się ludzie niełatwo azardują zarzucać komu korupcyją czy kryski przedanie za pieniądze lub inszym sposobem, nie miawszy na to dobrych prób i dowodów: nikt się w takowej materii na przegraną nie podaje tak łatwo. Z drugiej strony, ile łatwo jest poczciwemu prawdziwie człowiekowi i bez zakału żadnego swoję przeciw kalumniatorowi wypróbować niewinność, tyle trudno jest wyjustyfikować się człowiekowi takiemu, który się dał skorrumpować i przeciwko któremu na dowodach rzetelnych i konwinkujących nie zbywa. Nie trzeba więc, generalnie mówiąc, obawiać się, żeby niewinni weksowani byli, a trzeba się spodziewać, że winni byliby zawsze w wielkim niebezpieczeństwie odkrycia ich przedaży tudzież i kary za nią prawem naznaczonej.
Druga jeszcze
się ludzie niełatwo azardują zarzucać komu korrupcyją czy kryski przedanie za pieniądze lub inszym sposobem, nie miawszy na to dobrych prób i dowodów: nikt się w takowej materyi na przegraną nie podaje tak łatwo. Z drugiej strony, ile łatwo jest poczciwemu prawdziwie człowiekowi i bez zakału żadnego swoję przeciw kalumnijatorowi wypróbować niewinność, tyle trudno jest wyjustyfikować się człowiekowi takiemu, który się dał skorrumpować i przeciwko któremu na dowodach rzetelnych i konwinkujących nie zbywa. Nie trzeba więc, generalnie mówiąc, obawiać się, żeby niewinni weksowani byli, a trzeba się spodziewać, że winni byliby zawsze w wielkim niebezpieczeństwie odkrycia ich przedaży tudzież i kary za nię prawem naznaczonej.
Druga jeszcze
Skrót tekstu: KonSSpos
Strona: 276
Tytuł:
O skutecznym rad sposobie
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1760 a 1763
Data wydania (nie wcześniej niż):
1760
Data wydania (nie później niż):
1763
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma wybrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Juliusz Nowak-Dłużewski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
klemencja, tak śmiem suplikować, abyś mi w. ks. mć dobrodziej pozwolił pokornie przypomnieć, że nie byłem nic winien, kiedyś mnie w. ks. mć dobrodziej o pannę Ossolińską z ostatnią niełaską traktował. Czas sam, że nie zdradziłem w niwczym imp. Szeluttę, moją niewinność wyjustyfikował i jo. w. ks. mć dobrodzieju, jako pan sprawiedliwy, wtenczas kiedym ja już o tym cale zdesperował, przyjąłeś mnie do łaski swojej. Potem oskarżony o komisją wohyńską, jest tu przytomny imć pan kanclerz wielki koronny, który dekret komisji wohyńskiej destynowany a Majęstate egzaminował. Niechże wyzna rzetelnie przed
klemencja, tak śmiem suplikować, abyś mi w. ks. mć dobrodziej pozwolił pokornie przypomnieć, że nie byłem nic winien, kiedyś mnie w. ks. mć dobrodziej o pannę Ossolińską z ostatnią niełaską traktował. Czas sam, że nie zdradziłem w niwczym jmp. Szeluttę, moją niewinność wyjustyfikował i jo. w. ks. mć dobrodzieju, jako pan sprawiedliwy, wtenczas kiedym ja już o tym cale zdesperował, przyjąłeś mnie do łaski swojej. Potem oskarżony o komisją wohyńską, jest tu przytomny jmć pan kanclerz wielki koronny, który dekret komisji wohyńskiej destynowany a Maiestate egzaminował. Niechże wyzna rzetelnie przed
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 460
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, a nie chcąc się nikomu z obligacji Wielmożności Waszych narażać, zawodne nietrwałego faworu nadzieje w domowym i od wszelkich publicznych aplikacji dalekim zawarli życiu.
Interea, gdy sam czas, rzetelny najskrytszych machinacji explicatortłumacz, a raczej Bóg, świadek i obrońca niewinności, widocznie et nullo accersito studiobez żadnej stronniczości urodzonego żałującego stolnika brzeskiego wyjustyfikował, tedy Wierność Wasza, wielmożny kanclerzu wielki W. Ks. Lit., manifestem będąc konwinkowany innocentiaprzekonany niewinnością, odrzucone przedtem cum indignatione et conviciisze wzgardą i naganami przepraszania i submisje urodzonego stolnika brzeskiego sam sponte in memoriam revocastisam przez się na pamięć przywołałeś, a oświadczywszy się proprio impulsuz własnego popędu z
, a nie chcąc się nikomu z obligacji Wielmożności Waszych narażać, zawodne nietrwałego faworu nadzieje w domowym i od wszelkich publicznych aplikacji dalekim zawarli życiu.
