miał Trysmegistem, którym się nażywać raczysz, to rzecz nie podobna, bo jeden tylko znajdował się w świecie, o którym to wiem, iż był Merkuriuszem nazwany, którego Egiptianie za Filozofa, Kapłana i Króla swego, oraz mieli. B. I tak o krwawych i wojennych dyskurs szerząc dziełach, powiesz językiem międzianym a złotobrzmiącemi słowy, iż wsiadającemu na koń, gniew z srogością kładą na mnie zbroję, strach przynosi szyszak, hałas i niezgoda w koło się obwija tarcze, a Śmierć nieuchronna podaje mi włócznią, dla uczynienia ostatniej poraski, i pogromu, w Nieprzyjacielskich pułkach. T. Pomienione osoby usłyszawszy powieść tak ostrą, i dziwną, rozumieć
miał Trysmegistem, ktorym się náżywáć raczysz, to rzecz nie podobna, bo ieden tylko znáydował się w świećie, o ktorym to wiem, iż był Merkuriuszem názwány, ktorego Aegyptiánie zá Philosophá, Kápłáná y Krolá swego, oraz mieli. B. Y ták o krwáwych y woiennych dyskurs szerząc dźiełách, powiesz ięzykiem międźiánym á złotobrzmiącemi słowy, iż wśiádáiącemu ná koń, gniew z srogośćią kłádą ná mnię zbroię, strach przynośi szyszak, háłás y niezgodá w koło się obwiia tarcze, á Smierć nieuchronna podáie mi włocznią, dla vczynienia ostatniey poraski, y pogromu, w Nieprzyiaćielskich pułkách. T. Pomienione osoby vsłyszawszy powieść ták ostrą, y dźiwną, rozumieć
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 2
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
co je temi słowy sprawił:
“Pociechę wam wielką niosę, jako zwiędłym ziółkom rosę, że zbawienne dzisia Plemię nawiedziło w ciele ziemię.
W Dawidowym on Król grodzie, co świat stawi na swobodzie, a wy ten znak bierzcie sobie: uwinione Dziecię w żłobie”.
Rzekł, a zaraz piórem rączym Zboczył z wojskiem złotobrzmiącym, popuściwszy słodsze głosy nad łabęcie pod niebiosy.
Jednym wszyscy krzyczą tonem: “Najwyższemu cześć z ukłonem, a na niskiej pokój roli ludziom chętnym w dobrej woli!”.
Oni też wnet spieszą krokiem, mówiąc: “Pódźmy, aza okiem oglądamy, co się zstało, że Bóg oblókł na się ciało”.
co je temi słowy sprawił:
“Pociechę wam wielką niosę, jako zwiędłym ziółkom rosę, że zbawienne dzisia Plemię nawiedziło w ciele ziemię.
W Dawidowym on Król grodzie, co świat stawi na swobodzie, a wy ten znak bierzcie sobie: uwinione Dziecię w żłobie”.
Rzekł, a zaraz piórem rączym Zboczył z wojskiem złotobrzmiącym, popuściwszy słodsze głosy nad łabęcie pod niebiosy.
Jednym wszyscy krzyczą tonem: “Najwyższemu cześć z ukłonem, a na niskiej pokój roli ludziom chętnym w dobrej woli!”.
Oni też wnet spieszą krokiem, mówiąc: “Pódźmy, aza okiem oglądamy, co się zstało, że Bóg oblókł na się ciało”.
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 36
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995