Znali to dobrze starzy Pisarze, ponieważ Possidonius według Seneki L. 7, c. 20. napisał: iż podczas zaćmienia słońca postrzeżono kometę w bliskości słońca (było to R. 60. przed Chrystusem Panem) skąd wnosić możemy iż w podobnych okolicznościach więcej widzielibyśmy komet. Od Roku 1757. gdy oczekiwano i wyglądano Komety, która świeciła R. 1682, postrzeżono siedym innych komet w przeciągu siedmiu lat. I gdyby zawsze z podobną pilnością patrzano w niebo, bez wątpienia większąby ich liczbę upatrzono. Często też jednegoż czasu wiele razem widziano komet. X. Ricciolus Jezuita przywodzi sześć tego przykładów, to jest R. 729,
Znali to dobrze starzy Pisarze, ponieważ Possidonius według Seneki L. 7, c. 20. napisał: iż podczas zaćmienia słońca postrzeżono kometę w bliskości słońca (było to R. 60. przed Chrystusem Panem) zkąd wnosić możemy iż w podobnych okolicznościach więcey widzielibyśmy komet. Od Roku 1757. gdy oczekiwano y wyglądano Komety, która świeciła R. 1682, postrzeżono siedym innych komet w przeciągu siedmiu lat. Y gdyby zawsze z podobną pilnością patrzano w niebo, bez wątpienia większąby ich liczbę upatrzono. Często też iednegoż czasu wiele razem widziano komet. X. Ricciolus Jezuita przywodzi sześć tego przykładów, to iest R. 729,
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 12
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
poszło bono Eventu . A tak prawie rzecz mogę Propphetico spiritu KrólA PANA i ossobliwym Ducha świętego Instynktem Bo się tanta Festinatione wybierał pod Wjeden et Alacritate że podobno by był już nieczekał dłużej, Choćby był i połowy tego Niemiał Wojska taką już miał utwierdzoną przyszłego zwycięstwa nadzieję Ale tez i Stamtąd jako dusze z czyśćca wyglądano Desiderabilem Praesentiam Już już wtakim będąc razie właśnie kiedy owo wilk owce doganiając karku, jej chciwą dosiąga Paszczęką A ona tez Chudziątko tym bardziej jeszcze się sili Aby tym czasem kto myśliwy nadiechał a od Gromieł. Tak właśnie z Cesarzem się działo kiedy już z Hukany i desperujący w częściu niemógł swojej salwować stolice, Nieśmiał
poszło bono Eventu . A tak prawie rzecz mogę Propphetico spiritu KROLA PANA y ossobliwym Ducha swiętego Instynktem Bo się tanta Festinatione wybierał pod Wieden et Alacritate że podobno by był iuz nieczekał dłuzey, Chocby był y połowy tego Niemiał Woyska taką iuz miał utwierdzoną przyszłego zwycięstwa nadzieię Ale tez y Ztamtąd iako dusze z czysca wyglądano Desiderabilem Praesentiam Iuz iuz wtakim będąc razie własnie kiedy owo wilk owce doganiaiąc karku, iey chciwą dosiąga Paszczęką A ona tez Chudziątko tym bardziey ieszcze się sili Aby tym czasem kto mysliwy nadiechał a od Gromieł. Tak własnie z Cesarzem się działo kiedy iusz z Hukany y desperuiący w częsciu niemogł swoiey salwować stolice, Niesmiał
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 275v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
rycerz jakiś doświadczony. I Erminiej pytał kiedy skoczył/ Co z niem patrzała na utarczki ony. Tyś Chrześcijany często widywała/ I podobnobyś i tego poznała. 18. Nic Erminia nie odpowiedziała Na to/ o co jej na ten czas pytano: Ale westchnęła i tylko płakała/ Miasto słów których od niej wyglądano. Wprawdzie płacz w sobie przezdzięki trzymała/ Lecz nie tak przedsię aby nie dojźrzano: Kiedy nie pełne westchnienie puściła/ I bawełnicę łzami omoczyła. 19. Potem ta rzecze skrytą pokrywając Miłość/ zmyślonej płaszczem niwnawiści: Miałabym go znać/ kiedy podjezdżając Pod mury/ choć nań nacierali wszyscy/ Mordował moich/
rycerz iakiś doświádczony. Y Erminiey pytał kiedy skoczył/ Co z niem pátrzáłá ná vtárczki ony. Tyś Chrześćiány często widywáłá/ Y podobnobyś y tego poznáłá. 18. Nic Erminia nie odpowiedźiáłá Ná to/ o co iey na ten czás pytano: Ale westchnęłá y tylko płákáłá/ Miásto słow ktorych od niey wyglądano. Wprawdźie płácz w sobie przezdźięki trzymáłá/ Lecz nie ták przedsię áby nie doyźrzano: Kiedy nie pełne westchnienie puśćiłá/ Y báwełnicę łzámi omoczyłá. 19. Potem tá rzecze skrytą pokrywáiąc Miłość/ zmyśloney płaszczem niwnawiśći: Miáłábym go znać/ kiedy podiezdżáiąc Pod mury/ choć nań náćieráli wszyscy/ Mordował moich/
Skrót tekstu: TasKochGoff
Strona: 60
Tytuł:
Goffred abo Jeruzalem wyzwolona
Autor:
Torquato Tasso
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618