Interea, gdy sam czas, rzetelny najskrytszych machinacji explicatortłumacz, a raczej Bóg, świadek i obrońca niewinności, widocznie et nullo accersito studiobez żadnej stronniczości urodzonego żałującego stolnika brzeskiego wyjustyfikował, tedy Wierność Wasza, wielmożny kanclerzu wielki W. Ks. Lit., manifestem będąc konwinkowany innocentiaprzekonany niewinnością, odrzucone przedtem cum indignatione et conviciisze wzgardą i naganami przepraszania i submisje urodzonego stolnika brzeskiego sam sponte in memoriam revocastisam przez się na pamięć przywołałeś, a oświadczywszy się proprio impulsuz własnego popędu z
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 521
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, a tu z najgłębszą pokorą suplikuję być nauczonym, quam primam causam dałem do gniewu JOKsięciu IMci kanclerzowi. Suplikuję, aby JOKsiążę IMć w tak poważnym gronie jaśnie oświeconych, jaśnie wielmożnych a Majęstate destynowanych mediatorów raczył mi z pańską i ojcowską wymówić admonicją wszystkie przyczyny uraz swoich, z których jeżeli się jaśnie i widocznie nie wyjustyfikuję, niechże będę prima causa malorum i źrzódłem wszystkich nieszczęśliwości i kłótni. Jeżeli zaś nie przez żadną presumpcją i pychę, nie przez żaden cudzy foment, ale przez ostatnią a gwałtowną potrzebę bronić musiałem honoru mego, więc broniący się nie może być źrzódłem nieszczęścia et prima causa malorum. Nie eksplikuję, w czym bronił
, a tu z najgłębszą pokorą suplikuję być nauczonym, quam primam causam dałem do gniewu JOKsięciu JMci kanclerzowi. Suplikuję, aby JOKsiążę JMć w tak poważnym gronie jaśnie oświeconych, jaśnie wielmożnych a Maiestate destynowanych mediatorów raczył mi z pańską i ojcowską wymówić admonicją wszystkie przyczyny uraz swoich, z których jeżeli się jaśnie i widocznie nie wyjustyfikuję, niechże będę prima causa malorum i źrzódłem wszystkich nieszczęśliwości i kłótni. Jeżeli zaś nie przez żadną presumpcją i pychę, nie przez żaden cudzy foment, ale przez ostatnią a gwałtowną potrzebę bronić musiałem honoru mego, więc broniący się nie może być źrzódłem nieszczęścia et prima causa malorum. Nie eksplikuję, w czym bronił
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 723
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
u siebie niektórych Ichmćw, którzy mówili, że Król żadną miarą nie mógł rozdać Buław na tym trzecim Sejmie, ale niechby dał jeszcze czwarty Sejm, obwieściwszy Województwa o przyczynie tyle Sejmów spełzłych, sensus Województw na Sejmie się otworzy, na ten czas Król uczyni, co mu się będzie lepszego zdało, a tym czasem wyjustyfikuje Dobroć swoję, że nam Praw nie chce łamać. Wszakże już niewypowiedzianą dobrocią poszedł za tą radą, wszak już usprawiedliwił intencje swoje. Mówić może: qvid amplius facere potui et non feci. Chcesz W. Pan, żeby Król z nami szedł za owym Poetą, frustra tenetur ille qvi statuit mori, żeby ręce
u śiebie niektórych Ichmćw, ktorzy mowili, że Krol żadną miarą nie mogł rozdać Buław na tym trzećim Seymie, ale niechby dał ieszcze czwarty Seym, obwieśćiwszy Woiewodztwa o przyczynie tyle Seymow zpełzłych, sensus Woiewodztw na Seymie śię otworzy, na ten czas Krol uczyni, co mu śię będźie lepszego zdało, a tym czasem wyiustyfikuie Dobroć swoię, że nam Praw nie chce łamać. Wszakże iuż niewypowiedźianą dobroćią poszedł za tą radą, wszak iuż usprawiedliwił intencye swoie. Mowić może: qvid amplius facere potui et non feci. Chcesz W. Pan, żeby Krol z nami szedł za owym Poetą, frustra tenetur ille qvi statuit mori, żeby ręce
Skrót tekstu: KonSRoz
Strona: 59
Tytuł:
Rozmowa pewnego ziemianina ze swoim sąsiadem
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
okoli- „cznościach na czwartym już dla oczywistych przyczyn sine ordine kapiącym Sejmie, usiłowałby W. K. Mść obligować do tego, samby się samochcąc poddał na owę ze wszech miar prawdziwą krytykę: Leges egregiae res sunt, sed Legibus utens exactè nimium, sycophanta mihi esse videtur. „A najbarziej, wszak PANIE MIŁOŚĆIWY wyjustyfikowałeś już dosyć szczerze intencje swoje przed światem całym, niemasz albo tak tępego rozumu, albo tak złego serca, niemasz jednym słowem nikogo w tym całym Państwie, ktoby jaśnie nie uznał: że W. K. M. wziąwszy to sobie za osobliwą maksymę Regium id quoque pulcherrimumque esse, tantum posse,
okoli- „cznośćiach na czwartym iuż dla oczywistych przyczyn sine ordine kapiącym Seymie, uśiłowałby W. K. Mść obligować do tego, samby śię samochcąc poddał na owę ze wszech miar prawdźiwą krytykę: Leges egregiae res sunt, sed Legibus utens exactè nimium, sycophanta mihi esse videtur. „A naybarźiey, wszak PANIE MIŁOŚĆIWY wyiustyfikowałeś iuż dosyć szczerze intencye swoie przed światem całym, niemasz albo tak tępego rozumu, albo tak złego serca, niemasz iednym słowem nikogo w tym całym Państwie, ktoby iaśnie nie uznał: że W. K. M. wziąwszy to sobie za osobliwą maxymę Regium id quoque pulcherrimumque esse, tantum posse,
Skrót tekstu: KonSRoz
Strona: 91
Tytuł:
Rozmowa pewnego ziemianina ze swoim sąsiadem
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733