imiona psowali, Jedne, grzecztijli, a drugie łacnili, Siła ich nawet i pożydowili, Ale ty, księże Dębołęcki, grzeczy Odkrywasz sławę tięh ojczystych rzeczy.
Jużeś odpsował siła abos dziwnie, Sadzając czasem litą rzecz przeciwnie, Na swym Podpierze Wiedymion wywodząc I Dałbe wiedu z Utenia przywodząc Jede pole sztucznie, przez różne wygory; Tyś jego dat tor, twoje to wybory. Każdy z Lacha czcić cieszy się tej sprawie, Że to są iste i sto ryje prawie. A tyś sam prawy Niebolicz, co z nieba Polską przetwarzasz dawność, jako trzeba. Czyli z widzenia, czyś był w zachwyceniu, I stąd te
imiona psowali, Jedne, grzecztiili, a drugie łacnili, Siła ich nawet i pożydowili, Ale ty, księże Dębołęcki, grzeczy Odkrywasz sławę tyęh ojczystych rzeczy.
Jużeś odpsował siła abos dziwnie, Sadzając czasem litą rzecz przeciwnie, Na swym Podpierze Wiedymion wywodząc I Dałbe wiedu z Utenia przywodząc Jede pole sztucznie, przez różne wygory; Tyś jego dat tor, twoje to wybory. Każdy z Lacha czcic cieszy się tej sprawie, Że to są iste i sto ryje prawie. A tyś sam prawy Niebolicz, co z nieba Polską przetwarzasz dawność, jako trzeba. Czyli z widzenia, czyś był w zachwyceniu, I stąd te
Skrót tekstu: WiszDębBar_I
Strona: 593
Tytuł:
Wiersze Andrzeja Wiszowatego do księdza Dębołęckiego
Autor:
Andrzej Wiszowaty
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
, polskie imiona psowali, Jedne grzecznili a drugie łacnili, Siła ich nawet i pożydowili, Ale ty, księże Dębołecki, grzeczy Odkrywasz sławę tych ojczystych rzeczy. Jużeś odpsował siła abos dziwnie, Sadzając czasem litą rzecz przeciwnie, Na swym Podpierze Wiedymion wywodząc I Dalbę wiedu z Utenia przywodząc Jede pole sztucznie, przez rożne wygory: Tyś jego dał tor, twoje to wybory. Każdy z Lacha czcić cieszy się tej sprawie, Że to są iste i sto ryje prawie. A tyś sam prawy Niebolicz, co z nieba Polską przetwarzasz dawność, jako trzeba. Czyli z widzenia, czyś był w zachwyceniu, I stąd te
, polskie imiona psowali, Jedne grzecznili a drugie łacnili, Siła ich nawet i pożydowili, Ale ty, księże Dębołecki, grzeczy Odkrywasz sławę tych ojczystych rzeczy. Jużeś odpsował siła abos dziwnie, Sadzając czasem litą rzecz przeciwnie, Na swym Podpierze Wiedymion wywodząc I Dalbę wiedu z Utenia przywodząc Jede pole sztucznie, przez rożne wygory: Tyś jego dał tor, twoje to wybory. Każdy z Lacha czcic cieszy się tej sprawie, Że to są iste i sto ryje prawie. A tyś sam prawy Niebolicz, co z nieba Polską przetwarzasz dawność, jako trzeba. Czyli z widzenia, czyś był w zachwyceniu, I ztąd te
Skrót tekstu: ZbierDrużWir_I
Strona: 145
Tytuł:
Collectanea...
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1675 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910