najznaczniejsze, krom innych, których słabość nasza tak rzetelnie poznawać nie może exercendi, castigandi, puniendi, dla wyuczenia, wyćwiczenia, i dla ukarania. Pleraque enim ista immissio cladium, aut bonos exercet, aut lapsos castigat, aut improbos (eaque omnia nostro bono) punit. Każde pospolicie z tych plag dopuszczenie, albo wyucza dobrych, albo upadłych ćwiczy, albo karze niecnotliwych, a to jednak wszystko dla dobra naszego.
Co do pierwszego końca, te wyuczenia i doświadcznie dobrych, codzienne widziemy; że plagi dobrzy albo zosobna, albo też wespół ze złemi cierpią, widziemy mówię, i dziwujemy się, bo ani przyczyny poznać dobrze możemy,
nayznacznieysze, krom innych, których słabość nasza tak rzetelnie poznawać nie może exercendi, castigandi, puniendi, dla wyuczenia, wyćwiczenia, i dla ukarania. Pleraque enim ista immissio cladium, aut bonos exercet, aut lapsos castigat, aut improbos (eaque omnia nostro bono) punit. Każde pospolicie z tych plag dopuszczenie, albo wyucza dobrych, albo upadłych ćwiczy, albo karze niecnotliwych, á to iednak wszystko dla dobra naszego.
Co do pierwszego końca, te wyuczenia i doświadcznie dobrych, codzienne widziemy; że plagi dobrzy albo zosobna, albo też wespoł ze złemi cierpią, widziemy mówię, i dziwuiemy się, bo ani przyczyny poznać dobrze możemy,
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 141
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
. Rozdział V.
Jest też jeszcze ozdoby tej powszechnej skryty jakiś, a nam pożyteczny barzo skutek, że pospolicie po tych ciężkich plagach, nie tylko czasy szczęśliwe następują, ale też poprawa nas samych, i lepsze aniżeli przedtym we wszystkim postępki. Naprzykład, długie i srogie wojny trapią naród jaki, też same częstokroć wyuczają ludzie od lepszego przywodząc doświadczenia; polityczniejsze przynoszą obyczaje, i nauki. Rzymianie kiedyś ledwie nie całemu światu ciężkie panowania włożyli jarzmo, ale jarzmo tymże samym, które zawojowali narodom pożyteczne, bo jako słońce ciemności rozpędza, tak oni grubiaństwo i dziką jakąś nieludzkość z ich odpędzili zmysłów. Coby z Francuzów, Anglików,
. Rozdział V.
Jest też ieszcze ozdoby tey powszechney skryty iakiś, á nam pożyteczny barzo skutek, że pospolicie po tych cięszkich plagach, nie tylko czasy szczęśliwe następuią, ale też poprawa nas samych, i lepsze aniżeli przedtym we wszystkim postępki. Naprzykład, długie i srogie woyny trapią narod iaki, też same częstokroć wyuczaią ludzie od lepszego przywodząc doświadczenia; politycznieysze przynoszą obyczaie, i nauki. Rzymianie kiedyś ledwie nie całemu światu cięszkie panowania włożyli iarzmo, ale iarzmo tymże samym, które zawoiowali narodom pożyteczne, bo iako słońce ciemności rozpędza, tak oni grubiaństwo i dziką iakąś nieludzkość z ich odpędzili zmysłow. Coby z Francuzow, Anglikow,
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 162
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
w tym czasie, którego cierpią; w tych okolicznościach, za które cierpią, to byliż winni inszego czasu, i w inszych okolicznościach, za co ich Bóg dopiero z niedościgłych swoich Sądów karze; nadto, żeby się niestali godnemi tej kary, zawsze prosto po drogach Boskich chodząc, to Bóg ich albo karaniem wyucza, aby nie zboczyli, alboli też tylko dla tego uciska, aby więcej zasługi mieli, i jego przyjaźni godniejszemi się stali. Wszakże i Job był niewinny i sprawiedliwy, a jednakże mówi: Ręka Pańska dotknęła mię. Nakoniec my tylko podług oka i praw sądziemy, a Bóg podług myśli i serca każdego
w tym czasie, którego cierpią; w tych okolicznościach, za które cierpią, to byliż winni inszego czasu, i w inszych okolicznościach, za co ich Bóg dopiero z niedościgłych swoich Sądow karze; nadto, żeby się niestali godnemi tey kary, zawsze prosto po drogach Boskich chodząc, to Bóg ich albo karaniem wyucza, aby nie zboczyli, alboli też tylko dla tego uciska, aby więcey zasługi mieli, i iego przyiaźni godnieyszemi się stali. Wszakże i Job był niewinny i sprawiedliwy, á iednakże mówi: Ręka Pańska dotknęła mię. Nakoniec my tylko podług oka i praw sądziemy, á Bóg podług myśli i serca każdego
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 186
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
żadnego/ coby ich mógł ratować. Przedają im tam i gnój człowieczy/ nie tylo insze rzeczy. A żeby się żaden nie wymawiał/ iż nie ma co robić/ każdy przeto winien bawić się rzemiosłem ojcowskim. Dla tegoż gdy się rodzą dzieci z rzemiosłem w domu/ i z obwiąskiem aby je robili/ wyuczają się go/ jakby bez ciężkości/ prawie doskonale. A kto nie może zdobyć się na pożywienie z ziemie/ zdobywa się na nie na wodzie: i niemniej ludzi mieszka na wodzie/ jako i na ziemi: abowiem barzo wiele familij mieszkają po wodach na barkach/ nie wychodząc przez długi czas na ziemię. A z
żadnego/ coby ich mogł rátowáć. Przedáią im tám y gnoy człowieczy/ nie tylo insze rzeczy. A żeby się żaden nie wymawiał/ iż nie ma co robić/ káżdy przeto winien báwić się rzemięsłem oycowskim. Dla tegoż gdy się rodzą dźieći z rzemięsłem w domu/ y z obwiąskiem áby ie robili/ wyuczáią się go/ iákby bez ćiężkośći/ práwie doskonále. A kto nie może zdobyć się ná pożywienie z źiemie/ zdobywa się ná nie ná wodźie: y niemniey ludźi mieszka ná wodźie/ iáko y ná ziemi: ábowiem bárzo wiele fámiliy mieszkáią po wodách ná barkách/ nie wychodząc przez długi czás ná źiemię. A z
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 93
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609