chin żołnierz z swywoli, na słonia rzu- O Zwierzętach Historia Naturalna.
cił łupiną z orzechu, słoń tęż samą wziął, i po dniach kilku zdybawszy się stymże żołnierzem, rzucił też w twarz jego. Acosta Bellonus, w swej Azjatyckiej Peregrynacyj pisze, że miał w kompanii swojej słonia, który do gospody w drodze wyboczywszy, będąc głodny, obrok zjadł w żłobie, osła odpędziwszy; ale jak mu też dano obrok, swoją trąbą tyleż oddzielił osłowi, ile jego zjadł jęczmienia, sądząc się nie sprawiedliwym wydziercą. Cardanus libr. 10 subtil, pisze, że czasu jednego słoń miał u swych uszu dwa dzwonki, i niemi na przemiany,
chin żołnierz z swywoli, na słonia rzu- O Zwierzetách Historya Naturalna.
cił łupiną z orzechu, słoń tęż samą wziął, y po dniach kilku zdybawszy się ztymże żołnierzem, rzucił też w twarz iego. Acosta Bellonus, w swey Azyatyckiey Peregrynacyi pisze, że miał w kompanii swoiey słonia, ktory do gospody w drodze wyboczywszy, będąc głodny, obrok ziadł w żłobie, osła odpędziwszy; ale iak mu też dano obrok, swoią trąbą tyleż oddzielił osłowi, ile iego ziadł ięczmienia, sądząc się nie sprawiedliwym wydziercą. Cardanus libr. 10 subtil, pisze, że czasu iednego słoń miał u swych uszu dwa dzwonki, y niemi na przemiany,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 286
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
gubernator monstrować i
salvę czynić z szkodą jednego ubogiego żołnierza, któremu rękę muszkiet, gdy z niego chciał wystrzelić, urwał, tak że mu tylko na skórce zawisła i zaraz mu ją balwierz urżnąć musiał. Bardzo go żałował królewic imć i kazał mu dać na balwierza. Po śniadaniu wyjachawszy byliśmy w Giwe na noc, wyboczywszy wprzód trochę widzieć zacną bardzo fortecę, którą Karzeł piąty zbudować rozkazał, i nazwał ją od swego imienia Charlemont i miejscem samem, bo na skale, i arte zda się być inexpugnabilis.
18. Na obiad byliśmy w Mauwozzin (?), na wieczerzą i na noc w Palisie. Już to księstwo lucemburskie,
gubernator monstrować i
salvę czynić z szkodą jednego ubogiego żołnierza, któremu rękę muszkiet, gdy z niego chciał wystrzelić, urwał, tak że mu tylko na skórce zawisła i zaraz mu ją balwierz urżnąć musiał. Bardzo go żałował królewic jmć i kazał mu dać na balwierza. Po śniadaniu wyjachawszy byliśmy w Giwe na noc, wyboczywszy wprzód trochę widzieć zacną bardzo fortecę, którą Karzeł piąty zbudować rozkazał, i nazwał ją od swego imienia Charlemont i miejscem samém, bo na skale, i arte zda się być inexpugnabilis.
18. Na obiad byliśmy w Mauwozzin (?), na wieczerzą i na noc w Palisie. Już to księstwo lucemburskie,
Skrót tekstu: PacOb
Strona: 77
Tytuł:
Obraz dworów europejskich
Autor:
Stefan Pac
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Kazimierz Plebański
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zygmunt Schletter
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1854
kompanii. Na samem wyjeznem królewic imć, chcąc widzieć pałac gubernatorski w Milanie, powrócił tamtędy jedną swą karocą, i za tąż okazją był u gubernatora duchi di Feria, chociaj go on już był z wieczora pożegnał. Jako był z tego kontent Hiszpan trudno powiedzieć. Byliśmy tego dnia w Pawii na noc, wyboczywszy trochę dla widzenia sławnej onej kartuzji. Ja znowu w tej kompanii furierem i spendytorem.
22. Rano mszy wysłuchawszy i grób ś. Augustyna nawiedziwszy, gdyśmy na wóz mieli wsiadać, znowu przybiegł pocztą poseł od książęcia parmeńskiego i od kardynała Farnezego, któremu gdy prywatną królewic dał audiencją, znowu onej prośby, którą w
kompanii. Na samém wyjezném królewic jmć, chcąc widzieć pałac gubernatorski w Milanie, powrócił tamtędy jedną swą karocą, i za tąż okazyą był u gubernatora duchi di Feria, chociaj go on już był z wieczora pożegnał. Jako był z tego kontent Hiszpan trudno powiedzieć. Byliśmy tego dnia w Pawii na noc, wyboczywszy trochę dla widzenia sławnéj onéj kartuzyi. Ja znowu w téj kompanii furyerem i spendytorem.
22. Rano mszy wysłuchawszy i grób ś. Augustyna nawiedziwszy, gdyśmy na wóz mieli wsiadać, znowu przybiegł pocztą poseł od książęcia parmeńskiego i od kardynała Farnezego, któremu gdy prywatną królewic dał audyencyą, znowu onéj proźby, którą w
Skrót tekstu: PacOb
Strona: 97
Tytuł:
Obraz dworów europejskich
Autor:
Stefan Pac
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Kazimierz Plebański
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zygmunt Schletter
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1854
śmy tego dnia w Capraroli w sławnym onym pałacu kardynała Farnezego, od jego agentów podejmowani wielkim dostatkiem. Są o tym pałacu, jego kosztownem budowaniu, ogrodach, fontanach, a nadewszystko piwnicy z skały wykowanej i win w nich kosztownych księgi drukowane.
21. W Capraroli jadłszy obiad byliśmy w Viterbie na noc, wyboczywszy trochę z drogi do Bania, widzieć bardzo śliczne i misterne fontanny. Tam nas słudzy kardynała Ludowizego, który po kardynale Montalitym to miejsce trzymał, przyjęli kolacją pańską. Po drodze wstępowaliśmy do kościoła jednego cudownego panny najświętszej.
22. Obiedaliśmy w Montesiascone przy sławnej muszkatele, aleśmy lepszą pili w Capraroli. Nocowaliśmy
śmy tego dnia w Capraroli w sławnym onym pałacu kardynała Farnezego, od jego agentów podéjmowani wielkim dostatkiem. Są o tym pałacu, jego kosztowném budowaniu, ogrodach, fontanach, a nadewszystko piwnicy z skały wykowanéj i win w nich kosztownych księgi drukowane.
21. W Capraroli jadłszy obiad byliśmy w Viterbie na noc, wyboczywszy trochę z drogi do Bania, widzieć bardzo śliczne i misterne fontany. Tam nas słudzy kardynała Ludowizego, który po kardynale Montalitym to miejsce trzymał, przyjęli kolacyą pańską. Po drodze wstępowaliśmy do kościoła jednego cudownego panny najświętszéj.
22. Obiedaliśmy w Montesiascone przy sławnéj muszkatele, aleśmy lepszą pili w Capraroli. Nocowaliśmy
Skrót tekstu: PacOb
Strona: 139
Tytuł:
Obraz dworów europejskich
Autor:
Stefan Pac
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Kazimierz Plebański
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zygmunt Schletter
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1854