swoją szkodą. Sprawiedliwość w zwierzchności
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 29
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
wóz, piszę na ścienie to lema: Przypomni, dawny domie, stare sobie wieki; Jakoż ci od dziada dziś panuje daleki! 489. NIE CZEKA MUS NA OKAZJĄ
Nie czeka okazji konieczna potrzeba, Nie czeka głodny mięsa, dorwawszy się chleba; Nie czeka modnej suknie człek na mrozie nagi, Wdzieje wszywa siermięgę, dziurawe nadragi; A kogo już w chorobie śmierć za gardło chwyta, Każdy dobry, o lepszym lekarzu nie pyta. Nie ma wojna wymówki, lecz kto kogo zdole, Czy to z przodu, czy z tyłu, czy rąbie, czy kole. Nie czeka łodzi, kto już gębą sięga wody,
wóz, piszę na ścienie to lemma: Przypomni, dawny domie, stare sobie wieki; Jakoż ci od dziada dziś panuje daleki! 489. NIE CZEKA MUS NA OKAZJĄ
Nie czeka okazyjej konieczna potrzeba, Nie czeka głodny mięsa, dorwawszy się chleba; Nie czeka modnej suknie człek na mrozie nagi, Wdzieje wszywa siermięgę, dziurawe nadragi; A kogo już w chorobie śmierć za gardło chwyta, Każdy dobry, o lepszym lekarzu nie pyta. Nie ma wojna wymówki, lecz kto kogo zdole, Czy to z przodu, czy z tyłu, czy rąbie, czy kole. Nie czeka łodzi, kto już gębą sięga wody,
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 296
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
szerszenie w gorzkiej zaprawiane jusze. Salamandra pieczona, żółta krakacica, Smolanę sęki, z wapnem smażona żywica. Kuropatwa pod wiecheć, wroni nos z powidłem, Sroczy ogon z bocianim przypiekany skrzydłem. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony. Babi ząb do zatoki, wędzone brodawki, Wszywy kołtun z gnidami tylko dla zabawki. Z młodych żab galareta, chrząszcze do podlewy, Z octem, z pieprzem, z cebulą krążane cholewy.
Niedopyrze duszone i sowie frykasy, Krecie sadło spuszczone pięknie do okrasy. Broda wielka na misie kaszą popluskana, Przy niej ponta niemiecka jajem pomazana, Potym wąsy tabaką brzydko usmarkane I
szerszenie w gorzkiej zaprawiane jusze. Salamandra pieczona, żołta krakacica, Smolanę sęki, z wapnem smażona żywica. Kuropatwa pod wiecheć, wroni nos z powidłem, Sroczy ogon z bocianim przypiekany skrzydłem. Psi bigos z kaparami na zimno robiony, Skok zajęczy z cebulą w oleju smażony. Babi ząb do zatoki, wędzone brodawki, Wszywy kołtun z gnidami tylko dla zabawki. Z młodych żab galareta, chrząszcze do podlewy, Z octem, z pieprzem, z cebulą krążane cholewy.
Niedopyrze duszone i sowie frykasy, Krecie sadło spuszczone pięknie do okrasy. Broda wielka na misie kaszą popluskana, Przy niej ponta niemiecka jajem pomazana, Potym wąsy tabaką brzydko usmarkane I
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 85
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910