. Rozdział V.
Jest też jeszcze ozdoby tej powszechnej skryty jakiś, a nam pożyteczny barzo skutek, że pospolicie po tych ciężkich plagach, nie tylko czasy szczęśliwe następują, ale też poprawa nas samych, i lepsze aniżeli przedtym we wszystkim postępki. Naprzykład, długie i srogie wojny trapią naród jaki, też same częstokroć wyuczają ludzie od lepszego przywodząc doświadczenia; polityczniejsze przynoszą obyczaje, i nauki. Rzymianie kiedyś ledwie nie całemu światu ciężkie panowania włożyli jarzmo, ale jarzmo tymże samym, które zawojowali narodom pożyteczne, bo jako słońce ciemności rozpędza, tak oni grubiaństwo i dziką jakąś nieludzkość z ich odpędzili zmysłów. Coby z Francuzów, Anglików,
. Rozdział V.
Jest też ieszcze ozdoby tey powszechney skryty iakiś, á nam pożyteczny barzo skutek, że pospolicie po tych cięszkich plagach, nie tylko czasy szczęśliwe następuią, ale też poprawa nas samych, i lepsze aniżeli przedtym we wszystkim postępki. Naprzykład, długie i srogie woyny trapią narod iaki, też same częstokroć wyuczaią ludzie od lepszego przywodząc doświadczenia; politycznieysze przynoszą obyczaie, i nauki. Rzymianie kiedyś ledwie nie całemu światu cięszkie panowania włożyli iarzmo, ale iarzmo tymże samym, które zawoiowali narodom pożyteczne, bo iako słońce ciemności rozpędza, tak oni grubiaństwo i dziką iakąś nieludzkość z ich odpędzili zmysłow. Coby z Francuzow, Anglikow,
Skrót tekstu: KryszStat
Strona: 162
Tytuł:
Stateczność umysłu
Autor:
Andrzej Kazimierz Kryszpin Kirszensztein
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
żadnego/ coby ich mógł ratować. Przedają im tam i gnój człowieczy/ nie tylo insze rzeczy. A żeby się żaden nie wymawiał/ iż nie ma co robić/ każdy przeto winien bawić się rzemiosłem ojcowskim. Dla tegoż gdy się rodzą dzieci z rzemiosłem w domu/ i z obwiąskiem aby je robili/ wyuczają się go/ jakby bez ciężkości/ prawie doskonale. A kto nie może zdobyć się na pożywienie z ziemie/ zdobywa się na nie na wodzie: i niemniej ludzi mieszka na wodzie/ jako i na ziemi: abowiem barzo wiele familij mieszkają po wodach na barkach/ nie wychodząc przez długi czas na ziemię. A z
żadnego/ coby ich mogł rátowáć. Przedáią im tám y gnoy człowieczy/ nie tylo insze rzeczy. A żeby się żaden nie wymawiał/ iż nie ma co robić/ káżdy przeto winien báwić się rzemięsłem oycowskim. Dla tegoż gdy się rodzą dźieći z rzemięsłem w domu/ y z obwiąskiem áby ie robili/ wyuczáią się go/ iákby bez ćiężkośći/ práwie doskonále. A kto nie może zdobyć się ná pożywienie z źiemie/ zdobywa się ná nie ná wodźie: y niemniey ludźi mieszka ná wodźie/ iáko y ná ziemi: ábowiem bárzo wiele fámiliy mieszkáią po wodách ná barkách/ nie wychodząc przez długi czás ná źiemię. A z
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 93
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609